zwalczyć chorobę siłą woli

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

zwalczyć chorobę siłą woli

przez Rhuta S. 26 gru 2010, 16:58
Witam. Chciałabym po krótce opisać swój przypadek, i pokazać, że chorobę można przezwyciężyć a może i zwalczyć bez żadnych terapii ani leków. Choroba towarzyszyła mi od dzieciństwa, lecz dopiero gdzieś od roku dowiedziałam się, że jest to choroba, do tej pory myślałam, że jestem nienormalna. W dzieciństwie miałam natrętne myśli jak i czynności, czynności jakoś udało mi się zwalczyć ale myśli długo długo mnie niszczyły. Potrafiłam godzinami chodzić w kółko po pokoju analizując jedno wypowiedziane zdanie, nie mogłam się na niczym skupić, do głowy przypływały mi najróżniejsze, najbardziej chore i męczące myśli. Zaznaczam, że od zawsze byłam pesymistką, w ogóle się nie śmiałam…miałam ogromne załamania, niepowodzenia w życiu osobistym doprowadziły do tego, że zaczęłam myśleć o tym czy by się nie zabić bo miałam kompletnie dość wszystkiego. Czułam, że psychicznie jestem na dnie. Odbiłam się od niego. Teraz jest już o niebo lepiej, a będzie jeszcze lepiej, czuję, że „jak Feniks z popiołu odradzam się na nowo”. Co mi pomogło? Wiara, pragnienie wyjścia z tego cholernego bagna i działanie. W moje ręce trafiła książka „Potęga podświadomości” oraz kilka innych podobnych pozycji, typu „Droga miłującego pokój wojownika”. Czytałam je wielokrotnie, analizowałam, i zaczęłam wdrażać w życie wszystkie te przekazy. Było i jest to bardzo trudne, ale trzeba walczyć i nigdy nie można się poddać. Tak więc, teraz nie boję się kompletnie niczego, czuję, że chorobę pokonałam i może mnie ona cmoknąć w dupę… Jedyne, czego jeszcze nie udało mi się pozbyć z głębi siebie to ogromnego smutku, który co jakiś czas do mnie napływa (spowodowany, jeszcze nieodwzajemnioną miłością), ale walczę z tym i wierzę, że będę w pełni szczęśliwa bo o to przecież chodzi. Pozdrawiam, życzę wiary w siebie i pokonania, wszystkich tych dręczących paskudztw!
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 gru 2010, 15:39

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

przez eldruto 28 gru 2010, 20:16
Brawo!
A z milosciami to kazdy cos zlego przezyl, wiec spox;) Masz jeszze czas:)
pozdro:)
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

Avatar użytkownika
przez harpagan83 28 gru 2010, 21:52
ja słyszałem jak koleś siłą woli wyginał łyżeczki, i przesówał szklankę po stole. 8)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

przez Rhuta S. 30 gru 2010, 00:37
eldruto napisał(a):Brawo!
A z milosciami to kazdy cos zlego przezyl, wiec spox;) Masz jeszze czas:)
pozdro:)


no mam nadzieje, że mam jeszcze czas ;)

harpagan83 napisał(a):ja słyszałem jak koleś siłą woli wyginał łyżeczki, i przesówał szklankę po stole. 8)


to jest mistrzostwo! :D
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 gru 2010, 15:39

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

przez Ori2711 30 gru 2010, 01:03
Gratulacje :)

widzę, że nasze życiorysy się nakładają w aspekcie samomotywacji i wyjścia z bagna :)
Doskonale wiem jak to jest i jaką walkę wewnętrzną trzeba ze sobą stoczyć.

Mnie również pomogły książki o magii przyciągania pozytywów i nie tylko :).
Dzisiaj sama stanęłam na nogi i chcę pomagać innym, inspirować i pokazywać że jest droga wyjścia.

jeszcze raz gratuluję :)
Ania
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
27 gru 2010, 15:16
Lokalizacja
Gdynia

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

przez Rhuta S. 30 gru 2010, 01:17
bardzo dziękuję:) pozdrawiam
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 gru 2010, 15:39

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

Avatar użytkownika
przez Sorrow 30 gru 2010, 11:41
harpagan83 napisał(a):ja słyszałem jak koleś siłą woli wyginał łyżeczki, i przesówał szklankę po stole. 8)

Też tak potrafię. Wystarczy, że uzyję mojej siły woli do poruszenia ręki która zegnie łyżeczkę tudzież przesunie szklankę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

przez Ori2711 30 gru 2010, 13:38
Sorrow napisał(a):
harpagan83 napisał(a):ja słyszałem jak koleś siłą woli wyginał łyżeczki, i przesówał szklankę po stole. 8)

Też tak potrafię. Wystarczy, że uzyję mojej siły woli do poruszenia ręki która zegnie łyżeczkę tudzież przesunie szklankę.


there is no spoon :D :D

niezły matrix masz dzisiaj, co?

Jak się odrzuci cały ten cynizm, to pojawia się światełko nadziei :)

pozdrawiam
Ania
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
27 gru 2010, 15:16
Lokalizacja
Gdynia

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

przez Wujek_Dobra_Rada 30 gru 2010, 14:19
A jak się nie pojawi?
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

Avatar użytkownika
przez majster69xxx 10 sty 2011, 17:25
Jest to naukowo udokumentowana metoda ale, która wspomaga leczenie ale nie zapobiega chorobom.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
13 gru 2010, 23:03

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

Avatar użytkownika
przez soulfly89 10 sty 2011, 20:57
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):A jak się nie pojawi?


To będzie trzeba coś wymyślić. Ale cynizm chyba raczej nikomu nie służy, oprócz tego że czasem można się pośmiać.

Ale tak naprawdę jak ktoś nie ma silnej woli to i leki i terapia i nic nie pomoże. W ostatnim starciu zawsze zotaje moja wola żeby ruszyć tyłek i moja niewola żeby dalej sobie leżeć i zdychać. Chęć żeby coś zmienić i niechęć żeby jednak nie wychodzić z domu i tak jest ze wszystkim, wszystko co najważniejsze dzieje się w głowie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

Avatar użytkownika
przez buka 10 sty 2011, 21:03
u mnie silna wola działa przez jakieś 5-10min,a potem się wyłącza i coś mi mówi:a pierdl to,nic nie rób :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

przez Rhuta S. 12 sty 2011, 01:01
buka napisał(a):u mnie silna wola działa przez jakieś 5-10min,a potem się wyłącza i coś mi mówi:a pierdl to,nic nie rób :?


i takim sposobem można przespać całe swoje życie, nie warto. Najpierw trzeba się zmusić, potem już będzie lżej
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 gru 2010, 15:39

Re: zwalczyć chorobę siłą woli

Avatar użytkownika
przez soulfly89 12 sty 2011, 01:37
Ja zmuszam się do wstania bo zwyczajnie nie mam innego wyboru. Jak nie dam rady to nikt za mnie nie zapłaci, nie pomoże mi, w pewnym sensie po prostu muszę mieć silną wolę i już. Skutecznie na mnie działa wspomnienie fatalnego stanu w jakim byłam i decyzja, żeby już nigdy do tego nie wracać, muszę się zmuszać. I rzeczywiście praktyka czyni mistrza, potem jest trochę łatwiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do