Kto chce wyzdrowieć?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Kto chce wyzdrowieć?

przez Adam Kizam 31 sty 2012, 15:24
Czy jak wam powiem, że nerwica jest jak mały piesek, który ciągle na was szczeka, a wy boicie się go, ponieważ go nie widzicie? Nie widzicie tego pieska, macie zamknięte oczy! Jedyne co widzicie, to wyobrażenie o tym piesku! Wyobrażacie sobie, że to jest wielki pies. Inny ślepiec, też może was postraszyć.-Nie idź tam!- Nie rób tego!- Tam jest wielki pies! Stoi wtedy dwóch, albo więcej ludzi z zamkniętymi oczami w strachu i każdy opowiada o swoim wielkim psie. Wystarczy otworzyć oczy, podnieść głowę i zobaczysz, że żaden wielki pies nie istnieje. Jeżeli coś istnieje, to tylko malutki kundelek i kiedy się odwrócisz do niego, spojrzysz mu w oczy, to ucieka gdzie pieprz rośnie. Taka jest nasza nerwica. Jest i jednocześnie jej nie ma. Wiesz dlaczego jest, bo jak napisałem wcześniej, masz zamknięte oczy. Popatrzcie na forum o nerwicy. Nikt, no prawie nikt nie patrzy co tam jest napisane. Jeżeli coś czytacie to tylko co trzecie, albo co czwarte słowo, bez jakiegokolwiek zrozumienia. To co jest tam napisane, w dużej ilości mądre słowa, to jest dla was tylko tło. Wasz wzrok jest tylko utkwiony w myślach. Myśli i pytania, i prośby o głaskanie po głowie. A obok jest napisanych parę odpowiedzi na te pytania, wystarczy trochę uważniej poszukać. Szuka ktoś? Nie szuka, bo jak ma coś znaleźć, jak ma zamknięte oczy? Ale dokładnie widzi swoje wielkie psy w swoich myślach, które szczekają i żądają głaskania. Piszecie później o swoich tragediach, nie zwracając uwagi na nic. Litery są poprzestawiane, powpinane jakieś dziwne znaki itd.itp. Jakoś nie ma znaczenia ,to co się dzieje na zewnątrz was. Liczy się tylko to co urodzi się w waszych głowach. Wasze wielkie psy. Skąd wiem, że tak jest? Bo sam taki byłem. Miałem wielką nerwice lękową. Napisałem już trochę na tym forum, ktoś jest tym zainteresowany, to sobie znajdzie. Ale nie do tego zmierzam. Wiem jak z tego wyjść, w prosty i łatwy sposób. Na początek przedstawię parę ćwiczeń, jeżeli będzie tym zainteresowanie, pociągnę to dalej.
1.
Przed spaniem i zaraz po obudzeniu zróbcie sobie coś takiego.
Zacznijcie oddychać i być świadomym tego oddechu. Oddech- normalny, tak jak zawsze, taki jaki w tym momencie jest wam potrzebny. Tylko musisz go widzieć!
Następnie, licz od stu do zera. Pisz te liczby w swojej wyobraźni. Staraj się te liczby pisać jak najbardziej wyobraźnie.
Masz więc oddech i go widzisz, później piszesz sto. Widzisz jak powstaję cyfra. Oddech i 99, Oddech i 98, i tak do zera. Skup się na pisaniu tych liczb.
Złącz też palce dłoni, obojętnie które palce, obojętnie której dłoni. Ma to ci nie sprawiać problemu.
Z pewnością zacznie powstawać jakiś dyskomfort, zmęczenie, zniechęcenie. Nie zwracaj na to uwagi. Ty masz oddychać ,tak jak ci wygodnie, pisać liczby i najważniejsze wiedzieć o tym, widzieć to.
2
Zacznij wymyślać jakieś swoje bajki, obojętnie co ci przyjdzie do głowy. Wymyślaj i podziwiaj coś wymyślił/a. Puść wodze fantazji, horrory mile widziane. Tylko to obserwuj. Resztą , obojętnie co by nie było- strach, zmęczenie, jakieś drgawki się nie przejmuj. Ty jesteś obserwatorem, reszta to twój wielki pies.
3
Kup sobie kijki, takie do spacerowania. Ostatnio staje się to modne. Kijki pomagają nabrać stabilności, i równocześnie dobrze rozwijają górną część ciała. I w teren, ale trochę inaczej. Masz spacerować i zauważać wszystko co jest po drodze. A wiec ,znaki drogowe, obserwować jak są zrobione, ich szczegóły ludzi jak chodzą, co noszą, drzewa, raz z jednej strony, raz z drugiej. Obracaj głową we wszystkie możliwe kierunki. Patrz na to, jakbyś był z marsa.
Tyle na dzisiaj.
Rób to i nie słuchaj się swoich myśli. Idź wreszcie sam/a. Psa zostaw w spokoju, niech szczeka.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 sty 2012, 11:29

Kto chce wyzdrowieć?

przez coma 31 sty 2012, 15:30
Moim skromnym zdaniem nie możemy wyzdrowieć, możemy nauczyć się z tym żyć....
Ale rady bardzo ciekawe..
coma
Offline

Kto chce wyzdrowieć?

przez Adam Kizam 31 sty 2012, 18:15
Moim zdaniem nie możemy wyzdrowieć, musimy nauczyć się z tym żyć.
Jakbyś to swoje przemyślenie wcielił w życie, już byłbyś zdrowy.- Nie będę zdrowy, poddaję się, mam to gdzieś, będę z tym żył. Koniec walki, koniec nerwicy.
Nerwica to walka z emocjami!
Ktoś, kiedyś napisał ładną bajkę o Kainie i Ablu. Kain zabił Abla, a więc jakaś emocja,- strach, może złość zabiła twój spokój. Ale to wcale nie jest tragedia. Zacznij ćwiczenie nr 1, a zobaczysz co się stanie. W tej bajeczce jest dalsza część. Bóg powiedział do Kaina mniej więcej tak.-Zaznaczę cię, żeby nikt nie próbował cię zabić, bo będziesz pomszczony siedmiokrotnie. Jak już wspomniałem, jakaś emocja zabiła twój spokój, a teraz ty próbujesz pozbyć się tej emocji.
I to jest twoja nerwica.
Pisząc, że ty chcesz zabić emocję, nie jest do końca prawdą. To twój w ten sposób uwarunkowany umysł to robi, ale za twoim pozwoleniem. Ty wciskasz Enter.
Chcesz być zdrowy, poddaj się i już jesteś zdrowy. Tak więc twoje myślenie jest dobre, gorzej chyba z wykonaniem.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 sty 2012, 11:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto chce wyzdrowieć?

przez coma 31 sty 2012, 18:43
bzdura, ja nie mówię o poddawaniu się, codziennie walczę aby niwelować objawy, ale wiem że pomimo wszystko to zawsze będzie we mnie...
w sumie to nawet nie chce mi się czytać tego bełkotu...
coma
Offline

Kto chce wyzdrowieć?

przez Adam Kizam 31 sty 2012, 19:16
Może to i bełkot. Ale jest jedna prawda. Ty masz nerwice, a ja miałem nerwice.

-- 31 sty 2012, 18:58 --

Myślę że zostałem źle zrozumiany.Mnie nie chodzi o poddanie się w walce z nerwicą.Chodzi mi o poddanie się emocjom. Poddajesz się emocjom, w ten sposób jedynie możesz pokonać nerwicę. A więc walcz,tylko mądrze.

-- 01 lut 2012, 13:06 --

Muszę odnieść się do opinii mojego poprzednika. To jest prosty przykład uwarunkowanego w jakiś tam sposób myślenia. Dziwnie by to wyglądało, jakby naprzeciw siebie stanęło dwoje ludzi o całkiem odmiennych stanach myślenia, klepało się po plecach, i doskonale siebie rozumiało. Jeżeli by tak było, to ten człowiek musiałby być zdrowy, albo ja chory, wtedy byłby to mój bełkot. Jak już wcześniej wspomniałem, ludzie z nerwicą nie mogą skupić uwagi na tym co się do nich mówi i co się pisze, czytają co któreś słowo, wyłapują pojedyncze wyrazy, te które im pasują i podstawiają do jakiegoś wzoru swojego myślenia- pyk ,pyk, pyk i wychodzi wynik-Bełkot. Takie to jest myślenie w żaden sposób nie mające uzasadnienia w prawdzie. Jesteśmy bogaci. Nazbieraliśmy szmelcu, włożyliśmy to na swój kark, dźwigamy to wszystko, krzywimy sobie kręgosłup. Ktoś czasami poradzi-zrzuć to wszystko, to tylko złom. Nie- to jest mój majątek. Zbierałem to przez całe życie, moi rodzice też tak robili i dziadkowie. Parę lat temu czytałem książkę, gdzie było napisane- Medytacja pierwsza i ostatnia wolność, i było zalecenie- naucz się obserwować umysł. Pamiętam jak dziś pierwszą moją myśl-to pierdoły, jakaś czarna magia, co mają moje neurony w mózgu do umysłu? Takie było moje myślenie (moja żona) To było w moim umyśle, nic więcej. Pierwszoklasista może coś powiedzieć o całkach? Nie powie, ale znając dzieci(opiszę dalej piękny przykład) dziecko powie-nic nie powiem o całkach, bo ich nie rozumiem. Dorośli ludzie są inni, mądrzy i bogaci! Ale co się okazuje, im człowiek starszy tym głupszy i bardziej chory. Gdzie jest ta starszyzna, która doradzała kiedyś mądrze?
A teraz ten przykład. Mój pięcioletni syn uczył się jazdy na rowerze. Włożyłem mu kij za siodełko z zamiarem podtrzymywania go. Zaczęła się jazda, ale ciągle
wyciągał nogi żeby się podeprzeć. Mówię mu-nie bój się, zostaw te nogi w spokoju, trzymam cię! Tato nie rozumiem tego słowa, bo i tak się boję. Nie rozumiem! Zrozumcie to, a będzie to pierwszy krok do wolności. Jazda się skończyła. Jakiś czas później zobaczył kolegę na rowerze, wyciągnął swój i znowu próby. Doradziłem mu żeby poszedł na górkę i zaczął zjeżdżać. Nie minęło pół godziny i umiał jeździć. Przyjechał uradowany i mówi- jakie to proste, dlaczego ja tego wcześniej nie umiałem. Powrót do zdrowia też jest prosty. Tylko jak widzisz kogoś jadącego na rowerze, to niemów że to bełkot . Powiedz- w tej chwili tej jazdy nie rozumiem. Żal mi się robi ludzi ( mam takich w rodzinie trochę) którzy wynajdują coraz to nowe lekarstwa na uspokojenie. To jest ta mądrość starszych ludzi? Zamiana jednego leku na drugi? A wystarczy trochę zrozumienia, powrotu świadomości do świata prawdziwego z chorego myślenia. I tyle. To wszystko. Umysł się resetuje. Nie kombinuj, jak koń pod górę, nie siedź w swoim bogactwie. Oddaj wszystko co masz, rozwiedź się z tym swoim myśleniem(żoną) Tu nie ma oszustwa. Kto chce zrozumieć ten zrozumie. To dlatego w temacie jest pytanie. Kto chce wyzdrowieć?
Ćwiczenia które zaleciłem ,mają na celu odwrócenie uwagi od walki z emocjami i myślami. Poddaj się temu, puść to, niech przez ciebie to przelatuje. Nie próbuj z tym walczyć, bo będzie to pomszczone. To jest dziwna walka. Zwyciężasz przez poddanie. Obserwując oddech i liczby stajesz w pozycji tego kim jesteś, a nie z pozycji bełkotu umysłu. Później łatwiej jest się nauczyć obserwować emocje.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 sty 2012, 11:29

Kto chce wyzdrowieć?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 12 lut 2012, 19:23
!@ Adam Kizam,
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9017
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Kto chce wyzdrowieć?

Avatar użytkownika
przez L.E. 12 lut 2012, 19:27
coma napisał(a):Moim skromnym zdaniem nie możemy wyzdrowieć, możemy nauczyć się z tym żyć....
Ale rady bardzo ciekawe..


Ja wierzę, że mogę wyzdrowieć ;)
Może nie tak szybko jak planowałam ( :D ), ale widzę już po sobie ile rzeczy się we mnie zmieniło.
Jakoś nie wyobrażam sobie tego, że kiedyś założę rodzinę, będę miała dziecko/dzieci i zostaną mi jakieś objawy, a one będą na nie patrzeć. Zresztą mniejsza o dzieci, sama nie biorę pod uwagę nawet myśli, że np. za 10 lat nie będę wyleczona.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Kto chce wyzdrowieć?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 12 lut 2012, 19:44
paweł3, No i? Jest zbanowany, po co to zgłoszenie?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Kto chce wyzdrowieć?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 12 lut 2012, 19:58
@Adam Kizam,
Psa zostaw w spokoju, niech szczeka.

Nie potrafię!!! Każde jego nawet najmniejsze szczeknięcie powoduje u mnie złość ,frustrację ,bezradność i nienawiść. Nie potrafię !!! A on dalej szczeka ,nawet gdy w danej chwili już nie szczeka./cenzura/..ny szmaciarz! Marzę ,aby go zatłuc kijem bejsbolowym ,rozpluć mu flaki, a jego jaja wsadzić mu do gęby,by sie nimi udławił. Zrobiłem tak jeden raz ,bo myślałem ,że to da mi upragniona wolność. Pare dni było dobrze,po niedługim czasie pojawiła sie następna psia ku**a. Co teraz mam nastepną otruć? Zrobię to ,zjawi się następna i następna... To nie jest rozwiązanie. A to szczekanie dalej mnie dobija,cały czas to słyszę ,a od tego całego galimatiasu sam zaczynam już nie odróżniać Prawdy od nierzeczywistości.Robię sie śmieszny dla innych ,dla których takie akcje to albo zła wola ,albo dziwactwo ,albo nawet "po złości " dla nich. Moja nerwica to dosłownie taki pies ,którego odgłos szczeknięcia doprowadza mnie do szału złości,odbiera mi pokój ,czyni kipiącym złością.
Gdyby to było możliwe pokochać to ścierwo ,pokochałbym jej,ale tylko POD WARUNKIEM ,że przestanie szczekać ,ale to nie leży w psiej naturze ,aby nie szczekać ! Więc co? Wiadomo ,problem leży we mnie! I co mi po takiej wiedzy ,ona nie wyzwala,być może daje jakieś jaśniejsze zrozumienie sprawy ,ale nic poza tym .Ja tego nienawidzę ,tego cholernego szczekania i nigdy nie polubię. Będę cierpiał, ale nie polubię BO NIE UMIEM ,po prostu nie umiem!!! Myslisz ,że głębokie świadome oddechy ,kijki ,oraz wymyślanie swoich bajek coś pomogą .Aż śmiech mnie bierze...co Ty ,chyba sam w to nie wierzysz.Ładunek emocji jest tak wielki ,że kiedy wpadam w owe klimaty cierpienia ,ciesze się ,że nikogo w tym stanie nie obraziłem, nikomu nie ubliżyłem ,nie styrałem zony ,nie dałem pasem po dupie dziecku za najmniejsze przewinienie, nikogo nie "zabiłem". Stary, to jest cierpienie ,do którego nie można sie przyzwyczaić.Można zabić psa ,ale przyjdzie drugi ,podobny i tak samo będzie musiał otwierać swój śmierdzący pysk. Więc co ? Nie wiem.
Ciesze ,że Tobie się udało pokonać tego demona,to napawa mnie nikła nadzieją,bardzo nikłą.Ja naprawdę chcę wyzdrowieć! I niech mi tylko nie mówi ,że nie.Pozdrawiam.

-- 12 lut 2012, 19:15 --

Pomyliłem się ,zaczynając pisać post wcisnąłem nie to okienko. Potem zacząłem pisać drugi od nowa.Czy ja dobrze zrozumiałem ,że zostałem wyrzucony z Forum?Zbanowany to to samo co wyrzucony? Jeśli TAK ,poddaje się decyzji Moderatorów.Nie mam sobie sam nic di zarzucenia .Nie czuję złości i życzę wszystkim zdrowia ,pogody ducha i wszystkiego co najlepsze. Poproszę tylko jeszcze o odpowiedz na swoje pytanie> Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9017
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Kto chce wyzdrowieć?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 lut 2012, 20:32
Alessandro Del Piero też uzdrawia podobno dzięki niemu, jego wizycie w szpitalu, dziewczynka obudziła się z parotygodniowej śpiączki.
Wg mnie wyzdrowienie i nie chodzi tylko o tzw choroby duszy to kwestia głównie naszej psychiki, umysłu, wiary w siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Kto chce wyzdrowieć?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 12 lut 2012, 20:38
paweł3, NIe Ty. Napisałam ,że Adam Kizan jest zbanowany- wyrzucony, dlatego bez sensu było to zgłoszenie. Mogłeś napisać ,że się pomyliłeś.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Kto chce wyzdrowieć?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 12 lut 2012, 20:48
Rozumiem .Myślałem ,że chodzi o mnie.Przepraszam za Całe zamieszanie. To było ciekawe wewnętrzne doświadczenie,na krawędzi.Pozdrawiam i dziękuję za jasną odpowiedż.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9017
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Kto chce wyzdrowieć?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 12 lut 2012, 20:54
paweł3, nie ma sprawy:)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Kto chce wyzdrowieć?

przez karol90 19 lut 2012, 19:53
witam pisze do was pierwszy raz wiec dziwne mi jest to bo chyba nigdy niechciałem dopuscic do siebie wiadomo sci ze mam nerwice czy depresje niewiem co to bo juz ciężko mi z tym sie uporać trwa to ponad rok chodziłem po psychologach psychoatrach chyba z myślą o złotym leku z kazdym dniem sie podaje i wstaje zły niemam ochoty nic mówic z nikim nierozmawiac bym albo spł albo skonczył zyc bo jezeli ktos ma nerwice jezeli to nerwica to wie jak to ciężko jest jestes skupiony na tym co ci w głowie piszczy a nie na rzeczywistośći jak widzicie nierobie odstepow zadko kreski czy ż ó niezaczynam z duzych liter bo samo poisanie tak szybko idzie ze niemysle o tym denerwuje mnie swiatlo z monitora mimo to pisze daslej z myslaą ze pojawienie sie do ludzi o podbnych objawach pomoze mi zawze jak schodze od komputera to jestem zly najgorzej jest od komputera jak trzeba wstac potrafie spedzic cały dzień moja nerwica niebiore leków jedni odradzają inni biorą bo nie psychotropy a jakies lecznicze na pol roku niewiemczy da sie byc normalnym jak kiedys czy walka z samym sobą bedzie do czasu az niezmienie otoczenia znajomych uciekne gdzies gdzie zostawie wspomnienia złe zapmne kim bylem wtedy moze zapomne co przezylem piszcie co robic z sammym sobą jak walczyc pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 lut 2012, 15:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do