nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez pierm77 29 paź 2006, 20:43
lecz najwiecej daje ta druga osoba poczucie waznosci oparcie i nadzieja ktora nam daje
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Avatar użytkownika
przez meskalina 29 paź 2006, 21:10
oj przestancie, mi ostatnio ta druga osoba jeszcze jak gdyby bylo wszystkiego za malo swoje dolozyla...i co mam zrobic, szukac na sile milosci ktora mnie uleczy albo chociaz pomoze przejsc przez najgorsze? ..wiem, ze musze sama..zreszta znalezienie kogos w czasie depresji graniczy z cudem..
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Avatar użytkownika
przez didado1 29 paź 2006, 23:47
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 16:45 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez mamukaroli 30 paź 2006, 00:06
Ja mam to samo ta druga osoba wpędziła mnie w jeszcze większy dół, zostawiła z 3 dzieci i poszła w świat. A teraz co, szukaj szczęścia jak nie masz nic, no nie mam 3 dzieci które bardzo kocham ale na razie jakoś nie potrafię znaleść światełka

[ Dodano: Nie Paź 29, 2006 11:07 pm ]
Znalezienie kogoś w depresji i z 3 dzieci to cud dpiero!!!
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

przez kukubara 30 paź 2006, 09:01
Didado....jak mi dobrze jak czytam to co piszesz...dziekuje. :D
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez PiotrB 31 paź 2006, 07:13
Nie ma nic na siłę, czasem ktos lepszy jest za rogie, pozwólcie sobie doświadczac rowniez smutku zalu i rozpaczy. Nie zawsze udaje sie znaleźć sensownego partnera ale to nie powod do rozpaczy, kazy tu na ziemi kogos takiego ma ,ale to od nas zalezy kogo dopuscimy do swojej intymnosci, pa, Trzymajcie sie Kochani

[ Dodano: Wto Paź 31, 2006 6:14 am ]
DEPRESJA TO NIE TRĄD, zapraszam na gg 4777 910, od 17-do 20, niestety pracuje i nie mam czasu, buzka
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 paź 2006, 22:02

Avatar użytkownika
przez gina 31 paź 2006, 12:25
Mój facet ma depresję,to ja jestem tą osobą która wspiera,jestem na każde zawołanie,płaczę,gdy on płacze,rozmawiam,przytulam i słucham,słucham,słucham...i kocham nad życie i walczę o to uczucie z całych sił,i nie wiem co się stanie jak mi kiedyś tych sił zabraknie...tak bardzo bym chciała dostać coś w zamian...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

przez PiotrB 31 paź 2006, 20:06
Gina- Twoj facet to doceni, jak wyjdzie z tego, czy on ma jakas fachowa opieke?????? Pozdrawiam Was Anioły!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 paź 2006, 22:02

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 01 lis 2006, 11:25
jejku, jak ładnie napisane..zgadzam się z Tobą w 100% Piotr, jeśli będziesz łaskaw, podaj namiary na jakiegoś dobrego psychologa, psychoterapeutę z Wrocławia, mieszkam niedaleko, to wrazie jeśli potrzebowałabym, może się kopsnę.. :roll:
Póki co, pierwszy dzień na seroxacie.. :smile:
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

przez PiotrB 01 lis 2006, 18:42
501 055 347 pani Jolanta Toporowicz- psychoterapeuta- powiedz ze od Piotrka B dzwonisz
część podpisu edytowana przez administratora
WKS ŚLąsk!!!!!!!!!!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 paź 2006, 22:02

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 01 lis 2006, 19:36
dzięki, lepiej skorzystac z rady kogoś, kto wie o co lotto, dzięki wielkie[/i]
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

przez sedomix 05 lis 2006, 01:11
Grzybek... Może nie chodzi o oczekiwanie na coś lepszego... Może to teraźniejszość trzeba naprawić...? Nigdy nie myśl, że już nic dobrego, że już tylko możesz sobie być tak po prostu, bez większego sensu. Nie wolno ci, w ten sposób sam siebie zabijasz.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
30 sie 2006, 00:48
Lokalizacja
Lublin

Ja na razie walczę

przez Jess 09 lis 2006, 11:26
Cześć Piotr!
Przeczytałam Twoją historię i cieszę się, że czujesz się lepiej. Ja drugi ro walczę z derpresją i nerwicą natręctw. Idzie jak po grudzie. Zaciekawiło mnie to co napisałeś o pracy. Ja długo studiowałam, bo chciałam spełnić ambicje moje (wygórowane) i moich rodziców (jeszcze bardziej wygórowane). Studia kosztowały mnie, z różnych powodów, dużo stresu. Obecnie nie mogę się drugi rok zdecydować na podjęcie jakiejkolwiek pracy. Nerwica uwięziła mnie w swoich kleszczach i nie puszcza. Nie mam siły by napisać CV, a czas ucieka... Myślałam, by podjąć jakąś, jak piszesz, obojętnie jaką pracę, ale rodzina mi odradza, mówią: z twoimi kwalifikacjami, to byś się zanudziła. Sama nie wiem... Czasem mam coraz mniej siły i wiary w siebie.
Pozdrawiam
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 lis 2006, 15:43

Dzieki za nadzieje!

Avatar użytkownika
przez Topa 09 lis 2006, 12:11
Droga Ewo dzieki stokrotnie za dodanie otuchy! Po raz pierwszy spotykam osobe ktora ma tak bardzo podobne do moich objawy nerwicy! Naprawde ! U mnie tez sie zaczelo atakami paniki, teraz mam ten ciagly bezustanny, nieokreslony lek, ktory towarzyszy mi przez caly dzien! Biore leki (Cipralex), regularnie odwiedzam psychiatre i mam 2 godziny terapii behawioralnej w tygodniu. Rozpoczelam rowniez treningi kickboxingu. Narazie nie mija, ale nie stracilam nadziei. Trwa to juz (moze dopiero?) dwa miesiace, najgorzej, ze trudno mi znalezc i przed to zwalczac powody nerwicy. Wiem ze jestem w przelomowym momencie mojego zycia (koniec pracy doktorskiej, brak sprecyzowanej przyszlosci)- moze to przez to? Mam rowniez przy sobie wspanialego narzeczonego, ktory dodaje mi otuchy, jednak to za malo zeby mnie z tego wyciagnac... Moglabys jeszcze raz opisac, jak odbylo sie twoje "uzdrowienie"? Czy bylo to jakies nagle olsnienie, tak jak juz slyszalam od innych, czy po prostu obudzilas sie szczesliwsza?
Jestes moim idolem, podrawiam serdecznie
:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do