w chwilowym przypływie lepszego samopoczucia...

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

w chwilowym przypływie lepszego samopoczucia...

Avatar użytkownika
przez kop 01 paź 2010, 21:23
dzisiaj uświadomiłe sobie po raz chyba tysięczny, że nerwica niszczy moje życie, a mam dopiero 16 lat...
mimo poczucia beznadzieji i ataku gorszego od poprzednich, które były najgorszemimo że od miesiąca tkwię w błednym kole(objawy somatyczne prawie wszystkie możliwe+ te niemożliwe:), strach przed chorobami , zwariowaniem i śmiercią), wpadłem na pewien dobry pomysł...
w ostatnim miesiącu było tak źle, że nie byłem w stanie opisać mojego samopoczucia...
Rano budzę się z przerażeniem, cały dzień nawet podczas kartkówki te natręten myśli i lęk, powrtót do domu atak, poczucie beznadzieji, brak poczucia bezpieczeństwa nawet w domu, potrzeba ucieczki... no ale gdzie... to wszystko nie do zniesienia...zwłaszcza po tym jak podczas ataku wszyscy do okoła mówili, że lekarz i tak nie pomoże, stany derealizacji i depersonalizacji... wieczorem lęk przed zaśnięciem...tak wygląda każdy dzień... analizowanie wszystkiego...rano niewyspany, zmęczony... boję sie nawet uczucia uspokojenia, bo natrętne myśli mówią, że to oznacza już naprawdę, że się coś złego dzieje...
ALE
Mimo tego wszystkiego...
Postanowiłem napisać modlitwę i ofiarować to wszystko, mimo wszyskto Jezusowi... to przez natrętne myśli takie trudne...
Mimo tego wszystkiego stwierdziłem ,że trzeba zacząć z tym walczyć...tak już tyle razy to stwierdzałem...
ALE

Nie wystarczy tylko tak stwierdzić, trzeba zacząć DZIAŁAĆ... Już tyle razy próbowałem i było tylko gorzej...
ALE
mimo to trzeba działać...biegać, czytać, planować, grać, rozmawaić, posprzątać pokój, zrobić zadanie...przeciaż jakbym mogł to bym to robił
ALE
próbować nadal nie zaszkodzi...trzeba znaleźć coś co zmotywuje nas do działania...mimo że
NIE WIEM czy mi się uda...
NIE WIME czy kolejny atak nie bedzie gorszy...
NIE WIEM czy kiedykolwiek z tego wyjdę....
NIE WIEM czy pomoże mi psycholog, psychiatra....
NIE WIEM czy to na pewno nerwica...
NIE WIEM NIC

ALE WIEM że spróbować nie zaszkodzi bo przecież NIE MAM NIC DO STRACENIA...
Nerwica jest gorsza od walki z nerwicą...
gdyby to było takie proste... TO JEST PROSTE!!!
Spróbuj, nawet jak nie pomoże to nic nie stracisz, spróbuj mimo wszystko...
ja też nie wiem czy się uda, ale spróbować i próbować i poróbować i działać, działać i działac...

Sorry za błedy....
Mam nadzieję że tekst uniwersalny...
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Re: w chwilowym przypływie lepszego samopoczucia...

przez GreenGo 02 paź 2010, 12:23
analizowanie wszystkiego
Nie rób tego. Nie analizuj i nie walcz z myślami, relaksuj się, "zakotwicz się" w ciele, obserwuj otoczenie, przedmioty, które są w pobliżu, oglądaj ich szczegóły, uważnie, spróbuj!

Nie wystarczy tylko tak stwierdzić, trzeba zacząć DZIAŁAĆ... Już tyle razy próbowałem i było tylko gorzej...
Walka wzmacnia nerwicę!
GreenGo
Offline

Re: w chwilowym przypływie lepszego samopoczucia...

przez ewaryst7 02 paź 2010, 13:14
#Kolega ma rację.Przestan życ nerwicą.Obok toczy się zycie..
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: w chwilowym przypływie lepszego samopoczucia...

Avatar użytkownika
przez mateusz1010 05 paź 2010, 22:41
Witaj!
Też mam 16 lat. I wiem mniej więcej co przechodzisz. Dam jedną radę: przed zaśnięciem nie myśl o nerwicy. Pomyśl sobie jak będzie wyglądać twoje lepsze jutro. Bez strachu i lęku.
Każdy z nas wierzy w lepsze jutro. Ono kiedyś musi nastać "A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..." :D .
Księgę Hioba czytałeś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
01 wrz 2010, 18:10

Re: w chwilowym przypływie lepszego samopoczucia...

Avatar użytkownika
przez kop 28 paź 2010, 19:41
czytałem ale nie byłem wtedy jeszcze na to gotowy....
wszystko odbierałem pod złym kątem...
dzisiaj już więcej rzeczy rozumiem, jeśli chodzi o tą chorobę...
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do