Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

przez zmienny 22 maja 2013, 23:05
aaa nie chce mi się dzisiaj nie ćwiczę, tak wygodnie się leży w łóżku. :yeah:
zmienny
Offline

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez fozzie 23 maja 2013, 07:18
108,5 przy 187 cm to już nie nadwaga tylko otyłość, a jeszcze w styczniu ważyłem 99 kg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1199
Dołączył(a)
07 sty 2013, 09:58

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 23 maja 2013, 16:49
ja wczoraj biegałam, dzisiaj dietka średnio, jutro trening
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

przez Lux24 23 maja 2013, 16:54
znudzona-ona, brawo :)
Ja chwilowo nie trenuję, ale powoli odzyskuję kontrolę nad jedzeniem, czyli nie jem słodyczy, nie jem wieczorami i co najważniejsze - nie podjadam z nudów ;)
Offline
Posty
202
Dołączył(a)
14 kwi 2013, 15:28

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 23 maja 2013, 16:59
Lux24, :) no ja nie umiem całkiem ze słodkiego zrezygnować, staram się minimalizować szkody z tym związane jedząc domowe, stosunkowo zdrowe desery. Wieczorem jem lekko i też nie podjadam, trochę opanowałam moje zajadanie wszelkich emocji. Biegam na razie śmiesznie mało, ale to początki i bardzo mi zależy żeby kolano tym razem wytrzymało.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

przez zmienny 23 maja 2013, 17:14
znudzona-ona, podejrzewam, że masz złą technikę biegową, mianowicie najpierw palcami się stawia stopę, a nie tak jak Ty na piety skaczesz, buch buch buch,

załączam filmik z prawidłową techniką:
www.youtube.com/watch?v=S_pNb01YoSA
zmienny
Offline

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

przez Anna Maria 23 maja 2013, 18:39
Dziś 2 kromki chleba z serem-niecałe,jogurt,warzywa na patelnię i aż 4 kromki chleba,a po mimo takiej obfitej kolacji czuję jakbym nie dojadła.
Zaraz spacer z psiakami to strawię to okropne obżarstwo.
Anna Maria
Offline

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 23 maja 2013, 18:54
zmienny, możesz się nie wymądrzać co do mojej techniki? ja akurat mam kolano po kontuzji a nie złą technikę biegania.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

przez zmienny 23 maja 2013, 19:01
znudzona-ona, no ok, ale skoro sama piszesz, że kontuzja, to lepiej jak na palce będziesz stąpać, bo jak tupiesz piętami to nie ma takiej amortyzacji. ;/
zmienny
Offline

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 23 maja 2013, 19:10
technikę biegania mam dobrą, uwierz mi. Kolano miałam skręcone i nie mogę dojść z nim do ładu pomimo tego, że minęło już 4 lata
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez prysznic13 23 maja 2013, 19:59
ja też mam problemy z kolanem od 2 lat jakaś fałda mi się zrobiła w nim;]. a tak mam pytanie co trenujecie ?
śpieszmy się powoli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:16

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

przez Anna Maria 25 maja 2013, 07:25
Chyba znów utyłam.Ciężko mi wyjść przez to z domu.
Anna Maria
Offline

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez libertynka 25 maja 2013, 11:48
Odchudzanie to jakiś koszmar jest. Na chwilę obecną chyba najtrudniejsza rzecz do zrobienia, wydaje mi się wręcz niemożliwa.
Ale rano biorę jedną tabletkę z hormonami, wieczorem drugą, z innymi hormonami. W międzyczasie zjadam napięcie. Najgorzej jak już stresująca sytuacja na chwilę odpuści, luz i wielkie żarcie. Nagradzanie się, bo przecież 'zasłużyłam', albo pocieszanie.
Jak jem np sałatkę to ona ma 450kcal, bo do wszystkiego daję olej lniany, żeby uzupełnić omega-3.
Stawy od tarczycy mi siadają. Powinnam się załamywać a od paru miesięcy odpuściłam, i efekty widać na wadze :(
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 maja 2013, 14:20
znudzona-ona napisał(a):Lux24, :) no ja nie umiem całkiem ze słodkiego zrezygnować, staram się minimalizować szkody z tym związane jedząc domowe, stosunkowo zdrowe desery. Wieczorem jem lekko i też nie podjadam, trochę opanowałam moje zajadanie wszelkich emocji. Biegam na razie śmiesznie mało, ale to początki i bardzo mi zależy żeby kolano tym razem wytrzymało.

Podziwiam i szczerze gratuluje,ja 2x młodszy,organizm bez kontuzji a ruszyć dupy mi się nie chcę.

Samego siebie wstyd. :roll:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 9 gości

Przeskocz do