Pokonałam nerwicę

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Pokonałam nerwicę

przez magdalenabmw 20 lut 2010, 12:51
I jaki długi jest tan mail?
magdalenabmw
Offline

Re: Pokonałam nerwicę

przez Lili-ana 20 lut 2010, 12:53
Jesteście strasznie sceptyczni
Ja nie żałuję, że się dałam na to "nabrać" :P Mam nadzieję, że to mi pomoże w przezwyciężaniu lęków.
magdalenabmw napisał(a):I jaki długi jest tan mail?

10.4 mb wielkość maila wraz z czterema załącznikami, w tym 3 książki
Lili-ana
Offline

Re: Pokonałam nerwicę

przez Z1980 20 lut 2010, 12:56
Magdaleno nic Ci nie mówi ,bo całe wytłumaczenie jest zawarte w dalszej części której tu nie zamieszczę ja tylko wkleiłam taki wstęp.Możesz znać na pamięć każdą definicję nerwicy ,każdy jej objaw ale to jest mało istotne skoro tego nie rozumiesz bo gdybyś to zrozumiała to byś juz tej nerwicy nie miała.Najważniejsze jest zrozumienie tego to fakt ,ja też wiele wiedziałam na temat nerwicy ,bardzo wiele ale dopiero teraz to zrozumiałam ,zobaczyłam zupełnie inne podejście do tego ,takie które do mnie trafiło.Wiesz twoje posty typu ...znajdę ją...są bardzo nie na miejscu.Ty faktycznie masz wielki problem ze sobą ,to tak jakbyś poszła do swojego psychiatry i powiedziała mu albo mnie wyleczysz albo dostaniesz w łeb.Zastanów się nad sobą i nad tym co piszesz.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 lut 2010, 09:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pokonałam nerwicę

przez monika03 20 lut 2010, 13:00
A Pani Z to nie autorka cudownej metody:)))?????
monika03
Offline

Re: Pokonałam nerwicę

przez Z1980 20 lut 2010, 13:09
Nie pani z to osoba która stosuje tą metodę.Teraz będziecie każdego podejrzewać że jest autorem,kto się pozytywnie wypowie ? Zobaczcie zapewne Lili-ana i madzialena0304 też juz są w spisku przeciwko wam też się pozytywnie wypowiedziały ,moze one tez są autorkami albo współpracują z tą kobietą i mają z tego kasę ?Ręcę opadają jak się czyta takie rzeczy.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 lut 2010, 09:28

Re: Pokonałam nerwicę

przez magdalenabmw 20 lut 2010, 13:11
Pani Z- po tym co Pani napisała mam pewność że nie kupię Pani metody. Bo nie szanuje Pani 'klienta'.

p.s. Mój psychiatra nie obiecuje mi że na 100% mnie wyleczy, i to bajecznie prostym sposobem 'po prostu mi zaufaj'. Mi sie po prostu wydaje że żeruje Pani na naszej chorobie, a to mi sie bardzo nie podoba. Nie będę się z Panią przekomarzać bo ...bo nie :smile: Jestem oazą spokoju. Wyraziłam tylko moją opinię. Byłam niepewna, ale teraz widzę że jednak nie warto.

p.s.2. Tak, mam wielki problem ze sobą. Jak widać nie trzeba Pani maila wysyłać aby Pani daną osobę zdiagnozowała. Umie to Pani robić na podstawie posta :smile:

Pozdrawiam i życzę zdrowia.
magdalenabmw
Offline

Re: Pokonałam nerwicę

przez miki74 20 lut 2010, 13:19
Lili-ana, bycie sceptycznym co do różnych nowych "metod" jest zaletą, nie wadą. A bycie sceptycznym w tej konkretnej sytuacji - jest -wg mnie- jedynym rozsądnym podejściem.

Najważniejsze powody do sceptycyzmu podane są w postach eldruto, gringo i moim.

Podkreślę jeszcze raz. To nie wygląda wiarygodnie i profesjonalnie. Nie mam pretensji o to, że ktoś sobie opracował jakieś zadanka i je innym rozsyła za pieniądze. Pretensje mam o to, że przy tym OSZUKUJE. Na czym polega to oszustwo? Po pierwsze - na nie napisaniu wprost, że to jest metoda na zarabianie i zawieszeniu się w dziale ogłoszeń. Po drugie - podpieraniu się autorytetem psychologów, podczas gdy sposób działania (w tym błędy ortograficzne), każą WĄTPIĆ, że mamy do czynienia z psychologiem, czyli specjalistą, do którego mamy zaufanie. Po trzecie - na samym określeniu "metoda". To słowo sugeruje, że ten zestaw ćwiczeń został zweryfikowany przez niezależnych specjalistów, lub też przez ludzi, których wyleczył.A przez to zwiększać nasze zaufanie do tej "metody". Otóż nie ma takiej grupy specjalistów. Nie ma grupy osób, która by została wyleczona. To że niektórym pomaga, to ok. Ale od razu nazywać to naukowo "metodą". Czy gdybym ja stworzył sobie zestaw ćwiczeń na podstawie książek o nerwicy, to określilibyście ten zestaw "metodą". Nie, bo nie uznajecie we mnie specjalisty. Po czwarte - na tworzeniu oszukańczej grupy ludzi, którym jakoby ta "metoda" pomogła. Mam tu na myśli pisanie z tego samego IP (i ŻENUJĄCE tłumaczenie, że zaszedł cały łańcuch przypadkowych przypadków. To znaczy dwie (podobno niezależne) osoby postanowiły w tym samym czasie zapisać się na to samo nasze forum, pisząc o tym samym temacie - "metodzie 1000 zł." i to z tej samej kafejki internetowej.

Tak jak napisał eldruto - każdy może sobie opracować jakiś zestaw ćwiczonek. Problem w tym, by otwarcie napisał, że to jest zestaw ćwiczonek sprzedawany za pieniądze. I ogłosił się w dziale, który do tego jest przeznaczony. I nie tworzył całej otoczki naukowości wokół tego zestawu, niesłusznie i oszukańczo podpierając się ważnym dla ludzi autorytetem specjalistów. I nie manipulował ludźmi, kreując oszukańczo chór osób polecających taki zestaw ćwiczonek.

Jest wiele profesjonalistów, którzy za pieniądze pomagają. I uczciwie stawiając sprawę - ogłaszają się w dziale ogłoszeń. Każdy może sobie skorzystać, bądź nie. Tu NIE mamy do czynienia ze specjalistą. Tu NIE mamy do czynienia z osobą wiarygodną.

Co nie znaczy, że ten zestaw ćwiczeń nie pomoże. Choć wątpię, by pomógł w istotny sposób i na dłuższy okres. Obym się jednak mylił, Lili-ana, w Twoim przypadku.
miki74
Offline

Re: Pokonałam nerwicę

przez Gringo 20 lut 2010, 13:33
Dokladnie, jesli pani Z1980 (zgaduje w ciemno, ze to autorka metody) tworzy w krotkim czasie klika kont na forum i udaje, a potemudaje, ze nie wie o co chodzi, to jest to kpina, jawne oszustwo, czy mozna zaufac takiej osobie, ktora stosuje nieczyste zagrywki, ja bym sie obawial.

Lili-Ana: Życze powodzenie w stosowaniu metody, jezeli okaze sie, ze to rzeczywiscie strzal w dziesiatke i dzieki temu wyzdrowiejesz, to tylko pogratulowac. Doza sceptycyzmu jest potrzebna wszedzie, bo sa ludzie, ktorzy wykorzystuja naiwnosc innych bez skrupolow.

Z1980: Prawda sama sie obroni. Jesli ludzie (wiarygodni) rzeczywiscie za jakis czas beda informowac, ze ta metoda im pomogla, to odwolam to co napisalem, mysle jednak, ze nie bede musial.
Gringo
Offline

Re: Pokonałam nerwicę

przez monika03 20 lut 2010, 13:36
Pani Z chyba juz spokornieje:)) :mrgreen:
monika03
Offline

Re: Pokonałam nerwicę

przez paradoksy 20 lut 2010, 13:44
post284504.html#p284504

3 konta wcześniej zbanowałam.
...
paradoksy
Offline

Re: Pokonałam nerwicę

przez BladeM 20 lut 2010, 13:45
Czytam tak i czytam co piszecie i nie moge sie nadziwic. Pamietam moj pierwszy dzien na tym forum gdy napisalam "nerwice mozna wyleczyc" nie zadajac 50 zl. za moje doswiadczenia z ta choroba.

Uwazam ze nie istotna jest metoda tylko nasza chec aby cos robic aby wyzdrowiec.

Magdalena ja juz kilka razy ci pisalam ze wiedziec, czytac i znac informacje na temat nerwicy nic nie znaczy dopuki tego nie zrozumiesz. To podobnie jak w szkole mozesz regolek roznych sier na pamiec nauczyc je poprostu wykuc, ale najpuzniej po 3 tygodniach nic juz nie pamietasz. Polega to na tym ze mechanicznie sie czegos nauczylas nie rozumiejac tego, czyli nie przyswoilas wiedzy. Tak i z wiedza o chorobie.

Co do metody 1000 krokow nie znam jej ale to co do tej pory znalazlam w internecie na ten temat to ona jest tak samo zbudowana jak terapia poznawczo - behawioralna, ktora robia Psychoterapeci no i jesli chodzicie prywatnie to tez tego nie robia za darmo.

Pomijajac teraz skutecznosc lub nie skutecznosc metody 1000 krokow, rozsmiesza mnie wasza postawa jesli chodzi o te 50 zl. bo jesli policzycie ile na rozne leki ktore i tak wam nie pomogly wydaliscie to sumy beda o wiele wyszsze.

Nie obieram tez postawy obrony metody lub postawy byc przeciwko. Pamietam poczatki mojego leczenia i slowa mojego Psychologa...wszystko w co pani wierzy i czuje ze to pani dobrze robi i jakos pomaga jest dobre na zwalczenie nerwicy...przyjelam to zdanie do wiadomosci i zaczelam wedlug tego zyc poprost robiac to co mi sprawialao przyjemnosc , ulge i pomagalo mi zrozumiec siebie a tym samym chorobe.

Podziwiam energie niekturych uzytkownikow wlozona w tego posta, bo gdybyscie z taka energia walczyli z choroba to moze juz tu byscie nie byli na tym forum.

Ale nie dziwi mnie wasz stosunek do metody 1000 krokow obojetnie czy jest od 10 lat zana czy od 2 dni. Postep zawsze spotykal sie od 1000 lat z odruceniem, w sredniowieczu z pewnoscia pani proponujaca metode 1000 krokow zostala by spalona jako czarownica, a jak z masa innych odkryc po setkach lat okazalo by sie ze pani od metody 1000 krokow miala racje i metoda jest super. (Kolumbus, Einstein itd)

Dopuki mamy wiare ze nam cos pomaga to tez tak jest . Wiec do wszystkich kturzy w ta metode do tej pory wierzyli i stosowali, nie traccie nadzieji , zachowajcie ja sobie, bo nadzieja i wiara to jedyny sposob aby sie pozbyc nerwicy. Jezeli uwierzycie ze picie szklanki zimnej wody co rano wam pomaga aby wyzdrowiec to tez tak jest bo psychika tak dziala.
Jezyk w ktorym jest strona 1000 krokow napisana moze dlatego jest prosty aby dotarl do kazdego chorego. Bo nie tylko ludzie po wyzszych studiach choruja na nia ale rowniez ludzie ktorzy wladaja prostym jezykiem, wiec raczej chyba plus tej strony bo nie wyroznia tych ktorzy i tak w zyciu sa na tej slonecznej stronie.

Ale to wszystko tylko moje skromne zdanie. Ja jestem zdrowa i czuje sie super , ale staram sie ludziom tu ktorzy jeszcze cierpia chociaz od czasu do czasu dac troche nadziei (i z reakcjami jak tu w poscie tez juz sie spotkalam a nie wymagam 50 zl za moje slowa)
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Pokonałam nerwicę

przez Lili-ana 20 lut 2010, 13:50
sprawdzę tą metodę na sobie. Jak pisałam będę dawać znać jak mi idzie i co o niej myślę. To wtedy się okaże czy jest to warte czy nie. Ale wierzę że tak.
Lili-ana
Offline

Re: Pokonałam nerwicę

przez BladeM 20 lut 2010, 13:53
Lili-ana dokladnie na tym to polega jezeli wierzysz to tez ci to pomoze.

Trzymam kciuki.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Pokonałam nerwicę

przez magdalenabmw 20 lut 2010, 13:56
BladeM- my nie piszemy że ta metoda na pewno nie działa itd Po prostu nie możemy zaufać osobie która oszukuje. Gdyby lekarz Cie kłamał, kombinował, podszywał sie pod kogoś- zaufałabyś mu? Powierzyłabyś swoje zdrowie w jego ręce? Ja nie.
My nie negujemy metody, ona być może jest dobra. Ale nie podoba nam sie zachowanie jej autorki.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do