NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

przez DEPRES 26 lut 2010, 00:41
Po raz kolejny procesy biochemiczne biora udzial najwazniejszy w rozdziale DEPRESJA i zwiazane z tym nerwice czy psychonerwice.Widze,ze ludzie boja sie czuc tego,co nie jest na porzadku dziennym,a powinno byc i to w calej wyrazistosci.Widze,ze sprawy codzienne stanowiace niejako tzw.norme i stadium zdrowia psychicznego zaslaniaja to co tak naprawde stanowi o tym zdrowiu i o elementach czlowieczenstwa.Czemu szukamy uzdrowienia w tym co tak naprawde nie bedzie stanowilo naszego szczescia,a niszczylo nasze kieszenie!.Prosze o szukanie i kontakt z konkretnymi psychologami,terapeutami,pedagogami,nauczycielami itp,a czuje ze tacy jeszcze istnieja .Sfera emocjonalna od zarania dziejow byla czyms tajemniczym i niezrozumialym,co do tej pory jest ciezkim polem do zrozumienia i rospracowania przez naszych tzw.mozgowych spejalistow .Trzymajmy sie uczuc mimo ze sa miejscami skrajne a nawet tragiczne.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 lut 2009, 00:39

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

przez Pstryk 26 lut 2010, 01:25
hm nom chyba wychodzimy poza normy i szablony po prostu.
Pstryk
Offline

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 lut 2010, 02:52
DEPRES

Ludzie nie potrafią nazywac , rozpoznawac i wyrażac swoich emocji. Tez sie do nich zaliczam.
Napewno emocje, konflikty emocjonalne są odpowiedzialne za nasze samopoczucie. Emocje zawsze wywołuje jakis bodziec. Dlatego uczęszczamy na terapię,żeby sobie uswiadomić co jest przyczyną tych naszych wewnętrznych konfliktów,żeby przerwac błedne koło wzrastania w chorobie.
Tak jak radość jest emocję pozytywną...dla kazdego inaczej rozumiana, przeżywana, to złość teżmoze miec pozytywne zabarwienie emocjonalne, moze być motorem napędowym.Tylko to wszystko trzeba sobie uzmysłowic, zrozumiec, przepracować. Nic nie przychodzi jak za pstryknieciem palcem, trzeba chcieć pracować nad sobą, zrozumiec siebie. Dlatego fajnie by było gdyby w tym wątku można by było prowadzic konwersacje na temat związany z emocjami.
Destrukcyjne myśli tez są przecież wywolane prze emocje...................Można w nich odnaleść, doszukac się emocji.........
To bardzo szeroka tematyka , skomplikowana, dlatego,że nie zrozumiana.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Avatar użytkownika
przez BB1 26 lut 2010, 20:34
Zrozumieć siebie można także dzięki medytacji. Szkoda że nikt z forum nie chce zacząć praktykować medytcji :( bo jest założony temat a ludzie mają to gdzieś jak nawt to nic nie kosztuje :?
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Avatar użytkownika
przez LucidMan 02 mar 2010, 21:35
Destrukcja to także część ewolucji ;) Najgorzej gdy przeobraża się w inwolucję.

Każdy zaczyna z nieświadomością siebie i swoich problemów. Ani rodzice, ani szkoła, ani społeczeństwo nie nauczają jak prawidłowo sobie radzić. Wręcz przeciwnie. Serwują nam mętną papkę definicji szczęścia i sukcesu, poszukiwanie realizacji siebie na zewnątrz, tłumienie uczuć i emocji. Zamieniają ludzi w roboty, u których uczucia dają o sobie znać jedynie w postaci chorób. W ten sposób (poprzez chorobę) egzystencja przypomina nam, że jesteśmy ludźmi, nie robotami.
To jest ta ciemna strona medalu.

Gdyby spojrzeć na to z innej strony, wszystko wokół nas jest poukładane (mniej lub bardziej prawidłowo) i współgra ze sobą. Wszelkiego rodzaju systemy prawne, społeczne, religijne przenikają się nawzajem i tworzą nieprawdopodobną liczbę konfiguracji, którą każdy z nas może doświadczyć.

Warto znaleźć złoty środek, za który ja osobiście uważam świadomość siebie i otoczenia. Wtedy mamy możliwość ewolucji, procesu wzrastania i rozwoju wewnętrznego, a destrukcja jest świetnym narzędziem do niszczenia wszystkiego tego, czym nie jesteśmy.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Avatar użytkownika
przez *Monika* 04 mar 2010, 00:54
LucidMan

Świetnie ujęte. Żeby tylko można było to wszystko od tak w zycie swoje wprowadzić. Nieswiadomośc jest wielka, zgodzę sie z tym co powiedziałeś. Natomiast świadomość nasza często jest znikoma. Sugerujesz,ze choroba pojwaia się w momencie,zeby zaalarmować,ze cos trzeba zmienić. Często poszukiwania są długie, człowiek sie zniechęca. Trwa w błędnym kole, matni.
POgrązeni w swej chorobie usilnie szukamy wyjścia.
Myślisz,że po chorobie....kiedy uda nam sie w koncu odszukać prawdziwego siebie .....czy będziemy tymi samymi ludźmi? Sprzed choroby? Po częsci tak. Po częsci nie.
Jak Ty na to patrzysz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Avatar użytkownika
przez LucidMan 04 mar 2010, 17:10
Monika1974 napisał(a):Myślisz,że po chorobie....kiedy uda nam sie w koncu odszukać prawdziwego siebie .....czy będziemy tymi samymi ludźmi? Sprzed choroby? Po częsci tak. Po częsci nie.
Jak Ty na to patrzysz?
Ciężko powiedzieć. Wydaje mi się, że w trakcie procesu zdrowienia ma miejsce zbyt wiele zmian wewnętrznych żeby pozostać tą samą osobą.
Aczkolwiek będąc już zdrowy, nie będę się zastanawiał jak to było przed lub w trakcie choroby. Przyjdzie nowa jakość.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Avatar użytkownika
przez *Monika* 04 mar 2010, 18:17
LucidMan

:-)

A jak daleko jesteś jeśli chodzi o Twoje poczucie choroby?Ruszyło się coś w pozytywnym kierunku?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

przez DEPRES 06 mar 2010, 20:15
Kazdy z nas, bedzie soba dokonca swojego istniena,tyko ze na wyzszym poziomie.W pelniejszym slowa znaczeniu.I wyzszym poziomem swiadomosci.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 lut 2009, 00:39

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 mar 2010, 22:55
DEPRES

Zgodzę sie z tym co powiedziałeś.
Wyczytałam też,że nerwica czy zaburzenia nerwicowe to jedna z "cech" rozwoju osobistego.
Tylko dlaczego takim kosztem trzeba ten wyższy poziom zdobywać? Osobiscie wolałabym pozostać w nieświadomości,żeby nie cierpiec psychicznie.Tak...to droga na łatwiznę.
Jestem zła,ze życie mnie tak doswiadcza. Z drugiej strony wierzę,ze wyjdę z tego i zapomnę o cierpieniu. Jeśli tak się stanie........powinnam być dumna ze swej swiadomości, a jeśli nie?To co wtedy?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

przez DEPRES 11 mar 2010, 21:22
Rozwoj wewnetrzny,autentyczny a co za tym idzie tzw.dojrzalosc psychiczna zawsze bedzie szla w parze z cierpieniem,kryzysami,psychonerwicami{depresyjna,lekowa,obsesyjna itp}Wrazliwosc czy nadpobudliwosc w czlowieku zawsze bedzie dynamizmem w kierunku pozytywnym,ewolucyjnym a szczegolnie rozwojem emocjonalnym,tylko ze na wyzszym poziomie nieporownywalnym do tzw normy,przecietnosci,stereotypowosci.Niestety,ta droga nie uslana jest tulipanami a rozami z gestymi kolcami.Co nie zabije,to wzmocni.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 lut 2009, 00:39

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

przez eldruto 11 mar 2010, 21:44
Szczerze? Pieprzycie. Chyba po to zeby sobie podniesc samoocene i powiedziec sobie ze jestescie jakimis lepszymi istotami, bo bardziej doswiadczonymi, bardziej dojzalymi psychicznie i lepiej rozwinietymi itd, bo cierpicie. A prawda jest taka, ze wy, tak samo jak i ja, macie problemy z ktorymi sobie sami nie radzicie, albo ciezko to idzie.
Ja tam wiem, ze jestem normalny i normalny chce byc. Gdzies mam wyzsze poziomy rozwoju, chce byc przecientny, stereotypowy i na takim samym poziomie jak wszyscy.
Szanuje siebie takim jaki jestem ( a przynajmniej staram sie).
Wolalbym nie miec wspomnien o nerwicy z mlodosci, i wolalbym byc silniejszy psychicznie, a nie taki wrazliwy jak bylem. Ale stalo sie to co sie stalo, przeszlosc jest juz tylko wspomnieniem. Staram sie wyciagac wnioski i tworzyc fajna terazniejszosc.
Cierpienie to glupota. Czlowiek ktory cierpi ani nie jest lepszy ani madrzejszy. Nikt za to ze cierpimy i nie radzimy sobie z wlasnymi problemami nie bedzie nas nagradzal.
Wszyscy jestesmy normalni i fajni. I ja tam wole przestac filozofowac, a zaczac zyc jak wszyscy. Po prostu zyc. I byc szczesliwym, a nie cierpiec.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 mar 2010, 23:15
eldruto

Masz rację.
Ja chciałam napisać,że nerwica to choroba, która moze nam pokazac,że mozemy się rozwijać, zeby poprzez ten rozwój wyleczyć się. NIe jest to łatwe.
Myślisz,ze ja nie chcę być szczęśliwym człowiekiem?
Kiedyś nawet sie nad tym nie zastanawiałam...czy jestem szczęsliwa.........poprostu żyłam.....tęsknię za tym. Teraz mam świadomość...ze takie właśnie nie zastawianie się - tylko życie było dla mnie szczęściem. Nie doceniałam tego. Teraz wyciągam wnioski.
Tylko mysl....ze już nie będzie nigdy tak jak przedtem..........wyzwala we mnie złość, żal.....
U zdrowych tez........czas upływa......i nic juz nie będzie tak jak dawniej........

Chciałabym wiedzieć co robić,żeby wyzdrowieć.........
Czy robienie coś wbrew sobie tez moze miec pozytywny aspekt?
Wbrew sobie..........mam na myśli chociażby spacer...Nie chce mi się iść......., a moze powinnam się zmusić?
Wcześniej nie zastanawiałam się nad tym czy iść czy nie iść......miałam ochotę ...to spacerowałam.......nie miałam....to nie spacerowałam.
Teraz wszystko rozważam....inaczej nie potrafię....
A moze poprostu nie chce mi się?

Tak czy inaczej..............obojętne mi czy jestem przeciętnym człowiekiem czy człowiekiem z ponad przeciętnym ilorazem inteligencji.

Chcę być szczęśliwa, czuć się sama ze sobą dobrze, ze swoimi myślami, siedząc np. w zamkniętym pokoju. Czy to tak wiele?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: NIC TEMATOW EWOLUCYJNYCH A SAMA DESTRUKCJA

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 11 mar 2010, 23:33
I kto tu pieprzy...
Czy jesli osoba X cierpi, przezywa depresje, jest zachwiana, odczuwa mocniej bardziej dogłebnie to jest taka sama jak osoba Y ??
Moim zdaniem nie, i nie chodzi tutaj o jakies wywyzszanie czy idealizowanie, ale o zrozumienie, ze osoba X napewno bedzie bardziej doswiadczona, bardziej wrazliwa, bardziej empatyczna, bardziej dojzala psychicznie bo przezyla to na sobie, a osoba Y nie, i dlatego nie zrozumie tego .
Przekonałam sie na własnej skorze , wielokrotnie, ze ludzie, ktorzy nie mieli stycznosci z cierpieniem fizycznym badz psychicznym , nie uswiadamiaja sobie tego co przezywa chora osoba, nie rozumieja tego ba, nawet nie proboja, łatwo im powiedziec "świrole" bez nawet najmniejszego zrozumienia....i wku*wia mnie to bardzo.
Byłam ostatnio w sadzie na przesłuchaniu, przedstawialam sedzinie zaswiadczenia lekarskie, opowiadałam cala historie choroby, i niemoc do normalnego zycia z tym zwiazana... pani sedzia na to : 'a poza tym na cos pani choruje?" , ja:"nie" , ona:"(ironiczny usmieszek) TO JEST PANI ZDROWA!" gdyby nie to , ze nie bylam w stanie normalnie oddychac przez strach i nerwy, poddusiłabym ja tym jej pieprzonym orzełkiem na szyii...
Wiec drogi eldruto, nie pieprzymy , tylko probujemy zyc, poprostu , znajdujac rozwiazania tej zasranej choroby, sytuacji, jedni takie inni siakie, wiecej empati ludzie, mniej wkurwienia (choc wiem ze łatwo sie gada)..
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: arek_177 i 8 gości

Przeskocz do