nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

dałam radę- zdrowieję

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 mar 2007, 17:34
Tak jak obiecałam zakładam ten temat. Udało mi się (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi).
Co prawda nie pojechałam sama tylko z tatą samochodem (bo od rana tak mnie bolał brzuch na myśl o samotnej wyprawie) ale.. ale... uwaga... wróciłam sama metrem i autobusem (teraz myślę że ból brzucha był związany nie z sama podróżą a z tematem który chciałam w końcu poruszyć na terapii :( ).

Wiecie co muszę wam powiedzieć że jesteście super wszyscy na tym forum!!! Dzięki za wsparcie to dzięki wam mi się udało. To dzięki wam wracam do zdrowia. Dziękuje wam bardzo bardzo za to!!! Pomogliście mi w najtrudniejszym momencie mojego życia. Czuję że zaczynam żyć na nowo.
:D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 mar 2007, 17:38
Gratuluję Obrazek :D
Kolejny krok (albo sus) ku wolności - dokonany. Świetnie Aniu :D Bardzo, bardzo się cieszę :D (a tak szczerze mówiąc - byłem pewny, że to dzisiaj napiszesz ;) )
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 mar 2007, 18:13
Dzięki Piotrek , a ja wiedziałam że będziesz pierwszą osobą który mi pogratuluje. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Aga1 16 mar 2007, 18:40
Wspaniale i dalej tak krok po kroku .Zobaczysz wszystko minie. Ja tak od maja kroczylam powoli , a potem susami.Dzis juz jestem zdrowa.Trzymam kciuki. :twisted:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez 331ania 16 mar 2007, 19:12
Aniu! nawet nie masz pojecia jak sie ciesze ze sobie poradzilas-sciskam cie mocno!!! i pozdrawiam cieplutko :smile:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez edurbi 16 mar 2007, 20:19
Lidia czasem jest mi b. ciezko myslec pozytywnie i walczyc , sa momenty ze prawie sie poddaje, ale raczej staram sie to pokonac. Najgorzej jest jak nie mam zadnego zajecia i skupiam sie na sobie ( np. na swoim oddechu) i w momencie moje samopoczucie sie pogarsza, boje sie wtedy o siebie i zamartwiam, ze nigdy z tego nie wyjde. Staram sie wtedy zmienic mysli na inny tor. I to pomaga. LIDIA - Pokonamy to!. Duzo pomogla mi psychoterapia. Czy ty chodzisz na psychoterapie?? Ja ukladam sobie wszystko w glowie i zaczynam miec kontrole nad soba. I nigdy w zyciu nie dopuszcze do takiego stanu. To gorsze niz porod :-) A nawet dwa razem wziete... Ale dam rade wyjsc z tego bo chce i mam sile walczyc o swoje szczescie i przy tym szczescie swoich bliskich. Bo oni tez odczuwaja moj stan. I Ty tez Lidio To pokonasz, tylko uwierz w siebie i w swoja sile. Na to potrzeba troche czasu i cierpliwosci ale to jest do pokonania...
Pozdrawiam i sciskam Cie Cieplo i dziekuje za wszystkie odpowiedzi
"Jesli sie skupisz na tym co zle,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
02 mar 2007, 09:30
Lokalizacja
slask

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 mar 2007, 23:29
Dzięki bardzo to tylko dzięki wam zdecydowałam się pojechać komunikacją miejską. Uznałam skoro tyle osób walczy o wyzdrowienie i tyle osób we mnie wierzy to nie mogę iść na łatwiznę i też muszę zmierzać się ze swoimi słabościami. Tyle osób jeździ codziennie autobusami i nawet nie wie że jest osoba której dzisiejsza przejażdżka sprawiła tak ogromną radość. Podoba mi się jedna rzecz w tej chorobie, że człowiek docenia najprostsze i dla niektórych najbardziej oczywiste rzeczy, to jest piękne. To jest wspaniałe że potrzeba nam tak niewiele do szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez maiev 17 mar 2007, 00:08
ja tam może niewtajemniczona ;) ale strasznie się ciesze z Twojego sukcesu. Gratuluje Ci bardzo bardzo mocno. Oby tak dalej!! Pewnie jesteś z sibie bardzo dumna i słusznie!! ;) Trzeba doceniać swoje sukcesy - i małe i duże. :) :smile:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Ania1987 17 mar 2007, 00:20
maiev napisał(a):ja tam może niewtajemniczona Wink



Nie, bez urazy napisałam tak bo nie chciało mi się opisywać tego wszystkiego co napisałam w temacie -zamiast zaraz zemdleję...- tam można dowiedzieć się więcej o przyczynie postania tego tematu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez maiev 17 mar 2007, 00:29
Ania1987 napisał(a):Nie, bez urazy

ale nie ma mowy o żadnej urazie :mrgreen: Tak mi się napisało. A tam własnie byłam i poczytałam i wiem. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Róża 17 mar 2007, 12:21
Aniu-ja również się cieszę.Niedługo zapomnisz co to takiego ta nerwica-czego ci serdecznie życzę :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez gusia 17 mar 2007, 13:14
Gratulacje Anula :D
Ania1987 napisał(a):To dzięki wam wracam do zdrowia.

hmm,,,,doskonale wiem jak to jest :oops: ;)
Powodzenia..
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 18 mar 2007, 23:08
edurbi, chodze na psychoterapie... do psychiatry rowniez, biore leki.. oczywiscie sklamalabym jesli bym powiedziala ze niejest lepiej, oczywiscie jest nie do porownania, ztym co przezywalam wczesniej! ale swiadomosc, ze ta choroba gdzies jednak siedzi gleboko, narazie jakby troche uspiona, albo otumamiona, jest we mnie, i boje sie kazdego dnia zasnac, zeby nieobudzic sie z mysla ze "TO" powrocilo. rowniez staram sie zyc normalnie, tlumacze sobie, ze bedzie dobze, ze mam codowne dzieci i meza, ze mam po co zyc i w ogole, ale to jeszcze niejest to. podjelam walke, i mam nadzieje ze wygram, bo niewyobrazam sobie takiej egzystencji z nerwicą. wiem ze to wwymaga czasu, do tego musze podchodzic z ztakim nastawieniem, ze wyzdrowieje, ale to sie stanie powoli, musze zrozumiec jeszcze wiele rzeczy, i odnalesc, polubic i zaakceptowac siebie. to tez bardzo wazne.
edurbi ja rowniez ciebie goraco pozdrawiam, i rowniez zycze ci zebys wytrwala w tych postanowieniach, i jeszcze wiecej takich pozytywnych mysli, jestem pewna ze nam wszystkim sie uda powrocic do naszego pieknego swiata, odzyskac sens zycia, wierze, ze wszyscy odnajdziemy na to sile....
lidia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez ewa125 19 mar 2007, 00:04
gratuluje pozytywnego podejscia!! ja pokonalam nerwice TOBIE TEZ SIE UDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do