Co kolwiek działa (whatever works?), czyli ładowanie baterii

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Co kolwiek działa (whatever works?), czyli ładowanie baterii

przez deepcry 14 lut 2012, 12:08
Z góry przepraszam za potencjalne dublowanie, ale nie znalazłem takiego wyżej założonego tematu. Tylko pełno tematów podobnych, na różne inne kwestie, które mogą być bardzo podobne do tego, co chcę uzyskać w tym temacie.
-----
Witam :) Jak wiadomo, nasza psychika jest najważniejsza. A mianowicie, dobre poczucie psychiczne. Dla uproszczenia, z własnych obserwacji dodam, że
można ustalić jedną miarę naszej psychiki, zwane polubownie przeze mnie "naładowanymi bateriami". Otóż: "dobre samopoczucie/euforia", "złe samopoczucie/depresja" i to co jest pomiędzy. Miara samopoczucia: min [-----------] max. Przy czym min to już głębokie cierpienie i myśli samobójcze, podczas gdy max, to głęboka euforia i pełne szczęście.

Jak wiadomo, świat jest bardzo przeróżny i prezentuje nam przeróżne sytuacje. Takie które ciągną miarkę do min, oraz takie, które ciągną miarkę do max.
Może to być wszystko, zdobycie/utrata pracy, brak słońca/pełne słońce, medytacje, różne podświadome lęki i strachy, zazdrość...

Teraz bardzo chciałbym skoncentrować się, na tym co ładuje nasze baterie:
Pogoda: słońce, ekspozycja własnego siebie na promienie słoneczne, ciepło i ogólnie dobra pogoda. Właśnie, to jest chyba czynnik, który powoduje największe naładowanie dobrego samopoczucia. Weźmy np. finlandie, gdzie mimo dobrobytu, jest zaskakująco wysoki odsetek samobjóstw. Niestety w porze jesiennej i zimowej, ten bardzo ważny czynnik pogodowy nam nie pomaga.

Teraz przechodzę do sedna, chciałbym skoncentrować się na rzeczach, na który mamy bezpośredni wpływ, jakie znacie metody na ładowanie sobie samopoczucia do tego stopnia, że nic go nie zachwieje.

Ja od siebie dodam:
- Medytacje, ja stosuję medytacje buddyjskie XVI karmapy. Trochę bierne, ale od czasu do czasu mogą okazać się bardzo pomocne.
- Bieganie. Trochę zimno na bieganie, ale od czasu do czasu, truchcikiem oddychając przez nos? Miodzio
- Różne sporty ze znajomymi, koszykówka, tenis. (nie mamy na to bezpośredniego wpływu, bo musimy mieć partnerów do grania, ale co tam)
- Spotykanie się ze znajomymi, imprezy z małą ilością alkocholu (żeby nie popaść w nałóg), miodzio, bardzo ładuje baterie. Ja osobiście wolę domówki w małym gronie, źle się czuję, jak jest więcej niż 5 ludzi. (może nie mamy na to bezpośredniego wpływu, bo trzeba polegać na znajomych, że będą mieli czas i chęci się z nami zabawić, ale co tam)
- Oglądanie pozytywnych filmów, czytanie pozytywnej literatury, rozmowa z ludźmi na pozytywne tematy, koncentrowanie się na dobrych aspektach tego świata. Bardzo ładuje energię.
- Basen, kontakt z wodą, moczenie się w wannie z puszczoną komedią przed nosem. (spróbujcie, to dopiero jest super sprawa)
- Słuchanie radosnej, pozytywnej muzyki (żaden kurde dołujący rap :P)

Czego należy unikać?
- Nie oglądajcie żadnych uwag w TVN.
- Nie czytajcie większości wiadomości z kraju i ze świata, czyli zapomnijcie o serwisach internetowych.
- Nie myślcie o tym jak jest źle, ale jak jest dobrze.
- Dowartościowywanie się przez, mogło by być gorzej, inni mają jeszcze gorzej; jest bardzo złym podejściem i może ciągnąć w dół, powinniśmy koncentrować się na tym co jest lepsze.

Słowem, na świecie istnieje dobro i zło, radość i smutek. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że koncentrując się na smutku, nasze samopoczucie psychiczne leci ostro na dół. Pewnego dnia, możemy zauważyć, że jesteśmy w depresji. Pomimo tego, że wcale nie powinniśmy być.

Jest to bardzo ważne. Cały czas koncentrujcie się na rzeczach radosnych. Czytajcie radosne newsy, oglądajcie dużo komedii, ze znajomymi rozmawiajcie tylko o tym, jak jest dobrze i jak może być lepiej. W wolnych chwilach wspominajcie radosne chwile, jakie przeżyliście i ile szczęścia jeszcze was czeka. Jak ktoś was dołuje, wkurza was, nie wdawajcie się z nim w dyskusje tylko po prostu odwróćcie się w drugą stronę. Dając w ten sposób drugiej osobie do zrozumienia, że nie masz ochoty na takie traktowanie.

Bardzo ważnym czynnikiem ku dobremu samopoczuciu, jest zrozumienie mechanizmów swojej psychiki. Wyobraźcie sobie, że jest to komputer biologiczny. Wcale nie działa on w sposób nieprzewidywalny, po prostu my nie znamy jego działa w wystarczającym stopniu. Bardzo często jesteśmy zdołowani nie wiedząc dlaczego. A może to być nawet brak witamin w naszym organizmie, albo nawet brak słońca. Może to być rodzić, który wywiera na nas jakąś presję, a my podświadomie staramy się spełnić jego oczekiwania, mimo tego, że są wbrew naszej woli. Jak nam nie wychodzi, to wtedy się podświadomie dołujemy. Słowem, pomyślcie logicznie co wam rozładowuje baterie, albo zapytajcie jakichś mądrych ludzi.

Ciągła praca z psychiką, ciągłe ładowanie baterii jest często wymagane. Szczególnie w porach jesiennych i zimowych. Starajcie się robić jak najwięcej rzeczy, na które macie bezpośredni wpływ. Jak nękają was negatywne myśli które was bolą, przez które cierpicie, to znaczy, że wasze baterie są rozładowane. Bo wszystko powinniśmy widzieć jako pozytywne wyzwania, a nie przeszkody. Jak widzicie same przeszkody, ładujcie baterie ile się da.

Niech to będzie waszym miernikiem samopoczucia. Pamiętajcie, negatywne myśli biorą się ze strachu, lęku, rozładowanych baterii. Człowiek z dobrą kondycją psychiczną, zawsze będzie widział światło, w nawet najciemniejszym tunelu i będzie w kierunku tego biec z radością, bez względu na to jak daleko ono będzie.
------
Warto mieć dobre samopoczucie, po to się przecież żyje, żeby być szczęśliwy. Nie warto się zamartwiać bo przecież to nic nie daje, a tylko pogarsza sprawę.

Z niecierpliwością czekam na wasze komentarze, rozwinięcie tematu i metody "ładowania baterii". :)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 sty 2009, 19:20

Co kolwiek działa (whatever works?), czyli ładowanie baterii

przez nextMatii 14 lut 2012, 12:15
Milosc jest najwieksza sila ktora dziala cuda....milosc prawdziwa...
Do ludzi,do swiata....
Metody wizualizacji swego szczescia radosci...wdziecznosc,radosc z tego co sie ma....kazdego dnia...
nextMatii
Offline

Co kolwiek działa (whatever works?), czyli ładowanie baterii

Avatar użytkownika
przez Midas 15 lut 2012, 00:27
Podoba mi się to co napisałeś. Pewnie dużo w tym prawdy i warto praktykować dużą część z tych elementów.
Może poza tym, że moim zdaniem nie powinniśmy tak całkowicie zamykać się na realną rzeczywistość i odbierać świat tylko w cukierkowym świecie. Trzeba być krytycznym wobec pewnych spraw, bo to przecież my tworzymy rzeczywistość.
A co do rapu to dla mnie np. gdy mam te baterie o których piszesz rozładowane na max., to właśnie ten rodzaj muzyki niesamowicie mnie buduje i stawia na nogi :D
Tylko trzeba słuchać dobrego rapu, a nie jakiś shit.
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co kolwiek działa (whatever works?), czyli ładowanie baterii

przez nextMatii 15 lut 2012, 00:43
Tak trzeba sluchac muzyki,ktora unosi serce...ducha raduje,a cialo
rozgrzewa......
nextMatii
Offline

Co kolwiek działa (whatever works?), czyli ładowanie baterii

przez deepcry 16 lut 2012, 00:34
Macie racje, dobra muzyka bardzo ładuje baterie, w połączeniu z innymi pozytywnymi rzeczami można się naładować na maksa na wiele dni.
Whatever works :)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 sty 2009, 19:20

Co kolwiek działa (whatever works?), czyli ładowanie baterii

Avatar użytkownika
przez tahela 16 lut 2012, 00:48
zy ja wiem siłównai, spotkania ze znajomymi , rozmowy, imprezy zgadzam sie to działa do czasu az sie zadzije jakaś rzecz, która przewaza inne rzeczy , przewaza spacery, pikno śniegu, wszystko a zycie jest obok śiat się toczy swoim rytmem znajimi rozmawiają a Ty jestes poza światem
nextMatii,
zgadzam sie miłosć
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Co kolwiek działa (whatever works?), czyli ładowanie baterii

przez deepcry 16 lut 2012, 10:33
tahela:
Oczywiśćie, każdy jest indywidualny. :) Mi bardzo pomogły kontakty i filozofywanie ze znajomymi. Tudzież wspólne spędzanie czasu na zabawach. Wypady na basen, do kina na kręgle.

Whatever works :)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 sty 2009, 19:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 9 gości

Przeskocz do