...... więc wasza moze być podobna do mojej.......

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

...... więc wasza moze być podobna do mojej.......

przez Carina 14 paź 2006, 00:13
witam moja historia jest podobana do waszej więc i wasza moze być podobna do mojej chorowałm 3 lat i wiele zmieniam w swoim zyciu zeby wyzdrowieć próbowałam wszystkiego najpierw leczenie psychotropami przez 2 lata potm bioenergoterapełtów BRT
irydolog chodziłąm na jogę płakałam codziennie i błagałm boga zeby mi darował i darował jestem zdrowa ludzie nie załamujcie się kazdy z was jest indywidualnością musicie zajrzć głęboko w siebie zeby usłyszeć co was tak męczy nie wolno się poddawać i prómujcie zyć bliżej natury więcej o siebie dbać chodzić na spacery i teraz tu ktoś kto nie moze wychodzić z domu pomyśli co ja gadam tak niech te osoby kupią sobie jogę na kasecie ona naprawdę poprzez pokonywanie swojego ciała buduje wewnętrzną siłę która pozwoli wam zwalczyc to w sobie polecam tez mleczko przczele 1 g dzienie przez 45 dni potem to odbudowuje układ nerwowy i nietylko ta choroba to nie tylko nierozwiązane problemy to również pesymistyczne podejście do zycia które mieliście jeszcze przed chorobą to błedy w odzywianiu nie spanie po nocach wykańczanie organizmu poprzez to wszystko organizm nie tylko stracił odpornośc na choroby jego wszystkie tkanki i organy nie funkcjonują prawidłowo co powoduje niedotlenianie mózgu i osłąbienie układu nerwowego a potem juz wystarczy zapalnik typu jakieś zatrucie itp zeby rozpoczęłą się napady paniki i lęk naprawde polecam przede wszystkim zadbanie o stabilny tryb zycia odpowiednią diete jak również ćwiczenia fizyczne to jet trudna na pocżatku ale potem wchodzi w krew i to jest moja metoda na zdrowie która jest tak banalna ze nikt z was nie bierze jej tak naprawdę pod uwagę polecam ją ludziom którzy naprawdę chcą wyzdrowiec i nie sa leniuchami a ich choroba jest spobem na unikanie odpowiedzialności

pozdrawiam was wszystkich i zyczę wam powodzenia musicie dać z siebie wszystko joga joga i jeszcze raz joga
mozna wyzdrowiec
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 paź 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez ~Maja 14 paź 2006, 10:44
Witaj. Podziwiam Cię za to, że miałaś siłę, chęć i sposób na pozbycie się tego cholerstwa... I cieszę się, że znalazłaś na to sposób ( którym okazała się być po prostu joga!) ale uogólniając, tak naprawdę pomógł RUCH, który wyelminował przesadne zadręczanie się i siedzenie w miejscu. Gratuluję. :**

( Ja chciałabym znowu zacząć jeździć konno, bo to uczyło mnie pewnego rodzaju otwarcia się na ludzi {ciekawe, jak? } :roll: Ale w ten sposób też czułam się jak jednostka natury :mrgreen: ... I ta więź z końmi. Aah.

Carina napisał(a):pokonywanie swojego ciała buduje wewnętrzną siłę która pozwoli wam zwalczyc to w sobie

Podobno wspinaczka skałkowa przynosi największe efekty. Wspinasz się.. wspinasz...A gdy jesteś już na szczycie jakiejś tam skałkowej górki, i oglądasz widoczki z góry - masz świadomość, że jak wspięłaś się tak wysoko, to możesz wszystko.
(ale nie sądzę by ten sposób u góry jakoś specjalnie pomógł osobom z agorafobią i lękiem wysokości :( )
Pozdrawiam.
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

przez runa 15 paź 2006, 00:08
Witaj Carina
Ja cwicze jogę od 7 lat a choruje od 5 od niedawna ćwicze tai chi i chi qunq owszem pomaga ale jak tu wygrac ze stresem, ktory poglebia chorobe i powoduje nawroty stanó lękowych....? dodam ze oddechy itp nie pomagają mi :cry:
DONIEŚ NA SWÓJ LĘK. JEST TO JEDYNY POŻYTEK Z DONOSÓW.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 maja 2006, 16:32
Lokalizacja
gdansk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ode mnie

przez Aga1 15 paź 2006, 21:30
Najlepsza terapia to znalezc jakies zajecie i nie myslec o chorobie. Pozdrawiam
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez Poziomka 22 paź 2006, 00:20
Co do yogi: moja terapeutka twierdzi, że yoga nie bardzo pomaga "dynamicznym" charakterom, czyli takim ludziom, którzy mają duszę wojownika ;) co często sie zdaża np. urodzeniowym "baranom". Yoga tutaj "przyklepuje" jakby emocje, które powinny byc wywalone na zewnątrz a nie schowane. z tego powodu nie poleca też np. "ognistym" przynajmniej na początku medytacji. Lepiej sprawdziłby sie tutaj mocny marsz (polecam z kijami), bębny ;), wywrzeszczenie przy zamknietych szybach samochodu czy cokolwiek innego co pomoże wywalic złość, gniew i co tam komu zalega...
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
14 paź 2006, 15:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do