nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez idle 18 kwi 2013, 17:50
Drugi miesiąc bez leków :) Wszystko czuję lepiej i mocniej. Na szczęście te negatywne emocje mam w ryzach ;) Udaje mi się nie zaprzątać nimi głowy :smile:
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez slow motion 18 kwi 2013, 18:20
idle, bardzo się cieszę zapałka :)
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez nube 18 kwi 2013, 18:26
idle, super czytać coś tak pozytywnego! Gratuluję dużego wysiłku włożonego w osiągnięcie takiego stanu. Nie poddawaj się i utrzymuj go. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
22 kwi 2012, 17:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez idle 18 kwi 2013, 18:43
Dzięki Wam, dziewczyny :smile: Jestem w szoku, bo stresów mam naprawdę dużo, mieszkaniowych, finansowych i ogólnie rozmaitych ... to zły rok, ale ja się czuję o niebo lepiej niż w zeszłym :D Chyba drugi człowiek to faktycznie najlepsze lekarstwo :smile:
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 kwi 2013, 21:44
idle, ciszę się kochana, że u Ciebie lepiej :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Zdrowieję :D

przez vifi 18 kwi 2013, 21:57
U mnie też znacznie lepiej niż przed rokiem. Do przodu.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 kwi 2013, 12:32
vifi napisał(a):U mnie też znacznie lepiej niż przed rokiem. Do przodu.

się dołączę do Was :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez Arhol 20 kwi 2013, 01:53
Patrząc rok wstecz,jest znacznie lepiej,nie mogę powiedzieć że już w 100% jest dobrze, ale o "niebo lepiej",niż w zeszłym roku,jakoś mniej krytycznie patrzę na siebie,powoli coś tam zmieniam,ogólnie jest znacznie lepiej,niema we mnie tego marazmu i totalnego "wyłączenia" gdy jedyną motywacją było "odbębnić" dzień..
Ale to jednak nie koniec,jest jeszcze wiele do nadrobienia,sporo mechanizmów do zwalczenia itd..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 kwi 2013, 08:55
kaja123 napisał(a):
vifi napisał(a):U mnie też znacznie lepiej niż przed rokiem. Do przodu.

się dołączę do Was :D

Też dołączam, chociaż dobrze jest już od dłuższego czasu :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Zdrowieję :D

przez k1992 10 maja 2013, 12:07
I ja czuję się lepiej. Dziwiłem się, czemu żaden lek nie działa na duszności i nawet pół roku brania paro nie pozwoliło mi normalnie funkcjonować. Pomaga mi... 20mg Propranololu. Do tego minimalna dawka wenlafaksyny i okruszek Trittico (25mg). Żałuję tylko zmarnowanego pół roku z parkosetyną, no ale trudno (a zmarnowane te miesiąca były na pewno, byłem człowiekiem zombie, teraz schodzenie z paro do zera to dla mnie pestka). Cieszę się, że mogę już lepiej funkcjonować i powoli wracać do swoich pasji. Miło czytać, że Wy też się lepiej czujecie, życzę Wam całkowitego powrotu do zdrowia :) Kto chorował ten wie, że nie ma niczego cenniejszego niż zdrowie.
k1992
Offline

nerwica mija!

Avatar użytkownika
przez Zanetta1 10 maja 2013, 18:29
kamila napisał(a):helo moji przyjaciele jak sie czujecie.moja nerwica dala ostatnio mi urlop lepiej sie czuje.bo sama chcem sie lepjej czuc doszlam do wniosku ze to odemnie zalezy!!to moje cialo a ona jest tylko zbednym gosciem,te forum pomoglo mi tez duzo ,dalo mi do zrozumienia ze jestem normalna kobieta i te wstretne natrectwa ,bol glowy to normalna reakcja nerwicy!jestesmy normalni ludzie mozemy dac sobie !!UWIERZMY W SIEBIE!A NIE W LEKI i musimy ignorowac strach.wiem to nie latwe ale naprawde w czasie ataku pomoze nam swieze powietrze slowa takie jak ach ten tatk zaraz minie lub czekolada cos slodkiego ja ostatno gram w play station!;) zaden lek zaden psychiatra psycholog kolega ksiazka cwiczenia nie pomog nam jesli sami nie bedziemi chcieli !nie czakajmy na cud nauczmy sie swojich mozliwosci ,badzmy silni bo z pomoca innych bez naszej pomocy i wiary w siebie bedzmy stac w miejscu ogladajac tych co ida do przodu a oto nam chodzi isc przez zycie a nie uciekac!!!

tylko uwazaj nie wciagnij sie za bardzo w playa bo stracisz swiat naokolo siebie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 maja 2013, 18:26

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez seaw 11 maja 2013, 09:52
Kiedy zacząłem brać psychotropy 5 miesięcy temu nie sądziłem ze napiszę posta w tym temacie, nawet bym do niego nie wszedł. A tu proszę miesiąc temu coś zaskoczyło. Nie mówię że lęki się skończyły, ale nie jest to jeden ciągły lęk tylko przychodzi i odchodzi :P Ludzie na prawdę trzeba walczyć o siebie ;) Normalnie nie wierze.



Trzymajcie się będzie dobrze !
Klozapol 300 mg docelowo 600 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
23 sty 2013, 18:24

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 11 maja 2013, 21:47
:) ja po tygodniu brania zomirenu dzis postanowiłam go odstawić. Poza dziwnym "pływaniem" w głowie czuję się dobrze. nie narzekam na gorące policzki ani n ucisk w skroniach.. Błogi spokoju trwaj!! za tydzień idę na wesele z bardzo fajnym facetem i mam zamiar dobrze sie bawić, a ta CHOLERA niech mi nie krzyżuję planów!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 maja 2013, 12:21
Już od jakiegoś czasu czuję się zdrowsza i silniejsza. Myślałam, że nigdy się nie pozbieram, że moje życie już do końca będzie szare i ponure. Wieczny smutek, echo przeszłych wydarzeń, lęk przed ludźmi, zmianami, działaniem, zamykał mnie w pułapce własnej psychiki. Przekreśliłam samą siebie. Było bardzo ciężko. Teraz jednak czuję, że powoli wychodzę na prostą. Nie biorę leków nasennych i przesypiam większość nocy. Staram się działać. Wyszłam do ludzi, otworzyłam się i zaowocowało to związkiem i zamieszkaniem z wspaniałym facetem, który mnie szanuje, akceptuje i wspiera. Jestem w stanie wyjść z domu i nie rozglądać się z lękiem na boki. Potrafię cieszyć się drobnostkami, takimi jak piękna pogoda, słońce. Zdarzają się jeszcze wahania nastroju, gorsze dni, ale w porównaniu z tym, co było wcześniej, jest o wiele lepiej. Wciąż chodzę na terapię, ale relacja z terapeutką jest zdecydowanie inna niż wcześniej. Więcej mi daje, jest jak gdyby "na wyższym" poziomie. Powoli, pomalutku, chyba zaczynam po prostu żyć. Wniosek jest taki, że nawet pozornie zmarnowane życie, wypełnione traumami, lękiem i smutkiem, może jeszcze nabrać kolorów. Zawsze jest nadzieja, choć często bardzo trudno ją dostrzec...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do