Co trzyma was przy życiu?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Co trzyma was przy życiu?

przez Twism1 13 maja 2012, 13:52
Frustracja.
''Dobry lek zawsze gorzki.''

''Ten kto pokonuje innych jest tylko silny. Ten kto pokonuje siebie jest potężny.''
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
11 kwi 2012, 13:32

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 15 maja 2012, 16:44
Mi pomocna jest myśl, że gdybym nie żył to nie odczuwałbym nic. I tak kiedyś muszę umrzeć to przynajmniej doznam jeszcze jakichś emocji, choćby miały być złe. Przecież po śmierci i tak nie ma to znaczenia czy cierpiało się 5minut czy całe życie.
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Co trzyma was przy życiu?

przez rafka 15 maja 2012, 17:41
na pewno ''nadzieja'' :D
Wciąż mam nadzieję na lepsze :D
rafka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez slow motion 15 maja 2012, 19:12
zdecydowanie uczucie, które zaznałam dzięki Niemu.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Co trzyma was przy życiu?

przez Adam Smith 15 maja 2012, 19:14
Order z kartofla , który zostanie mi wręczony na zlocie ;)
Adam Smith
Offline

Co trzyma was przy życiu?

przez zmoriartyz 19 maja 2012, 02:15
Kilka lat temu miałem w życiu swoje "5 minut". Chciałbym choć raz jeszcze się tak poczuć jak wtedy, czyli po prostu kimś.

-- 20 cze 2012, 04:36 --

Mam teraz taki mały cel jakim jest nauczenie się języka angielskiego. Pamiętam, że nie raz miałem spore problemy przez brak znajomości tego języka. Nie raz zbłaźniłem się w szkole, na studiach, czy też na kursie. Jakoś nie mam talentu do nauki języków obcych, tym bardziej się zawziąłem. Nie muszę mówić biegle po angielsku, ale chciałbym to opanować choćby na poziomie średniozaawansowanym. Chciałbym kiedyś obejrzeć po angielsku jakiś film i rozumieć co mówią. W dalekiej przyszłości może jakoś uda mi się przełamać i zdecydować się na wyjazd za granicę... Mam nadzieję, że tak mniej więcej do wiosny 2013 roku uda mi się jako tako opanować ten język.
Czy coś mi to da? A chociażby satysfakcję.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 mar 2012, 00:41

Co trzyma was przy życiu?

przez Obserwatorka 06 lip 2012, 01:23
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
21 cze 2012, 21:35

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Korba 06 lip 2012, 01:25
właściwie już nic.
serce bije, reszta już umarła.
w końcu i serce da sobie spokój.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 lip 2012, 01:37
Obserwatorka napisał(a):Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym.



To nie jest wcale głupie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez halenore 06 lip 2012, 01:46
Ja już sama nie wiem...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Co trzyma was przy życiu?

przez Relatywista 06 lip 2012, 01:48
Alternatywa napierdalania heroiny po kablach. Pociągnąć ile się da jako politoksykoman, przy dobrym balansowaniu substancjami psychoaktywnymi może nawet jeszcze i z 30 lat, a gdy narządy wewnętrzne przestaną wytrzymywać, odejść spokojnie, kończąc życie strzałem w głowę z broni czarnoprochowej, co by było tak klimatycznie :P
Relatywista
Offline

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez halenore 06 lip 2012, 01:50
Relatywista napisał(a):Alternatywa napierdalania heroiny po kablach. Pociągnąć ile się da jako politoksykoman, przy dobrym balansowaniu substancjami psychoaktywnymi może nawet jeszcze i z 30 lat, a gdy narządy wewnętrzne przestaną wytrzymywać, odejść spokojnie, kończąc życie strzałem w głowę z broni czarnoprochowej, co by było tak klimatycznie :P

Dobre, ale bez strzelania. Nie mam w domu magnum :pirate:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Co trzyma was przy życiu?

przez kafka 06 lip 2012, 01:57
Chłopak, koty i czekolada.
kafka
Offline

Co trzyma was przy życiu?

przez Relatywista 06 lip 2012, 01:58
halenore, Ja tylko odpowiadałem sobie na pytanie zadane w temacie :P To nie miało charakteru doradczego ;)
Relatywista
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do