Pokonałam nerwicę

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Pokonałam nerwicę

przez 123zenka1 20 lut 2010, 19:31
Ja też chorowałam na nerwicę lekowa.Bałam się wychodzić z domu a sam kontakt z innymi ludzmi doprowadzał mnie do obłędu.Nie mogłam przebywać w miejscach,które kojarzyłam źle.Nie mogłam oglądać ludzi którzy mnie krzywdzili.Nie znosiłam tego do tego stopnia ,że wywoływało to u mnie nudności i wymioty.Coś okropnego.Pomogły mi długie spacery,przebywanie na świeżym powietrzu,kontakt z przyroda.Spacery po lesie ,nie ważne czy zima ,czy latem są naprawdę bardzo kojące.Teraz już znalazłam przyjaciół ,którzy wspomagają mnie.Staram się żyć spokojniej,Choć to wcale nie jest takie proste. Dużo niepowodzeń jestem sobie sama wytłumaczyć.Mam kogoś .kto mnie wysłucha i nie ocenia.Zawsze to ja słuchałam .Nigdy nie mówiłam o swoich problemach.To było bardzo złe.Zbyt dużo spraw zagnieździło się w mojej głowie i to takich spraw z którymi sobie nie potrafiłam poradzić.To tez był błąd.Trzeba mówić o swoich problemach,nawet obcym osobom.Wazne,żeby się wygadać nawet na takim forum.Tego się trzymam i jakoś :D leci.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 lut 2010, 18:10
Lokalizacja
kosai

Re: Pokonałam nerwicę

przez magdalenabmw 20 lut 2010, 19:41
Zenka- mam nadzieję że nie jesteś panią Z piszącą z 20 konta ?
Fajnie pisać.. pomogły mi spacery po lesie... ha... Jak miałam 20 ataków na dobę, lęk wolnopłynący, derealizację, depersonalizację, drgawki, wymioty, ucisk głowy, zaburzenia słuchu, bóle to takie spacery po lesie mogłam sobie w d... wsadzić, bo ledwo silne leki dały radę mnie utrzymać przy życiu. Takie spacerki to pomagają jak już człowiek sie otrząśnie i zrozumie na co cierpi, na jakim gruncie stoi.
magdalenabmw
Offline

Re: Pokonałam nerwicę

przez BladeM 20 lut 2010, 19:55
Czy teraz juz kazdy piszacy jest Pania z metoda 1000 krokow???

A spacery pomagaja i to nawet w tak tragicznych momentach jakie mialam w czasie odwyku w szpitalu.

Proponowala bym ksiazki Jiddu Krishnamurti aby zrozumiec ze jestesmy tylko okruchem calosci, powrut do natury, zwiazanie sie z nia jest tez bardzo wazny w leczeniu nerwicy. Szukajac spokoju duszy wielu ludzi szuka go w naturze.

A jesli chodzi o ataki, mialam ich niesamowita ilosc i niektore trwaly godzinymi wczasie odwyku i dziekuje Bogu za to ze szpital byl pozamiastem otoczony zielenia, dzieki temu moglam to wszystko zniesc.

I moze tak jak juz poprzednicy pisali skonczym dyskusje na temat tej metody i oszustwa. Jest ktos na forum co kupil ta metode, wiec moze odrobinke cierpliwosci, bo Liliana obiecala informowac. A poco do tego czasu psuc se nerwy.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pokonałam nerwicę

przez magdalenabmw 20 lut 2010, 20:13
BladeM- zapytałam z ciekawości, Zenka ma tylko dwa posty i mnie to zastanowiło. Już taka jestem że muszę sie dopatrywać związków ;)
Natura pomaga, oczywiście. Ale nie jest w stanie wyleczyć ciężkiej depresji czy nerwicy. Jak miałam takie jazdy że już po ścianach chodziłam to miałam gdzieś naturę, bo i tak nie mogłam sie nią cieszyć :roll:
magdalenabmw
Offline

Re: Pokonałam nerwicę

przez BladeM 20 lut 2010, 20:22
Dyskusja prowadzaca do nikad. Koncze wypowiedzi w tym kierunku.

Pozdrawiam
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do