nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez ziomal6662 02 gru 2007, 17:53
i ja również zdrowieję, wprawdzie psychoterapię zaczynam w styczniu, ale do tej pory po chorobie nie zostanie śladu:)

Nerwica to choroba stworzona przez nas, nasze zachowania, myśli...co powoduje, że tylko my sami możemy się jej pozbyć

nawet psychoterapeuta nie leczy jej, a uczy nas jak ją pokonać

polecam książki
J.Murphy Potęga podświadomości'' ,,Nieskończomne źródło Twojej mocy''
i również ,,the secret'' dość znana ostatnio
,,Create your universe as you go along...''
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
29 lis 2007, 18:18
Lokalizacja
stamtąd

przez cleo27 19 gru 2007, 14:05
Ja tez od dłuzszego czasu czuje sie naprawdę dobrze,nie mam żadnych lęków juz nawet od jakiegos czasu walerinu nie biore. Wszystko sie uspokoio,śpie normalnie,żyje normalnie. Puls mi spadł bo okazało się,ze to był brak żelaza a nie nerwica serca i dlatego tak szybko mi biło. Szkoda tylko ,ze lekarzom ta wielce skomplikowana diagnoza zajeła az 3 lata!!!!!
W kazdym razie życzę wszystkim takiego samopoczucia jak moje !!!!
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez midaa 19 gru 2007, 22:18
ja do tematów ozdrowiennych podchodze delikatnie,bo czułam sie dobrze ponad pół roku ,myślałam,ze jestem zdrowa, po terapi i co ? wróciło, teraz znów terapia, znów jest lepiej, ale ...no właśnie.... :?
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Goplaneczka 19 gru 2007, 22:34
ja tam nie wiem sama
niby jest lepiej
ale nadal nie dobrze
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 25 gru 2007, 18:22
Chcę wrócić do grania na gitarze.
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Brunhilda 28 gru 2007, 01:16
Zdrowieję! To pewne. Ostatni raz depresja zaatakowała dwa tygodnie temu, kiedy po okresie dobrego samopoczucia doprowadziłam się do histerii rozmyślając nad sensem życia (ściśle mówiąc - nad jego bezsensem) :/ Ale to chyba był przełom - zdałam sobie sprawę, że jeśli chcę całkiem z tego wyjść, to muszę sama zacząć walczyć, a leki i terapię traktować jako wsparcie, a nie jako coś, co za mnie rozwiąże wszystkie problemy. I że jestem gotowa, żeby wrócić do normalnego życia, a jeśli tego natychmiast nie zrobię, to znowu zacznę się staczać. No i wróciłam, chociaż tak strasznie mi sie nie chciało! ;P Czuję się dobrze, tak...normalnie.
Nie mówię, że jestem zdrowa, na pewno jeszcze nie, ale zdrowieję :) Każdy dobry, zwyczajny dzień jest dla mnie bardzo cenny, bo jeszcze nie zapomniałam, jak czułam się w najgorszym okresie depresji...
Wam tez życzę jak najwięcej takich dni. Może być lepiej i będzie lepiej!
Jest nieźle, wreszcie! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
19 gru 2007, 18:33
Lokalizacja
Warszawa

Wyzdrowienie jest możliwe

przez KOBIETA 29 gru 2007, 20:05
Piszę do was wszystkich, którzy naprawdę chorujecie na depresję i którym nie pomagają już ziółka.
Ja na depresję choruję już 15 lat i mogłabym spokojnie napisać doktorat z tego zagadnienia. Było już wiele upadków i wzlotów w moim życiu.
Wiem napewno, że konieczne jest leczenie psychiatryczne i równie ważna oprócz regularnego zażywania leków jest terapia indywidualna albo grupowa prowadzona przez doświadczonego psychologa. Poznanie siebie i zrozumienie przyczyn choroby ma fundamentalne znaczenie.
Jeśli komuś mogłabym pomóc to pytajcie o wszystko.

Zawsze bałam się ludzi. Dzisiaj kocham Was i służę Wam pomocą.

EWA
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 gru 2007, 12:22
Lokalizacja
Łódż

Avatar użytkownika
przez dlugi 30 gru 2007, 00:50
Jest moment w leczeniu że odczuwa się poprawę zdrowia i rezygnuje z terapii i leków czy miałaś takie momenty i jak sie skończyły.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Gort 31 gru 2007, 13:01
Jeżeli chodzi o mnie to czuje sporą poprawę w ostatnim czasie. Na pewno jest o wiele lepiej niż np 3,4 lata temu. Wtedy wiele bym dał żeby czuć się tak jak teraz. Czyli wszystko zmierza w dobrym kierunku, chociaż doły wracają, tyle że żadziej i cały czas czuje się bardzo rozchwiany emocjonalnie. Nie ma już tego jednego wielkiego ciągłego doła, który mnie prześladował przez kilka lat. Jednego nie wiem. Jak wrócić do życia, do ludzi? Mam w sobie dużo żalu, na wielu osobach się zawiodłem, mój sposób patrzenia na ludzi bardzo się zmienił, jestem bardzo podejżliwy, strachliwy i nieufny, czasem siedzi we mnie jakaś bezpodstawna złość. W sumie nie mam ochoty nawet przebywać z ludźmi, ale chciałbym to zmienić i znowu normalnie żyć. Tylko jak to zrobić?
"Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!"

"Dziwna rzecz, ale nawet cierpieć trzeba według szablonu, żeby być zrozumianym przez ludzi."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
06 gru 2007, 21:01
Lokalizacja
z ukrycia

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 13 sty 2008, 18:18
Mam ostatnio bardzo stresujący okres (przygotowania do 2 etapu olimpiady z polskiego) a jakoś nie mam lęków! ZERO LĘKÓW!!
Wczoraj uświadomiłam sobie coś bardzo ważnego - wcale nie jestem "nienormalna" ani "stuknięta" jak myślałam o sobie wcześniej. Po prostu to moja rodzina wciskała mi do głowy przez lata taki kit, straszyli mnie nawet pobytem w zakładzie psychiatrcznym, a sami z pewnością wiecie, że to, co mówią o nas inni, nie zawsze jest prawdą. Sztuka polega na tym, aby umieć odróżnić to, co jest zwykłą paplaniną nietolerancyjnych, nieświadomych ludzi, od tego, co jest prawdziwe. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez linka 15 sty 2008, 20:27
Czy ja zdrowieję?
Mój sen wrócił do normy - nie budzę się ani w nocy ani wcześnie rano, nie mam problemów z zaśnieciem i co najważniejsze budzę się wypoczęta (no chyba, że ktoś każe mi wstawać o nieludzkich porach tzn przed 9)
Mam niezły apetyt, jedzenie już nie jest bez smaku, sprawia mi przyjemność jak kiedyś:-)
Nie odczuwam już lęku, a nawet jeśli to jest to raczej stres......wiem to, bo testem był dla mnie ten tydzień - pełen zaliczeń.
Kiedyś nie mogłam przez to spać, miałam biegunkę, a teraz luz, podchodzę do tego spokojnie.
Gdy rano się budzę mam ochotę żyć, robić coś, wieczorem mam ochotę wyjść i potańczyć.......
Nie mam już problemów ze skupieniem i koncentracją.
Moje libido wróciło do normy po drastycznym spadku.
Czuję się parwie jak przed chorobą:-)
Zostało mi jeszcze napięcie w karku i ramionach (ale to staram się zlikwidować za pomoca sportu) i zaciskam zęby, może nie jest to szczękościsk ale mimowolnie je zaciskam.
Biorę leki, zmieniłam tryb zycia i podejście do różnych spraw, starm się wyeliminować toksycznych ludzi i sprawe zatruwajace mi umysł, wiem, że będzie dobrze:-))
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez pierm77 19 sty 2008, 02:18
wolnosc to wybor.Wybieram bycie wolnym,bycie doroslym juz nic nie chce ,sam se wezme co mi potrzeba
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 21 sty 2008, 16:36
Zrozumiałam że to JA rządzę moim ciałem i umysłem. Miałam dziś myśli o samobójstwie, ale coś we mnie pękło. Zaczęłam płakać,to mnie oczyściło. I powiedziałam sobie - muszę żyć. Choćby na przekór tym którzy mi źle życzą.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez Fiolka 25 sty 2008, 18:15
Byłam wczoraj u psychologa. Zaraz na samym początku rozmowy usłyszałam takie słowa: jest pani młoda, ambitna, zdrowa (w sensie fizycznym) i inteligentna, więc co pani tu robi? Rzecz jasna wytłumaczyłam o co się sprawa rozchodzi. Ale te słowa wypowiedziane przez drugiego człowieka bardzo mnie ucieszyły. Na końcu rozmowy pani psycholog powiedziała: no to teraz ma już pani z górki z tą depresją :DDD I to jest git!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2007, 01:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do