nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez Grzybek 21 paź 2006, 13:37
:D :*

[ Dodano: Nie Paź 22, 2006 2:57 pm ]
Siema.Nie wiem,po co pisze takie bzdety i co to mi da(jeszcze wiekszy dół),ale wyrzucajac z siebie przeszlosc,poprzez rozpisanie jej tutaj,moge chociaz poplakac.Zawsze mialem w jakis sposob przejebane.Nerwice stwierdzono u mnie kiedy jeszcze bylem dzieckiem.Moi Rodzice chlali jak bylem maly.Tez zacząlem pic,bylem wtedy jescze gnojkiem.Popalałem,ale nie wciagnęło mnie.Bardzo kochalem Swiat mimo tego,ze meczyly mnie natrectwa i zdenerwowanie.Mialem 18 lat i wpakowalem sie w narkotyki,czego zaluje do dzisiaj.9 tygodni temu nerwica nasilila sie.Dostalem poteznych lekow,wymyslalem sobie rozne choroby.Zniszczylem sobie i tak juz nienormalne Życie.Bardzo podobalem sie dziewczynom,zawsze marzylem o tej wspanialej,najlepszej dziewczynie,do której mogłbym sie przytulic w której mogłym sie zakochac,która by mnie rozumiala.Teraz już nikt nie chce mnie znac.Nie mam swojego miejsca,domu.Przyjaciela.A tego co dzieje sie w moich myslach nie sposób obrac w slowa.Mialem tyle marzen,snow,ale to wszystko minęlo.Zadziwiajace jest jednak to,jak szybko mozna umrzeć wewnetrznie,zniknac,zpomniec i nie rozumieć.Ciezko jest Życ z pełnym żalu Sercem,które pamieta Swe złe wybory tak dobrze wiedzac ze juz nigdy nic nie bedzie takie piekne jak kiedys.Pewnych ran czas nigdy nie zablizni.Kiedy masz nadzieje na lepsze jutro,które nigdy nie nadchodzi,zapadasz sie jeszcze bardziej,tonac w okropnosci dzisiejszego dnia,caly czas majac swiadomosc o swojej beznadiejnosci i odmiennosci.Patrzac na ludzi normalnych,szczerze usmiechnietych czuje zloasc i zal,kiedys tez taki bylem,ale to juz nic nie znaczy.Teraz Żyje z dnia na dzien,czekajac na cos,co powoli zaczyna sie coraz bardziej oddalac,cos czego nie moge juz dosiegnac.To zalosne.Nie wierze w nic poza Bogiem,który może kiedyś przyjmie mnie do Siebie,nic nie czuje,poza zalem i bolem,nie wiem kim jestem i po co Żyje
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
18 paź 2006, 12:32

przez Poziomka 21 paź 2006, 23:48
Gratuluję z całego serca! Jesteś wielka!!!
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
14 paź 2006, 15:16

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 22 paź 2006, 03:57
Tresc bardzo sensowna. Sam jezyk tez mi sie podoba.
Sukcesow oraz wytrwalosci zycze na dalszej drodze zycia.
Gratuluje milosc i to uwazam za Twoje najwieksze osiagniecie.
To naprawde cos w moich oczach.
3m sie!

Wredniak:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Agathy 22 paź 2006, 21:06
Pozwól że coś dodam od siebie. Skoro mówisz że wierzysz w Boga to trzymaj się go. Modl sie do niego skoro nie masz juz nikogo. ON jest. Mówią że modlitwa łamie żelazo. Z własnego doświadczenia (choc nie dużego) wiem że modlitwa może się bardzo przydać kiedy czujemy się samotni i opuszczeni. Mi pomaga w trudnych dla mnie momentach.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 paź 2006, 18:53

Avatar użytkownika
przez ewa125 23 paź 2006, 00:33
grzybek. wiem ze twoje problemy wydaja ci sie w tej chwili jak wielka czarna dziura i nie widzisz nic poza nia. masz do tego prawo. jeszcze ta nerwica.. przez nia tez masz dola. jakby nie ona moze popatrzylbys na to wszystko z innej strony, moze troche lepszej.ale wiesz co podobno nerwicowcy nie dla tego maja nerwice ze maja problemy wieksze od innych. kazdy czlowiek ma problemy w ktoryms momencie swojego zycia i dla kazdego sa one wielkie. nerwice sie ma dlatego ze nie umie sie odpowiednio na te problemy reagowac. niektorzy ludzie przeciez maja mnostwo problemow i niepowodzen zyciowych, sa brzydcy, nie maja pieniedzy, zyja w patologicznych rodzinach a jednak sobei radza i nerwicy nie maja. a sa takie osoby jak np ja ktorym, zwykly obserwator by powiedzial, nic nie brakuje a jednak mam nerwice.nie staraj sie obwiniac o swoj stan rodziny, narkotykow, alkoholu. to bylo, minelo. powinienes byc dumny z siebie ze umiales z tym skonczyc. zastanow sie jak zawsze reagowales na swoje problemy. ja mysle ze nerwica powstaje z tlumionych emocji negatywnych , niby myslisz ze sie ich pozbyles poprzez zagluszanie alkoholem, narkotykami, odwrocenie uwagi. ale one gdzies sie kumuluja i siedza w tobie az powoduja nerwice.zycie masz jedno nie masz wyboru, zacznij od zastanawiania sie nad tym jakie bylo, co bylo w nim zlego, co dobrego, wypisz to nawet na kartce i... ZAAKCEPTUJ.tak bylo a tak jest teraz. to moje zycie. nie rozpamietuj jaki byles przedtem bo wciaz jestes ta sama osoba i wierz mi zycie przed toba jeszcze dlugie. czytalam ze trzeba nauczyc sie akceptowac swoje emocje nawet te negatywne, akceptowac to ze czasami jestes slaby. a potem uczyc sie jak zmniejszac traume tych wszystkich przezyc. na przyklad powiedz sobie - ok przezywam kryzys, czuje sie tak i tak, bylo tak i tak i teraz co z tego mam: przetrwalem to, mam nerwice ale jestem caly, zdrowy, mam to i to (wymieniasz pozytywy) i stwierdzasz ze ta trauma cie nie zniszczyla. trzeba se nauczyc podchodzic do problemow z dystansem , nie nadinterpretowac ich i nie tlumic w sobie. wiem ze to latwo tak mowic ale ja tez pracuje nad soba i mowie ci co przeczytalam.poza tym na pewno masz choc jedna bliska ci osobe. powiedz jej o wszystkim. jak nie to wygadaj sie psychologowi. to pomaga.jezeli juz zaakceptujesz przeszlosc i nauczysz sie inaczej na nia patrzec, bedziesz mogl myslec o przyszlosci bez nerwicy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Avatar użytkownika
przez gusia 23 paź 2006, 10:55
didado1 napisał(a):Czuję się wolna, lekka, spokojna, bez lęku ..... czuję, że z każdej minuty wchodzi we mnie chęc życia na nowo Very Happy czuję się szczęśliwa

Serdecznie Ci gratuluję i zyczę abyś już zawsze tak właśnie się czuła :P
Uznanko :!:
Pozdrawiam.gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez shadow_no 24 paź 2006, 21:27
didado1 napisał(a):Chciałabym serdecznie podziękowac Ci Shad za pomysł z forum to tutaj zaczełam dojrzewac myślami co mi tak naprawdę dolega

Na zdrowie! ;-)

Gratuluje po raz kolejny didado1. Cieszę się bardzo. :)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 24 paź 2006, 22:23
hehe..kurde dido....teraz wszyscy zobacza jak sie czerwienię :oops:

Nie ma sprawy, wiesz że zawsze mozesz do mnie "walić" z róznymi sprawami...dziekuję i pozdrawiam!!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez __aga__ 28 paź 2006, 19:08
Grzybek, to bardzo szczere, a zarazem smutne co piszesz...Ale niesteety to normalne przy załamaniu nerwowym...Ja walczę z tym dziadostwem :D 5 lat!!! Na początku było inaczej, teraz doszły fobie, ale myśle , że zrobiłam się silniejsza, chociaz wiem, ze wczesniej mogłam wlaczyć, tak jak walczę teraz, ale kto to moł wiedziec...

Nerwica ma różne twarze, musisz umieć z tym wlaczyć, aj wiem, ze Ci trudno, rozumiem Cię, bo sama mam nerwicę lękową, czyli zaburzenia psychiczne, ale tak jak pisala poprzedniczka to da się wyleczyć, nawet ja !!! zaczęłam w to wierzyć!!! Uwierz mi przeżyłam koszmar, ale powoli się podnoszę, zaczynam wierzyć, teraz czuję, zę anow chce życ, dzięki Bogu za to:)

Moja rada, idz do psychologa, psychaitry, poszukja odpowiedniego. Walcz , walcz i walcz:)
Bedzie dobrze:) Pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 paź 2006, 01:49

Moja historia, nerwica i depresja sa uleczalne!!!!!!!!!!!!!!

przez PiotrB 28 paź 2006, 22:21
Witam Was Wszystkich!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Na pierwszy raz nie bede sie długo rozpisywał, zreszta zobaczymy.
Borykam sie z depresjami od 18 roku zycia teraz mam 27: przezylem juz chyba wszystko co mozliwe, mnogie kryzysy, próby samobójcze...
Wiem jedno depresja jest uleczalna ,ale musicie włozyc w to ogrom wysiłku i znaleźć jedna ukochana osobe , która bedzie przy was dzień i noc , na każde wezwanie, kogoś komu ufacie bezgranicznie- mimo ze moze sie wam zdawac ze ona cos kreci.
Pierwszy raz dostalem tzw depresji, zwal jak zwal jeden pieron, w 18 roku zycia posrednio po przebytym zapaleniu opon mozgowych, zblizajaca sie matura , problemami w domu- mama byla alkoholiczka, ojcie w tamtym czasie splajtowal, poza tym niewiel mi okazywal uczucia- tak bylo od wczesnego dziecinstwa, a na jego milosci najbardziej mi zalezalo, a on potrafil mnie tylko rugac i dawac kase.
Mamusia topila cale zycie swoje smutki, niespelnione ambicje w alkoholu.
Sam musialem o siebie dbac, a kiedy nie pila byla zaborcza, toksyczna , nadopiekuncza do tego stopnia ze pisala za mnie wypracowani aitd, a mi si eto podobalo bo nie musialem nic robic.
Depresja potrzebuje podatnego gruntu by zaatakowac- i stresogennych sytuacji takicj jak, np matura, poczatek, egzaminy na studia, odejscie ukochanego, strata pracy itd.
Zalamalem sie probowalem sie zabic...
na szczescie sie nie udalo, opiekowala sie mna moja ciocia- leki dobry psychiatra + psychoterapia, wrocilemdo zycia po 4 miesiacach.
2 i najgorsza depresja zdarzyla sie w tym roku, w miedzyczasie byly silne leki- zawroty glowy, tycie, chudniecie, narkotyki w duzych ilosciach alkohol, podejrzani znajomi itd..
i tak dlugo sobie pracowalem na najgorsze przyzycie w moim mlodym zyciu
zaczelo sie w grudniu 05- zdecydowalem sie na psychiatre po miesiacy lękow, analizowania, gonitwy bolacych jak cholera mysli,
dostalem asentre- wg mnie najlepszy lek- bezpieczny jaki wynaleziono, uwierzcie testowalem wiele ( to nie reklama)
Mialem konczyc studia, pisac magisterke konczyc lektoraty itd moja psycha tego nie wytrzymala, pamiec zaczela mi sie pogarszac bardzo, zapominalem co robilem 5 minut temu- do momentu kiedy moj psychiatra na 1 rozmoweie powiedzial mi- po co chcesz wszytsko pamietac, odpusc sobie- przyszla ulga....
Nie moglem spac, moja dziewczyna byla przerazona, ale byla ze mna caly ten czas, Boze jak ja ja kocham
Uwirzcie mi znajdzcie dobrego psychologa, terapeute z przynajmniej 10 letni stazem we wroclawiu tacy sa
to bardzo wazne, by ktos cie zrozumial plakal z toba itd, az ran sie zabliznia, po otworzeniu
Musicie wziasc sie w grasc i znalezc sobie chocby najdurniejsza prace , mechaniczna by nie myslec- i miec kase na leki i psychologa, nawet jak przed pojsciem do parcy pomyslicie nie chce mi sie juz zyc, zagryzc zeby przerzegna c sie i dobju
I ostanie koniecznie uprawiajcie jakas forme aktywnego wypoczynku
zmęczenie to tylko stan psychiki jak mawai Beenhaker a ja mu wierze.
Kochani jestem z Wami jak cos piszcie gg 4777910, pomoge, papaap
PIOTR z Wrocławia
:D
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 paź 2006, 22:02

Avatar użytkownika
przez ewa125 28 paź 2006, 22:56
miales oprocz depresji tez nerwice? moglbys opisac jak wygladala terapia? rozmawialiscie tam o tym co was boli, o sobie? i co jeszcze, bo sama rozmowa o sobie chyba nie daje wyleczenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez PiotrB 29 paź 2006, 00:12
to jest kompleksowe i dlugotrwale leczenie terapie mialem 2 lata 2 razy w tygodniu, leki bralem w odstepach czasu- nadal biore ale dawke minimalna nie chce nawrotu, jeszcze 3 miesiace
+ biegalem wieczorami po parku, kapiele aromatyczne, spokojna muzyka, pomocna dlon 2 osoby
gg 4777910 jak chcesz pogadac
Piotr

[ Dodano: Sob Paź 28, 2006 11:13 pm ]
tak mialem nerwice 4 lata

[ Dodano: Sob Paź 28, 2006 11:14 pm ]
sama rozmowa to niewiele
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 paź 2006, 22:02

Avatar użytkownika
przez meskalina 29 paź 2006, 16:16
...nie zawsze jest druga osoba, rzadko kto jest w stanie "to" wytrzymac, podac reke i wspierac..po rozniesieniu calego zycia na strzepy tez trudno poradzic sobie samemu, ja na razie mam wrazenie, ze to bledne kolo..skonczyles studia?
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

przez PiotrB 29 paź 2006, 19:03
Wiem ze nie kazdy ma to szczescie miec 2 osobe, ale trzeba wytrzymac , poczekac niewazne jak dlugo, skonczykem studia i znalazlem super prace myslac ze juz do kona zycia bede sprzeatal ulice, i kopal rowy.
W tym nie bylo zartow, Trzymaj cie sie mocno dzieciaki

[ Dodano: Nie Paź 29, 2006 6:05 pm ]
Twoj cytat chyba cos znaczy , czy to tylko dla picu, modl sie Bog w koncu zesle Ci kogos, czasem trzeba poczekac , ile masz lat ze juz nie bardzo wierzysz, 25???
moj ojciec znalzl swoja milosc w wwieku 58 lat !!!!!!!!!!!!!!!!!

[ Dodano: Nie Paź 29, 2006 6:05 pm ]
Twoj cytat chyba cos znaczy , czy to tylko dla picu, modl sie Bog w koncu zesle Ci kogos, czasem trzeba poczekac , ile masz lat ze juz nie bardzo wierzysz, 25???
moj ojciec znalzl swoja milosc w wwieku 58 lat !!!!!!!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 paź 2006, 22:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do