Cel i droga życiu

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Cel i droga życiu

przez zbychu 19 kwi 2010, 15:24
Można żyć albo przespać życie....
Nasze ciało wie,czego potrzebuje mózg,gdyz potrafi sie on tego domagać-czasami nawet w wyjatkowo drastyczny sposob.
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 13:49

Re: Cel i droga życiu

Avatar użytkownika
przez Lubomir 19 kwi 2010, 15:45
eldruto napisał(a):Zapomnisz wtedy, jak przestaniesz robic cokolwiek z mysla o nerwicy:) Jak bedziesz chodzil i dzialal, albo przeciwnie lezal i sie leniwil, bo tak ci sie bedzie podobalo, a nie z obawy przed nawrotem nerwicy.
Cale to dzialanie nie przynosi natychmiast skutkow...ale po czasie czlowiek staje sie pewniejszy, robi to, tamto, bez myslenia o tym, ze w ogole mozna sie tego bac. I o to chodzi, tak sie zapomina.
Walczac z czyms, wiazemy sie z tym.
Bedzie dobrze, cos wymyslisz:)
Pozdro

Ja też właśnie wypracowałem sobie taką metodę. Nerwy nie nerwy, stresy nie stresy. Nie ma lekko. Jak będę siedział i się użalał to akurat coś to zmieni. :szukam: Ja nie mówię. Są osoby, które przeszły poważne wstrząsy życiowe typu utrata bliskich (np. wypadek, śmierć, itp) kiedy człowiek czuje się w rozpaczy jakby poza tym światem ale jeśli ktoś czuje, że jest cokolwiek w stanie zrobić, normalnie i logicznie myśleć to powinien stawiać przed sobą jakieś małe cele, małe wymagania metodą małych kroków. Ja np nie lubię ogromnych zgromadzeń ludzkich w marketach. NIe wiem czemu. Na koncercie kiedyś, czy w kinie to mi nie przeszkadza. :smile: Ale jakoś pokonuję te opory myśląc: "Przecież nikt mnie tam nie zamorduje" :great: Więc czasem trzeba przestać się lenić i się brać za siebie. Trzeba troszkę pomóc temu psychologowi. No bo jak on zobaczy, że NIE i NIE w kółko no to ja mówię nikt nie jest cudotwórcą. Wtedy co kogoś czeka? Socjalna renta dożywotnia? Znam od siebie chłopka, który jest na wózku inwalidzkim po skoku do wody. Świat mu się zawalił kilkanaście lat temu. Ale wziął się w garść , skończył informatykę nawet i jest teraz informatykiem. Aż mu zazdroszczę takiej wiedzy. :brawo:
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Cel i droga życiu

przez Gringo 19 kwi 2010, 15:59
Ale jakoś pokonuję te opory myśląc: "Przecież nikt mnie tam nie zamorduje"

Skąd wiesz? ;)
Gringo
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Cel i droga życiu

Avatar użytkownika
przez Lubomir 19 kwi 2010, 16:16
Gringo napisał(a):
Ale jakoś pokonuję te opory myśląc: "Przecież nikt mnie tam nie zamorduje"

Skąd wiesz? ;)

Dajmy spokój. Pewnie, że możliwe są zamachy i w ogóle. Ale tam z takim myśleniem. Równie dobrze może spaść mi cegłówka na głowę spod dachu. A jak spadnie no to cóż. Nie mam na to wpływu, tak czy siak. To mniej więcej tak samo jakby chciec poznać datę swojej śmierci. Ja nie wiem ale chyba bym nie mógł normalnie żyć jakbym wiedział kiedy to się stanie dokładnie co do minuty (inna sprawa jak ktoś choruje na raka, itp. Wtedy rzeczywiście trudno o optymizm kiedy śmierć się zbliża. :( )
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Cel i droga życiu

przez Gringo 19 kwi 2010, 16:25
Śmierć się zbliża tak, czy siak i trzeba się z tym pogodzić, uciec i tak nie można.
Gringo
Offline

Re: Cel i droga życiu

Avatar użytkownika
przez Lubomir 19 kwi 2010, 17:51
Gringo napisał(a):Śmierć się zbliża tak, czy siak i trzeba się z tym pogodzić, uciec i tak nie można.

Swojej śmierci nigdy się nie bałem. Bardziej obecnie obawiam się o życie innych bliskich i znajomych. Dodatkowo kiedy słyszę w TV, ze ktoś tam zginął w jakimś wypadku czy zmarł bo się nie doczekał na terapię w szpitalu to i wtedy bardzo mnie przejmuje nawet śmierć obcego mi człowieka. Bez względu na to czy to jest przypadek medialny czy nie. Faktem jest, że nie żałuję jakiś gangsterów, terrorystów itp. To przypomniał mi się z Bonda taki tekst: "Dla jednego terrorrysta, dla innego bojownik o "wolność". :lol:
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Cel i droga życiu

Avatar użytkownika
przez Qarius 19 kwi 2010, 19:24
Mieliscie racje. Za duzo od siebie wymagam za duzo chcę zrobić a robie bardzo mało, wiec postanowiłem cieszyc sie z małych rzeczy sprawiać sobie małe przyjemności i olewać moje przypadłości.Oczywiście będę brał zżycia jak najwięcej ale nie za wszelką cene ;) Poza tym staram sie przełamywać swoje słabości ;)
http://checzycia.blogspot.com/
Zapraszam na bloga wszystkich, których chęć życia jest większa od choroby !

SŁuchaj mnie tam
Pokonałem się sam
Oto wyśnił się
Wielki mój sen
www.moja-nerwica.republika.pl- Trzymajcie sie tego uwierzcie że już jesteście zdrowi i walczcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
09 lut 2010, 15:33

Re: Cel i droga życiu

Avatar użytkownika
przez Lubomir 19 kwi 2010, 19:30
Qarius napisał(a):Mieliscie racje. Za duzo od siebie wymagam za duzo chcę zrobić a robie bardzo mało, wiec postanowiłem cieszyc sie z małych rzeczy sprawiać sobie małe przyjemności i olewać moje przypadłości.Oczywiście będę brał zżycia jak najwięcej ale nie za wszelką cene ;) Poza tym staram sie przełamywać swoje słabości ;)

No i tak trzymać. :great:
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Cel i droga życiu

Avatar użytkownika
przez soulfly89 20 kwi 2010, 01:52
Lubomir napisał(a):Więc czasem trzeba przestać się lenić i się brać za siebie. Trzeba troszkę pomóc temu psychologowi. No bo jak on zobaczy, że NIE i NIE w kółko no to ja mówię nikt nie jest cudotwórcą.


To zdanie chyba sobie przepiszę do notesu :great: Nawet najlepszy psycholog nie zrobi wszystkiego za mnie, więc trzeba walczyć choćby dla zasady, kiedy sensu brak, a efekty któregoś dnia przyjdą :)

Qarius, trzymam kciuki! :)

Ja też stawiam sobie malutkie cele: na przykład, zaliczyć jutrzejsze kolokwium... :) a jak mi się uda to w nagrodę wreszcie się porządnie wyśpię! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Cel i droga życiu

Avatar użytkownika
przez Qarius 24 kwi 2010, 19:49
Dzisiaj wróciłem z 3 dniowego rajdu po bieszczadach było super dziewczyny i ehh.Ogólnie mówiąc pięknie.Nie przespałem 2 nocy z rzędu i czuje sie jak .... ale jest git;)

walcze z leniem, komputer ograniczam do minimum zajmuje sobie mysli i czas.Duzo wychodze spotykam sie z ludzmi.

Na rajdzie była pewna dziewczyna.Cały czas zabawna i usmiechnięta.Banan nie schodził jej z twarzy.KIedy ją widziałem pomyslałem sobie;Kurcze ja tez taki chce byc nie przejmowac sie niczym i zwyczajnie cieszyć się z życia.Trzeba byc luzakiem,cieszącym Jasiem jak to mówi moja młodsza siostra
http://checzycia.blogspot.com/
Zapraszam na bloga wszystkich, których chęć życia jest większa od choroby !

SŁuchaj mnie tam
Pokonałem się sam
Oto wyśnił się
Wielki mój sen
www.moja-nerwica.republika.pl- Trzymajcie sie tego uwierzcie że już jesteście zdrowi i walczcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
09 lut 2010, 15:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do