Ja , PKS i nerwica

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Ja , PKS i nerwica

przez Aga1 01 sie 2006, 15:25
Jeszcze nie tak dawno samotna jazda PKSem była dla mnie sprawą nie do pokonania, a teraz stala sie czyms normalnym .Bez leku, bólu glowy i ogromnego stresu moge tym środkiem lokomocji sie poruszać. Wczorej miałam nowe doświadczenie jechałam PKSem ze swoim dzieckiem, gdzie zwykle problem byl juz po odejściu kilku metrow od domu. Wrażenie niesamowite , nie siedzialam w fotelu samochodu wciśnieta w siedzenie, tylko jak normalny człowiek i calą drogie spokojnie rozmawiałam. Były momenty że serce podchodziło mi do gardła , ale to szybko mijało. Ja wyszlam wcześniej do mojej lekarki a ona pojechała dalej do centrum Handlowego, gdzie póżniej sie spotkałyśmy i razem robiłyśmy zakupy.Długo rozmawialam z lekarka . Mówiłam jej o tym jak sobie radze na codzień i jedno co od niej usłyszałam to, to że ja naprawde robie wszystko żeby sobie pomóc. Podobno osobom które nie maja powodzenia w walce z nerwica brak jest silnej woli i samozaparcia. Podobno owszem mówia wszystkim że chca z tego wyjść , ale nic aby tak było nie robia .Same leki nie pomoga i żadna psychoterapia tez. Pisze podobno bo to nie moje spostrzeżenia tylkomojej Pani Doktor , która tak bardzo mi pomaga. Dostaje co jakiś czas pytania na p.w jak ja to robie że mi sie udaje. Ja teraz już nie myśle o tym ze jestem chora, że może coś mi sie stać w autobusie czy na ulicy. Mówie sobie ze najwyżej mam gorszy dzień, a pomyślcie sami kto ze zdrowych ich nie ma. Mam jeszcze jeden problem z którym musze walczyć to lek w markiecie jak jest tlum ludzi, bo mam jeszcze w tych momentach chwile słabości, które staram sie zwalczać i po troszku udaje mi sie to. Prawdopodobnie tak jak wczorej powiedziała mi p lekarka za m iesiąc dwa bedziemy odstawiać lek i zobaczymy jak bedzie. Ja nadal wierze że jestem na dobrej drodze i Wam życze tego samego.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez didado1 02 sie 2006, 22:40
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 18:16 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez agapla 02 sie 2006, 23:08
Ja też! :lol: pozdrawiam ,zobaczysz będzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Sweetie 23 sie 2006, 10:40
Ja tez nie jezdze autobusem :( kurcze strasznie to klopotliwe bo musi mnie ktos zawozic do pracy i przyjezdzac po mnie... mam nadzieje ze jak leki (rexetin i Alprox) zaczna dzialac to to pokonam i odciaze rodzine... ja mam problem z toaleta bo jak tylko pomysle ze jestem w miejscu gdzie jej nie ma momentalnie mi sie chce :( i zaczynam sie nakrecac i wtedy jest jeszcze gorzej nie mowiac o tym jak probuje robic cos innego zeby zapomniec>>>>> to kompletnie u mnie sie nie sprawdza Wogole to boje sie tez jezdzic samochodem z kims obcym no bo glupio mi powiedziec zeby sie zatrzymal jak cos Wstydliwa sprawa :( Mam nadzieje ze leki i psychoterapia pomoga mi wyjsc z tego bo mam juz dosc tej choroby :!: chce sie usamodzielnic ! ale wierze mocno ze mi sie to uda bo widze ze Wam tez sie udaje :smile: dodajecie mi otuchy za co Wam bardzo dziekuje !
<<< Kocham Cię Skarbeńku >>>
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
20 sie 2006, 18:10
Lokalizacja
POLAND

przez Aga1 26 sie 2006, 14:15
Cześc dzieki za miłe słowa.Zastanawiam sie czasem jak to jest ze walczaca z nerwica od kilkunastu lat, teraz doświadczam tak szybko nowego życia. Przez te ostatnie prawie 20 lat leczona a to tranxene, a to xanaxem, a to innym świństwem nigdy nie czułam sie na tyle dobrze jak teraz.Faktem jest ze wtedy leki brałam przez 2 - 3 miechy, ale nigdy nie czułam po nich takięgo pędu do korzystania z życia. Teraz jakaś siła wypycha mnie z domu, abym udowodniła sobie że jednak mogę .Wychodze na zakupy i to dośc daleko. Zmagam sie z PKSem.Co dziwne to staram zabrac córke. Kiedyś to sama myśl o tym że mogę z nia jechac PKSem- tylko my dwie, napawała mnie lękem. Teraz Biore tylko seroxat bez zadnych innych lekow i on mi naprawde tak pomaga.Gdy czytam ile leków bierzecie, jak je zmieniacie na inne i brak efektow leczenia zastanawiam sie dlaczego tak sie dzieje. Teraz od marca , od czasu kiedy sie lecze staje sie zupełnie innym , po prostu wolnym człowiekiem, czego i Wam z calego serca zycze.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez Sweetie 26 sie 2006, 14:54
Aga mam pytanko po jakim czasie zaczal dzialac u Ciebie seroxat ?? ja biore rexetin ale to to samo... dopiero nie cale 2 tygodnie ale juz sie nie umie doczekac az zacznie dzialac ! Pozdrawiam i gratuluje :smile:
<<< Kocham Cię Skarbeńku >>>
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
20 sie 2006, 18:10
Lokalizacja
POLAND

przez Aga1 27 sie 2006, 12:19
Cześc Sweetie, ja seroxat zaczełam brac na poczatku marca. Przez pierwsze dni połówkę , potem cała , a od lipca 1 i pol tabletki. W pierwszym miesiacu poprawiło ni sie przede wszystkim samopoczucie.Potem powoli czułam tak jakby pozytywna energie w sobie.Co prawda jeszcze w poczatkach maja niw wybierałam sie na dalsza odległośc sama.Mogłam za to spokojnie chodzic z męzem w centrum handlowym, i stac w kolejkach.Nie miałam ataków paniki ze coś złego sie ze mna dzieje.Pierwszy raz odważyłam sie jecha PKSem przy końcu maja. I stało sie to na co czekałam tak długo, nie bylo zadnych lęków.Od tej pory nie mam problemu ,udowodniłam sobie ze sama doskonale daje sobie rade.Potem w lipcu był wspaniału urlop bez lęków, ze mogłam chodzic tam gdzie ja chciałam , anie na ile nerwica mi pozwala.Teraz staram sie pokonywac lek w PKSie gdy jade z corka.Zawsze miałam problem gdy miałam wyjśc z nia chocby na ulice.Kilka razy udało mi sie jechac z nia PKSem.I zyje .Jutro tez wybieram sie z nia do centrum handlowego. Myśle ze sam poczujesz ta chwile gdy będziesz chciał sie sprawdzi czy dasz rade.Jednak w tym pierwszym okresie nie rób nic na siłe, jezeli poczujesz ze dalej nie mozesz wróc do domu.Kazde następne wyjscie bedzie lepsze. I pamiętaj nie bądz bierny .Wyznaczaj sobie odległości i wychodz.Naprawde pozytywne myślenie , lek i walka ze swoja psychika pomagają. Zycze Ci aby ta zmiana nastąpiła u Ciebie jak najszybciej.Pozdrawiam Rafik to co wszędzie na piechotkę chodzisz, popróbuj choc 1 przystanek przejechac.Ja wierze ze dasz rade .czekam na Twoja relacje jak było. Tylko prochami chcesz sie faszerowac , pokaz ze tez potrafisz, ja dałam rade a ty nie dasz.Pozdrawiam Cie. 1
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez Sweetie 27 sie 2006, 13:31
Dzieki Agus za informacje :) ja dopiero zazywam po pol tabletki rano ale w sumie zjadlam ich chyba z 7 od wtorku mam zaczac brac po jednej... chcialabym zeby zaczely szybciej dzialac bo to meczace dka mojej rodzinki jest bo musza mnie do pracy zawozic i odbierac :( no ale nic nie przyspiesze na sile. . . jestem dobrej mysli :smile: wize ze Tobie sie udalo wiec zycze wielu kolejnych sukcesow i oby tak dalej :) buziaczki :smile:

[ Dodano: Wto Wrz 19, 2006 7:32 am ]
Czesc Kochani musze sie z Wami podzielic moim szczesciem :) po miesiącu stosowania Rexetin wraz z alproxem odwazylam sie i w niedziele 17.09.2006 r. pojchalam autobuskiem do kolezanki z 2 przesiadkami :P hihi ale sie ciesze jak tylko zaczynalo mi sie cos dziac to powtarzalam sobie ze dam rade i wytrzymam ""co ja nie wytrzymam ??!!"" ""pierd**** to wszystko nie pokonasz mnie""" i pomagalo nio a dzis sama tez autobusem dojechalam do pracy :) jestem szczescila bo ewnie to za sprawa leku powoli wracam do normalnosci... od pazdziernika zaczynam terapie u psychologa wiec mysle ze jesli jeszcze znajde przyczyne moic lekow to powiem tej cholernej nerwicy PAPA :)
Trzymajcie sie Kochani wierze w to ze Wam tez sie uda i gratuluje tym ktorzy mieli na tyle sily ze postanowili z nia walczyc :*
Buziaczki :*:* papa
<<< Kocham Cię Skarbeńku >>>
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
20 sie 2006, 18:10
Lokalizacja
POLAND

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do