niwelowanie stresu

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez brid 03 cze 2012, 17:22
hej,
jak myślicie od czego to zależy, że jedna osoba będzie się przejmowała wszystkimi pierdołami, aż osiwieje, a inna będzie miała za przeproszeniem na wszystko wyj*ebane. Przy zachowaniu pierwszego typu można się nabawić wrzodów - ogólnie mówią że stres zabija, drugi typ zachowania jest o wiele zdrowszy.
Jak myślicie od czego to zależy, od wychowania czy może genów po rodzicach lub dziadkach
Myślicie że, pracą nad sobą można zamienić pierwsze zachowanie na drugie??
"czy zrobiłaś/eś wszystko co możliwe aby się wyleczyć ze swoich zaburzeń?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lip 2011, 02:41

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 cze 2012, 17:35
Myślę, że od modelu wychowania.
Jeśli wychowywano Cię w duchu "Co powiedzą inni" więc już znasz odpowiedź na zadane przez Ciebie pytanie.
Prawdą jest, że gdy jest się niepewnym swoich wyborów z powodu np. niskiej samooceny, można mieć z tym długotrwały problem.
Można sobie wypracować dystans do niektórych spraw.
A z drugiej strony...ludzie oceniali, oceniają i będą oceniać. Ważne, żeby się odciąć od opinii innych i posłuchać siebie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 03 cze 2012, 17:46
Ja tak mam z tym wychowaniem przez to fiksuje bez leków stres mnie niszczy echh........
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez Transfuse 03 cze 2012, 17:46
Jeśli wychowywano Cię w duchu "Co powiedzą inni" więc już znasz odpowiedź na zadane przez Ciebie pytanie.

Jestem żywym tego przykładem. Ciągła ocena matki, nieustanna kontrola... Wiem, że w dużej mierze robiła to nieświadomie, z troski od tak...
Ale to jej zachowanie bardzo mocno pokutuje. Odpowiedz sobie na pytanie jak kształtują się Twoje relacje z rodzicami ?
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 03 cze 2012, 17:49
Moje są ch...owe.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez Transfuse 03 cze 2012, 17:52
wykończony, może napisz coś więcej o tych relacjach ? Twoje określenie raczej niewiele nam mówi.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 03 cze 2012, 18:00
Z ojcem brak relacji nienawidzę
z matką ciągle tylko wymagania
rodzice od zawsze uważali że są nieomylni.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez Transfuse 03 cze 2012, 18:04
wykończony, również nie mam kontaktu z ojcem, od urodzenia wychowywała mnie matka i babcia. Brak męskiego wzorca do duży problem. Matka chcąca nadrobić brak mężczyzny w mim życiu zapewniała mi wszystko, łącznie z opieką ^2. Chodzisz na terapię ?
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 03 cze 2012, 18:07
geny pewnie też, ale chyba głównie wychowanie

ja jestem mega zestresowania opinią innych, w zasadzie całe moje życie wszystko robię pod innych
ale to nie dziwi, zawsze jak wracałam ze szkoły mama: a co dostałaś??? a co asia a co kamil? mama nie pracowała, byłam i jestem dla niej wszystkim
ta ciągła presja, oczywiście nie było kar, co najwyżej nagrody, ale stres większy, żeby mamy nie zawieść
i tak mam do dziś, co ktoś pomyśli, jak mnie oceni
pod tatę z kolei wybierałam kierunek studiów-totalny niewypał...

a mój chłopak wychowywał się bez taty, mama pracowała od rana do wieczora, chodził do przedszkola, mama totalnie nie ingerowała w jego naukę, dawała dużo swobody
i nie dość, że on się totalnie niczym i nikim nie przejmuje (w pozytywnym sensie,),to jeszcze studia skończył z najlepszymi wynikami, kiedy to ja ze stresu oblałam licencjat :D

nie wierzę w sens pracy nad sobą, długo walczyłam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 03 cze 2012, 18:09
Nie wybieram się do psychiatry tymczasem lekarz przepisał mi SSRI niestety ojca widuje zna moje plany na przyszłość studia itd
nienawidzi mnie za to że chcę się uczyć (idąc w ślady matki ma tytuł doktorski)
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez Transfuse 03 cze 2012, 18:14
aqnieszka, nigdy nie mów, że nie warto pracować nad sobą ... Zawsze warto podejmować wyzwanie ! Nie chciałbym tkwić w przeszłości, widzę małe zmiany, one są i to bardzo buduje, motywuje do zmagania się z trudnościami.

wykończony, po prostu go przerastasz. Może jesteś uosobieniem jego niespełnionych ambicji ? Ma Tobie za złe, że świetnie się uczysz...
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez brid 03 cze 2012, 18:15
aqnieszka napisał(a):geny pewnie też, ale chyba głównie wychowanie
a mój chłopak wychowywał się bez taty, mama pracowała od rana do wieczora, chodził do przedszkola, mama totalnie nie ingerowała w jego naukę, dawała dużo swobody
i nie dość, że on się totalnie niczym i nikim nie przejmuje (w pozytywnym sensie,),to jeszcze studia skończył z najlepszymi wynikami, kiedy to ja ze stresu oblałam licencjat :D

nie wierzę w sens pracy nad sobą, długo walczyłam


tu jest chyba pewna esencja. twój chłopak mimo wszystko, że miał trudniej, ale wyszło mu to na lepsze. sam podejmował decyzje. nikt mu nie ingerował w wybory, ja chyba zostałem trochę wychowany w takich warunkach "cieplarnianych", przez co teraz wydaje mi się że robię wszystko pod innych, chyba chodzi o podświadomą akceptację. Przejmuję się pierdołami, i nie mam żadnego poczucia własnej wartości. Własnego zdania.

ale chyba da się nad tym jakoś popracować
"czy zrobiłaś/eś wszystko co możliwe aby się wyleczyć ze swoich zaburzeń?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lip 2011, 02:41

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez Transfuse 03 cze 2012, 18:20
brid,
ja chyba zostałem trochę wychowany w takich warunkach "cieplarnianych", przez co teraz wydaje mi się że robię wszystko pod innych, chyba chodzi o podświadomą akceptację. Przejmuję się pierdołami, i nie mam żadnego poczucia własnej wartości. Własnego zdania.

Trafiłeś w sedno. W swoim wyrażaniu emocji, wypowiadaniu się często nie pokazuję swojego zdania. Nie chcę, żeby ktoś się do mnie zraził, przecież ta osoba może myśleć w inny sposób. Pozorny konflikt; to coś strasznego. Zaczynam zdawać sobie sprawę, że nie zawsze tak musi być. Dyskusja czy słuszność argumentów może nie raz wzbudzić więcej szacunku w rozmówcy nie przyporządkowanie się.
Oczywiście, że da się nad tym pracować !
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

niwelowanie stresu

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 03 cze 2012, 18:21
brid, dokładnie, wychowanie pod kloszem to nic dobrego...
Transfuse, pewnie masz rację, po prostu jestem zmęczona tą walką, nieprzynoszącą efektów... teraz mam swój kokonik, z którego nie wychodzę, czuję się bezpiecznie, ale to nie jest życie tak na serio
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do