Wkurza mnie:

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez amelia83 04 mar 2014, 16:43
ja tez w domu potrafie znalezc sobie mnostwo zajec ale to na dluzsza mete dla mnie nie zastapiloby pracy, wychodzenia do ludzi, mowie na swoim przykladzie, ja jakis czas to spoko, pamietam jak dlugo nie moglam znalezc pracy jak bardzo chcialam isc do pracy , tak jak magnolia pisze, ze to jest jakis sposob na zbedne rozmyslanie, lekarstwo, terapia
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 04 mar 2014, 16:44
deader no ja akurat walczyłam o to by mieć ciekawą pracę po studiach i myślę że każdego z nas stać na coś więcej niż wykładanie towaru na półkach. Nawet jak od tego musi zacząć! Każdy jednak sam decyduje ile poświęca czasu na swoją edukację, rozwój zdolności, by móc znaleźć pracę, z której będzie zadowolony. No i też same kursy i wielość umiejętności niekoniecznie coś dadzą. Trzeba umieć myśleć, co konkretnie jest nam potrzebne.

Mój chłopak tez marudzi że oooo on tylko użera się z debilami w swojej robocie, ale mimo skończenia dwóch kierunków studiów, nie opanował żadnego języka obcego, więc póki się nie zaweźmie i tego nie zrobi nie może liczyć na więcej.
Moja matka narzekała, bo ooo ona pracowała tyle na sklepie a bez szkoły średniej jej nie dopuszczą do kasy, a chciałaby być kasjerką. No bomba, zaczęła nawet szkołę dla dorosłych, ale przerwała po 1,5 roku i rzuciła nawet tą pracę, by teraz narzekać dalej, że znów musi zaczynać od sprzątania.

Nie rozumiem takich ludzi i uważam, że skoro nie chcą nic ze sobą robić, to nie mają prawa narzekać. A biorąc pod uwagę jak rośnie u nas w Pl poziom wykształcenia to jednak zwykły obywatel najczęściej ma już jakiegoś magistra. Pytanie czy ktoś idąc na filozofię ma plan na życie i czy aby na pewno wiemy czego chcemy idąc na kierunki studiów, po których właśnie czeka nas tylko papierkologia. Nie masz studiów? To jest już nawet uniwersytet trzeciego wieku. Dokształcać zawsze się można. Wszystko zależy od chęci i umiejętności kombinowania.

Ja bez wykształcenia jeździłam po Europie szkoląc i nadzorując inwentaryzacje, w dodatku robota na zlecenia - chciałam to jechałam, nie to nie, jechał ktoś inny. Bez wykształcenia pracowałam w fabryce soczewek, w Anglii, wbrew pozorom bardzo ciekawa praca, poznałam super ludzi, przy taśmie uczyło się dla zabawy nowych języków.. Tylko dlatego, że nauczyłam się angielskiego miałam takie możliwości. Oczywiście z pracą jest ciężko i trzeba naprawdę umiejętnie szukać, ale można. Może jestem idealistką ale wierzę, że każdy osiąga to co chce, a jeśli nie osiąga znaczy, że za mało chciał ;)

Czasem wiąże się to z przeprowadzką, czy pewnymi poświęceniami, ale to od nas zależy jaką mamy hierarchię. Praca niekoniecznie musi być najważniejsza, kiedy chce się pozostać w swojej miejscowości, w której np pracy kompletnie brak. Jednak nawet wtedy, nawet w mało ciekawej pracy, gdy zarobi się swoje własne pieniądze, swoją pracą, swoim poświęceniem, to daje to cholerną satysfakcję i bardziej szanuje się pieniądze. Sama dostaję rentę rodzinną póki co, ale szczerze powiedziawszy bardziej cieszą mnie mniejsze pieniądze, które sobie dorobię gdzieś tam, niż taka oczywistość, że każdego 20tego dnia miesiąca, na moje konto wpłynie pewna sumka, za to że istnieję.
Ostatnio edytowano 04 mar 2014, 16:48 przez Dusiorek, łącznie edytowano 1 raz
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez mark123 04 mar 2014, 16:48
Ja nawet w domu gdy coś robię, to zazwyczaj robię niechętnie. Najchętniej to bym spał i wstawał jedynie coś zjeść i trochę posiedzieć na internecie i potem znowu spał.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wkurza mnie:

przez magnolia84 04 mar 2014, 16:50
mark123, Ty to masz kompletnego lenia w tyłku :hide: Czasem aż się dziwię, że prawie ukończyłeś studia :D
magnolia84
Offline

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez mark123 04 mar 2014, 16:52
magnolia84 napisał(a):mark123, Ty to masz kompletnego lenia w tyłku :hide: Czasem aż się dziwię, że prawie ukończyłeś studia :D

Kiedyś byłem mniejszym leniem, ale z wiekiem jestem coraz większym. Obecnie lenistwem przeganiam już chyba Ferdka Kiepskiego.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wkurza mnie:

przez magnolia84 04 mar 2014, 16:54
mark123, być może się mylę, ale dla mnie to trochę zahacza o depresję.
magnolia84
Offline

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez renee.madison 04 mar 2014, 17:10
Dusiorek, podpisuję się pod wszystkim co napisałaś.
Jasne, każdy z nas jest inny, cierpimy na różne choroby-czasem w dużej mierze ograniczające nas zawodowo, ale każdy jest kowalem swojego losu i tak dalej.
Ja po latach też trochę żałuję swoich niektórych decyzji i dziś podjęłabym inne, ale nie znaczy to, że siedzę i płaczę nad moim smutnym życiem, a staram się jeszcze pewne możliwości wykorzystać, myślę też nad podjęciem innych studiów za 2,3 lata. I co z tego, że po trzydziestce?
Depresja i nerwica zabrały mi i tak kilka lat życia więc nie chcę żałować jałowego życia, które mogę mieć nie podejmując ryzyka.
Rozumiem jednak obawy Ahmy.
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 04 mar 2014, 20:23
magnolia84, lepiej nie zastanawiać się co dolega mark123, prościej będzie zapytać co mu nie dolega :P wszak zdążył już ogłosić chyba wszędzie na forum jaki to on beznadziejny.

Dusiorek, renee.madison, a ja się podpisuję pod Waszymi postami rękoma i nogami ;)

a jeszcze tak w ramach tematu: katar mnie wkurza :evil:
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5533
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Wkurza mnie:

przez Aranjani 04 mar 2014, 23:44
obrabianie dupy wszystkim na pw, a lizanie dupy na forum ;)
Aranjani
Offline

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez deader 04 mar 2014, 23:56
LOL, po pierwsze to co pisałem to było półżatrem/półserio :D Ale uderz w stół... :twisted:

Nie no, żart.

Dusiorek napisał(a):deader no ja akurat walczyłam o to by mieć ciekawą pracę po studiach i myślę że każdego z nas stać na coś więcej niż wykładanie towaru na półkach. Nawet jak od tego musi zacząć!

No spoko, rozumiem :D Też zaczynałem od pierdół typu inwentaryzacje, teraz jestem półspecjalistą w drukarni; - ale...! :

Dusiorek napisał(a):Ja bez wykształcenia jeździłam po Europie szkoląc i nadzorując inwentaryzacje, w dodatku robota na zlecenia - chciałam to jechałam, nie to nie, jechał ktoś inny. Bez wykształcenia pracowałam w fabryce soczewek, w Anglii, wbrew pozorom bardzo ciekawa praca, poznałam super ludzi, przy taśmie uczyło się dla zabawy nowych języków.. Tylko dlatego, że nauczyłam się angielskiego miałam takie możliwości. Oczywiście z pracą jest ciężko i trzeba naprawdę umiejętnie szukać, ale można. Może jestem idealistką ale wierzę, że każdy osiąga to co chce, a jeśli nie osiąga znaczy, że za mało chciał ;)

, że tak sobie pozwoliłem pogrubić - bez urazy, ale to są przecież "wariacje" wykładania towaru na półki (inwentaryzacje), papierkolgii (szkolenia), do tego kolejny "tradycyjny" zawód - praca przy taśmie ;) Nie ma w tym nic właściwie obraźliwego, te "bez urazy" to tak na zapas...

Dusiorek napisał(a):Nie rozumiem takich ludzi i uważam, że skoro nie chcą nic ze sobą robić, to nie mają prawa narzekać. A biorąc pod uwagę jak rośnie u nas w Pl poziom wykształcenia to jednak zwykły obywatel najczęściej ma już jakiegoś magistra. Pytanie czy ktoś idąc na filozofię ma plan na życie i czy aby na pewno wiemy czego chcemy idąc na kierunki studiów, po których właśnie czeka nas tylko papierkologia. Nie masz studiów? To jest już nawet uniwersytet trzeciego wieku. Dokształcać zawsze się można. Wszystko zależy od chęci i umiejętności kombinowania.

Ja nie mam żadnego magistra, żadnego efektownego skrótu przed nazwiskiem nie mogę sobie dopisywać :x Ale żyje mi się lepiej niż wielu magistrom (tfu, tfu! przez lewe ramię) 8)

Więcej luzu :pirate: Miałem na myśli pewne uproszczenie. Mój ojczulek właśnie siedzi teraz w Szwajcarii w CERNIE i zajmuje się wymianą systemów chłodzących w którymś z ichnich akceleratorów. Jak dla mnie: robota-kosmos, coś nie z tej ziemi. Hej-hej, przygoda, wyjazd w pizduu, piękne widoczki, pensja o europejskich standardach... Dla mnie coś niewyobrażalnego niemalże. Tymczasem jak wrócił z pierwszej części zlecenia to na moje podjarane komentarze miał jedną "gaszącą" odpowiedź: "Ja tam byłem zwykły robol - ci na górze za szybami z notatniczkami to dopiero mają dobrą robotę". Na pewnym poziomie można powiedzieć że większość robót na świecie to wariacje "taśmociągu" i "papierologii". Zawsze znajdzie się ktoś kto będzie miał "lepszą" pracę... Inna sprawa że nie ma się po co przez to załamywać, wręcz przeciwnie.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez mark123 04 mar 2014, 23:56
acherontia-styx napisał(a):prościej będzie zapytać co mu nie dolega :P

Bzdurę napisałaś.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Rebelia 05 mar 2014, 11:28
Nie mogę znaleźć odpowiednich słów, coś mi mózg na niskim levelu dzisiaj pracuje, grwrgrwarrr

Chyba czas na kolejną kawę i dalsze próby rozruchu silnika pod czachą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 05 mar 2014, 12:45
Kółeczka wzajemnej adoracji. :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4515
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez piterotr 05 mar 2014, 13:02
Aurora92 napisał(a):Kółeczka wzajemnej adoracji. :roll:


Podpisuje się pod tym obiema rękami :)
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do