technika eliminująca agresję

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

technika eliminująca agresję

przez aspagnito 21 lis 2012, 17:37
Jest taka technika psychologiczna, między innymi eliminacji agresji i zapewnienia sobie na jakiś tam czas stabilizacji emocjonalnej, rozsądku i rozwagi w podejmowaniu decyzji. Technika działa najlepiej, gdy jest powtarzana codziennie i stosuje się ją przez 15 minut. Przede wszystkim wykorzystuje kolory do osiągnięcia takiego swoistego efektu "kohezji umysłu" i pogłębienia własnego rozumienia synestezji.
Polega na tym, że kładziemy się prosto na te piętnaście minut na łóżku, podkładamy sobie pod głowę poduszkę i krzyżujemy ręce na splocie słonecznym oraz zamykamy oczy, wyobrażając sobie kolory. Tu najważniejsze jest pilnowanie tego, że mamy literalnie przestrzegać tylko wyobrażania sobie kolorów zgodnie z pewnymi zasadami i eliminować wszystkie dodatkowe skojarzenia i wrażenia, które zaburzają tą konkretnie technikę. Stąd technika ta ma określony poziom trudności.
Wyobrażamy sobie cały panteon kolorów i mniejsza o ich synestetyczne znaczenia. Warto wiedzieć jakie są, gdyż ta wiedza uświadamia nam, że nie powinniśmy w tej technice zgadzać się na te dodatkowe skojarzenia i wrażenia, które się pojawiają. Jeśli byśmy sobie na to pozwolili, szybko okazałoby się, że technika jest nieskuteczna i praktycznie nie wyobrażamy sobie tych kolorów. Przez ukrócanie takich przeróżnych skojarzeń i wrażeń uczymy się kontrolować naszą potrzebną spontaniczną kreatywność.

1. kolor biały - mężność
2. kolor żółty - oświecenie
(3 kolory światła):
3. kolor zielony - kolor nadziei
4. kolor czerwony - kolor wiary
5. kolor niebieski - kolor miłości
(tak w pszczelarstwie na prawie całym świecie kolorami oznacza się cykle roczne, w Czechach dodatkowo wlicza się kolor 6)
6. kolor czarny - kolor tajemnicy (wraz z kolorem żółtym podkreślają inteligencję)
7. kolor jasnobrązowy - kolor ekskrementów
8. kolor ciemnobrązowy - kolor modlitwy
9. kolor purpury (m) i kolor bordo (k) (kolor róży) - kolor ekstazy, czyli oświeconej spontanicznej świadomości, a nie wrażeń seksualnych
10. "kolor" przezroczysty - solidność
11. kolor szary - kolor nijakości
12. kolor złoty - kolor pełni
oraz...
kolor zgniłozielony - kolor pieniędzy
kolor pomarańczowy - kolor wrażeń paraekstatycznych (lubią go dzieci)
a następnie:
- skala różnych kolorów skojarzonych "ad hoc"
- trzy "nasze" kolory, nad którymi pracujemy, a których nie potrafimy sobie wyobrazić, gdyż "nikt ich jeszcze nigdy nie widział".

Mimo wszystko w całej tej technice najważniejszy jest kolor biały ("to światła się najbardziej boimy.. nie cieni"), a kolor biały to mimo wszystko przede wszystkim najważniejszy kolor całego światła. Kolor ten ma w naszej świadomości istnieć jak najczęściej i jak najdłużej oraz ma być przerażająco jasny i rozświetlać całą naszą świadomość, jednocześnie wyrażając naszą chwilową eliminację ego, przez łączenie id z superego w jedynym przyjemnym i racjonalnym strachu.. strachu przed dyscypliną, która powinna obowiązywać każdego. Ego ma działać w całej reszcie kolorów, a pracując nad ostatnimi kolorami powinniśmy uruchomić wyobraźnię, której tak "ciepełkowato" nie rozumiemy, a którą rozumiemy jako coś wielkiego, ważnego i odważnego.
Wolno (a nawet powinno się) przeskakiwać hektycznie z jednego koloru do drugiego.
To już chyba wszystko. Życzę systematyczności.
Pzdr..
aspagnito
Ostatnio edytowano 24 lis 2012, 10:40 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu Witam, zmodyfikowano tytuł wątku
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 lis 2012, 17:32

technika eliminująca agresję

przez Siddhi 26 lis 2012, 14:38
Ile mądrych słów.
Wolno (a nawet powinno się) przeskakiwać hektycznie
hektycznie :? :?:
Sam to wymyśliłeś?
Siddhi
Offline

technika eliminująca agresję

przez aspagnito 30 kwi 2014, 12:19
Tak, choć nie do końca,
Z tą nadrzędnością koloru białego, to mi koleżanka pomogła. Byłem pacjentem IPiN na F10 u Prof. Wciórki. Wielokrotnie starano się mnie, nawet tam, przekonać, że jeśli ja widzę coś jako szare, to dla kogoś innego może to być fioletowe. Jestem informatykiem z wykształcenia i trochę mi się nie podobał z pewnych przyczyn ten tryb myślenia.
Jeśli ktoś jest świadom tego, co widzi w tym tekście, to najbliżej temu do Żydowskiej Kabały. Kabaliści wierzą, iż istnieje wspólny mianownik dla całego wszechświata i bazują na pewnych spostrzeżeniach własnych wizjonerów. Zwłaszcza tego, który w ciemnej jaskini spędził 40 lat, aby wyjść z niej i oddać w ręce ludzi Kabałę. Z innej strony jest tak, że co 20.000 osoba rodzi się ze zrośniętą bruzdą w mózgu, co nie jest żadnym zaburzeniem, ale wywołuje to kojarzenie symboli, zwane synestezją. Nie zawsze osoby te wykazują takie samo podejście do symboli, ale samą synestezję można w sobie wskrzesić i niekoniecznie musi się ona wiązać z fizycznymi zmianami w mózgu.
Mózg ludzki jest na pewno swego rodzaju tajemnicą i wysoce nieetycznym jest łączenie mózgu ludzkiego z procesorem, który mógłby rzekomo poprawić funkcjonowanie mózgu. To ewidentne pole do nadużyć, zwłaszcza przez oddanie jakiemuś człowiekowi władzy nad samostanowieniem innych... a tym samym nadanie cech psychotycznych pacjentowi z takim chipem w mózgu. Ktoś taki byłby poza wszelką kontrolą, a zwykłe poczucie alienacji zadecydowałoby o ujawnieniu się najbardziej z negatywnych cech psychiki.
Tak, Kabała to religia. Mi udało się opisać trzon synestezji silnie związanej z synchronią i synergią, gdyż ufam, iż środowiska naukowe są w stanie opisać na bazie spostrzeżeń Internautów coś takiego, jak "Język Deficytu Teorii Umysłu". Jeśli wszyscy wykazujemy podobne zachowania, które są nam w znakomitej większości wspólne, to i sam sposób pojmowania na podstawowym poziomie powinien być nam wspólny.
Można to porównać z procesorem (chodzi o mózg), nad którym natura pracowała przez miliardy lat. Dziś najnowsze zdobycze ewolucyjne są większości z nas wspólne, chociaż procesory te wykazują różny stopień aktywacji, czy zużycia. Proszę sobie jednak wyobrazić, że każdy z fragmentów mózgu jest pierwotnie za coś odpowiedzialny i nie jest tak, że każdy rodzi się z chaosem w głowie, a porządek w tej głowie tworzy się na zasadzie czyjegoś tam widzi mi się. Można na pewno mówić o zjawisku "szyny", która jest wspólna nie tylko człowiekowi, ale i istocie zjawisk we wszechświecie. Jeśli więc człowiek ewolucyjnie skopiował cząstkę elementarnych zjawisk kosmicznych, posiada nie tylko procesor zdolny do przeliczeń i rozpoznawania prawdopodobieństwa, ale też i umiejętność oceny i odróżnienia prawdy od fałszu. To co mamy w głowie jest odbiciem praw natury, inaczej nie bylibyśmy w stanie podejrzewać o tym, co jest tą prawdą, a nasze poszukiwania byłyby jałowe.
Stąd, jeśli nasz "procesor" nie ma zaburzonych funkcji, rozumiemy wszystko w sposób uniwersalny, na podstawowym poziomie. Jeśli bierzemy pod uwagę większą złożoność, którą pojmujemy najczęściej zdawkowo (nie zagłębiając się w abstrakcje), nasz umysł bardziej skupia się na "koszuli bliższej ciału". Wciąż jednak w każdym z nas jest ten potencjał, aby rozpoznawać to, co jest prawdą, a co tylko poszukiwaniem jej.
Wiem, iż istnieje coś takiego, co nazwałem językiem FLEHTI. To najbardziej pierwotna forma, w której mózg na podstawie prostych połączeń, z kątami prostymi, tworzy proces myślowy. Ta forma jest pierwotna, więc przedstawianie jej w formie czarno-białej jest najbardziej adekwatne.
Poza tym uważam, że każdy człowiek nosi w sobie ewolucyjne ślady jakiejś pierwotnej wiedzy. Gdyby utworzyć odpowiedni algorytm można by "zmazy" podczas badań EEG odczytywać jak w filmie "Contact" z Jodie Foster.
Obrazek
Obrazek
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 lis 2012, 17:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do