Co Wam dziś sprawiło radość?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez kukubara 28 lut 2006, 11:42
Gratuluje,a moj pozytywny kroczek to ;sprobowac zmienic opcje przy logowaniu na forum,to wyda sie absurdalne ale gdy zrobie to samodzielnie to juz bedzie dobrze ,a drugi to;nie pozwalac na codzienne pranie mozgu i przegladanie moich osobistych rzeczy .










;

[ Dodano: Wto Lut 28, 2006 3:21 pm ]
Udalo sie ,taka mala rzecz a cieszy,moze niedlugo znowu zaczne rysowac ale byloby pieknie,poczuc jak tancza kredeczki w moich paluszkach.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez Minhoi 28 lut 2006, 20:33
Witam:)

Czuje się jak podróznik w mydlanej bańce, wokół słyszę, że mówią o mnie.. jak świetnie idzie mi w pracy, jak sie realizuję... i coraz to nowe wyzwania przede mną..
a ja siedzę w tej swojej bańce i zastanawiam się czy chce to wszytsko robić?? Czy tego szukałam?
Drę się "ludzie nie chce mi sie z wami gadać!!" I jednoczesnie widzę jak posyłam im swój wytresowany usmiech i mówię "wiem, że dam radę..."

W mojej osobistej bańce czuje sie kims innym. Czuję inaczej. Na zewnatrz daję z siebie wszytsko, jestem perfekcjonistką. I zastanawiam sie czy to naprawde daje mi radość? Cholera, chyba czas szukać naprawde czegos innego. Własnie tego co drze sie ze mnie....

I to jest pozytywne - że zdaje sobie z tego sprawę. Że zapieprzam jak szczur a moje serce krzyczy "BĄDŹ CZŁOWIEKIEM!"

Pozdrawiam:)
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Avatar użytkownika
przez bibi 28 lut 2006, 21:05
"BĄDŹ CZŁOWIEKIEM!"
:?: :?:
daj na luz :D :D :D
bądź sobą
ludzie to .... 8)
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez cicha woda 28 lut 2006, 22:27
Drugi tydzień na uczelni bez żadnych lęków i to od 8 rano ;)
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez Amator 28 lut 2006, 22:55
Miałem od kilku dni zaplanowaną rozmowę.Jak zwykle nastawiałem się pesymistycznie i na samą myśl o tej wizycie ogarniał mnie lęk-jak to zwykle bywa.
Dzisiaj,całkiem przypadkiem,przechodziłem obok miejsca spotkania,które miało odbyć się za dwa dni.
Wszedłem,pogadałem,załatwiłem-wyszedłem spocony ale zadowolony.
Ot-taki mały/wielki sukcesik.

Usłyszałem kiedyś od lekarki fajne zdanie:
JEŻELI BYŚMY CZEKALI NA UKĄSZENIE KOMARA, TO Z PEWNOŚCIĄ BY ZABOLAŁO BARDZIEJ NIŻ NIEOCZEKIWANE,KTÓREGO WCALE SIĘ NIE OBAWIAMY.
Oj-wiele w tym prawdy.Jak ciężko zapanować nad umysłem...dla mnie jest to o tyle zagatkowe,że czuje się często kimś wyjątkowym,kimś wybranym-może kiedys czeka mnie RAJ :lol:
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

przez Dana 28 lut 2006, 23:02
Amator - dokładnie. Też często wiele spraw załatwiam tak zmarszu, jakby przypadkiem i od niechcenia. U nas znerwicowanych nie ma nic gorszego niż CZEKANIE, czas daje nam jedynie możliwość wymyślenia wszystkich najgorszych lęków, jakie tylko można. Jeszcze raz gratulacje. Sama wiem, jak smakuje każdy taki kroczek!
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez atrucha 28 lut 2006, 23:48
Czekanie jest dla mnie najgorszym przekleństwem.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 01 mar 2006, 00:06
Dana napisał(a):U nas znerwicowanych nie ma nic gorszego niż CZEKANIE
PODPISUJE SIĘ!!! WYPISZCIE TO NA STRONIE GŁÓWNEJ!!!! TO HASŁO TRZEBA ZLEPEROWAĆ!!!!!!!!!!!!!!! :lol: :lol: :lol:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez Dana 01 mar 2006, 00:27
zleperować hehe:))))
A tak na serio. O ile łatwiej nam rozmawiać , gdy ktoś nas zaskoczy na ulicy niż gdy mamy z tym kimś umówionym spotkanie za tydzień? Macie to? Odliczanie, bicie serca, myślenie, że przed samym "tym czymś umówionym" cokolwiek by to ni było zdechnie się. A jak coś zaskakuje, nie ma czasu na wymyślenie tych wszystkich bzdur. Wiecie, ja znów zaczęłam się spieszyć, na nic nie czekać. Pod koniec dnia jestem padnięta, ale szczęśliwa, że niczego nie zdążyłam wymyślić ( że się nie uda).
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez reirei 01 mar 2006, 00:30
ZNAMY TO!!! Ile razy koleś jakiś cymbał w liceum szurał palcem po dzienniku w góre i w dól, żeby po minucie dopiero mnie do odpowiedzi wziąć... tak mnie to "napędzało" że czasami wolałem bańke dostać ale nie wyjść na środek
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez Dana 01 mar 2006, 00:33
nawiasem - w jednej piosence Pink Floyd jest takie jakby bicie serducha ( odliczanie). Dla mnie to kwintesencja CZASU, jako takiego;)
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez Amator 01 mar 2006, 00:40
Dana-dokładnie tak mam i pewnie wielu innych.
Myśle,że poruszyłaś jeszcze jedną,bardzo istotną kwestię: czasem warto zapomnieć o swojej chorobie poprzez np.zapracowany dzień albo wysiłek fizyczny.Ja wiem,że nie zawsze Was i mnie na to stać,bo samo bycie to często ogromna praca.Ale ja często lubię się tak naprawdę zmęczyć-tak,że często oddechu nie mogę złapać.
Jak miałem 16 lat zaczynałem uprawiać wyczynowe kolarstwo i stwierdziłem,że wysiłek to świetne lekarstwo.Wiem to i dziś.Jeśli mam lepszy dzień,albo jeśli chce żeby dany dzień był lepszy,to wsiadam na rower.Na szczęście serce mam zdrowe.W czasie takiego solidnego treningu,wiele myśli odchodzi w dal-liczy się tylko oddech,ja i rower.To naprawdę pomaga!Jak wracam do domu,to nie mam już siły myśleć,ze ogarniały mnie jakieś lęki,a jak odpocznę, to czuję duże odprężenie.Oczywiście taki "lepszy" stan nie trwa cały dzień,ale wysiłek mi pomaga i z satysfakcją już planuje sobie wakacje.
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

przez Dana 01 mar 2006, 00:42
"samo BYCIE to czasem ogromna praca" - Amator świetnie powiedziane. W nerwicy schodzi masa energii tylko i wyłącznie na przetrwanie...
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez atrucha 01 mar 2006, 00:45
Amator..temat wysiłku fizycznego w zwalczaniu leku był poruszany często na forum. Własciwie wszyscy zgadzają się z tym. Ćwiczenia,ruch & praca świetnie niwelują uczucie niepokoju.. Własciwie wszystkie uczucia ;) Bo największą sztuką jest zignorowanie kretyńskiej choroby ;)..lub przelanie energii na inny obiekt.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do