Wkurza mnie:

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 13 paź 2015, 18:47
Steviear, A gdzie on to napisał? ;)
Mnie wkurza wizja pakowania się. Nie mam zielonego pojęcia jak to zrobić. Ale dobrze, że ktoś mi pomoże się z tym wszystkim uporać.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 14 paź 2015, 19:51
Wkurza mnie obraz z monitora. Zmieniłem kolory na czarno białe i maksymalnie zmniejszyłem jasność, ale to dalej mnie drażni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5906
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Wkurza mnie:

przez tristezza 15 paź 2015, 09:46
Wkurza mnie to, że każą mi ciągle iść do przodu i się rozwijać. Nie chcę się rozwijać, chcę zgnić w łóżku.
tristezza
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Evia 15 paź 2015, 21:09
Mój facet
Masakra :?
Te jego obrażanie się jest tak żałosne, że aż brak mi słów
Teraz jeszcze zaraz to przeczyta i jeszcze bardziej się obrazi (o ile to w ogóle możliwe) :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Alicja92 15 paź 2015, 21:41
Wkurzają mnie piesi chodzący po ścieżka rowerowych i samochody stojące na pasach.
Fluoksetyna 20 mg
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
115
Dołączył(a)
27 lip 2015, 18:47

Wkurza mnie:

przez zalezna 15 paź 2015, 21:45
mam wystajace biodra przez moje tak glupio rosnace kosci. na nic cwiczenia z taka budowa nigdy nie bede tak szczupla jak tego chce.
podobnie moja tendencja do grubych ud ( na dodatek jestem niska i mam krotkie krzywe nogi).
marzy mi sie chociaz moja waga sprzed roku (38kg). bo z obecna(45kg) nie moge sie na siebie patrzec :/ najlepsze jest to ze nie jem w ogole slodyczy, sniadan nie jadam, obiad lekkostrawny, na kolacje platki lub kromka z jakims warzywkiem(najpozniej o 17) i co? no i dieta nic nie daje.
a na cwiczenia fizycznie nie mam siły (zreszta kiedys probowalam i efekty byly marne).
za to musze koniecznie wrocic na zajecia z jogi, po ktorych czulam sie lekka jak piorko (szkoda tylko, ze nie prowadzi ich ta babeczka co kiedys bo bardzo mnie motywowala soba do robienia tego :(
zalezna
Offline

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 15 paź 2015, 21:58
zalezna, Przecież Ty jesz za mało. Jedząc tak mało kalorii nie schudniesz. Przede wszystkim trzeba jeść śniadania. No i ćwiczenia są niezbędne.
Mnie wkurza fakt, że jutro trzeba iść do pracy i rano wstać.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Wkurza mnie:

przez zalezna 15 paź 2015, 22:22
abstrakcyjna,

jak zachorowałam to przy silnej nerwicy i depresyjnych stanach nie byłam w stanie praktycznie jeść nic. prócz jakieś małej dawki obiadów. prawie cały ten okres spędziłam leżąc w łóżku, kiedy tylko mogłam. praktycznie nie odczuwałam wtedy głodu ani potrzeby jedzenia. schudłam wtedy ponad 10kg. miałam niedowagę i wiele osób mówiło mi, że byłam za chuda, ale ja byłam właśni wtedy zadowolona ze swojego ciała - było idealne!
niestety w szpitalu faszerowali mnie masą psychotropów od których nie tylko nie wróciłam do swojej standardowej wagi , ale wręcz przytyłam podwójnie.
teraz ciężko mi z tego schudnąć (nawet w okresie ,gdy zabrałam się za siebie, zdrowo się odżywiałam i uprawiałam regularnie sporty) odpuściłam sobie fizyczną aktywność , bo nie widziałam żadnych spektakularnych zmian. jestem na diecie, ale nie chudnę, moja waga stoi w miejscu.
najlepsza na schudnięcie jest nerwica mówię wam( ja tak schudłam i to sporo). no, ale to już przeszłość.
zalezna
Offline

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 15 paź 2015, 22:25
zalezna, No ja rozumiem to doskonale. Generalnie jeśli Cię stać to wybrałabym się do dietetyka, który ułoży Ci odpowiednią dietę. Z tego co napisałaś to jesz za mało. Pisałaś też, że Ci włosy wypadają. Nerwica to jedno, ale dieta ma ogromny wpływ i przez to Ci mogą lecieć włosy.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Wkurza mnie:

przez ego 15 paź 2015, 22:30
zalezna, a z czego Ty chcesz chudnąć? ze swoich wyobrażeń? mój pies je więcej od Ciebie, a waży 1/4 tego co Ty. Kości na biodrach Ci wystają, bo prawdopodobnie jesteś za chuda, a im bardziej schudniesz, tym bardziej będzie to widoczne. 40 kilo to może ważyć dziecko z podstawówki, a nie dorosła kobieta( chyba, że masz 1,40m wzrostu i wtedy to jest waga prawidłowa przy tym wzroście, więc nie wymaga chudnięcia). Ty nie stosujesz żadnej diety, tylko się głodzisz, więc nic dziwnego, że potem nie masz siły, w dodatku takie coś prowadzi do zwolnienia przemiany materii, więc do zupełnie czegoś innego, niż by oczekiwała osoba, która chce ponoć schudnąć.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Wkurza mnie:

przez zalezna 15 paź 2015, 22:31
abstrakcyjna napisał(a):[ Nerwica to jedno, ale dieta ma ogromny wpływ i przez to Ci mogą lecieć włosy.

myślę, że włosy mogą mi wypadać przez moje przewlekłe kilkuletnie już problemy z układem pokarmowym, do tego może moja psychika (stres,depresja).
trychologa u mnie w mieście nie ma, poszukam w innym mieście, popytam znajomych. zrobię jeszcze parę dodatkowych badań, ale serio jestem przerażona, bo jeszcze pół roku temu miałam włosy za biust, a teraz są ledwo do ramion, przeraża mnie z jaką prędkością one znikają.
Miesiąc temu byłam w aptece i kupiłam komplet seboradinu (szampon, maska, ampułki). Do tego mam biosilk, jakiś szampon do wypadających włosów z ziaji i z pharmacerisa, łykam też suplementy diety. Powtórzę sobie badania z żelaza, wapnia i potasu, bo panel tarczycowy mam w normie. Łupieżu też nie mam.

ego,
ale ja się nie głodzę. jem normalnie obiad i kolację tylko jest to lekkostrawne i w niedużych ilościach. w międzyczasie zjem jakieś jabłko albo jogurt. obecnie nie mam niedowagi. ważę 45kg przy wzroście 157cm. BMI mam prawidłowe. Generalnie niby jestem szczupła, ale mam budowę typu gruszka , więc z automatu mam w genach szerokie biodra i grube uda i nic na to nie poradzę :( ale jak miałam te 38kg to nie było tak widoczne, dlatego tak mi się marzy powrót do figury sprzed roku.
zalezna
Offline

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 15 paź 2015, 22:42
zalezna, No badania to podstawa. Także dieta. Proponuję od tego zacząć. Jasne, że depresja czy nerwica mają wpływ. Ale dieta także. Przede wszystkim powinnaś jeść 5 posiłków, a nie 2. Śniadanie to podstawa. Spożywasz za mało kalorii. Trzeba zadbać o białko, zdrowe tłuszcze, węglowodany. Dużo warzyw, owoców. No i 1,5 litra wody. Jeśli ważysz 45 kg przy 158 cm to jest to prawidłowa waga. Jeśli masz figurę gruszki to zawsze będziesz miała szerokie biodra w proporcji do całego ciała.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Wkurza mnie:

przez ego 15 paź 2015, 22:46
zalezna, to jest właśnie głodzenie, naprawdę nie trzeba przestać całkiem jeść, żeby uznać to za głodzenie, tym bardziej, że sama czujesz się słabo, widocznie organizm się broni, daje sygnały, że ma za mało paliwa. Stosując tą swoją "dietę", to co najwyżej pozbawisz się tkanki mięśniowej na rzecz tłuszczu, bo organizm będzie "zjadał siebie" w poszukiwaniu źródła energii dla pracy narządów. A Twoje parametry wagi i wzrostu, to są na granicy niedowagi.
Nad figurą da się w pewnym zakresie popracować, jak przykładowo rozwiniesz barki, plecy, to szerokie biodra będą się wydać na mniejsze i wszystko będzie wyglądać bardziej proporcjonalnie , ale do tego trzeba mieć energię.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Wkurza mnie:

przez zalezna 16 paź 2015, 18:24
ego napisał(a):tym bardziej, że sama czujesz się słabo, widocznie organizm się broni, daje sygnały, że ma za mało paliwa.

czuję się słaba , bo mam bardzo niskie ciśnienie odkąd pamiętam. nie uważam, żeby moja dieta była głodzeniem się, do anoreksji to mi jeszcze grubo za daleko.
zalezna
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do