Czy kiedyś przestanie bolec?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Czy kiedyś przestanie bolec?

przez sokos 28 mar 2011, 19:55
Już nie wiem co mam robić. Mam zbyt dużo siły, żeby się poddać, ale z drugiej strony jest jej zbyt mało bym mogła dalej walczyć... Walczyć z czymś, co zabija mnie od środka każdego dnia. Tak bardzo chciałabym się pozbyć bólu, ale nie wiem, jak mam to zrobić. Nie chcę się zabijać, ale czasami wydaje się to być jedynym rozwiązaniem.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 mar 2011, 00:12

Czy kiedyś przestanie bolec?

Avatar użytkownika
przez karolina89 01 kwi 2011, 17:32
Witaj.
Wiem, że jest ci ciężko, każdy w pewnym momencie myśli że śmierć byłaby najlepszym wyjście. Niestety nie tędy droga.
Trzeba się pomęczyć aby potem zaznać czegoś lepszego.
Wiesz.... po nocy zawsze przychodzi dzień.
Także walczę z róznymi myślami, z lękami wywołanymi moją chora psychiką ... staram się mówić komus o tym co czuje... wlaściwie czekam na pomoc... nawet gdzieś wyciągam rękę z tego bagna..
próbuje nie tracić nadzieji.
Czytaj to forum, szukaj dla siebie informacji ktore pomogą Ci coś zmienić, wyjść, podleczyć...
najważniejsze jest aby pójsć do lekarza. Ja osobiscie nie przełamałam tej bariery - to z aduże wyzwanie dla mnie.

Widzisz bledy innych chorych ludzi, unikaj ich na tyle ile masz isly.

pozdrawiam.
Kocham życie, przyjacielu, i nawet wtedy, kiedy zraniło mnie tak bardzo, że przez krótką chwilę zapragnęłam umrzeć, nawet wtedy nie popełniłam zdrady.

Halina Poświatowska
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
31 mar 2011, 18:53
Lokalizacja
Malbork

Czy kiedyś przestanie bolec?

Avatar użytkownika
przez kite 01 kwi 2011, 18:19
sokos, nie wiem co cię dręczy, myśli, wspomnienia, może wszystko na raz? musimy walczyć. ja, jestem dziFką własnego ojca, zboczeńcem, kazirodcą. mam do siebie niesamowite obrzydzenie. próbowałam się zabić. często jeszcze o tym myślę. w tych chwilach przeginam z lekami lub tnę się. ale wstaję codziennie rano. żeby popatrzeć na mordki moich szczurów, usłyszeć od 7-letniej kuzynki "kocham cię ciociu", wyjść z dziećmi na rolki. walczę ze swoimi myślami, nie mam już sił. ale jeśli jest nadzieja na wyzdrowienie, na szczęście. warto choć spróbować zawalczyć. trzymaj się :)
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do