nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zdrowieję :D

przez Brid 07 lut 2011, 22:07
TheGrengolada, a pochwalisz się dzięki czemu tak czujesz? 8)
Brid
Offline

Zdrowieję :D

przez dogomaniaczka 07 lut 2011, 22:08
TheGrengolada, u mnie taki postęp też jest..chcę wyzdrowieć..skończy mi się okres, choroba minie bo coś mnie wzięło i poważnie się biorę. mam etap złości na to wszystko..i czuję że mogę wyzdrowieć.
dogomaniaczka
Offline

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 07 lut 2011, 22:13
Brid, żebym to ja wiedziała...? Wg mojego psychiatry teraz dopiero zaczynają działać moje leki, może to dlatego. No i mam ferie, więc czas na "wywietrzenie" złych rzeczy z głowy.

dominika92, chcieć wyzdrowieć to już duży krok w kierunku sukcesu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zdrowieję :D

przez coma 09 lut 2011, 18:10
Zdrowieję, a może już jestem zdrowa... W każdym bądź razie małymi kroczkami wracam do normalności. Koniec opierdalania się :twisted:
coma
Offline

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez agusiaww 10 lut 2011, 16:02
No to powodzenia nam wszystkim :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez Karola 16 lut 2011, 17:53
A ja sie musze pochwalić,ze jeszcze 2 lata temu leżałam w szpitalu,z którego wychodzić nie chciałam bo życie na zewnątrz było zbyt trudne, nie wyobrażałam sobie że kiedykolwiek pójde do pracy itp nie miałam znajomych, nie wychodziłam z domu prawie nigdzie. A dziś? Dziś pracuje, chodze na imprezy mam znajomych, wśród których nawet za nieśmiałą nie jestm uważana,czyli jednym słowem zdrowije ;)
depresja wraca, i różnie schizy też, ale coraz lepiej sobie radze z myślami samobójczymi i nie ulegam nim.
"Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko marność"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
14 lut 2011, 17:31

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez agusiaww 20 lut 2011, 16:30
Jestem na 37,5 mg i jest dobrze :mrgreen:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Zdrowieję :D

przez Lili-ana 23 lut 2011, 00:24
Ja biorę najmniejszą dawkę 25mg trittico na noc, działa usypiająco, a w dzień lekko uspokajająco. Czuję się coraz lepiej, niestety terapię musiałam przerwać więc na razie radzę sobie sama i to całkiem nieźle. W razie większych problemów znów zapiszę się do psychologa, a lek zamierzam na wiosnę odstawić całkowicie, czuję, że dam radę bez tego placebo ;)
Lili-ana
Offline

Zdrowieję :D

przez coma 23 lut 2011, 10:18
coma napisał(a):Zdrowieję, a może już jestem zdrowa... W każdym bądź razie małymi kroczkami wracam do normalności. Koniec opierdalania się :twisted:


nieaktualne, gnije, nie wiem co robić, może to koniec...
coma
Offline

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 24 lut 2011, 21:48
Przyszła mi do głowy miła myśl, że jednak to, co robię ma jakiś sens i do czegoś miłego mnie w życiu doprowadzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Zdrowieję :D

przez rose 27 lut 2011, 16:50
coma napisał(a):
coma napisał(a):Zdrowieję, a może już jestem zdrowa... W każdym bądź razie małymi kroczkami wracam do normalności. Koniec opierdalania się :twisted:


nieaktualne, gnije, nie wiem co robić, może to koniec...



Co się stało ?
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
04 paź 2010, 20:09

Zdrowieję :D

przez damian1990 28 lut 2011, 17:06
no to teraz ja się wypowiem..

na natręctwa cierpię od 1.5 roku, od roku czułem, że coś ze mną nie tak.. ale nie wiedziałem ocb. miesiąc temu zdefiniowałem problem sam po czym odwiedziłem psychologa i powiedział on, że dobrze to zdiagnozowałem. powiedział, że najlepszą opcją jest nie myślenie o tym (nie bicie się z tymi myślami) to po czasie nasz organizm sam będzie schodził na ten normalny (zdrowy) tor, wolny tor. tylko musimy być konsekwentni w tym dążeniu.

wiem, że to lęki. moje natręctwa to głównie wątpliwości, do wszystkiego. nie mogłem już żyć normalnie, aż przestałem sypiać.

było ze mną naprawdę tragicznie i sądzę, że miałem naprawdę chyba najgorsze objawy tej choroby, zaburzenia, nawet boje się o nich napisać, ze względu na siebie i was.

ale odkąd się leczę, czyli od miesiąca zauważyłem bardzo dużą poprawę.. naprawdę jest lepiej, co prawda przychodzą jeszcze jakieś wątpliwości tak jak dziś, np. czy jak będę słuchał smutnego hh, to czy będę mógł pisać wesołe kawałki i na odwrót. ale staram się o tym nie myśleć, a na pewno z tym nie walczyć, bo już poczułem smak wolności i wiem, że idę w dobrą stronę. coraz częściej jest mi lepiej i mimo, że nachodzą mnie te myśli, to wiem, że wytrwam i wierzę, że wyjdę.
to dopiero miesiąc, wiem że 2 drugim będzie dużo lepiej, a czwartym mogę już być całkiem zdrowy np :)

da się radę, najważniejsze jest nie karmienie tych myśli i wiara, że się wyjdzie.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 lut 2011, 15:40

Zdrowieję :D

przez coma 28 lut 2011, 19:46
rose napisał(a):
coma napisał(a):
coma napisał(a):Zdrowieję, a może już jestem zdrowa... W każdym bądź razie małymi kroczkami wracam do normalności. Koniec opierdalania się :twisted:


nieaktualne, gnije, nie wiem co robić, może to koniec...



Co się stało ?



rose, "Zwyczajna" huśtawka nastroju :D Dół trwał niecały tydzień, pogłębiony był przez śmierć mojego terapeuty. Ale teraz jest juz wszystko w porządku, znowu jestem na wysokich obrotach :smile: :105:
coma
Offline

Zdrowieję :D

przez NewYork 28 lut 2011, 20:50
coma, współczuje z powodu śmierci twojego terapeuty i życzę Ci, aby te obroty trwały cały czas :)
NewYork
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do