mam problem? prawda?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

mam problem? prawda?

przez anusia8827 04 maja 2010, 20:14
Witam,

Dopiero dzisiaj mialam odwage napisac cos na tym forum, do tej pory jakos nie przychodzilo mi to do glowy. Mam nadzieje ze moze jakos uda mi sie odpowiedz sobie na pewne pytania.
Od 4 lat jestem z moim 1 chlopakiem, 1 miloscia. Zauwazylam ze jak jest jakas powazna klotnia to zalatwiam sprawe krzykiem, gdzie on mowi spokojnie( moze wlasnie mnie to wkurza ze on taki spokojny a ja wybuchowa?) jaK JEST POWAZNA KLOTNIA A OSTANIA BYLA Z POWODU TEGO ZE PORUSZYL MOJA RODZINE JAKICH MAM RODZICOW I TROSZECZKE SOBIE WYPILAM WCZESNIEJ ( akurat byla impreza) wpadlam w szal, zaczelam podnosic glos, on uwaza ze to krzyk i jak tylko staral mi sie zamknac buzie zeby sasiedzi nie slyszeli to ja do niego z reka, niestety 4 razy uderzylam go w twarz. Za nic. Dal mi ostatnia szanse, jezeli znowu sie to powtorzy to koniec z nami, nie moge na to pozwolic, za bardzo go kocham. Nie chce tego zepsoc, a na pewno nie chce, zeby to sie rozpadlo przez cos nad czym nie moge zapanowac - tak mi sie wydaje ze nie moge a moze moge ale jeszcze sama o tym nie wiem:(...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 maja 2010, 20:00

Re: mam problem? prawda?

przez eldruto 04 maja 2010, 22:38
Problem? Hmm... ja bym tego nie nazwal problemem. Bo to ze jestes np wybuchowa, to jeszcze nic zlego. Kazdy ma swoje wady i zalety. Ty jasno, otwarcie wyrazasz to co myslisz i czujesz - cos czego brakuje wielu ludziom. Mozna roznie na to patrzec - dla mnie osobiscie jest to zaleta, no chyba ze powaznie ci przeszkadza w zyciu. Twoj chlopak jest inny - pewnie bardziej stonowany i cichy. Obydwoje sie uzupelnialiscie - no bo w koncu 4 lata wytrzymaliscie ze soba:)

Ja nie widze sensu dla ktorego mialabys probowac hamowac swoje emocje. Jezeli uwazalas ze naruszyl twoja godnosc obrazajac twoja rodzine, a pozniej probowal cie uciszyc, no a jak sama piszesz bylas nieco podpita, to dostal to na co zasluzyl.

Daj mu ty ostatnia szanse i powiedz ze jezeli jeszcze raz obrazi twoja rodzine i jeszcze raz bedzie chcial zamykac ci usta, to koniec z wami. A pozniej pomyslcie wspolnie czy nie warto sie pogodzic.

Ale to sa tylko moje rady, ale patrz na nie przez palce -nie mialem jeszcze dziewczyny.
pozdro:)
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: mam problem? prawda?

Avatar użytkownika
przez linka 04 maja 2010, 22:42
Moim zdaniem jest problem....nie ma takiego powodu, żeby ozywać przemocy wobec innych osób, trzeba się pohamować....
dostal to na co zasluzyl
:shock: :shock:
Nikt nie zasługuje na przemoc fizyczną....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: mam problem? prawda?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 maja 2010, 22:49
Dokładnie nikt.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do