Wkurza mnie:

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wkurza mnie:

przez Monar 23 cze 2013, 19:24
Vett, ona tak się leczy, jak ja tańczę w klubie go-go. :roll: Wiesz... Gadała, że chodzi do terapeutki, teraz to ja już nawet nie wiem, czy to wgl jest terapeutka, a nie np. neuropsychiatra i chodzi się żali jak ona ma źle. Zresztą chodzi raz na miesiąc góra, więc to znaczy, że w żadnej terapii NIE JEST. A jak widać, odwyk jest konieczny............
No na samych palantów trafiam, jak ten kurator nie skontaktuje się z nią ani nie przyjdzie w wyznaczonym przeze mnie terminie, to idę do sądu odwołać decyzję co do tego kuratora, będę się starać o jego zmianę.
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez deader 24 cze 2013, 15:45
Szef, znowu. Co za głąb. Siedzę nad poje*anym zleceniem, skupiam wszystkie komórki mojego tępego mózgu na zadaniu, poprawiłem krzesło pod dupą o trzy centymetry a ten wyjeżdża do mnie z mordą że PSUJĘ KRZESŁA SZURAJĄC NIMI PO PODŁODZE. Kurrrrrrr powoli przestaję się dziwić ludziom którzy mówią że "twardy jestem", sześć lat z takim psycholem już wytrzymuję...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez koszykova 24 cze 2013, 16:20
wkurza mnie to, ze ucieklam dzisiaj ze strachu (chyba). Co ja soba reprezentuje?

deader, podziwiam. Czesto szef ma takie humorki? Moze sam ma nierowno pod sufitem, ze sie tak bezczelnie wyraze.

Przyjdz ze swoim krzeslem do pracy :mrgreen: sie zdziwi! ;)
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez mark123 24 cze 2013, 16:24
Wkurza mnie głupota mojego kierownika od praktyk studenckich.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Absinthe 24 cze 2013, 16:30
deader, jak wyzej :/.Moj za to wkurwia mnie ignorujac mnie i majac mnie za jakiegos slabeusza
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 24 cze 2013, 16:54
mężczyźni zachowujący się jak obrażone księżniczki :roll:
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 24 cze 2013, 17:05
Calineczka1990, Fakt, to bardzo wkurza.
Mnie wkurza mój zmienny nastrój i komary.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez deader 24 cze 2013, 18:59
Absinthe napisał(a):deader, jak wyzej :/.Moj za to wkurwia mnie ignorujac mnie i majac mnie za jakiegos slabeusza

"Łonczem siem w bulu" :P Nic dodać nic ująć...

koszykova napisał(a):deader, podziwiam. Czesto szef ma takie humorki? Moze sam ma nierowno pod sufitem, ze sie tak bezczelnie wyraze.

Przyjdz ze swoim krzeslem do pracy :mrgreen: sie zdziwi! ;)

Hehe to psychol, ale nie głupek. Jakbym przyszedł ze swoim krzesłem, to by zaczął się czepiać że rysuję podłogę. Jakbym podbił nóźki krzesła filcem, to by się czepiał że filc zbiera kurz i włosy z ziemi i jak sprzątaczka myje podłogę to się robi syf. To nie są moje wymysły - to autentyczne reakcje, tyle że nie przynosiłem nigdy swojego krzesła, firmowe "podbiłem" filcem żeby się nie czepiał że niszczę krzesła, gdzieś tak z pół roku temu. Jeszcze musiałem mu pokazać paragon ze sklepu że są to moje osobiste, zakupione za własne pieniądze filce, a nie firmowe, które kosztowały kilka złotych i od lat zalegają w szafie nieużywane, bo... "takie filce są drogie" :D Odwagi spytać po co je w takim razie w ogóle kupował jakoś nie mam... :P

A że szef ma nierówno pod sufitem to jest bankowe :D UWAGA w dalszej części tekstu zostanie użyta ironia więc proszę tych którzy mogliby się obrazić o nieobrażanie się :P Otóż jest on bankowo świrem, ponieważ: wierzy w Boga, w swojej osobistej pokrętnej wersji katolicyzmu przez którą nie dopuszcza do druku czegokolwiek co miałoby pokazane choć jeden nagi cycek (bo "to grzeszne i zbereźne i "aniołki w niebie będą się gniewać" - DOKŁADNY CYTAT!), natomiast nie ma absolutnie żadnych problemów z tym żeby zatrudniać nas na lewe umowy opiewające na najniższe możliwe ustawowo wynagrodzenie, resztę dopłacając nam "spod stołu" (moralność i empatia u tego typa jest dla mnie niepojęta - jak umarła moja dziewczyna w komplikacjach po zażywaniu heroiny, to jego kondolencje wyglądały tak że przyszedł do mnie i zaczął mówić że to była śmierć samobójcza (!) ale mimo że ja nie wierzę, to on wierzy że bóg wszystkim przebacza (!!) i nawet Hitler w końcu znajdzie się w niebie (!!!) - tak, kondolencje tydzień po śmierci mojej ukochanej wyglądały tak że gosć przyszedł pier*dolić o Hitlerze :D); nienawidzi Żydów i twierdzi że całe zło na świecie to sprawka Żydów (!!!!!!!!) (przy okazji - każde zlecenie dla firmy w jakikolwiek skoligaconej z Żydami bądź Izraelem szef liczy 150% bo jak twierdzi "Zydy to mają mnóstwo pieniędzy" :P); gość nigdy nie tknął alkoholu, co jest kolejnym faktem przemawiającym za jego nienormalnością (ponownie proszę co wrażliwszych o nieco dystansu i poczucia humoru), nie ma żadnych znajomych, zapieprza w firmie od 7 rano do 21 wieczorem z krótkimi przerwami, mimo że spokojnie poradzilibyśmy sobie bez jego nieustannej inwigilacji; jego jedynym "dniem świętym" jest niedziela kiedy to uderza do okolicznego kościółka na kilka mszy pod rząd, w międzyczasie sprzedając gazetki w kiosku parafialnym. Finalizując wyśmianie religijnych odchyłów mojego szefa - swoją żonę poznał na oazie. Amen!

Szaleniec :D

Mógłbym tak długo. Jak opowiadałem o moim szefie mojej psychiatrze to w pewnym momencie nie wytrzymała i zaczęła się śmiać, z niedowierzania w pewnym sensie. Sama stwierdziła że gdyby do niej trafił to nie obyłoby się bez cięęężkich psychotropów i dogłębnej terapii :P

Ale... Facet potrafi być też czasem bardzo miły, uczynny, wyrozumiały (na przykład toleruje moje ustawiczne spóźnienia, itp) więc nie mogę z czystym sumieniem powiedzieć że to cham burak i prostak. Jest w nim też coś z człowieka :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Asmo 24 cze 2013, 19:02
Wkurza mnie perspektywa 4dni wolnego i braku atrakcji na te dni, nie mam nic, nie mam nawet pomysłu, i tak będzie z dupy.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez deader 24 cze 2013, 19:06
Asmo napisał(a):Wkurza mnie perspektywa 4dni wolnego i braku atrakcji na te dni, nie mam nic, nie mam nawet pomysłu, i tak będzie z dupy.

Poczytaj wikipedię. I to nie jest żart. Zawsze tak doradzam naszej sekretarce która narzeka że się nudzi w domu. I ja się jej pytam - jak można się nudzić mając dostęp do internetu? Gdzie zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego, ciekawego? Ja często czytuję wikipedię i od odnośnika do odnośnika - często kończę w zupełnie innym rejonie niż zacząłem :)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez koszykova 24 cze 2013, 20:41
deader, z ta wiki mam tak samo!! Myslalam ze tylko ze mnie taki czubek ;) i czytam wszystko co mi wpadnie do glowy wraz z odnosnikami :) z tym szefem to widocznie nie ma co gadac, szkoda nerwow. Powiedz mi jeszcze ze myslisz codziennie ze jak bedziesz mial na oku juz nowa prace to powiesz mu to wszystko w twarz... Mnie ta mysl (radosna) pomagala wytrzymac w pracy.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Alienated 24 cze 2013, 20:52
slow motion napisał(a):
Alienated napisał(a):slow motion, jeść w łóżku jest czasami fajnie ;) To już zależy co kto lubi ;)
Ja na przykład teraz drinkuję sobie... w łóżku właśnie :mrgreen:


Co do lapków to prawda. Po ok 4-5 latach są do wymiany...
Ja też jadam w łóżku, w każdy weekend :mrgreen:

Hmmm... Ale że to niby z powodu tego jedzenia i picia? ;) Osobiście prawie zawsze myję ręce zanim dotknę się do komputera :P A jeśli już coś piję, to nie rozlewam 8) Zresztą po alkoholu właśnie ręce raczej takie bardziej pewne są :D

deader napisał(a):Szef, znowu. Co za głąb. Siedzę nad poje*anym zleceniem, skupiam wszystkie komórki mojego tępego mózgu na zadaniu, poprawiłem krzesło pod dupą o trzy centymetry a ten wyjeżdża do mnie z mordą że PSUJĘ KRZESŁA SZURAJĄC NIMI PO PODŁODZE. Kurrrrrrr powoli przestaję się dziwić ludziom którzy mówią że "twardy jestem", sześć lat z takim psycholem już wytrzymuję...


Bo to jest tak, że dorwie się takie bydło do szmalu i traktują ludzi niczym szmaty :? Nie raz już byłem świadkiem podobnej sytuacji jak osoba pod względem obycia, za przeproszeniem, ch.. wie skąd, ale na stanowisku szefa firmy... Ba! Nawet sporego przedsiębiorstwa, za czasów, gdy takowe u nas istniały :? Mnie tam na szczęście do szefów daleko, przez co i bardziej mam do ich buractwa dystans... Ale są też inne osoby nade mną, które także liczne talenta posiadają w tej materii :mrgreen: Różne chore układy... Ktoś kogoś od lat nie lubił, a jako że ja z tym kimś pracuję, automatycznie się pod to nielubienie załapuję :? Teraz jest właśnie sytuacja taka, że cała odpowiedzialność za ostatnią "aferę" spadnie na nasz dział... Pomimo że inni powinni byli tego wszystkiego dopilnować i nie wypuścić bubla, uprzednio go nie skontrolowawszy... Papiery, gdzie miałem wszystkie notatki w "tajemniczych" okolicznościach nagle wyparowały :? A właśnie najprawdopodobniej ktoś, mający lepsze układy z "szefostwem" tutaj zawalił :? I jest to ewidentna tzw. "świnia" :? A ja już nie mam siły się wykłócać... Czasami całą energię pakuję w to, by tylko przetrwać kolejny dzień i jechać do domu... I jeszcze bezczelny tekst na miły początek tygodnia, że to nas obciążą finansowo jakby co... I jak tu się nie wkurzać? :?


Asmo napisał(a):Wkurza mnie perspektywa 4dni wolnego i braku atrakcji na te dni, nie mam nic, nie mam nawet pomysłu, i tak będzie z dupy.

Akurat ten ból znam doskonale... Przychodzi czas wolny i nagle doopa :? Nie ma już co z sobą zrobić... Nie ma choćby gdzie się skryć... Bo wszędzie kupa ludzi, z którymi kontaktu sobie akurat nie życzę :? Próby spędzania wolnego czasu w aktywny sposób przynoszą efekt odwrotny od zamierzonego... Już z dwojga złego właśnie lepiej jest zostać w domu, uruchomić tryb "roslinny", i gapić się sufit zalegając na łóżku... :bezradny:

I jeszcze ta klawiatura mnie wkurza, bo nie potrafię na niej pisać... :twisted:
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 24 cze 2013, 21:03
to, że nie potrafię zrobić dwóch równych kresek na powiekach. Łapy jakoś dziwnie latają.

Asmo, może przejdź się na Maltę ;)
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez deader 24 cze 2013, 21:09
koszykova napisał(a):deader, z ta wiki mam tak samo!! Myslalam ze tylko ze mnie taki czubek ;) i czytam wszystko co mi wpadnie do glowy wraz z odnosnikami :) z tym szefem to widocznie nie ma co gadac, szkoda nerwow. Powiedz mi jeszcze ze myslisz codziennie ze jak bedziesz mial na oku juz nowa prace to powiesz mu to wszystko w twarz... Mnie ta mysl (radosna) pomagala wytrzymac w pracy.

Bo wiki jest zajebista. Nie czubek tylko wiedzolub :D

Ja to mam lepszą wizję jak już wchodzimy w sferę marzeń: chciałbym wygrać w totka, wykupić działkę centralnie naprzeciwko naszej firmy, postawić tam drukarnię z połowę niższymi cenami i go zniszczyć :twisted: No, a wracając do rzeczywistości - to ja nie mogę myśleć tak jak proponujesz, bo mam wielką nadzieję długo tam pracować - mam blisko, dobrze płaci całkiem, robię rzeczy które... no, może mnie nie pasjonują, ale też nie nudzą, nie wkurzają. Najchętniej to do emerytury bym tam został bo warunki niezłe a i nie znoszę zmian :P
Alienated napisał(a):Bo to jest tak, że dorwie się takie bydło do szmalu i traktują ludzi niczym szmaty :? Nie raz już byłem świadkiem podobnej sytuacji jak osoba pod względem obycia, za przeproszeniem, ch.. wie skąd, ale na stanowisku szefa firmy... Ba! Nawet sporego przedsiębiorstwa, za czasów, gdy takowe u nas istniały :? Mnie tam na szczęście do szefów daleko, przez co i bardziej mam do ich buractwa dystans... Ale są też inne osoby nade mną, które także liczne talenta posiadają w tej materii :mrgreen: Różne chore układy...

No weź, to jest straszne, ale tak kurrr powszechne... U mnie przez takich uaktywnia się tryb komucha! :? czym sam siebie przerażam. Najgorsze jest że ostatnio mam w robocie presję na to żeby z kierownika "jednoosobowego oddziału" przejść na kierownika "więcejosobowego oddziału", czego... nie chcę. Bo mnie osobiście strasznie wkurvia, gnębi i irytuje jak ktoś mi każe coś robić, zwłaszcza wyjątkowo żmudneo lub bezsensownego, i jak sobie pomyślę że ja miałbym kumplom z roboty wydawać polecenia to strasznie tego nie chcę, nie chcę robić innym tego co mi niemiłe :P Uważam się za robola a nie kierownika i taka rola mi pasuje...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do