Co trzyma was przy życiu?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Co trzyma was przy życiu?

przez zielony95 02 lut 2016, 16:46
akwen napisał(a):Znając trochę podobnych przypadków, nie piszę o sobie, wielu przy życiu trzyma nieumiejętność skutecznego zabicia się. Gdyby wystarczyło wcisnąć guzik i zniknąć, sadze że niejeden by ''skorzystał''.


sad, but true :(
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
06 gru 2015, 14:31

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 02 lut 2016, 17:19
Czasem mam wrażenie, że dokładnie to, co napisali moi przedmówcy.

Innym razem świadomość, że mam cudownego brata, który mnie potrzebuje i nie mogę mu tego zrobić.

W przebłyskach dobrego nastroju czuję, że jestem jeszcze młoda i moje życie jeszcze się poukłada - nie zawsze będzie to tylko bezsens, niemoc, stagnacja i marazm.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1099
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Co trzyma was przy życiu?

przez Expresia 02 lut 2016, 18:11
Bliscy i taka malutka, prawie że niewidoczna iskierka nadziei tląca się na dnie serca, która czasem gaśnie i wtedy robi się niebezpiecznie, trzeba przetrwać plus świadomość, że to chwilowe, że emocje są nietrwałe, że nie zawsze tak to będzie wyglądało.
Expresia
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 02 lut 2016, 18:13
Expresia napisał(a):świadomość, że to chwilowe, że emocje są nietrwałe, że nie zawsze tak to będzie wyglądało.


Dokładnie; problem jest tylko w tym, że nie robię nic, kompletnie nic, by cokolwiek w moim życiu zaczęło wyglądać inaczej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1099
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Korat 06 lut 2016, 11:46
Od zawsze intuicja mi mówiła, że nie dam rady, jeśli nie nauczę się żyć z tym że żyjemy umoczeni po uszy w kupie. beznadziejne, żałosne, patologiczne sytuacje zdarzają się co krok i nigdy nie byłbym w stanie zamieść je pod dywan żeby optymistycznie patrzeć na świat. Mój mózg wymaga realizmu i kiedy uzmysłowiłem sobie, że to brązowe co spływa do klozetu jest jakby uosobieniem całego tego shitu oplatającego rzeczywistość. A przecież jakoś potrafię przejść beznamiętnie obok faktu, że w ciągu życia chodzi się tysiące razy do kibla. Czemu by tak samo nie odnieść się do innego rodzaju odchodów. Do tych wszystkich nieszczęść jakie spotykają nas i innych. Teraz jestem pogodzony z tym, że cierpienie i zło zawsze będzie nam towarzyszyć, a my po prostu musimy nabrać do niego dystansu jak do tej kupy w klozecie i konsekwentnie sprzątać ten bałagan jaki po niej pozostaje. Nauczyło mnie to skupiać się na szansach, tym co rozwija i jest dla mnie dobre, ale jednocześnie pamiętać o odpadach, że ich się nie da uniknąć i że życie wymaga ciągłej troski i porządków żeby nie utonąć w g...
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 06 lut 2016, 12:07
Przy życiu trzyma mnie świadomość że mam tylko jedno.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16641
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 06 lut 2016, 13:35
jedzenie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1547
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Co trzyma was przy życiu?

przez TailsDoll 06 lut 2016, 20:21
Szczątkowa nadzieja w to, że jeszcze będzie lepiej
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 paź 2015, 19:41

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez ma_kowalewicz 08 lut 2016, 07:31
mój syn!
moja gorsza połowa.
Nie musisz udawać, że jesteś silny.
Nie musisz mówić, że wszystko jest dobrze.
Nie martw się tym, co pomyślą inni.
Jeśli musisz, płacz - to dobrze wypłakać łzy do końca!
Tylko wtedy wróci uśmiech.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
03 sty 2016, 16:57
Lokalizacja
Białystok

Co trzyma was przy życiu?

przez insadness 10 lut 2016, 03:33
Trzyma mnie świadomość jak wygląda samobójstwo ze strony najbliższej rodziny i ewentualnych znajomych, nawet tych sprzed lat. Nie mogę zostawić ich jak mnie zostawiono, nawet jeśli nie bardzo ich obchodzę...
Poza tym przecież chce się żyć... Tylko nie w taki sposób. W taki bliższy własnym marzeniom... :roll: Tego bym Wam też życzyła.
'Można utracić wiele, aby zatrzymać w sobie to, co się kocha.'
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 sty 2016, 20:29

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Liber8 18 lut 2016, 13:16
Pełno jest rzeczy które mnie trzymają przy życiu :)

- trzeba zaopiekować kilkoma krzakami agrestu i porzeczki w ogródku, tak by obrodziły i może nawet zrobię wino porzeczkowe w lecie, niewiele śniegu było, ale i tak je przygniotło :D
- koty
- nowinki techniczne, które będą się pojawiać na stronach internetowych
- w czerwcu obejrzę mecze polaków na Euro
- zamierzam kupić nowy wypasiony smartfon
- założyłem konto na nerwica.com i jest nawet spoko
- zrezygnowałem z czytania, dyskusji, głębokich refleksji itd. na temat sensu życia, do niczego dobrego to nie prowadzi
- bliscy w których mam opacie

Wszystko to sprawia, że się trzymam :)
*w kolejności odwrotnej.
Rodząc się płaczemy,
Żeśmy na wielką błaznów przyszli scenę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1023
Dołączył(a)
17 lut 2016, 15:49

Co trzyma was przy życiu?

przez Peter88 18 lut 2016, 14:52
Rodzice a raczej matka, to że mam dach nad głową i co żreć, że mogę skorzystać z neta i przy tym wypić ciepłą kawę. Po części świaodmość, dzięki takiemu forum, że nie jestem odosobniony w swoich odchyłkach od normy, no wybaczcie...
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Co trzyma was przy życiu?

przez akwen 18 lut 2016, 15:10
Peter88 napisał(a):Rodzice a raczej matka, to że mam dach nad głową i co żreć, że mogę skorzystać z neta i przy tym wypić ciepłą kawę. Po części świaodmość, dzięki takiemu forum, że nie jestem odosobniony w swoich odchyłkach od normy, no wybaczcie...


Ależ mi jest bardzo miło, nie jestem pewien jak reszta, ale większość zapewne też oczekuje na forum zrozumienia i jest gotowa zaoferować to samo.
Offline
Posty
609
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Co trzyma was przy życiu?

przez Pawelt 18 lut 2016, 19:18
Dzieci, żona i jakieś tam resztki moich pasji, które kiedyś dosyć ambitnie pielęgnowałem. To forum też mi dużo daje.
X_x
Offline
Posty
663
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do