Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez pisanka 17 sty 2013, 09:38
Mushroom napisał(a):

trochę tak. Traktuję siebie jak alkoholika na odwyku jeśli chodzi o słodycze. Tzn. wiem że jak zacznę to nie przestanę, więc nie zaczynam i zawsze jak mam ochotę to sobie to powtarzam. Pozwalam sobie raz na kilka dni na jakiegoś cukierka itp.


ja mam podobnie. nawet zauważyłam, że w przypadku słodyczy głównie, ale często też w przypadku innego jedzenia, mam objawy typowe dla nałogowca. może jakoś się u mnie to też wiąże, bo jestem nałogowcem, ale z drugiej strony pewnie to też jest na tle nerwowym. Sama nie wiem, aczkolwiek jest to uciążliwe. dzisiaj mam takie problemy żołądkowe po wczorajszych ekscesach czekoladowych, że dzisiaj na pewno utrzymam dietę po takiej nocy :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

przez słonko1 17 sty 2013, 11:53
Candy też mam swoje lata (40+3+7mes. :) ,mój wróg to słodycze i uwarzam ,jak przestałam jeść słodycze,to waga zaczeła spadać,a i dużo daje to że po18 nie jem,dużo staram się pic i ćwiczę w miarę możliwości :)
słonko1
Offline

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 17 sty 2013, 12:06
a /cenzura/ z tym odchudzaniem. jak sobie postanawiam diete to wpierdalam, a jak zapominam o diecie to jem mniej i jaki tu sens...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez niewypowiedziana 17 sty 2013, 13:34
Lepiej postawić na racjonalne jedzenie niż na dietę. Z tym jedzeniem do 18 to jest mit, słonko1, jeśli chodzę spać koło 2,3 w nocy to też mam nie jeść nic od 18? Nie sądzę, rozumiem, że nie należy jeść na noc, ale jedząc ostatni posiłek o 18 tylko zwolniłabym sobie metabolizm, a dodatkowo organizm odłożyłby to, wiedząc, że czeka go wiele godzin głodu.
Co do słodyczy to ja jestem dziwnym typem, bo w ogóle ich nie lubię, czasem na coś się skuszę, ale jak dla mnie mogłyby one w ogóle nie istnieć.
Wracając do moich ćwiczeń to muszę Wam powiedzieć, że organizm mi się zbuntował, ćwiczyłam 6 razy w tygodniu i na początku było ok, ale z czasem, jak zaczęłam zwiększać intensywność treningów, czułam się coraz gorzej- codzienne osłabienie, senność, zawroty głowy, złość, nawet budziłam się rano zmęczona. Nie wiedziałam co mi jest, ale doszłam do tego, że to chyba jakaś wstępna faza przetrenowania. U takiego kanapowca, jakim wcześniej byłam, musiało się tak stać. Ograniczyłam ilość dni treningowych do 4 i czuję zdecydowaną poprawę, mięśnie mają czas na regenerację. Najgorsze, że tak przyzwyczaiłam się do codziennych ćwiczeń, że jak mam dzień wolnego to mam wyrzuty sumienia, że nie ćwiczę, ale uczę się rozumieć, że tak musi być, że mój organizm potrzebuje więcej czasu do zaadaptowania.
Bywa, iż sobą zdumiewam siebie.
Posty
272
Dołączył(a)
27 sie 2011, 00:50

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 sty 2013, 13:36
słonko1, slodycze to puste kalorie ale jaka przyjemnosc daje ich jedzenie :105: masz racje... moj problem to malo ruchu. Jem malo a nie spalam nawet tego co zjem
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez L.E. 17 sty 2013, 13:42
Co do słodyczy to ja jestem dziwnym typem, bo w ogóle ich nie lubię, czasem na coś się skuszę, ale jak dla mnie mogłyby one w ogóle nie istnieć.


Mam tak samo.
Może z wyjątkiem tego, że raz na kilka miesięcy dostanę mega zassania na słodkie i szukam słodyczy aż znajdę :D
A i tak dupa rośnie :why:

Muszę coś wymyślić, żeby ćwiczyć regularnie. Niby dużo ćwiczę z kinektem, ale jakoś mnie to nie motywuje za bardzo. Pewnie powinnam wrócić na siłownię, a brak mi czasu i samozaparcia.
Mieliśmy z moim facetem zapisać się na kendo i nawet się na to cieszyłam, zwłaszcza, że od kilku miesięcy chcemy razem ćwiczyć jakąś sztukę walki, ale teraz mam wrażenie, że mi się to szybko znudzi i że wolę jakieś aerobiki i inne zumby. I w sumie to nie wiem, co ze sobą zrobić :why:
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 17 sty 2013, 13:43
Candy14 napisał(a):
słonko1 napisał(a):A ja od lipca zrzuciłam 18 kg :)

sporo :uklon: Jak Ci sie to udalo?


Nie chwaląc się- kiedyś udało mi się zrzucić 50kg. Niestety efekt jojo zrobił swoje. :? Ale teraz mam do zgubienia tylko 50% tego-25kg.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 sty 2013, 13:48
Nie mam pojecia jak sie wam udaje zwalic taka ilosc. Ja chce zrzucic 2 no 3 kg i nie moge :roll:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez niewypowiedziana 17 sty 2013, 13:50
Mam tak samo.
Może z wyjątkiem tego, że raz na kilka miesięcy dostanę mega zassania na słodkie i szukam słodyczy aż znajdę
No mi się też to zdarza właśnie w określonych dniach miesiąca, ale na to wpływu nie mamy zbytnio.
L.E., ja ćwiczę z moim facetem i to jest bardzo fajne, bo wzajemnie się motywujemy. A ćwiczenia p90 Ci nie spasowały? To właśnie one mnie na maxa zmotywowały, bo tam ćwiczy się 6 razy w tygodniu, a to uczy systematyczności i później wchodzi w krew. Fajny wycisk też daje Tae bo Billy Blanksa, ale ja w połowie pogubiłam się w ruchach.
Dark Passenger, jak tego dokonałeś?

-- 17 sty 2013, 13:51 --

Candy14, im mniej tym podobno gorzej zrzucić, ale szczerze powiedziawszy to nie wiem z czego Ty chcesz zrzucać, bo jesteś szczuplutka.
Bywa, iż sobą zdumiewam siebie.
Posty
272
Dołączył(a)
27 sie 2011, 00:50

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 17 sty 2013, 13:53
Candy14 napisał(a):Nie mam pojecia jak sie wam udaje zwalic taka ilosc.


niewypowiedziana napisał(a):Dark Passenger, jak tego dokonałeś?


To dość proste. Dieta 1000 kcal i 70km dziennie na rowerze.

1kg tkanki tłuszczowej to około 7000kcal. Moje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne wynosiło i wynosi około 3000kcal (uwzględniając wiek, wzrost, wagę i tryb życia). Zatem tygodniowe zapotrzebowanie kaloryczne to 3000x7=21000 kcal. Przeszedłem na dietę 1000kcal, więc w ciągu tygodnia pochłaniałem- 1000x7=7000 kcal. Jak nietrudno obliczyć deficyt wyniósł- 21000-7000= 14000kcal. 14000 kcal / 7000kcal = 2kg - czyli traciłem 2kg tkanki tłuszczowej na tydzień. Zatem zajęło mi to 25 tygodni- czyli około 5-6 miesięcy.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 sty 2013, 13:54
Z brzucha :? przyczaila sie tam wredna, podstepna oponka :evil:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez niewypowiedziana 17 sty 2013, 13:58
Dark Passenger, niby proste, ale jak dla mnie to bardzo skomplikowane, nie dałabym rady. A jak potem wychodziłeś z tej diety? Systematycznie zwiększałeś ilość kalorii?
Candy14, podstępne oponki są najgorsze i z nimi najtrudniej walczyć, ja mojej też nienawidzę i usilnie staram się jej pozbyć, póki co umiejętnie tuszuję ubraniami :D
Bywa, iż sobą zdumiewam siebie.
Posty
272
Dołączył(a)
27 sie 2011, 00:50

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez L.E. 17 sty 2013, 14:05
niewypowiedziana, jak dla mnie to boczki i buły na udach są dużo gorsze :(
Nawet w najchudszej fazie się cholery nie ruszyły ani o milimetr :(
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez niewypowiedziana 17 sty 2013, 14:12
L.E., racja boczki to też zaraza, podobnie jak oponka, ale u mnie maleją szybciej niż sam brzuch. Co do ud to też mam z nimi ogromny problem, ale taką mamy chyba budowę. Ja mam jeszcze ogromny problem z łydkami, te cholery podczas każdego rodzaju ruchu rosną zamiast chudnąć :( .
Bywa, iż sobą zdumiewam siebie.
Posty
272
Dołączył(a)
27 sie 2011, 00:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do