nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez Aga1 23 maja 2006, 12:54
Anita praca pracą , a zdrowie , zdrowiem.Wiem sama po sobie że muszę być wyspana w miarę wypoczęta , aby norm,alnie funkcjonować .To jest Twoje życie i musisz wybrać co jest dla ciebie ważniejsze.Jeżeli chce się normalnie funkcjonować na lekarza musi być czas. :twisted: Psychoterapie musisz potraktować jako wizyty u lekarza.Bez tego nie wyjdziesz z nerwicy.
Ostatnio edytowano 23 maja 2006, 19:15 przez Aga1, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez anita27 23 maja 2006, 19:10
Aga1,ja regularnie chodze do lekarza tylko na terapie u psychologa nie mam niestety ani czasy ani sily juz po pracy.Mysle tylko zeby odpoczac w domku a i jak juz jestem w domu to znowu od nowa wyszukuje co tu by jeszcze zrobic zeby sie nie klasc i nie myslec.Pozdrawiam
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

przez aska 23 maja 2006, 20:04
BUBO Naucz się jednej rzeczy ,że tesciowa to tylko tesciowa .masz męza i niech on dla ciebie będzie najwazniejszy.wierz mi a wiem to z doswiadczenia tescioej nigdy nie dogodzisz . żyj dla siebie i swojej połowicy .reszta sie nie liczy.ty jesteś najwazniejsza a nie matka twojego męża.a tymbardziej ,że jesteś chora,życzę powodzenia
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Aga1 23 maja 2006, 21:27
didado ja na nikogo się nie złoszcze, jestem na forum z dojrzalszych osób.Mam 14 letnią córkę .Nie chcę być toksyczną matką pozwalam jej się usamodzielniać i prowadzić jatak aby miała własne zdanie.Z tego co ona mi mówi to ona ma najlepszy kontakt z rodzicami niż jej kolezanki.Gdy się ma małe dzieci to jeszcze nie ma problemów , dopiero w tym wieku co jest ona zaczyna się bunt i zaczynają sie problemy. Ja też mieszkam ze swoją mamą i wiem co to znaczy.Pomimo że swoje przerzylam ona do tej pory próbuje narzrucac mi swój tok myślenia .Dochodzi też do konfliktów , bo ja mam swoje zdanie nad wychowywaniem mojego dziecka niż ona. Najlepiej aby była zgoda w rodzinie to to aby każdy mieszkał osobno, wtedy ani matka ani teściowa się nie miesza.Jest to dla wszystkich najzdrowsza sytuacja.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez awers 24 maja 2006, 23:37
AGUSIU 1 bardzo sie ciesze ze mnie rozumiesz zdaje sobie sprawe ze narazie to tylko leki powoduja moje dobre samopoczucie ale dla mnie to i tak jest bardzo duzo,zwazywszy ze sa momenty iz calkowicie zapominam ze mam nerwice poddam sie terz jezeli lekarz tak zadecyduje psychoterapi ale mysle ze itak sie bede bala odstawic ten lek,dobrze ze mozna go zarzywac rok i dlużej.Narazie ciesze sie tym ze zaczynam normalnie zyć wychodzić do sklepu,na spacer,pracy i nawet nieboję sie sama zostac w pustym budynku jest ok.

ANITKO mysle ze mozesz mieć podobny problem jak ja na poczatku zarzywania leku,mimo ze go brałam naczytalam sie ulotjki i wystapil u mnie lek przed zazywaniem nowego leku,po zmbniejszeniu dawki i potem powolnym jej podwyrzszaniu objawy ustapily, moze ty panicznie trzymasz sie wersji ze te leki ci i tak nie pomoga,zacznij od wiary w to ze to jjest wlasnie ten lek i on ci pomoze,a jesli nie to sprubuj ustalic z lekarzem inny moze ten co ja (rexetin) ale musisz zaczac od ćwiartki i co tydzien o cwierc zwiekszac az dojdziesz do calej tabletki ,polecam ta metode wszystkim ktorzy zaczynaja zarzywac jakiekolwiek leki metoda ta minimalizuje skutki uboczne prawie do zera ale najpierw spytaj lekarza czy dany lek mozna dzielic trzymaj sie daj znac jak cos sie zmieni.CHcę dodac ze przemeczenie dla nerwicy to terz dobra pozywka zamiast sprzatac poczytaj ksiazke z kawalami.

MADZIA 27 jestes super spotkajmy sie AWERS
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 22:25
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez Magda-27 24 maja 2006, 23:51
Awers dzięki :) napewno się spotkamy ;)
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

To jest uleczalne!

przez malina 27 maja 2006, 11:36
Witajcie! Dzis opisze Wam moja historie. Jeszcze pare miesiecy temu bylo bardzo zle. Dzisiaj już jestem wolna od tej choroby, ale nadal zażywam leki.
Zaczęło się w sierpniu 2005 roku i nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Pojawiły się uciski na gardle i dusiło mnie do tego stopnia, że parę razy wylądowałam na pogotowiu, nie zdając sobie sprawy, że to ma jakiś związek z nerwicą :!: Na pogotowiu podejrzewali alergię ale podawali mi też zastrzyki na uspokojenie. Testy alergiczne mogłam zrobić dopiero we wrześniu więc dalej nie wiadomo było co jest grane. W mięzyczasie doszły też inne objawy: arytmia serca, szczękościsk, zawroty głowy, suchość w ustach, lęki oraz napady drgawek. We wrześniu okazało się, że jednak nie jestem alergikiem więc lekarz rodzinny poradził mi wizytę u psychiatry. Na początku leczenie nie przynosiło poprawy, bałam się spać sama w domu, bo wydawało mi się, że nie doczekam kolejnego ranka. Mój mąż ma taką pracę, że całymi tygodniami nie ma go w domu więc spałam u znajomych, co trwało pół roku. Miałam takie napady lęku o własne życie, wydawało mi się że dostanę zawał, że nawet seks był niemożliwy. :?
Od stycznia zaczęło być lepiej i lepiej, do tego stopnia, że powoli zaczynałam spać sama w domu, co było dla mnie dużym sukcesem :)
Powoli też ustąpiły lęki i zaczęłam normalnie funkcjonować. W maju byłam u mojej lekarki i odstawiła mi Pramolan, który brałam na noc, obecnie jeszcze biorę Fluanxol i zawsze mam przy sobie niezawodny Zomiren - doraźny lek, który skutkuje na moje uciski na gardle.
Teraz wiem , że bez lekarza i moich bliskich nie dałabym rady.
Jestem przykładem na to, że można pokonć nerwicę i znowu cieszyć się życiem. :P
Pozdrawiam wszystkich i trzymam za Was kciuki. Jest czasami bardzo trudno i źle, ale po każdej burzy kiedyś wychodzi słońce. 8)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 maja 2006, 16:33
Lokalizacja
malopolska

Re: To jest uleczalne!

Avatar użytkownika
przez lercm 27 maja 2006, 11:57
malina napisał(a):Dzisiaj już jestem wolna od tej choroby, ale nadal zażywam leki.


Nie chce być złośliwy ale skoro cały czas zażywasz leki skąd pewność, że nerwica ustąpiła?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

przez malina 27 maja 2006, 12:11
Drogi Lercm!!!

Może trochę źle to ujęłam. Codziło mi o objawy. Bo one rzeczywiście ustąpiły. O samej chorobie nie mogę powiedzieć, że już w 100% jestem zdrowa i dlatego dalej zażywam leki pod kontrolą lekarza.
Ale dla mnie sam fakt, że mogę normalnie funkcjonować i nie myślę 24 godziny na dobę o tym, że zaraz coś mi się stanie, że umrę- jest czymś wspaniałym. Mam nadzieję, że zrozumiesz o co mi chodziło.
pozdrawiam.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 maja 2006, 16:33
Lokalizacja
malopolska

Avatar użytkownika
przez lercm 27 maja 2006, 12:23
Rozumiem, rozumiem. Wyobrażam sobie jakie to musi być wspaniałe. Oczywiście ciesze się, że jest lepiej i życze dalszych sukcesów :)
A jakaś psychoterapia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Avatar użytkownika
przez Lith 27 maja 2006, 13:32
Mysle, ze spokojnie moglas zalozyc ten temat w subforum 'Krok do wolnosci', gdzie tez go przenosze. Gratuluje :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
123
Dołączył(a)
13 lip 2005, 11:28

przez Mi 27 maja 2006, 16:31
Witajcie. Ja walcze z nerwicą od 4 lat i do tego czasu bylo nie najgorzej ale teraz pojawiły sie poważniejsze objawy. Mdlałam bez powodu,czulam dretwienie konczyn,czasami nie do wytrzymania.po omdleniu cala drzalam.Czasami nawet sinialy mi rence i nie moglam mowic.Do tych znosnych objawow mozna bylo zaliczyc bole glowy,brzuch,ciagle drzenie rak,bezsennosc i ciagle uczucie niepokoju. Teraz biore Depakine Chrono 300 raz dziennie.Nie mam juz omdlen,ale caly czas mam dola.Probuje sie przed tym bronic ale czasami to silniejsze ode mnie.Do tego dochodza ciagle narzekania rodzicow, i nieustanne zapalenia nerek.Czy sam psycholog w tym wypadku pomoże?
Należy tak zorganizować sobie zycie aby kazda chwila byla wazna.
Mi
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 maja 2006, 16:20

przez runa 27 maja 2006, 22:23
cześć aga wiem co to znaczy móc zrobić samemu zakupy w hipermarkecie najpierw były zakupy z męzem którego cały czas trzymałam za rękę ( czytaj ściskałam ) teraz jestem na etapie że mogę sama biegać po galerii a mąz biega sam wystarczy mi świadomość że jest w tym samym budynku i mam go pod komórką ciesze się ze już jestem na tyle samodzielna :D niestety mam problem ze srodkami komunikacji miejskiej do autobusu lub tramwaju wsiądę tylko z męzem ( mój 1 atak był w autobusie ) jakoś nie umiem usunąć tego z pamięci ale kiedys.....

ciesze się że znalazłam to forum bo do niedawna myślałam, ze to moje lenistwo powoduje,że nic mi się nie chce ale teraz widze, że nie jestem sama pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziekuje wam
DONIEŚ NA SWÓJ LĘK. JEST TO JEDYNY POŻYTEK Z DONOSÓW.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 maja 2006, 16:32
Lokalizacja
gdansk

przez Aga1 28 maja 2006, 10:45
Witam Cie runa. To samo miałam i jestem na tym etapie co Ty.Jutro mam jechać sama do lekarza 20 km.Na miejscu mam się spotkać z mężem.Jak to zrobię jeszcze nie wiem :?:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do