nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

przez Remigiusz 15 lip 2012, 23:01
Kochani nie wierzę. 5 lat tu nie byłem. Dziś po spotkaniu z moim kolegą który zaczął się leczyć na zburzenia lękowe przypomniało mi się Wasze forum. I patrze i nie wierzę :) Mój post wyróżniony :) Od 5 lat jest z Wami i widzę, że wam pomaga :) Super cieszę się. Mam nadzieję, że dużo osób od tego czasu już nie tyle co wyzdrowiało bo nerwica to nie choroba - a zrozumiało siebie, swoja duszę. Ja po 5 latach nadal podtrzymuję tezę, że nerwica to najpiękniejszy okres w moim życiu. To ona nakazał mi zajrzeć do wnętrz siebie odszukać problemów i je rozwiązać. Dzięki niej poznałem siebie. To jedyna droga do sukcesu. Nie innego Was nie wyleczy. Żadne Tabletki. Zmienią oczywiście przepływ neuroprzekaźników, wyciszą was. Ale nie zrozumiecie siebie, nie zrozumiecie czemu macie nerwicę. Tabletka nic Wam nie da oprócz zabicia złych emocji, które wrócą jak nie zrozumiesz ich sam. To wspaniała droga. Pamiętajcie jesteście wyróżnieni, że możecie doznać tej przemiany :) Trzymajcie się i szukajcie w SOBIE rozwiązania a nie w TABLETKACH.
remik.blog.pl - Tylko dla ludzi którzy chcą na swoje emocje patrzeć jak na dar od Boga!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 sty 2007, 01:06
Lokalizacja
Poznań

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 lip 2012, 23:05
Remigiusz, Witam Cię ponownie na forum! :D

Świetny post!
Zapraszam do udzielania się na Forum! :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

przez Remigiusz 15 lip 2012, 23:13
Monika kurcze czasu brak. Ale wiem jak to jest :) 7 szukałem rozwiązania a było tak blisko w mojej głowie w moich przekonaniach. Dopiero jak zaakceptowałem siebie tą powiedzmy nerwicę, życie zaczęło się zmieniać. Ale to każdy sam indywidualnie musi zrozumieć. Najgorsze jest jak pójdziemy do psychologa i zadamy pytanie " kiedy będę zdrowy ?". Nie oczekuj zdrowia. Bo co to jest zdrowie ? Przecież jesteś zdrowy. I tak dalej ... I bym mógł bez końca. Podsumuję tak. Wszystko co odczuwacie to wymysł waszej wyobraźnie. Nawet somatykę potrafi ona uruchomić. Przecież kobiety potrafią przeżyć ( wyobrazić sobie ) urojoną ciąże. To co za problem wyobrazić sobie omdlenie ? żadne :) I tak to już jest z tą nerwiczką :) Piękna rzecz. Do dziś jak się modlę wieczorem dziękuję Bogu za to, że dał mi tą szansę poznać siebie. Ludzie odporni na stres, który mają brak wyobraźni. Przejdą przez życie i nigdy nie uda im się poznać samego siebie.
remik.blog.pl - Tylko dla ludzi którzy chcą na swoje emocje patrzeć jak na dar od Boga!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 sty 2007, 01:06
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

przez shinobi 15 lip 2012, 23:17
Cieszę się Twoim szczęściem, ale nie uważam, że nerwica czy depresja to dar lub najwspanialszy okres w moim życiu. Pozdro. :)
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

przez Remigiusz 15 lip 2012, 23:19
bo jej nie akceptujesz. Do póki będziesz z nią walczył to będzie to koszmar :) pozdro
remik.blog.pl - Tylko dla ludzi którzy chcą na swoje emocje patrzeć jak na dar od Boga!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 sty 2007, 01:06
Lokalizacja
Poznań

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 lip 2012, 23:36
Remigiusz napisał(a):Najgorsze jest jak pójdziemy do psychologa i zadamy pytanie " kiedy będę zdrowy ?". Nie oczekuj zdrowia. Bo co to jest zdrowie ?

Najgorsze co może być, to stawiać granice czasowe.
Na początku oczekiwałam, ale to się zmieniło.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

przez Remigiusz 15 lip 2012, 23:51
Jesli bedziesz chciał z " tego wyjść" to nie wyjdziesz. Jesli stwierdzisz - łe taki już jestem, nie ma co się użalać nad sobą. Coś tam mnie kuje, gdzieś mi się tam kręci w głowie ale przecież od tego nie umrę! Bo jak jeszcze nie umarłem to chyba nie umrę, prawda? Więc zostawiam to z tyłu i idę, nie raz się wypierdole ale wstaje i mówie sobie znow: no wypierdoliłem się, każdy ma do tego prawo. Przyzwalam sobie na odczuwanie dyskomfortu, nie walczę z tym, akceptuje go, bo to ja! I nagle jak nie bedziesz nic oczekiwać, wszystko zacznie mijać. Wtedy lekko się tego przestraszysz :) i znowu może wrócić, ale po czasie zrozumiesz, że nie ma co się tego bać. To ja z przed lat :) trochę inny, więc teraz akceptuję siebie takiego :) Cały życie sie zmieniamy, każdy się zmienia. Kochajmy siebie jakimi jesteśmy, tego od nas oczekuję Bóg.
remik.blog.pl - Tylko dla ludzi którzy chcą na swoje emocje patrzeć jak na dar od Boga!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 sty 2007, 01:06
Lokalizacja
Poznań

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

przez shinobi 15 lip 2012, 23:56
Tak czułem, że Bóg jest w to zamieszany. :)

Tzn. całej tej pracy, o której tu mówisz, dokonałem już na sobie hektolitrami przemyśleń. Pomogło tylko częściowo.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

przez Remigiusz 16 lip 2012, 00:00
Bóg doszedł trochę później u mnie :) 2 lata temu brałem ślub kościelny :) i tak dodatkowo doszła wiara. Ale z nerwiczką jak walczyłem to byłem gdzieś zagubiony religijnie. Ale i tak i tak sie dało z tego wyjsć czy jak to tam zwać. :) Widzę, że najgorsze co jest u Ciebie to brak akceptacji. Przyzwolenie sobie samemu na odczuwanie złych emocji. Walczysz, cały czas walczysz. A jak walczysz to polegniesz. pozdrawiam
remik.blog.pl - Tylko dla ludzi którzy chcą na swoje emocje patrzeć jak na dar od Boga!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 sty 2007, 01:06
Lokalizacja
Poznań

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

Avatar użytkownika
przez halenore 16 lip 2012, 00:02
Kalwi i Remi :?: :?: :?: Tamtaramtaram. Umpcumpc :pirate:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

przez shinobi 16 lip 2012, 00:03
halenore napisał(a):Kalwi i Remi :?: :?: :?: Tamtaramtaram. Umpcumpc :pirate:


Piłaś - nie pisz. ;)
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

Avatar użytkownika
przez halenore 16 lip 2012, 00:05
shinobi a skąd ten pomysł?! Nic nie piłam.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 lip 2012, 00:06
shinobi, Piotruś, a Ty o suchym pysku? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

nie wierzę :) to ja Remigiusz :) coś bardzo optymistycznego

przez shinobi 16 lip 2012, 00:07
halenore, a tak sobie zagadałem tylko. :D

-- 16 lip 2012, 00:08 --

*Wiola*, no właśnie nie. :roll: Wypiłem dzisiaj 5 browarów. 3 po obiedzie, dwa jakoś tak godzinę temu. Od jutra abstynencja.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do