Paraliżujacy STRACH

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Paraliżujacy STRACH

przez Wombwell00 20 lut 2011, 14:15
Może kiedys tego doświadczyliście, strach, który paraliżuje ciało, umysł, nie pozwala myslec logicznie i skladnie. Strach przed samym strachem, że coś moze się stać. Mam z tym poważny problem.
Nabawiłem się przed to troche problemów, jąkam się, cały czas się zamartwiam, mam coś na styl depresji. To po prostu 'psuje' mi życie, na wielu płaszczyznach.
Nie wiem skąd, domyślam się, że to z metody wychowawczej rodziców (zastraszanie, że cośtam zrobią zamiast robienia tego) wszystko się zaczeło. Chcąc nie chcąc 'fizycznośc', agresja dotyczy każdego z nas, i gdy czuje choć krztę strachu, że może coś mi się stac, trace całkowicie pewnośc siebie, co tylko motywuje prowodyra.
W głowie moge sobie ułożyc jakiś plan, ale ma nic się on zda gdy opanuje mnie strach, sam siebie wystawiam na 'odstrzał'.
Potrzebuje pomocy
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Paraliżujacy STRACH

przez LitrMaślanki 20 lut 2011, 14:47
WojuBoju,
mam coś na styl depresji
Żeby dowiedzieć sie co to jest ,powinieneś wybrać się do specjalisty .
A takiego strachu jeszcze kilka tygodni temu doznawałem codziennie

metody wychowawczej rodziców (zastraszanie, że cośtam zrobią zamiast robienia tego)

To dosyć częsty powód naszych późniejszych problemów ,świadomość tego pomaga w ewentualnej terapii
LitrMaślanki
Offline

Paraliżujacy STRACH

Avatar użytkownika
przez pysiunia 25 lut 2011, 14:13
WojuBoju napisał(a):Może kiedys tego doświadczyliście, strach, który paraliżuje ciało, umysł, nie pozwala myslec logicznie i skladnie. Strach przed samym strachem, że coś moze się stać. Mam z tym poważny problem.
Nabawiłem się przed to troche problemów, jąkam się, cały czas się zamartwiam, mam coś na styl depresji. To po prostu 'psuje' mi życie, na wielu płaszczyznach.
Nie wiem skąd, domyślam się, że to z metody wychowawczej rodziców (zastraszanie, że cośtam zrobią zamiast robienia tego) wszystko się zaczeło. Chcąc nie chcąc 'fizycznośc', agresja dotyczy każdego z nas, i gdy czuje choć krztę strachu, że może coś mi się stac, trace całkowicie pewnośc siebie, co tylko motywuje prowodyra.
W głowie moge sobie ułożyc jakiś plan, ale ma nic się on zda gdy opanuje mnie strach, sam siebie wystawiam na 'odstrzał'.
Potrzebuje pomocy


Witam Cię WojuBoju, Znam uczucie paraliżującego strachu bardzo dobrze. Rozumiem Cię doskonale. Ja borykam się z nerwicą lękowa, a raczej panicznym lękiem od 26 lat. Teraz jestem na drodze do zdrowienia.
Kiedyś wydawało mi się, że zwariuję, że jestem psychiczna, że...
Gdy czułam się trochę lepiej - dużo czytałam, szukałam na temat nerwicy lękowej.
Dzisiaj wiem, że wszystko zależy ode mnie. Im bardziej czułam, że wszystko zależy ode mnie, tym mniej się bałam.

Twoja przeszłość, Twoje myślenie przyczyniło się do tego, że się boisz. Ale nakręcasz się sam.
Lęk jest tylko w Tobie, w Twojej głowie. Na zewnątrz nie ma nic takiego, co powodowałoby Twój lęk. Pozwól mi po prostu być, nie utożsamiaj się z nim, niech sobie będzie, nie walcz z nim. Nie skupiaj się na nim, nie poświęcaj mu czasu. Rób swoje. Im więcej czasu mu poświęcasz, tym bardziej panoszy się w Twojej głowie.

Pozdrawiam Cię serdecznie, Kika
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do