nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez Eutedemis 15 wrz 2007, 17:38
Ja również zdrowieję o ile już nie wyzdrowiałam (to tak apropos nerwicy).
Czytam teraz książkę pt "całując klamki", autor: Terry Spencer Hesser i jak dla mnie ta dziewczyna bankowo ma NN albo NL... gorąco polecam, mimo że dopiero zaczęłam:) Pozdrawiam i gratuluję!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:00 pm ]
P.S. Miałam rację! ta książka jest o nerwicy natręctw, tak więc polecam:) Przeczytałam i powiem wam, ze jesli już zdrowiejecie to to świetna lektura ku pokrzepieniu serc:)
Taniec jest ostatnią drogą życia. w tancu wszystkie drogi się zbiegają.
Spróbuj zapalić małą świeczkę zamiast przeklinac ciemnosc.
Każdy taniec jest odkryciem nas samych.
Bo życie to tylko część wielkiego planu, o którym nie mamy pojęcia.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 lut 2007, 15:14

Avatar użytkownika
przez Rzaba 17 wrz 2007, 10:55
ja tez czuje sie jakbym zdrowiała, choc prochy nadal łykam. Ale wczesniej tez brałam i czułam sie podle, wiec chyba jest lepiej. :D :D :D
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez Dino 22 wrz 2007, 10:58
aż nie wierze ze tutaj piszę pierwszy raz,u mnie nastąpiła zmiana o 360 stopni od soboty,zero lęków,normalnie śpię,mam chęci do działania,skończyłem u znajomych całe centralne ogrzewanie(mam dużo umiejętności także hydraulikę)zaraz w chodzę na dach domu dokończyć przekładkę dachówek.Boże sam jestem z zdziwiony tak nagłą zmianą .
Powysyłałem CV do firm transportowych,oczywiście jeszcze są małe nerwicowe objawy jak lekka derealizacja i rozkojarzenie ale to jest pikuś w porównaniu z tym co było,aż moja psycholożka się zdziwiła ze taka nagła zmiana wystąpiła.
I chciałbym tu serdecznie podziękować wszystkim którzy mnie tu wspierali i gdy naprawdę było źle a w szczególności Jaskowej
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 22 wrz 2007, 12:33
Dino balsam na moją duszę to co czytam strasznie cieszę się, że jest tak dobrze oby ta świetna passa trwała już zawsze :smile: nie masz za co dziękować od tego tu wszyscy jesteśmy aby się wspierać <tule>
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez wiatr 22 wrz 2007, 23:11
Dino napisał(a):normalnie śpię,mam chęci do działania,
tak trzymaj i nie zmieniaj kursu. ( Piękny post) ;)
Pozdrawiam ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Powrót do zdrowia

przez wojtaszet 28 paź 2007, 11:08
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Z Nerwicą zacząłem borykać się w Grudniu 2006 roku. Początkowo nerwica zaczęła objawiać się bólami w klatce piersiowej, bólem lewej reki bólami pleców a konkretnie pod lewą łopatką i dziwnym strachem. Poszedłem do lekarza kardiologa - pomyślałem,że to serce. Zrobiłem badania i okazało się, że z sercem wszystko ok. Lekarz wysłał mnie na badanie poziomu magnezu w organizmie. Wystąpiły znaczne niedobory tego pierwiastka. Zalecił mi dawkowanie i stwierdził, że mogą to być sprawy nerwicowe. W pracy mam kolegę który leczył się różnymi specyfikami na nerwice około 10 lat , okazało się jednak , że to ukryta tarczyca powodowała podobne objawy. Zrobiłem więc badania na tarczycę . Okazało się że tarczyca jest ok. Wydawało mi się że moje problemy się skończą. Mimo uzupełniania magnezu problemy zaczęły się nawarstwiać. Nerwica zaczęła mutować, przeobrażać się w inne stadium. Zaczęły się bieganie myśli nad którymi nie mogłem zapanować , wpadałem w depresje , przestałem lubić towarzystwo, zacząłem uciekać od ludzi. Byłem non stop senny. Przesypiałem noce i częściowo dnie, byłem zmęczony .Zaczęły się problemy w pracy. Nikt mnie nie rozumiał a ja sam nie potrafiłem sprostać chorobie. Bóle nasilały się wewnątrz organizmu, przyszło kołatanie serca i strach Zacząłem pobierać różne preparaty, zazwyczaj ziołowe, Wszystko co do zaoferowania miały apteki i sklepy zielarskie. Niestety zazwyczaj w pierwszych okresach przyjmowania leki pomagały a później następowało ponowne pogorszenie.
W moim miasteczku - kolega pewnego dnia dostał preparat ziołowy Alveo
dla swojego chorego synka. Okazało się , że już po miesiącu nastąpiła poprawa. Zapoznałem się z ulotką którą dostałem i zacząłem stosować preparat od września 2007 r. Jestem pod wielkim wrażeniem . Stosuję już dwa miesiące . Poprawa choroby następowała powoli , ale codzienne jest lepiej , Odstawiłem masę innych lekarstw. Piję tylko to uzdrawiające lekarstwo i będę pić do całkowitego wyzdrowienia. Czuję przypływ energii, nie boję się, przebywam wśród ludzi, bóle ustąpiły w 90%(czekam dalej)wróciła jasność umysłu. Polecam wszystkim którym się przytrafiła nerwica i inne choroby
Zainteresowanych stosowaniem preparatu i kupnem polecę mojemu koledze.
Mój adres kontaktowy : wojtaszet@interia.pl

Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia
[/list]
Powracający z dalekiej podróży
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 paź 2007, 08:43

Avatar użytkownika
przez Rzaba 01 lis 2007, 17:50
Przede mną jeszcze 2 miesiące lecznia..
A ja juz czuję się jakbym była zdrowa!!!!!!!!!!!!!!!! :mrgreen:

Czytałam swoje posty z czerwca i wierzyc mi się nie chce że az tak było mi źle... :shock: To niesamowite jak człowiek potrafi pesymistycznie myslec gdy jest chory...
Kurcze ja chcialam umrzeć :shock: :shock: :shock:

Jak mogłam chceć???
Przciez zycie jest piękne!!!!!!!!!!!!!

Skopro tak pisze to chyba zdrowa jestem , nie???? ;) :lol:
I to że jest taki dzisiaj dzień wcale ni ewpływa na mnie dołujaco...

Zyczę Wam żebyście tak samo świetnie się czuli :D :D :D
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

przez .Tomek 01 lis 2007, 18:59
Rzaba super!! :D fajnie słyszeć, oby Ci już tak zostało ;) pozdrawiam. ;)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez Rzaba 01 lis 2007, 21:22
.Tomek napisał(a):Rzaba super!! :D fajnie słyszeć, oby Ci już tak zostało ;) pozdrawiam. ;)

dzięki a Ty jak się masz??? :D
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

przez .Tomek 01 lis 2007, 21:24
:( :( :( no doobra aż tak źle nie jest, ale najlepiej też nie. Na razie to się proszkami nowymi napycham i czekam na rezultat hehe :)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez yeti 01 lis 2007, 23:50
Rzbka gratulacje!!! Naprawde super czytać takie posty kiedy trudno sobie wyobrazić wogóle, że kiedyś może być tak pięknie jak piszesz, trudno wierzyć, że może być lepiej, ale skoro wielu tu już napisało, że im się udało to może i nam się kiedyś uda... Życze abyś się tak już zawsze czuła a nawet lepiej - 3maj się :)
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
05 kwi 2007, 21:57

przez jolkaj 04 lis 2007, 14:35
Witam
Jestem nowa "nerwuska" z Krakowa. Moja przygoda z tą wstrętną chorobą zaczęła się w czerwcu tego roku. Zaczęło sie od natrętnych myśli typu uczucie nagłej potrzeby pójścia do toalety i przy tym wybuchy gorąca. Później przyszły myśli że sobie coś zrobię. A teraz jestem na etapie ogólnego złego samopoczucia, uczucie kołatania serca, ból w klatce piersiowej, gula w gardle. I strach że mi się coś stanie. Biorę leki Efectin 2 tydzień i Lerivon na spanie na noc. Dodatkowo wspomagam się też Kalmsem ziołowym. Boję się gdzieś wychodzić że coś mi się stanie . No mam nadzieję ż e kiedyś napiszę coś optymistycznego na tym forum. Strach mnie ogarnia że już tak zawsze będzię i zawsze będę na lekach. Chodzę też na psychoterapię no też mam nadzieję że w końcu to coś da. Zazdroszczę Rzabce ale i cieszę się z jej zwycięstwa nad tą chorobą.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
31 paź 2007, 16:41

przez Goplaneczka 05 lis 2007, 20:03
Ja też zdrowięję.
Dał mi do myślenia szpital bardzo mocno.
I jest na tyle dobrze, że mam siły puścić się w świat ;)
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 05 lis 2007, 23:42
Goplaneczko balsam na moje oczy czytać takie posty :smile:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do