Co trzyma was przy życiu?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Co trzyma was przy życiu?

przez Cassandra 28 mar 2012, 11:37
Chyba tylko tchórzostwo. Bo na pewno nie nadzieja ani bliscy. I tak by nikt nie zauważył że mnie już nie ma.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 maja 2011, 11:21

Co trzyma was przy życiu?

przez Stylow 28 mar 2012, 12:04
Nadzieja na lepsze jutro? Ciekawość tego, czego jeszcze nie zdołałam doświadczyć? Dziwnie by tak było odejść nie próbując tyle na ile nas stać.. :P
Stylow
Offline

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Denial 28 mar 2012, 12:19
Co mnie trzyma przy życiu? Przede wszystkim śmierć. Perspektywa śmierci. Nie wierzę w życie pozagrobowe. Żyjemy więc tu i teraz. Jak się skończy - game over. Nie chodzi o strach przed tym - po prostu nie ma powrotu, nie ma dalszego ciągu. No i przecież - wszyscy umieramy. Czemu mam się spieszyć? To najlepszy napęd do życia na jaki się natknęłam...

Poza tym nie mam ochoty krzywdzić bliskich. Dość im życie dokopało, żeby musieli jeszcze kupować mi wieńce. Uważam, że jesteśmy wszyscy odpowiedzialni za wzajemne szczęście. Albo chociaż brak nieszczęść. I chociaż czasami się kłócimy między sobą, dochodzi do naprawdę ostrych starć i wypowiadane są straszne słowa - to jednak nie nienawidzimy się przecież, ani nie jesteśmy sobie zupełnie obojętni...
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 28 mar 2012, 12:24
Muzyka, którą wykonuję. Jest jedynym spoiwem łączącym mnie w całość.
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Co trzyma was przy życiu?

przez Stylow 28 mar 2012, 12:27
Denial, czy serio uważasz, że po śmierci będzie nic? W takim razie gdzie byłby sens..? Moim zdaniem COŚ będzie. Czy to tak jak w islamie, judaizmie, katolicyzmie czy jeszcze inaczej. Ale COŚ być musi. Bez wiary w to mnie by już nie było.
Stylow
Offline

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Denial 28 mar 2012, 12:33
Mirabeleee napisał(a):Denial, czy serio uważasz, że po śmierci będzie nic? W takim razie gdzie byłby sens..?


W życiu.

To nie próba generalna przed czymś większym, tylko ostatni akt... Uważam tak jak najbardziej serio. Chyba niczego nie jestem aż tak pewna. Nie ma się czego bać - śmierć to naturalna kolej rzeczy. Można się tylko bać, że straciło się ten podarowany czas.

Mirabeleee napisał(a): Moim zdaniem COŚ będzie. Czy to tak jak w islamie, judaizmie, katolicyzmie czy jeszcze inaczej. Ale COŚ być musi. Bez wiary w to mnie by już nie było.


Masz prawo i trzymaj się tego mocno, skoro Tobie pomaga :great:
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Co trzyma was przy życiu?

przez Stylow 28 mar 2012, 12:38
Kod: Zaznacz cały
To nie próba generalna przed czymś większym, tylko ostatni akt...

Życie jest życiem, leci i nic z tym się nie zrobi ale na pewno nie jest końcem.
To tak jakby powiedzieć, że świat w sensie kosmos i te wszystkie galaktyki czy coś w te deche gdzieś się kończy. Kupy mi się nie klei. ;)


A psychologicznie udowodniono, że wiara pomaga ludziom baardzo. Wiem na własnym przykładzie.
Stylow
Offline

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 28 mar 2012, 12:42
Po śmierci nie ma nic. Biologiczna śmierć pnia mózgu, a tym samym śmierć wszystkich komórek mózgu warunkuje całkowite "odłączenie nas od matrixa". Oczywiście można wierzyć w nieśmiertelną duszę, które zapewni nam życie pozagrobowe po śmierci naszej cielesnej powłoki, w reinkarnację, teorię nieskończonego powrotu i tym podobne sprawy, ale to tylko marna proteza dla pocieszenia dla tych, którzy próbują uniknąć nieuniknionego i zaprzeczyć niezaprzeczalnemu: śmierci. A prawda jest taka, że śmierć jest nieunikniona i niezaprzeczalna. A właśnie paradoksalnie świadomość naturalnej kolei rzeczy i przemijalności dodaje życiu piękna. Jest jedno - więc trzeba je należycie wykorzystać i spożytkować. Gdyby istniało życie wieczne, życie doczesne nie miało by jakiegokolwiek znaczenia i utraciło jakikolwiek sens. Bo czym byłoby te ~70-90 lat życia w obliczu wieczności? W obliczu nieskończoności? Gdzie możesz żyć 10 tys. lat, 100 tys. lat, 1 miliard lat? Chyba porzygałbym się od tego. Dlatego wręcz żywię nadzieję, że po śmierci nic nie ma i nie chcę, żeby cokolwiek było.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Co trzyma was przy życiu?

przez Stylow 28 mar 2012, 12:43
Mad_Scientist, w takim razie sens TEGO życia nie ma dla mnie najmniejszej wartości, ot co.
Stylow
Offline

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 28 mar 2012, 12:45
Kiedyś doroślejesz, zmądrzejesz, może zrozumiesz nasz punkt widzenia. ;)
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Denial 28 mar 2012, 12:50
Mirabeleee napisał(a):Życie jest życiem, leci i nic z tym się nie zrobi ale na pewno nie jest końcem.
To tak jakby powiedzieć, że świat w sensie kosmos i te wszystkie galaktyki czy coś w te deche gdzieś się kończy. Kupy mi się nie klei. ;)

A psychologicznie udowodniono, że wiara pomaga ludziom baardzo. Wiem na własnym przykładzie.


Nie próbuj mnie nawet do tego przekonywać. Wiara jest albo jej nie ma. Próżne gadanie. Inaczej to jak rozmowa głęboko wierzącego z ateistą. Internet jest tego pełen, a nie prowadzi to do niczego.

Psychologicznie udowodniono wiele innych pie...ół, co nie znaczy, że wszystkich trzeba mierzyć jedną miarą ;) Jest też teoria, że w populacji panuje rozkład normalny (czegokolwiek by się nie dotknąć). Można mnie tam wrzucić daleko, daleko od mediany i sprawa załatwiona. Jasna statystycznie - i ma ręce i nogi.

Na zasadzie żyj i pozwól umrzeć. Ja nie będę Tobie narzucać moich teorii. Każdy ma jedyną słuszną.

Mad_Scientist napisał(a):A prawda jest taka, że śmierć jest nieunikniona i niezaprzeczalna. A właśnie paradoksalnie świadomość naturalnej kolei rzeczy i przemijalności dodaje życiu piękna. Jest jedno - więc trzeba je należycie wykorzystać i spożytkować. Gdyby istniało życie wieczne, życie doczesne nie miało by jakiegokolwiek znaczenia i utraciło jakikolwiek sens. Bo czym byłoby te ~70-90 lat życia w obliczu wieczności? W obliczu nieskończoności? Gdzie możesz żyć 10 tys. lat, 100 tys. lat, 1 miliard lat? Chyba porzygałbym się od tego. Dlatego wręcz żywię nadzieję, że po śmierci nic nie ma i nie chcę, żeby cokolwiek było.


Tak. Po tysiąckroć.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 28 mar 2012, 13:00
No więc reasumując, przy życiu trzyma mnie paradoksalnie świadomość własnej śmiertelności. Skoro i tak kiedyś umrę, to po co to sztucznie przyspieszać? Działanie nielogiczne.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 28 mar 2012, 13:04
mnie trzyma strach przed popełnieniem samobójstwa. A tak w ogóle to żywot nie ma żadnego sensu dopóki mu sam nie nadasz.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 28 mar 2012, 13:57
Co mnie trzyma przy życiu? Ciekawe pytanie. Wiara że będzie lepiej niż jest. Wiara że sobie ze wszystkim poradzę. Na szczęście w momentach trudnych pojawiają się we mnie pokłady energii, skupienia i odwagi i ogarniam problem.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do