MOTYWACJA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

MOTYWACJA

przez Saraid 02 sie 2012, 06:39
Warto żyć dla tych dobrych chwil szczęscia które każdemu sie przydarzja.
Saraid
Offline

MOTYWACJA

Avatar użytkownika
przez slow motion 02 sie 2012, 07:25
motywacją jest nowy rok w którym zaczynam nowe życie. Mam wiele niespełnionych marzeń, wiele celów, wspaniałego chłopaka, który wspiera mnie całym sobą i wolę walki.
Wiem, że może być pięknie.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

MOTYWACJA

przez mjp 03 sie 2012, 11:16
Warto próbować aby realizować swoje plany, starać się spełniać marzenia -> żeby być.

Warto próbować, bo to zgodne z naszą naturą. Post o zwierzętach i harmonii był bardzo mądry. Czasem gdy się wyłączy analizowanie i skupi na drobnych sprawach - zapachu powietrza po burzy, śpiewie ptaków albo dźwiękach świerszczy, przyjemnym cieple słońca, "smaku" wody w ciepły dzień, to naprawdę się chce żyć. Warto próbować.

Kiedyś miałem na pulpicie przyjemny cytat:

"Nieustanny natłok myśli powoduje zagubienie,
Dlatego nie porównuj, ale spróbuj."

"Ja jestem wspaniały, ty jesteś wspaniały.
Na swoją miarę uszyty cały.
Wszechświat gwiazdami mruga.
Życie to dar i twój sługa. " ;)

Może więc trzeba po prostu żyć, dobrze wykorzystać ten czas jaki mamy a nie zastanawiać się tyle nad powodami?
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

MOTYWACJA

Avatar użytkownika
przez Sikorka77 07 sie 2012, 15:58
...bo boje sie samego momentu umierania, tego bólu... po mojej próbie strach sie wzmocnił bo to była straszna męczarnia...
możliwe że trzyma mnie zbieranie siły i odwagi by zrobić to ponownie i mieć święty spokój no i kilka rzeczy, które zawsze chciałam doświadczyć w moim marnym żywocie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
10 maja 2012, 09:58
Lokalizacja
Obywatel Świata

MOTYWACJA

przez nomorewords43 07 sie 2012, 17:05
Autodestrukcja napisał(a):Witam.
Poproszę o argumenty. wszystkie. Dlaczego warto próbować. Dlaczego warto utrzymywać się przy życiu. Dlazcego warto próbować wygenerować wolę życia. Trafne będę zbierać i przyczepiać na ścianę... Bo nawet jak sama już siebie racjonalnie przekonam... zaraz o tym zapominam...

Pozdro
Motywacja to podstawa


A to ma być wątek autobiograficzny, czy poradnikowy?
bo jeśli autobiograficzny to się trochę wstydzę tak na forum.
a jeśli poradnikowy to zacznę od podstaw, żeby nie było całkiem off- topowo:

Warto się zakochać i być kochanym, wtedy powstaje dodatnie sprzężenie zwrotne, perpetuum mobile itp.
dopóki miłość się nie skończy. Wiem, że ta rada jest krótkoterminowa,
ale na jakieś 20 lat miłość może wystarczyć, a potem się pomyśli...

Przepraszam, czy mam tu przepisać jakąś książkę np. "Motywacja bez granic"?
Wtedy wyszedłbym na mądrego i na łamiącego prawa autorskie?
nomorewords43
Offline

MOTYWACJA

przez klarunia 07 sie 2012, 20:24
Ja uważam, ze warto żyć, ponieważ jestem sobą i jestem absolutnie niepowtarzalna. Żyję po to, żeby wykonać jedno zadanie, do którego jestem stworzona: byc sobą. Wnieść do świata swoją indywidualność. Gdyby mnie nie było to swiat byłby w jakiś sposób uboższy, bo nikt nie wykonalby za mnie tego mojego jednego zadania. Poza tym według mojej religii (katolickiej) człowiek jest stworzony na obraz Pana Boga, wiec jest kimś... wspanialym. I dla mnie milość Pana Boga do mnie ma kształt mojej twarzy. Według Niego miałam być dokładnie taka jaka jestem, bo mnie taką stworzył. Wierzę w to.

-- 07 sie 2012, 20:39 --

Pieniądze mogę stracić, rzeczy mogę stracić, mogę zapomnieć zdobytą wiedzę, nawet przyjaciele odchodzą i odejść może czlowiek, w którym jestem zakochana. Ale ja zostanę i zabiorę siebie wszędzie, dokądkolwiek nie pojdę... więc żyję dla siebie, ze względu na swoją wartość. W ogóle przez wiele lat nie cieszylam się z tego, kim jestem. I czułam się tak, jakbym nie zyla naprawde. Jakby życie przelewalo mi się przez ręce, marnowało... Brakowało mi tej radości z siebie. Dopiero teraz zaczynam czuć, że żyję naprawdę. To jest moja filozofia, mój sens życia. jeżeli ktoś chce, może ją oczywiscie odrzucić.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

MOTYWACJA

Avatar użytkownika
przez diatas 08 sie 2012, 05:13
zgadzam się z klarunią w 100%,
być sobą bez tych wszystkich masek to najlepsze co nas w życiu może spotkać
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

MOTYWACJA

przez Saraid 08 sie 2012, 06:49
Klarunia pięknie napisane.BRAWO.
Saraid
Offline

MOTYWACJA

przez klarunia 15 sie 2012, 09:57
dziękuję :)
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

MOTYWACJA

przez dzenes 02 wrz 2012, 16:15
Pragnienie bycia silnym, a stres.

Właściwie to ja mam depresje, nie radze sobie psychicznie np w sytuacji, gdy ktoś jest wygadany, a mi brakuje zasobu słów, to powoduje że czuje sie stłumiony, przez co nastepuje blokada w nabieraniu siły, do tego mam problemy seksualne, pożądanie seksualne jest dla mnie osłabiające, do tego aby mieć seks musiałbym ponieść wysiłek, co mnie dodatkowo męczy i ryzykować, że dziewczyna mnie odrzuci, co jest kolejnym ciosem w moją psychike. Do tego nie moge zasypiać/wysypiać sie. Miałem stany uwolnienia sie od seksualności, stresu, ale to sie zawsze kończy i jak tu silnym być.
Ostatnio edytowano 08 wrz 2012, 09:42 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu Depresja
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 16:13

MOTYWACJA

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 wrz 2012, 09:42
dzenes, leczysz się? Chodzisz na psychoterapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

MOTYWACJA

przez Autodestrukcja 11 wrz 2012, 12:59
No właśnie... i na czym teraz w takiej sytuacji oprzeć mozolne, powolne systematyczne pomaganie sobie?
Ja sobie tak teraz mysle... ze oprocz licznych lękow, tego co mnie ciągnie do cierpien roznych, moja wola powrotu do zycie jest silna i choc czasem siedzi cicho zawsze jednak wraca... Chcę wiec sobię pozwolic na to zeby dac sie porwac. Dzis mam lepszy humor wiec mogę sobie pisac takie rzezcy... i pozostaje mi tylko napisac sobie gdziec plan dzialania pt : bieganie wtedy i wtedy, picie zielonej herbaty, branie tabletek adaptogenow... wiem ze sie polepszy jak zwykle...tylko chodzi o to zeby nie bytlo znow jak zwykle czyli zebym nie przestala tego budowac i nie obudzila sie znow jak zawsze w depresji... Motywacja lezy w czysto racjonalnej wiedzy ze emocje mną targają i wplyawją na rezygnacje w danej chwili ale mimo to gdzies tam chcę życ i jak sie poddam nie dam sobie tej szansy.. Nie wiem czy brzmię jasno.. Pozdrawiam i zycze motywacji :)
Autodestrukcja
Offline

MOTYWACJA

przez Keji 15 wrz 2012, 20:17
ja żyję z czystej ciekawości w dużej mierze
Keji
Offline

MOTYWACJA

przez kaczanov 15 wrz 2012, 20:27
oświecenie i wyzwolenie się z cyklu reinkarnacji :D
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do