nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zwalczyłam agorafobię

przez y_ennefer 29 lis 2006, 14:04
Może nie chorowałam długo. Nawrót nerwicy miałam w pierwszej połowie października, po 3 letniej przerwie, ale agorafobia to było coś nowego. Objawiała mi się głównie tym, że ledwo wychodziłam z domu zaczynało mnie mdlić i panicznie się bałam, że zwymiotuję między ludźmi. Poza tym oczywiście ataki lęku itp. Oczywiście przestałam wychodzić wtedy, kiedy nie musiałam, nie spotykałam się ze znajomymi poza domem, jeździłam tylko na zajęcia, a nawet głupie wyjście do sklepu 5 min drogi ode mnie sprawiało mi trudności.
I w niedzielę powiedziałam: dość. Mam to w nosie. Będę wychodzić, nawet jak mam się źle czuć, nie dam się chorobie. Poza tym pomyślałam sobie: nawet jeśli zwymiotuję, to co? jestem tylko człowiekiem, mam prawo być chora, zartuć się czy coś. Wiadomo, że dla osób, które to zobaczą, nie będzie to miłe, ale przecież nic się nie stanie! I od niedzieli mdłości ustąpiły.
Czytałam temat "jak zwalczyć nerwicę?" - jak czuję, że coś zaczyna się dziać powtarzam sobie "spokojnie, nic sie nie dzieje, nic ci się nie stanie" i jakoś skutkuje. Nie miałam żadnych "odlotów" od niedzieli. A ciągle przebywam wśród ludzi - wygrałam swoją walkę... W sobotę wybieram się w końcu na miasto - rzucam się na głęboką wodę - jadę do Arkadii. I wiem, że będzie dobrze. Nie dam się.
Tylko windą jeszcze boję się jeździć, zawsze może się popsuć, ale mimo tego wsiadam, przez te 4 piętra czuję się niepewnie, ale nie będę się nad sobą litować...

Życzę Wam powodzenia w Waszej walce...
"Przyszłość zaczyna się dziś, nie jutro."
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
22 lis 2006, 23:43
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez gusia 29 lis 2006, 14:35
Podziwiam Cię--powiem tylko tyle :P
Ech... :cry: ,kurcze mnie sie chyba nigdy nie uda...a może tak mówie dziś???
Źle sie czuję.........
Gratuluję Ci i życzę dalszych sukcesów.
Pozdrawiam gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez nieuzasadniony 30 lis 2006, 00:58
Gusia jesli bedziesz myslec nie uda mi sie to ci sie nie uda!!!Wszystko zalezy od ciebie. Fizjologia jest bezposrednio zwiazana z psychika-to juz troche niechcianej biologii ale chce sie wytlumaczyc:)-wiec wszyscy ci cudotworcy czy czarownicy Voodoo dzialaja wlasnie oddzialowujac na psychike!Pomysl sobie gdyby nagle jaki czarownik podszedl do ciebie i powiedzial za 3 godziny umrzesz.Jesli wierzylabys w takie rzeczy to prawdopodobnie nie wytrzymalabys tego psychicznie i twoje serce by wysiadlo pod wplywem wydzielania zbytniej ilosci adrenaliny.
DLATEGO tak wazna jest wiara w siebie!!!!!
rzucam kosci na stol-ciagle-az wypadnie wymarzona konstelacja
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 lis 2006, 00:17
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gusia 30 lis 2006, 01:08
nieuzasadniony,widzisz to nie do końca jest tak ze mną że ja nie wierzę.Wierzę i wiem że z tego wyjdę,ale.....no własnie to ale...
Kazda porażka mnie załamuje,dzisiaj np,tak bardzo chcvialam wyjsc i poważnie,nie myślałam o lęku,totalna bestroska...i co?
Nawet 30 metrów nie uszłam---dramat--nie czułam własnego ciała,nie widzialam ludzi w okół mnie,a w głowie nie powiem co sie robiło.
Ta przekleta agorafobia mnie wykańcza.
Jak mam więc wierzyc w siebie,jak nie funkcjonuję jak "normalny człowiek"? :cry:
Wierzę w siebie gdy jest dobrze,ale takie sytuacje jak dzisiejsza niestety kładą mnie na ziemię.
Uczę się w siebie wierzyc,cały czas to robię....ale chyba niebardzo mi wychodzi.
Dzięki nieuzasadniony że napisałeś mi tych kilka ciepłych słów,dziś są mi wyjatkowo bardzo potrzebne.
Dziękuję.
Pozdrawiam gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Monika78 30 lis 2006, 17:09
:D Gusia mam na to radę ; nie zastanawiaj sie co było i co sie stało jak ostatnio wyszłaś i nie wracaj do tego pod żadnym pozorem.Nie roztrząsaj tego , zapomnij o tym i zajmij sie czymś innym. Po prostu idż dalej do przodu , a jak cie dopada agorafobia jak juz jesteś gdzieś to zatrzymaj się zacznij spokojnie oddychać i pomyśl o czymś innym, zacznij nawet gwizdać, na początku jest trudno , ale za każdym razem lepiej potem będziesz sie z tego juz tylko śmiała. Ja tak miałam jak już nic nie dawało rady to myslałam niech się dzieje co chce najwyżej zemdleje i szłam dalej i o dziwo nic mi sie nie działo! Nie załamuj sie ani na chwilę , dasz radę najgorsze są początki ale to daje siłę ! I uwierz że można tak !! Po za tym to tylko twoje myśli i ty musisz je zmienić!! Trzymaj się!! :D
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
26 lis 2006, 20:35

Avatar użytkownika
przez gusia 30 lis 2006, 19:21
Dzięki śliczne Moniko za wsparcie :P
Tak,tak właśnie próbuje robic jak radzisz,nie gwiżdżę ale sobie śpiewam ;) ,ale to kochana nie sa początki niestety---to trwa juz 2,5 roku.Fakt,było lepiej,a teraz znowu wraca,ale ja myślę że może dlatego iż ostatnio przez trzy tygodnie nie wychyliłam nosa z domu.Teraz sobie obiecałam żę każdy dzień---mały spacer.Nawet dziś poszłam w to samo miejsce co wczoraj i o dziwo było lepiej.Jestem strasznie zadowolona :P
Dziekuję.
Pozdrawiam gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez agatajacek 01 gru 2006, 22:25
podoba mi sie ze jest coraz wiecej osob ktore mysla pozytywnie to jest wlasnie to chociaz myslimy inaczej to starajmy wypowiadac sie pozytywnie a smi sobie poradzimy wygramy walke z NERWICAMI chyba dobrze mysle i ze nikogo nie urazilam od dzisiaj co rano bede mowila dam radę życie jest zbyt piękne aby je ZMARNOWAC przez głupia chorobe
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
23 lis 2006, 14:19
Lokalizacja
wielkopolska

przez nieuzasadniony 02 gru 2006, 00:07
moze nie gwizdzesz tego co trzeba:D:D:D
rzucam kosci na stol-ciagle-az wypadnie wymarzona konstelacja
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 lis 2006, 00:17
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez gusia 02 gru 2006, 03:23
moze nie gwizdzesz tego co trzeba:

Wcale nie gwiżdżę~~śpiewam ;) (czyt.wyz),i zawsze to co trzeba...tzn to co uwielbiam :P
Pozdrawiam.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

:-)

przez iwona155 02 gru 2006, 16:34
y_ennefer, ja też mam podobnie jak Ty. Też nie długo choruję, ale mam nadzieje, że szybko z tego wyjdę :-) Też mam lęki przed wyjściem z domu, ale postanowiłam, że to nie może zawładnąć całym moim życiem. Dopóki to trwa tak krótko ( nie jak u niektórych całymi latami) to mam większą szansę, bo nie wdrążyłam się w to tak bardzo. W pewnym momencie maiałam tego seredcznie dosyć!!! Zawzięłam się w sobie i wychodzę gdzie się da: na spacer, na zakupy, do kościoła, nawet na dyskotekę i piwko ze znajomymi. Pomyśl sobie DOSYć TEGO!!! TO MOJę żYCIE I JA BęDę DECYDOWAć O TYM CO SIę DZIEJE! A jak mnie dopada to sobie myślę " to tylko myśli, tylko myśli, przecież jestem zdrowa i nic mi nie jest, nie dam się pokonać.... !!!! " Nie będzie dobrze odrazu, ale musimy być cierpliwe :-) z czasem to na pewno minie. Mój psychoterapełta poradził mi żebym zaprzestał terapii bo mogę sama z tego wyjść dzieki samouleczeniu :-) tylko potrzeba czasu i wiary :-) pomału małymi kroczkami :-)
Teraz to już nie jesteś sama :-) ja też dopirto zaczęłąm toczyć tą walkę :-)
PORADZIMY SOBIE!!!! :-)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
20 lis 2006, 14:14

przez y_ennefer 03 gru 2006, 01:08
Muszę się pochwalić - byłam dziś w Arkadii (dla tych z poza Warszawy - bardzo duże centrum handlowe). Było strasznie dużo ludzi, nigdy jeszcze tyle tam nie widziałam. I byłam 2 godziny, trochę nieswojo się czułam przez jakiś czas ale dałam radę :)

Iwona, mnie też się wydaję, że dużo można zrobić pozytywnie się nastawiając. Mnie to pomogło.

Trzymam za Was kciuki :)
"Przyszłość zaczyna się dziś, nie jutro."
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
22 lis 2006, 23:43
Lokalizacja
Wawa

przez nieuzasadniony 04 gru 2006, 09:38
no arkadia to cos:) ja to nie znosze tego miejsca....jesli chodzi o arkadie to za pewniam ze wszystkie osoby(no procz mojej siostry:) zle sie tam czuja:)
rzucam kosci na stol-ciagle-az wypadnie wymarzona konstelacja
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 lis 2006, 00:17
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez karina2215 05 gru 2006, 13:32
ja jestem załamana,cierpie na nerwice juz prawie 2 lata,odkąd urodziłam synka,od półtoraroku chodze do psychologa wizyty mi bardzo pomagaja,niestety w niedziele kiedy byłam na zajeciach dostałam ataku paniki,serce myslałam ze mi zaraz wysiadzie wyszłam z sali sie przewietrzyc i niestety nic to niepomogło w drodze do domu myslałam ze odjade :cry: rece mi sztywniały chciałam krzyczec,wołać o pomoc,modliłam sie ze chce zyc bo mam synka,w domu troszke przeszło,ale całą psychopterapie szlag trafił,z domu wyjsc niemoge bo zaraz jest atak,dzis gdy poszłam tylko z synkiem po ziemniaczki znów to samo,rzuciłam kase wziełam pyry i uiekłam do domu,a w domu spokój zadnego ataku :cry: jestem załamana co mam robic,pomóżcie :cry:
od wczoraj pije herbatke neuroflos,troche pomaga,ale karmie synka piersia i niewiem czy mu to niezaszkodzi,niechce psychotropów :cry: ostatnio kiedy poszłam pierwszy raz do psychiatry powiedziałam sobie ze ich niewezme i niewziełam ale teraz jestem załamana
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 gru 2006, 13:20

Avatar użytkownika
przez blackwitch 06 gru 2006, 21:21
JanRo ciesze sie ze ci lepiej, ja tez uwazam tak samo, z psychoterapia trzeba dotrzec do zrodel, czesto do dziecinstwa, chodze na razie dopiero miesiac ale mam nadzieje ze pomoze, zobaczymy, 4 spotkania byly super, jedno takie sobie, w poniedzialek ide znowu, napisz cos jak tobie idzie teraz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
21 lis 2006, 22:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do