Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

przez wiolkas6 09 gru 2010, 15:21
Hej. Jestem można powiedzieć po raz pierwszy szczęśliwą osobą. Kiedyś miałam w zwyczaju wracanie do przeszłości, rozpamiętywanie jej, analizowanie co złego zrobiłam, czego nie zrobiłam a co powinnam była zrobić. Bardzo wiele pomogła mi wiara w życiu i to że Pan Bóg przebacza jeśli się żałuje więc nie ma sensu wracać do przeszłości bo to już było. Nie rozpamiętujmy swoich grzechów, owszem trzeba nawrócenia w dzisiejszym świecie, trzeba pokory i życia Bogiem, ale nasza wiara nie może być tak bardzo cierpiąca, nie można więc powracać do tego co zostało już odpuszczone. Chrześcijaństwo jest religią radości, niesie ze sobą Dobrą Nowinę.Ja miałam w zwyczaju wracać do swoich błędów, jakbym wątpiła to czy Pan Bóg może coś takiego przebaczyć. i dlatego cierpiałam. w pewnej chwili myślałam że może popełniłam jakiś grzech którego Pan Bóg mi nie odpuści, bo kościół wylicza grzechy Przeciwko Duchowi. Byłam zdesperowana powiedziałam sobie więc jak to mam sobie dać spokój ze swoją wiarą, bo skoro popełniłam ten grzech to już zostanę potępiona.. Któregoś dnia natknęłam się na film na youtube , to było kazanie dwóch zakonników, którzy mówili że nie ma grzechu którego Pan Bóg by nie odpuścił, nie ma jeśli się bardzo żałuje. grzech przeciwko duchowi przestaje być grzechem jeśli żałujemy danego czynu, przestajemy lekceważyć sobie Boga. Jakże nieskończone jest miłosierdzie Boga, skoro przebacza On wszystko. Jakże jest to piękne. Nie obwiniajcie się więc za to co popełniliście, nie wyrzucajcie sobie błędów, nie myślcie że czeka was piekło. Wystarczy szczery żal, stanie w prawdzie i wszystko się zmienia. Życie nabiera nowych barw.
wiolkas6
Offline

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

Avatar użytkownika
przez mała_mi 09 gru 2010, 15:41
Bóg może i wszystkie grzechy odpuści, ale ile to się człowiek musi naużerać w życiu z tymi nerwicami, w które wpędza kościół katolicki i tzw. chrześcijańskie wychowanie...

W jakie się kompleksy popada, jak nisko upada samoocena, jak na każdym kroku słyszysz, że jesteś grzesznikiem, bo myślisz, mówisz, czasem coś uczynisz, a innym razem zapomnisz...


Człowiek nie grzeszy. Człowiek popełnia błędy.
I nikt nie powinien go rozgrzeszać. Sam te błędy powinien (na miarę możliwości) naprawiać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
03 lis 2010, 12:27

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

Avatar użytkownika
przez asiek2712 09 gru 2010, 15:43
A jeśli w przeszłości ktoś nas bardzo zranił i te krzywdy ciągle wracają…jeśli doszukujemy się w tym swoich błędów, jeśli siebie obwiniamy o to zło co ktoś nam wyrządził? Jak pogodzić się z przeszłością?
"Nie udawajmy pochopnie, że jesteśmy „samotni wśród tłumu ludzi” – kiedy będziemy samotni naprawdę, zrozumiemy tę różnicę."
Leszek Kołakowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
14 lis 2010, 14:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

przez betty_boo 09 gru 2010, 16:21
myslę ze nie musimy się godzic z przeszłością. wystarczy o niej nie myslec po prostu, a miedzyczasie byc dobrym dla siebie , dbac o siebie, nie zyc przeszłoscia ani przyszłoscia, cieszyc sie chwilą. wybaczenie przyjdzie samo. i dystans tez.

zycie jest za krótkie zeby sie obwiniac. kazdy ma prawo do błedów ale tez do walki o lepsze jutro. wiec mysl o tym co teraz, a nie kiedys!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

Avatar użytkownika
przez linka 09 gru 2010, 16:30
wystarczy o niej nie myslec po prostu

To nie wystarczy bo:
a) będzie wracać, w gorszych momentach życia będziemy do tego wracać i nie da nam to spokoju, to tylko uciekanie od problemu.
b) Gdyby tak łatwo było "nie myśleć o czymś" to nie istniałaby taka choroba jak nerwica ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

przez wiolkas6 09 gru 2010, 16:56
Tak trochę masz rację jeśli chodzi o to "wychowanie". Czasem sama nie wiem co mam myśleć

[Dodane po edycji:]

Czasem po prostu powątpiewam w niektóre sprawy... I dlatego piszę bo jestem często rozdarta i też się zastanawiam
wiolkas6
Offline

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

przez betty_boo 09 gru 2010, 17:35
da sie nie myslec.

spróbujcie filozofii mindfullness
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

Avatar użytkownika
przez linka 09 gru 2010, 17:42
To ma być rozwiązaniem problemu? Nie myśleć o tym przez całe życie? To jak zamiatanie śmieci pod dywan...... :roll:
Wychodzi na to, że mindfulness to cudowny lek na nerwicę natręctw..i lękową......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

przez Matt FX 09 gru 2010, 17:59
Hej!

Najgorsze jest to że ja na swoim przykładzie widzę, że ciężko jest nie rozpamiętywać złych rzeczy, skoro człowiek odczuwa że cały jego żywot jest jedną wielką porażką itd. Ciekawą rzecz powiedział mi kumpel psycholog - że nerwica i depresja nie jest moja, jest czynnikiem wpływającym z zewnątrz NA MNIE, że to nie tylko ja jestem winien, tylko życiowa sytuacja w jakiej się znalazłem przed patologiczny dom. Jak to teraz zmienić? To bardzo mądre żeby nie żyć złymi chwilami tylko żyć teraźniejszością, gorzej w praktyce... :roll:
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

Avatar użytkownika
przez asiek2712 12 gru 2010, 15:52
Ciężko jest nie myśleć o złych rzeczach, kiedy one są częścią naszego życia…Ja też ciągle myślę o tym, co się, kiedy stało to siedzi w mojej głowie…we mnie…ciągle wraca…
"Nie udawajmy pochopnie, że jesteśmy „samotni wśród tłumu ludzi” – kiedy będziemy samotni naprawdę, zrozumiemy tę różnicę."
Leszek Kołakowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
14 lis 2010, 14:52

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

Avatar użytkownika
przez soulfly89 12 gru 2010, 18:46
Ciężko jest panować nad myślami, ale ja myślę, że to jest do zrobienia. Jeśli jeszcze rozpamiętywanie nie wpędziło nas w depresję i w nerwicę, ale czujemy, że myśli nie dają nam spokoju to da się to opanować. Moim zdaniem piekło w głowie bierze się m. in z braku zajęcia, które by nas pochłonęło, nasze myśli marzenia, nasz czas trzeba wypełnić czymś co lubimy, kochamy. Nie mówię, że to pomoże każdemu, ale to jest w miarę proste rozwiązanie na masę problemów! I wtedy łatwiej myśleć o sobie dobrze, bo to co robimy, te wszystkie pozytywne rzeczy, przynoszące radość nam i innym "naprawiają" błędy z przeszłości.

Najgorzej to dać sobie czas na myślenie o głupotach, bo można się wciągnąć w masakryczną spiralę w dół.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

przez TAO 12 gru 2010, 20:06
Rozpamiętywaniu mówię nie! Ale nawiązaniu kontaktu z uczuciami jakie towarzyszyły tym krzywdom, nazwaniu tych emocji, wyrażeniu ich, jak najbardziej tak.
Niewyrażone emocje jak tama, która spiętrza wodę kumuluje i blokuje swobodny przepływ energii, który dla odmiany jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania całego systemu, jaki stanowi nasz umysł i ciało.
Nadmiar nieskanalizowanej energii powoduje naruszenie całej struktury w jej najsłabszych miejscach, a ponieważ jesteśmy różni... to u jednych kończy się to ciężką chorobą, u innych tylko skaleczeniem palca, u jeszcze innych poważnym problemem psychicznym.

A co do obwiniania się... nie ma zła i dobra, nie ma winy i kary, jest przyczyna i skutek.
Osąd to nasz największy wróg.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

Avatar użytkownika
przez asiek2712 12 gru 2010, 21:39
soulfly89 zgadzam się z tobą całkowicie. Problem właśnie w tym, że czasem brak mi zajęcia i wracam myślami do tego wszystkiego, do tego, co wtedy czułam, do tego strachu, boję się tych wszystkich uczuć, najchętniej schowałabym je gdzieś głęboko,…ale to chyba uciekanie…
"Nie udawajmy pochopnie, że jesteśmy „samotni wśród tłumu ludzi” – kiedy będziemy samotni naprawdę, zrozumiemy tę różnicę."
Leszek Kołakowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
14 lis 2010, 14:52

Re: Nie obwiniajcie się za to co popełniliście w przeszłości.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 gru 2010, 23:12
TAO, Bardzo dojrzałe myślenie. Trzeba najpierw przejść przez etapy by sobie uświadomić,że tak rzeczywiście jest. Krakowa od razu nie zbudowano. Czytałam Anselma Gruna i Anthonego de Mello. Ciężka to filozofia by od tak ją wcielić w życie. Niestety rzeczywistośc nas otaczająca często zakłóca masze wybrażenia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do