PILNE!jutro jadę...

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

PILNE!jutro jadę...

przez Maggie 24 lip 2006, 21:39
jutro o 11.00 jade na tydzień do innego miasta, niby nie tak daleko bo 70km ale na samą myśl o drodze przechodzą mnie dreszcze strachu, bo ok 3 miesiące temu na tej samej trasie wpadłam w taką panikę, że zaczęłam się dusić i mąż musiał mnie wieźć na pogotowie na zastrzyk. Wiem, że nie powinnam o tym myśleć ale jakoś nie daję rady. Jeżeli ktoś z Was będzie na tyle miły i pomysłowy, żeby dać mi jakieś wsparcie, to będę bardzo wdzięczna.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 lip 2006, 00:15
Lokalizacja
Koszalin

Avatar użytkownika
przez agapla 24 lip 2006, 21:44
Maggie mnie pomaga w podróży jakiekolwiek zajęcie czytanie ,rozmowa jedynie tyle moge zaproponowac i przede wszystkim myśl pozytywnie i nie skupiaj sie na nerwicy bo po co?Ciesz się wyjazdem pozdro :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Maggie 24 lip 2006, 21:52
Dzięki agapla za tak szybką odpowiedź. Masz rację postaram się cieszyć przez całą drogę, że jadę w końcu do mojej rodziny i przyjaciół, oraz wziąć tony książek i gazet. Pozdrawiam ciebie ciepło.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 lip 2006, 00:15
Lokalizacja
Koszalin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez runa 24 lip 2006, 23:55
Meggie

Ja pierwszy atak miałam w autobusie komunikacji miejskiej przystanek przed domem,teraz gdy kolo tego przystanku przechodze wmyśli wytykam mu jęzor i mówie - myśle " i tak mi nic nie zrobisz bo jestem silniejsza" jeszcze mi się nigdy nie zdarzyła powtórka z tamtego epizodu a było to prawie 5 lat temu :D
Ponad miesiąc temu bylam z męzem tydzień 2500 km od domu i było rewelacyjnie kompletnie nic się nie zdarzyło. Tobie też nic nie będzie tylko jest 1 warunek nie myśl o chorobie ciesz się wyjazdem i wypoczynkiem ( ja tak robie i działa ) poza tym przecież maż bedzie z tobą więc nic Ci się nie stanie.

Zyczę powodzenia i pozdrawiam serdecznie

P.S. trzymam kciuki - bedzie super zobaczysz
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 maja 2006, 16:32
Lokalizacja
gdansk

przez samotny 25 lip 2006, 01:49
3 maj się napewno dasz radę musisz sobie powtarzać że dasz radę i starać się nie koncentrować na fakcie że gdzieś jedziesz...odrywać głowę od tej myśli...bo wtedy człowiek za dużo zaczyna myśleć i zaczynają się lęki...

ja osobiście kocham jazdę pociągiem, samochodem...ale odkąd zachorowałem na nerwicę najpierw wegetatywną, a teraz natręctw to nie chętnie jeżdże np autobusem na długie dystansy

ja pamiętam jak po ataku lęku w szkole chodziłem codzinnie naszpikowany stresem przez pół roku...a powrót ze szkoły autobusem ...masakra...normalnie w momencie gdy zatrzymywał się przed szlabanem przejazdu kolejowego w upał działał na mnie jak ciasna szafa dla kogoś z klaustrofobią...normanie czułem że nie mogę oddychać itp. ale jakoś mi się udało to przełamać, teraz męczę się z nerwicą natręctw i natrętnymi myślami które mnie paraliżują i sprawiają że nie mogę normalnie funkcjonować
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do