Miłość do siebie

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Czy kochasz siebie?

Tak- lubię siebie, akceptuję swoje niedoskonałości, cieszę się sobą, czuję wdzięczność za to kim jestem
12
50%

Nie- czuję do siebie nienawiść i pogardę, jestem beznadziejny, bezproduktywny i nic nie wart
12
50%

 
Liczba głosów : 24

Miłość do siebie

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 04 sie 2012, 00:46
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe ,krzywdzace tzn . nie okradaj go , nie cudzołóż z jego zoną , nie kradnij,nie mów na niego fałszywego świadectwa etc. Czyli to wszystko czego nie chiałbyś ,aby Tobie uczyniono. Druga pełniejsza "definicja" pomóż-wspomóż kiedy widzisz potrzebującego: "bo byłem głodny a daliście mi jeść ,byłe spragniony a daliście mi pić ,byłem w więzieniu a odwiedziliście mnie, byłem nagi a przyodzialiście mnie itd.
I o to własnie chodzi Mad w tej miłości.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9026
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Miłość do siebie

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 sie 2012, 00:56
Za co mam kochać siebie?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Miłość do siebie

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 sie 2012, 00:57
człowiek nerwica, a za co sie kocha innych?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Miłość do siebie

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 sie 2012, 01:12
no to zależy kogo masz na myśli pisząc "innych"
Partnerkę,kobietę:
-za to że jest jaka jest - za jej charakter,intelekt.wierność,przyjażń(zaraz ktoś powie,że miłość to nie przyjażń,ale...no tak jakby jest oparta na przyjażni trochę)
-za to że mogę jej zaufać, i że ona również odwzajemnia to zaufanie
- za to,że daje mi w związku własną przestrzeń.
- za inność
- za to,że pomimo upływu czasu,potrafimy nadal siebie pozytywnie czymś zaskakiwać
- za uśmiech
- za to,że mogę na nią liczyć,tak samo jak ona na mnie...
Mam dalej wymieniać..?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Miłość do siebie

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 sie 2012, 01:32
No dobra :) A co Ty dajesz jej? Jezeli cos dajesz to mozesz kochac siebie tak jak i ja za te cechy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Miłość do siebie

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 sie 2012, 01:57
A co Ty dajesz jej?

Hmm co daję,znaczy co dawał bym:
-zaufanie,wierność,przyjażń
-chciałbym dać,zapewnić swojej partnerce tzw poczucie bezpieczeństwa
-dał bym jej wolną przestrzeń,nie "zadręczał" bym jej sobą 24/7 ;)
-swoją miłość(o jesu czuje się jakoś zawstydzony jak takie rzeczy piszę :oops: )
- swój intelekt - chociaż Go nie mam :mrgreen:...........- no dobra,trochę intelektu mam ;)<chyba?>.......no wiadomo,że nie można mieć partnera - idioty ;)
- charakter
- poświecał bym partnerce czas (oczywiście nie cały swój czas -> każdy musi mieć swoją wolną przestrzeń)
- mogłaby zawsze na mnie liczyć
Trudno jest tak wymieniać :mrgreen:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Miłość do siebie

przez Saraid 04 sie 2012, 04:32
człowiek nerwica, naprawdę trzeba kochać za coś?nie można ot tak po prostu,że ta osoba jest istnieje na tym świecie?Prawdziwa miłość nie stawia warunków.
Saraid
Offline

Miłość do siebie

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 sie 2012, 10:35
człowiek nerwica, a wiec masz za co siebie kochac :D

Svafa, taka bezwarunkowa milosc za nic to tylko do dzieci... za to, ze są.
Jezeli partnera kocha sie bezwarunkowo to nic dobrego z tego nie bedzie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Miłość do siebie

przez nomorewords43 04 sie 2012, 11:14
wiem, że to było do Svafy a nie do mnie, ale gnębi mnie pytanie
"Jeżeli partnera kocha się bezwarunkowo, to nic dobrego z tego nie będzie, "
1.Gdyż?
2.Albowiem?
3.Ponieważ?


Ciekawi mnie argumentacja.
-pozdrawiam - nomorewords43
nomorewords43
Offline

Miłość do siebie

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 sie 2012, 11:31
1.Gdyż?

akceptujemy wtedy wszystkie jego wady nawet te z ktorymi ciezko nam zyc. Powoduje to, ze tylko jedna strona jest starajaca sie, akceptujaca a druga nie uznaje za sluszne sie rozwijac bo po co? jest akceptowana z automatu.Powoduje to wspoluzaleznienie
Zony alkoholikow kochaja bezwarunkowo czekajac na cud
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Miłość do siebie

przez Saraid 04 sie 2012, 11:53
Candy14, Właściwie to się zgadzam z Tobą,chwilowo się tylko rozmarzyłam :105:
Saraid
Offline

Miłość do siebie

przez nomorewords43 04 sie 2012, 12:01
Candy14 napisał(a):
1.Gdyż?

akceptujemy wtedy wszystkie jego wady nawet te z ktorymi ciezko nam zyc.
Powoduje to, ze tylko jedna strona jest starajaca sie, akceptujaca


A niby czemu fakt , że ktoś jest kochany miałby wpływać na drugą stronę domotywująco?

a druga nie uznaje za sluszne sie rozwijac bo po co?


Rozwijam się nie dlatego, by "zasłużyć na warunkowaną miłość".
Nie chcemy być księżycem, który świeci tylko odbitym blaskiem słońca...
Rozwijamy się, by Samemu umieć dawać miłość.
Chcemy samemu być jak słońce i promieniować miłością na cały świat, ze świadomością.
że naszej miłości starczy na kilka miliardów lat a nam nic nie ubędzie.

jest akceptowana z automatu.Powoduje to wspoluzaleznienie
Zony alkoholikow kochaja bezwarunkowo czekajac na cud


żony alkoholików nie tyle kochają bezwarunkowo, co obawiają się odejść,
tkwią w kłamstwie i wolą oszukiwać Siebie i świat, że to , co robią to "kochanie".

My nie różnimy się w poglądzie, czym jest "bezwarunkowa miłość",
tylko w poglądzie czym jest "miłość" jako taka, prawda?
- nomorewords43

p.s.
Najważniejsze by różnić się pięknie :D
nomorewords43
Offline

Miłość do siebie

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 sie 2012, 12:25
A niby czemu fakt , że ktoś jest kochany miałby wpływać na drugą stronę domotywująco?

Kochany nie... ale kochany bezwarunkowo tak :) Bezwarunkowa milosc nie ma wymagan

Rozwijamy się, by Samemu umieć dawać miłość.

Po co ? skoro druga strona kocha nas i bez tego...bo przeciez bezwarunkowo
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Miłość do siebie

Avatar użytkownika
przez slow motion 04 sie 2012, 12:26
jeszcze nie lubię, jeszcze nie akceptuje, a tym bardziej nie kocham, bo narcyzem nie jestem.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do