Całkowita wspólnota partnerów

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Całkowita wspólnota partnerów

Avatar użytkownika
przez L.E. 01 sie 2012, 22:48
Candy14, byłam jakiś czas z facetem, który miał takie zapędy.
Do dziś reaguję alergicznie na widok swojego zdjęcia w ramce, bo tamten robił mi wręcz ołtarzyk. Brrrrr.....

A tak poza tym to może i dobrze, że są jeszcze ludzie gotowi na bezgraniczne oddanie i uczucie. Może trafią na kogoś kto to doceni i odwzajemni i nie udusi się w taki związku. Z drugiej jednak strony.... Ciężko mi to wytłumaczyć, ale ja myślę, że to chore. Sama miałam kiedyś problemy z uzależnieniem od partnera i wiem, że to wcale nie jest fajne. To męczy obie strony.
Bo w życiu jest tak, że z jednej strony jesteś w związku, a z drugiej jesteś przede wszystkim sobą.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Całkowita wspólnota partnerów

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 sie 2012, 22:52
L.E., moim zdaniem to tez chore. Fajnie jak ludzie maja punkty styczne ktore pozwalaja im na komunikacje ale kazdy niech pozostanie indywidualnoscia i ma wlasna przestrzen. Aktualnie czuje sie kochana, doceniana, dopieszczana ale w zdrowych granicach i tak jest dobrze
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Całkowita wspólnota partnerów

Avatar użytkownika
przez L.E. 01 sie 2012, 22:58
Candy14, no i pięknie ;)

Swoją drogą już kilka razy na forum szedł temat dawania za dużo i otrzymywania za mało w zamian ;)
Ja na przykład dziś dałam swojemu facetowi obiad :D

-- 01 sie 2012, 22:04 --

Jeszcze mi jedna rzecz przyszła do głowy. Kwestia tego, co się dzieje, kiedy partner w taki czy inny sposób odejdzie?
Oczywiście zawsze jest to tragedia, ból i ogromna strata, ale jeśli masz jakieś życie poza nim to jesteś w stanie z tego wyjść w miarę spokojnie.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Całkowita wspólnota partnerów

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 sie 2012, 23:09
myślałem na początku że chodzi o wspólnotę majątkową :D

Ja jak na głównej przeczytałem "Całkowita wspólnota..." myslałem,że chodzi o sektę ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Całkowita wspólnota partnerów

Avatar użytkownika
przez bittersweet 01 sie 2012, 23:26
puszek4565 napisał(a):Całkowite zespolenie się dwóch istot. Taka miłość do granic. Miłość z wyrzeczeniem się siebie dla drugiej osoby i odwrotnie. Rozumienie się bez słów i bezwzględne oddanie i szczerość. Czy coś takiego jest możliwe i czy to by było prawdziwe szczęście?Jak myślicie?

To daje niesamowitego kopa. Dwie osoby, które są tak blisko, ze czuja i myślą to samo ... Jedna zaczyna zdanie, druga kończy, czytają sobie w myślach, przeżywają jednocześnie te same emocje - stają się jednym. Poczucie, ze wreszcie przestało się być samotnym, tylko kompletnym.
Nie ma nic lepszego i nic gorszego, bo koniec tak intensywnego związku jest koszmarem. To jakby odcinać sobie bez znieczulenia rekę lub nogę :-| . Dla ludzi o mocnych nerwach.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Całkowita wspólnota partnerów

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 sie 2012, 23:34
Ja na przykład dziś dałam swojemu facetowi obiad :D

ciekawe co dostalas w zamian ;)
Dwie osoby, które są tak blisko, ze czuja i myślą to samo ... Jedna zaczyna zdanie, druga kończy, czytają sobie w myślach, przeżywają jednocześnie te same emocje - stają się jednym

nie do konca staja sie jednym.. ja tak mam , ze wiem co mysli moj partner bo go po prostu znam, czesto zdarza nam sie odezwac sie do siebie w tym samym momencie na gg bo oboje pomyslelismy o sobie dokladnie w tej samej minucie itd. Ale ja to nadal ja a on to nadal on... mamy wspolne zycie i kazde z nas osobno.. wspolna przestrzen i osobista... te same zainteresowania ale tez i odrebne .. lubimy ze soba przebywac ale potrzebujemy tez pobyc samemu ..szanujemy te odmiennosci
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Całkowita wspólnota partnerów

Avatar użytkownika
przez L.E. 01 sie 2012, 23:42
Candy14, dobrze mówi, polać jej ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Całkowita wspólnota partnerów

Avatar użytkownika
przez bittersweet 01 sie 2012, 23:49
Candy14, to co ja opisałam jest chore. Taka zależność i uczucie sa niezdrowe i nietrwałe, aczkolwiek dają poczucie niesamowitego szczęścia. Smutne jest to, że po takim symbiotycznym związku, wszystkie normalne relacje wydają sie miałkie, nudne.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Całkowita wspólnota partnerów

Avatar użytkownika
przez Candy14 02 sie 2012, 00:19
cudak, Kazdemu inna pieszczota :) MNie by nie tylko nie uszczesliwilo ale zadusilo. Lubie sobie pogadac z partnerem i miec np. inne zdanie niz on, poscierac sie na argumenty, spojrzec na dana rzecz jego oczami. Mnie to inspiruje bo uczymy sie od siebie wzajemnie, poszerzamy horyzonty nie zamykajac sie na "jedyna sluszna prawde"... to rozwijajace. A gdyby zawsze myslal tak samo jak ja to coz.. stagnacja
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Całkowita wspólnota partnerów

przez roxaneczka37 02 sie 2012, 08:30
najlepsze jest to uczucie przed związkiem, gdy wiesz, ze coś jest ale jeszcze nie jest to oficjalne :)
Trzeba walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wiedzieć, które drogi są nie do przebycia i zachować siły na przejście innym ścieżkami.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
01 sie 2012, 19:55
Lokalizacja
wszędzie

Całkowita wspólnota partnerów

Avatar użytkownika
przez L.E. 02 sie 2012, 10:08
[b]roxaneczka37, może nie zaraz najlepsze, ale też się zgadzam, że to jest fajne. Lubię wspominać sytuacje i to co myślałam o moim facecie na początku związku i zanim jeszcze byliśmy razem ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Całkowita wspólnota partnerów

przez roxaneczka37 02 sie 2012, 10:30
jak mawiamy ja i moja siostra, ta gra spojrzeń jest niezastąpiona. Jeśli czego jescze nie posiadasz to się o to starasz, walczysz...Gdy juz to masz, zaniedbujesz to, błędnie sądząc, że nic Ci tego nie odbierze. Wtedy coś gasnie..;p
Życie!
Trzeba walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wiedzieć, które drogi są nie do przebycia i zachować siły na przejście innym ścieżkami.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
01 sie 2012, 19:55
Lokalizacja
wszędzie

Całkowita wspólnota partnerów

Avatar użytkownika
przez L.E. 02 sie 2012, 10:37
roxaneczka37, i właśnie dlatego należy przez cały związek pozostawać dla partnera atrakcyjnym, a nie tylko na początku ;)
I to jest dużo ważniejsze niż opisane wyżej zespolenie. Nie mówię tu oczywiście o samym wyglądzie, tylko o całokształcie ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Całkowita wspólnota partnerów

przez roxaneczka37 02 sie 2012, 10:44
pewnie, ze tak, zgadzam się. Ja poznalam uczucie miłości i to jest coś genialnego, żyjesz dla kogoś, oddychasz dla kogoś, starasz się. Teraz jestem sama i może Wam się to wyda dziwne lub głupie, ale chcę się bawić. Mam 19 lat i nie chcę byc zraniona raz jeszcze..

Dam radę, chociaż on na chwilę nawet nie uciekł z mojego serca. To już rok i 45 dni a ja umieram z miłości do niego, ale jeśli nic juz nie da się zrobić, to chyba muszę pomysleć też o sobie. Najśmieszniejsze jest to, że wiem, że nikt go nie zastąpi...;p

_______
Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich z zycia ani z pamięci.
Trzeba walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wiedzieć, które drogi są nie do przebycia i zachować siły na przejście innym ścieżkami.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
01 sie 2012, 19:55
Lokalizacja
wszędzie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do