Chyba jest lepiej.

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Chyba jest lepiej.

Avatar użytkownika
przez astat 18 sty 2011, 21:24
Hm. jest lepiej. Dzisiaj stwierdziłem, że nie warto siedzieć w domu i użalać się nad sobą, jakie to moje życie jest do dupy. Wziąłem dupe w kroki i poszedłem się przejść przez wieś, zaczerpnąć świeżego powietrza, no i przypadkowo zjeść aż 3 batony. No, ale nie o tym. Byłem, a właściwie jestem optymistą. Takim optymistą, który lubi się sam dołować i sam się z tego wyswobadzać - czy to źle? Chcę się z wami tutaj podzielić moimi odczuciami, nie bądźcie na mnie źli - nie mam komu tego powiedzieć/napisać. Jakoś nauczyłem się żyć w samotności i jak dotąd mi to nie przeszkadzało, ale nie dawno mi już wybiło i postanowiłem się raz na zawsze z tego uciec. Nie chcę już patrzeć w przeszłość i rozmyślać nad moimi wspomnieniami, wracać do nich i wracać. To bez sensu. Potem siedzę, słucham czegoś dołującego i dziwię się, że nikt nie pisze/dzwoni/rozmawia i się o mnie nie martwi, w końcu sam do tego doprowadziłem. Nawet siedzienie na komputerze mnie już tak nie wciąga jak kiedyś, teraz myślę czy nie usunąć konta na naszej klasie bo niby po co tam wchodzić? Oglądać jak paru 'znajomych' robi sobie pseudo profesjonalne zdjęcia mnie już nie interesuje. Chcę zacząć od nowa, ale nie wiem jak to wszystko poukładać, no i właściwie jak to zacząć.. Może jakieś małe rady? Może na początek podwyższyć sobie samoocenę, hm? Nie wiem jak. Wiem, tyle jest stron w internecie, ale na każdej pisze co innego. Może polecacie jakiś e-book? Przepraszam za tak długi wywód. :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 sty 2011, 18:18

Re: Chyba jest lepiej.

przez Brid 18 sty 2011, 21:38
witaj!

bardzo bliskie mi jest to co napisałeś. Obecnie znajduje się w podobnej sytuacji. Ciągłe przesiadywanie przed kompem, na rodzinnej wsi wyalienowało mnie, z tutejszego życia. Odczucie o nk, też mam podobne, ale to akurat bardzo mało istotne.
Moja rada, to zajęcie się czymś co spowoduje zajęcie twojego wolnego czasu. Nie będziesz miał wtedy czasu na rozmyślanie, a zawsze jacyś ludzie się znajdą obok Ciebie. Poczucie osamotnienia minie.

może to być:
-praca
-wolontariat
-sport
-jakieś wspólne zainteresowania którymi można się z kimś podzielić,

a cokolwiek zaczniesz robić, powinieneś być zadowolony z tego, cieszyć się z małych sukcesów i iść do przodu.
mniej siedzenia przed kompem, a więcej działania (nawet jakiegokolwiek na początek)
powodzenia życzę!
Brid
Offline

Re: Chyba jest lepiej.

Avatar użytkownika
przez astat 18 sty 2011, 21:43
Hej. Właśnie myślałem czy by sobie nie znaleźć jakiegoś hobby i przychodzi mi tylko jedno: budownictwo - wszelakie remonty i wszystko co jest z budownictwem związane. Jest tylko jeden problem (zawsze szukam gdzieś problemu by go rozwiązać i nie mieć wątpliwości) - jestem za młody żeby wykonywać u kogoś remonty. Mam zbyt mało doświadczenia.. Chociaż to czego się nauczyłem z własnej woli wykorzystuję na praktykach i w domu. Teraz szykuje mi się remont mojego pokoju - sufit i ściany. Myślę, że nad tym posiedzę i doprowadzę pokój do takiej perfekcji, jakiej zawsze chciałem. Chciałbym też jeszcze poczytać o feng shui , ale to dopiero jak zakończę remont. Dzięki za odpowiedź!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 sty 2011, 18:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do