NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

przez eldruto 12 mar 2010, 18:19
:)
Chcę być szczęśliwa, czuć się sama ze sobą dobrze, ze swoimi myślami, siedząc np. w zamkniętym pokoju. Czy to tak wiele?


Cos wymyslisz:) Nie pytaj, co masz robic zeby byc szczesliwa, pytaj siebie co chcesz robic i rob to.
Szczerze, to nie wiem co ci poradzic - ja powoli zauwazam ze nerwica bierze sie stad, ze czlowiek nie robi tego co chce. Ale byc moze to moj 'przypadek":)
Przewiduj co daje ci szczescie, a co nie. Kazdy wie, ze np lezenie przed telewizorem jest fajne, ale przynosi zle skutki. Tak samo z nerwica i np wychodzeniem na spacer. Jezeli wiesz ze wyjscie na dwoj polepszy ci humor, to czemu sie nawet nie zmusic do tego? Ja sie zmusilem do zagadania w autobusie do panienki. I choc mialem strasznego pietra i sie zmusilem, dzis zrobil bym to samo - z jedna tylko roznica - tyle mi to dalo satysfakcji ze teraz zrobil bym to z przyjemnosci. Proboj roznosci - cos znajdziesz:)

...ze osoba X napewno bedzie bardziej doswiadczona, bardziej wrazliwa, bardziej empatyczna, bardziej dojzala psychicznie bo przezyla to na sobie, a osoba Y nie, i dlatego nie zrozumie tego ...


Zgadzam sie z toba ze osoba x i y to nie te same osoby, ale z powyzszym zdaniem sie nie zgodze w pelni nigdy. Dlaczego?
Bardziej doswiadczona? hmm... Wielu ludzi na swiecie ma naprawde duze problemy - wojny, glod, choroby, brak pozywienia itd. I nie maja nerwic. Nasze doswiadczenia to poczucie leku, ale ciezko nam nawet powiedziec czego sie boimy. W zarysie tylko czasem potrafimy powiedziec.

bardziej wrazliwa? Ok, masz racje, choc i cierpienia powoduja ze ludzie twardnieja. Wystarczy spojzec na personel medyczny w szpitalu. Nikt sie tam nie przejmuje za bardzo pacjentami, bo sa przyzwyczajeni. No chyba ze sami cos przezyja - wowczas sa o wiele bardziej empatyczni.

Ale ze bardziej dojzala psychicznie, to nigdy sie nie zgodze. My sobie nie radzimy z problemami, czasem blachymi - jak wyjscie z domu, czy jak ja kiedys mialem - ze zjedzeniem czegos w miejscu publicznym. To pokazuje jak bardzo slabi i niedojzali jestesmy. Nie oceniam tu nikogo - wiekszosc nerwic bierze sie z domu - i bardzo ciezko jest sie zmienic, gdy brakuje nam czasem ciepla, uznania, pewnosci itd. Nie ma tu winnych.
Ale nie wmawiajmy sobie ze jestesmy lepsi bo mamy nerwice! To bzdura i powod dla ktorego napisalem wczoraj swoj post. Jestesmy tacy jak inni- ze swoimi zaletami i wadami. Jestesmy wspaniali. Ale nie udajmy ze nasze wady sa zaletami.

i nie chodzi tutaj o jakies wywyzszanie czy idealizowanie,

Wlasnie, to sedno sprawy! Nie wywyzszajmy sie ze mamy nerwice, nie traktujmy jej przez duze N, bo to zwyczajnie zboir naszych wad, nic innego.

Nie nazywam pieprzeniem naszych problemow, bo sam czesto mowie o nich z innymi - wowczas latwiej jest mi je zaakceptowac i przeskoczyc. Nie nazywam pieprzeniem problemow, stresow, strachow, nerwow, zygania rano przed zajeciami, samotnosci. Pieprzeniem dla mnie jest pisanie takich rzeczy, ze nerwica to w ogole rozwoj, ze to droga, ze my jestesmy lepsi bo przez nerwice bardziej ludzcy, na wyzszym poziomie itd.

- Takie wypowiedzi mi sie nie podobaja. I przeciw temu protestuje. Nerwica to nie rozwoj. To choroba.

Staralem sie napisac swoj post tak, by nikogo nie obrazic - wiem ze cierpicie, sam cierpialem czasami i jeszcze to wraca. Jestescie wspanialymi ludzmi, wszyscy. Ale samo cierpienie nie czyni nas fajniejszymi.

Choc sie nie znam za bardzo, obstawiam, ze kolega Depres probuje znalezc na sile w swojej chorobie powod do dumy. To bledna droga.
Jak mawia pewnien znany gosc "nie robmy perfumeri z szamba";D
Jestem z toba Depres, znajdz swoja dume w tym czym moglbys sie pochwalic, a nie w tym ze np: boisz sie wyjsc z domu i cierpisz z tego powodu.
Przeciez masz z pewnoscia wiele innych zalet!

Pozdrawiam wszystkich:)
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

przez Gringo 13 mar 2010, 00:57
Wielu ludzi na swiecie ma naprawde duze problemy - wojny, glod, choroby, brak pozywienia itd. I nie maja nerwic. Nasze doswiadczenia to poczucie leku, ale ciezko nam nawet powiedziec czego sie boimy.

A tu ja się nie zgodzę, zauważ, że ludzie na wojnie, głodujący, próbujący przetrwać z dnia na dzień po prostu nie mają czasu na wykształcenie w sobie żadnych złożonych problemów psychicznych, ich życie jest związane z zaspokajaniem najniższych(w sensie przetrwania) potrzeb, w takich sytuacjach problemy psychiczne schodzą na dalszy plan. Wtedy się po prostu działa. Chociaż to też uproszczenie, bo wojna wojnie nie równa i różnie była, jedna osoba cierpi psychicznie, inna nie.

I jeszcze jedno, cierpienie to cierpienie, co z tego, że ktoś ma "dobry powód do cierpienia", a ty nie, czy to sprawia, że cierpisz mniej, że cierpienie jest sztuczne, czasami jest nawet większe, bo ludzie są wstanie współczuć komuś chorującemu na raka, a takiemu z nerwicą już niekoniecznie, przecież to śmieszne, zdrowy, nic mu nie jest, przesadza, na pewno to pomaga, co? Kiedy cierpisz, ledwo wiążesz koniec z końcem, a nikt o tym nie wie.

Ale ze bardziej dojzala psychicznie, to nigdy sie nie zgodze. My sobie nie radzimy z problemami, czasem blachymi - jak wyjscie z domu, czy jak ja kiedys mialem - ze zjedzeniem czegos w miejscu publicznym. To pokazuje jak bardzo slabi i niedojzali jestesmy.

No i znowu będzie kontra z mojej strony. 2 lata temu miałem ciężką nerwicę lękową, ataki paniki, lęki, strach, łamał mi się głos, ledwo to przeżyłem, jednego dnia opuścił mnie praktycznie cały lęk, ataki paniki całkowicie, itd. Czy to oznacza, że stałem się bardziej dojrzały psychicznie? Czy dzień wcześniej byłem niedojrzały? Nerwica nie ma nic wspólnego z niedojrzałością, jest na odwrót (może nie zawsze), musisz posiadać pewną wrażliwość, dojrzałość, żeby zachorować na nerwicę, koleś, którego bawią filmiki na youtube, gdzie z syntezatora mowy lecą podstawione teksty, gdzie co drugie słowo to: kur**, ci**, ch** pie*, je* nie będzie miał nerwicy, bo ewolucja o nim zapomniała ;d nie wykształciła w nim uczuć wyrzszych, oczywiście znowu uogólniam.

To zwyczajnie zboir naszych wad, nic innego.
Ciężko to nazwać wadą, heh, moją wadą jest: lenistwo, gadatliwość i nerwica. Moją wadą jest depresja endogenna i rak mózgu. To są zaburzenia, nie wady.

Pieprzeniem dla mnie jest pisanie takich rzeczy, ze nerwica to w ogole rozwoj, ze to droga, ze my jestesmy lepsi bo przez nerwice bardziej ludzcy, na wyzszym poziomie itd.
Racja, o rozwoju to można mówić, jak już się przez to przeszło i wie się, że na pewno już nie wróci, wcześniej, to bez sensu. Jak to mówią, nie mów hop zanim nie przeskoczysz. Lęk nie ma nic wspólnego z niedojrzałością, wtedy dresa z pod bloku można uznać za wybitnie dojrzałą osobę, bo się nie boi, idzie pewnie przez życie, heh, nie wydaje mi się. (wiadomo, społeczeństwo potraktuje lękowca, jak idiote, bo zachowuje się dziwnie, co zrobić, jednak to o niczym nie świadczy, tylko o niedojrzałości ludzi, że nie znają empatii).

Tu nie chodzi o dojrzałość, czy niedojrzałość, to są po prostu pewne mechanizmy, które sprawiają, że czujemy się tak, a nie inaczej, są poza naszą świadomą kontrolą. Zresztą jaką zasługę ludzie zdrowi mają w tym, że są zdrowi, to przecież przypadek, że nie mają nerwicy, żadna w tym ich zasługa. A co ty zrobiłeś takiego głupiego, że masz problemy. Śmieszne jest myślenie, że ktoś "silny psychicznie" jest taki z powodu własnych zasług, taki się urodził, gdyby się urodził w innych okolicznościach, to mógłby mieć depresje/nerwicę/czy schizę. To wszystko przypadek, los, fatum, jak kto woli.
Gringo
Offline

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 13 mar 2010, 12:46
Podzielam wypowiedz Gringo, w 100%.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

przez DEPRES 16 mar 2010, 22:02
A tak ogolnie, czy modernatornia ma jakakolwiek znajomosc na temat wszechstronnego i wieloporziomowego podejscia do przypadkow,ktore maja miejsce na tym forum.Obiektywizm z subiektywizmem,bedzie alternatywa dla dalszych,zagladajacych na tym forum,a przede wszystkim potrzebujacych o tzw.norme,co jest dla mnie sprawa nie zrozumiala.Zartuje :roll:
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 lut 2009, 00:39

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

przez DEPRES 03 maja 2010, 21:08
A jednak spoleczenstwo sie leka sytuacji nie zbadanych i mrocznych .W tym jest problem o pszyszlych specjalistow z dziedziny glownie HIGIENY PSYCHOLOGICZNEJ psychiatri psychologi pedagogiki katechizmu itp.SZKODA MI WAS LUDZISKA,ZA TE BLEDY I NIEPOROZUMIENIA MATERJALNO-KONSUMPCYJNE. :why:
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 lut 2009, 00:39

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Avatar użytkownika
przez linka 03 maja 2010, 21:10
Hmm jak sobie chcesz to ubolewaj nad głupotą całego świata - ja tam się zajmuję własnym życiem i pozwalam innym żyć jak chcą ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Avatar użytkownika
przez BB1 06 lip 2010, 18:31
"Hmm jak sobie chcesz to ubolewaj nad głupotą całego świata - ja tam się zajmuję własnym życiem i pozwalam innym żyć jak chcą"

Zgadzam się chociaż szkoda mi innych.
Myślcie pozytywnie. Wiecie jaką macie chorobę ?? wiecie co psychologowie piszą rzeby ją pokonać ?? Róbcie to wykorzystajcie wszystkie możliwe środki. Macie internet ?? Kożystajcie z niego mądrze znajdźcie sposób i działajcie.

Wiecie dlaczego ludzie "wyleczeni" nie chcą tu zaglądać ?? Bo podstawą wyleczenia z jakiejkolwiek choroby i szczęścia w życiu jest pozytywne nastawienie i pozytywne myślenie. A ta strona dołuje powraca się myślami do swojej "choroby".
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do