Co trzyma was przy życiu?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 29 sie 2010, 00:00
Ciekawy temat :)

Ja także stworzyłam sobie w głowie taki idylliczny świat i chciałabym kiedyś go wokół siebie zbudować, wierzę, że to może się stać. Trzyma mnie przy życiu szansa, że tyle pięknych rzeczy może się mi jeszcze przytrafić, trochę nawet taka ciekawość życia. Czasem jednak przestaję wierzyć w ten świat, bo czuję się tak beznadziejnie. Wtedy myślę o tym, że po prostu jestem chora i tłumaczę sobie, że życie tak naprawdę nie jest beznadziejne, a to, że je postrzegam tak to tylko wina mojej choroby. Tak jak z katarem: nie można powąchać kwiatków, ale to nie znaczy, że one nie pachną w ogóle. Po prostu trzeba poczekać i wszystko wróci do normy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez MOCca 29 sie 2010, 16:41
Dean napisał(a):Ja jak na dziś wytworzyłem sobie w wyobraźni jakąś mętna wizję pozytywnej przyszłości,w której niej jestem sam,czuję się dobrze mam dobrą pracę,angażuje się społecznie i w sumie żyje tylko dla tej iluzji.


Nie tylko, Ty masz podobną "iluzję" wierzę, że za pewien czas wszystko się zmieni, później daję sobie kolejny czas...ale kiedyś trzeba powiedzieć stop i zacząc realizować to o czym tak się marzy, chcesz udzielać się społecznie, super, ja również o tym marzę, tylko trochę dziś boję rozpoczynać pewną aktywność, którą po kilku tygodniach rzucę, bo znów przyjdzie okreś poczucia beznadziejności. Dlatego, jeśli rozpoczynamy zmiane iluzji w rzeczywistość to cokolwiek by się nie działo w naszych głowach trzeba zacisnąć zęby i przeciągnąć kryzys, kto wie czy po nim nie będzie już okres spokoju i spełnienia. Motywuje wszystkich, jeśli macie swoje marzenia (realnie) wiedzicie siebie w pewnym miejscu, przy pewnych osobach, jeśli nie spróbujecie, to ktoś inny skorzysta. ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Co trzyma was przy życiu?

przez brokenwing 29 sie 2010, 16:41
Może zabrzmi to śmiesznie ,ale oprócz psa już nic.
brokenwing
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez MOCca 29 sie 2010, 16:43
brokenwing, spójrz na czas naszych postów. :P
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 29 sie 2010, 16:43
brokenwing, to nie brzmi śmiesznie, raczej tragicznie
Wolę nie zastanawiać się nad tym, co mnie tu trzyma, bo jeszcze dojdę do wniosku, że nic. Kto tu mówi o jakimś życiu w ogóle? Ja tam wegetuję.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7316
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez MOCca 29 sie 2010, 16:48
chojrakowa napisał(a): Kto tu mówi o jakimś życiu w ogóle? Ja tam wegetuję.


Trzeba zaakceptować stan, w którym się znajdujemy i spojrzeć z metapoziomu, starać się zmieniać na lepsze siebie, otoczenie, jeśli nic nie będziemy robić to wróżka Elwira nam tego nie wyczaruje. Pozdrawiam, chiałabym czytać tu bardziej optymistyczne posty. ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Co trzyma was przy życiu?

przez brokenwing 29 sie 2010, 16:52
MOCca napisał(a):brokenwing, spójrz na czas naszych postów. :P


:)
No może właśnie to jest odpowiedz ,trzyma nas coś ulotnego,eterycznego co czasem podrzuca na wysypisko naszych spraw .
Coś fajnego . Np ;zbieg okoliczności ,zmuszający do użycia emotki -szeroko uśmiechniętej. :D
brokenwing
Offline

Re: Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez MOCca 29 sie 2010, 16:54
Tajemnica. ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Co trzyma was przy życiu?

przez Agulek35 29 sie 2010, 17:57
Ktoś powie,że dzieci sa tym co trzyma przy życiu i chyba tak faktycznie jest , niestety są chwile że to też słaby argument...:(
Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 sie 2010, 18:01
Lokalizacja
Łódź

Re: Co trzyma was przy życiu?

przez nnn 29 sie 2010, 18:00
mnie trzyma to że nie chcę być przegranym w oczach ludzi. Nie chcę się poddawać - żyje by dojebać innym oraz nie dać im tej satysfakcji że byłem słabszy a ONI silniejsi i wygrali.
nnn
Offline

Re: Co trzyma was przy życiu?

przez Roberrrto 29 sie 2010, 18:13
Mnie trzymają nędzne resztki nadziei. A, i klucz...
Roberrrto
Offline

Re: Co trzyma was przy życiu?

przez Algakam 30 sie 2010, 13:37
mnie moja mama :) Kiedy mialam juz mysli ze juz dluzej nie wytrzymam myslalam o mamie. Nie chcialabym zeby cierpiala przeze mnie.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 cze 2009, 10:43

Re: Co trzyma was przy życiu?

przez basia03 30 sie 2010, 13:45
najbardziej chyba moje tchórzostwo
basia03
Offline

Re: Co trzyma was przy życiu?

Avatar użytkownika
przez Valeria 30 sie 2010, 13:47
1.moj synek i mąż
2.schabowy z buraczkami...:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do