Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez BB1 02 cze 2012, 22:55
Obecnie nie jestem zwolennikiem medytacji wschodniej ale jeśli komuś pomaga to ok :)
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 25 lip 2012, 22:42
Chciałbym odświeżyć wątek, na początku prosiłbym o nie urozmaicanie wątku próbami nawracania ludzi ze złej ścieżki na "jedyną prawdziwą". To wątek o medytacji a nie o religii.

Chociaż medytacja ma kluczowe znaczenie w wielu systemach religijnych wschodu nie można o nich pisać nie wspominając o niej, to dobrze było by w medytacji odnaleźć coś uniwersalnego. Z tym jest jak np. z karate. Nie trzeba wierzyć w wschodnie religie żeby uprawiać sztuki walki. A dla tych fundamentalistów którzy boją się rzeczy orientalnych jak najbardziej rozumiem, sam mam awersję do nie których systemów światopoglądowych. Ale, chociażby w chrześcijaństwie też uprawiana jest medytacja, polega na wyciszeniu się i wsłuchaniu w głos sumienia, tak żeby zrozumieć jakąś prawdę wiary o której się wcześniej słyszało.
Nie mówię, że wszystkie religie da się od razu ze sobą pogodzić, ale warto widzieć elementy wspólne i nie straszyć ludzi jakimiś zjawami które muszą atakować człowieka, który odważył się myśleć trochę inaczej.

Mógłbym napisać więcej na ten temat, ale to w końcu grupa wsparcia więc czekam na dalsze wpisy, z chęcią odpiszę na czyjeś pytania, bo ostatnio zająłem się bardziej tematem, m. in. za pośrednictwem wspominanej książki Kabat-Zina.

BB1, co cię odwiodło od interesowania się medytacją na podłożu wschodnim?
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez nomorewords43 26 lip 2012, 10:40
monk.2000 napisał(a):Chciałbym odświeżyć wątek, na początku prosiłbym o nie urozmaicanie wątku próbami nawracania ludzi ze złej ścieżki na "jedyną prawdziwą". To wątek o medytacji a nie o religii.

Chociaż medytacja ma kluczowe znaczenie w wielu systemach religijnych wschodu nie można o nich pisać nie wspominając o niej, to dobrze było by w medytacji odnaleźć coś uniwersalnego. Z tym jest jak np. z karate. Nie trzeba wierzyć w wschodnie religie żeby uprawiać sztuki walki. A dla tych fundamentalistów którzy boją się rzeczy orientalnych jak najbardziej rozumiem, sam mam awersję do nie których systemów światopoglądowych. Ale, chociażby w chrześcijaństwie też uprawiana jest medytacja, polega na wyciszeniu się i wsłuchaniu w głos sumienia, tak żeby zrozumieć jakąś prawdę wiary o której się wcześniej słyszało.
Nie mówię, że wszystkie religie da się od razu ze sobą pogodzić, ale warto widzieć elementy wspólne i nie straszyć ludzi jakimiś zjawami które muszą atakować człowieka, który odważył się myśleć trochę inaczej.

Mógłbym napisać więcej na ten temat, ale to w końcu grupa wsparcia więc czekam na dalsze wpisy, z chęcią odpiszę na czyjeś pytania, bo ostatnio zająłem się bardziej tematem, m. in. za pośrednictwem wspominanej książki Kabat-Zina.

BB1, co cię odwiodło od interesowania się medytacją na podłożu wschodnim?


Medytacja to dobra droga ku harmonii, a tam gdzie jest harmonia tam człowiek jest szczęśliwy.
I zaraża tym szczęściem innych. Dzięki internetowi łatwo znaleźć np. film na youtube i zacząć.
To tańsze (a czasem skuteczniejsze) od psychoterapii.
To info dla tych , co "naprawdę nie mają kasy na psychoterapeutę."
a nie dla tych, co "się wstydzą iść do psychoterapeuty"
Jestem zwolennikiem zarówno psychoterapii jak i równoległego rozwoju duchowego.
Gdyż pokorne cielę dwie matki ssie, a naprawdę mądre ciele ssie.

-pozdrawiam - nomorewords43
nomorewords43
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez villah 26 lip 2012, 11:35
Medytacja, to taka spowiedź-wyciąganie gwożdzia. Oczyszczasz swoją psychikę sam przed sobą samym. Gdy medytujesz, przez twoją głowę przelatują wszystkie wydarzenia z twojego życia, mogą wychodzić nawet traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, dlatego początek jest najtrudniejszy..

Ja z moimi trudnymi przeżyciami konfontowałem się podczas medytacji niejedokrotnie, za każdym razem ich siła słabła, aż wkońcu ucichła, ale one wciąż we mnie są, ale nie mają na mnei takie wielkiego wpływu, jak przed medytacją- ateraz mam więcej spokoju i większy dystans do świata-szczególnie do ludzi.

Ale początek jest trudny, a jeszcze bardziej gdy mamy depresję, czy nerwicę, wtedy trzeba bardzo ostrożnie podchodzić do medytacji, trzeba czuć się na tyle w mocy, ze sie można skonfrontwać ze złymi emocjami. Ja z początku medytowałem 15 min, teraz potrafie 1,5h- całkowice wyczyściłem psychike z dawnych negatywnych emocji, oczywiście w dniu codziennym znowu mam różne nieprzyjemne wydarzenia, ale za każdym razem jak siadam do medytacji to je wyczyszczam, a robie to 2 razy dziennie.

Z biegiem czasu przerwa między poszczególnymi myślami wydłuża się, wtedy można się naprawdę zrelaksować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 26 lip 2012, 15:04
Z tymi przerwami to prawda, w zwyczajnym zabieganiu nawet nie zauważamy ile myśli przebiega nam przez głowę, dopiero jeśli próbuje się je powstrzymać okazuje się, że pojawiają się co parę sekund. Ale nie tędy droga.

Ostatnio zauważyłem, że za dużo rzeczy chciałbym kontrolować, ten sposób się tutaj nie sprawdza. Lepiej uważnie obserwować myśli, lub ogólnie to co się dzieje, żeby zrobiło się ciszej. Mi to jest bardzo potrzebne, żeby skasować nadmierne filozofie w głowie i zwyczajnie skupić się np. na słuchaniu muzyki. Ponieważ muzyka to też jedno z moich zainteresowań.

Jedną ciekawą radę uzyskałem ze znanej książki Shunryu Suzukiego, żeby nie próbować w medytacji niczego osiągać. Wcześniej miałem różne wyobrażenia co chce osiągnąć, ale tylko przestraszałem się wizjami że coś pójdzie nie tak, albo karmiłem tym co pozytywnego się pojawi, kiedy postanowiłem że nie będę nic wymuszał, te wszystkie napięcia zniknęły i pomogły mi odzyskać większy kontakt z tym co się dzieje.

Tak ogólnie głównie interesuje mnie terapeutyczne znaczenie buddyzmu, filozofię czytam żeby poszerzyć wiedzę, ale się w to nie angażuje osobiście. Tak jak napisałem w innym wątki, najpierw życie, potem filozofia, a tego życia bardziej mi właśnie brakuję. Więc liczę, że jeśli odzyskam harmonię psychiczną, będę mądrzej myślał, i dopiero wtedy będę mógł stwierdzić, czy bardziej się angażować w jakieś górnolotne idee.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez villah 26 lip 2012, 15:10
No tak, trzeba próbować osiągnąć nie pragnąc tego, jednak pewien wysiłek jest potrzebny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 26 lip 2012, 16:33
Ja z początku medytowałem 15 min, teraz potrafie 1,5h- całkowice

Podziwiam Cę Villah. Dla mnie MEDYTACJA ,( jako ADHD -owca) to sztuka szczególnie bardzo ciężka. Nie raz próbowałem , ale zamiast wydłużać czas ,skracałem z niecierpliwości...Aż w końcu zaprzestałem tej Cudownej Rzeczy.
Mam nadzieję ,że kiedyś jeszcze osiągnę swoją Pełnię w przygodzie zwanej Medytacją. I oby tak się stało.Amen.
Pozdro.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez villah 26 lip 2012, 17:43
Rozumiem Ciebie w jakimś stopniu. Ja miałem silną nerwicę, gdy zacząłem medytować moja nerwica niestety się wzmogła, także depresja się nasiliła, a przyczyną była medytacja i uwalniane w trakcie niej emocje, było naprawdę ciężko, byłem amatorem i moje medytacje trwały często bardzo długo, za długo, ale trwałem w tym i były momenty ze wariowałem, ale wkońcu wszystko ustąpiło. Bo ja nie tylko medytowałem, ale i byłem czujny w trakcie robienia każde czynności życiowej :D w medytacji trzeba się odnaleźć, to tak jakby wrzucili Cię do jungli, poznajesz teren, żeby lepiej się w nim poruszać, teren jest pełen twoich emocji, aniołów, ale także twoich demonów, z którymi niejednokrotnie staniesz oko w oko :D ale im dłużej medytujesz tym lepiej sobie z nimi radzisz,aż w pewnym momencie zaczynasz zdawać sobie sprawę, że tak naprawdę one nie mogą tobie nic zrobić.

Teraz ide drogą środka, przez te dwa lata wiele zrozumiałem, ale to nie jest tak, że ostatecznie kończymy z cierpieniem. Kończymy z cierpieniem emocjonalnym,a jest jeszcze cierpienie wewnętrzne, które występuje u każdego człowieka.

Wydaje mi się, że medytacja w trakcie ADHD może nasilić twoje objawy, przynajmniej na początku.

pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 26 lip 2012, 19:10
Ja pomimo pewnych oporów zamierzam kontynuować codzienną medytację. Wiem że obawy nie wynikają z niej, tylko po prostu z tego jak się czuję. Mam obawy do wielu rzeczy, czemu nie miałoby to dotknąć takiej lekkiej materii jaką jest ćwiczenie uważności. Kiedy człowiek jest czymś zajęty to nie widzi wewnętrznych problemów. Z tego powodu właśnie staram się zawsze być zajęty. Ale to działa tylko na krótką metę.

Lekko boję się jakiś hec w czasie medytowania, niektórzy potrafią opowiadać jakie to zjawiska się dzieją jeśli ktoś zajmuje się jakąś ścieżką religijną. Ja jakoś specjalnie nie wierze w mistyczne atrakcje. Podoba mi się cytat: nie sztuką jest chodzić po wodzie, sztuką jest chodzić po ziemi. A niektórzy tak usilnie chcieliby chodzić właśnie po wodzie. No ale nic, myślę że powinienem się wspierać również psychoterapią, na następnym spotkaniu powiem swojej pani psycholog o swoich lękach.

Jakby ktoś nie oglądał to polecam film: http://www.youtube.com/watch?v=3nwwKbM_vJc
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez villah 27 lip 2012, 23:08
Fajny ten tekst z chodzeniem po wodzie. Jeżeli chodzi o wewnętrzne problemy, to też masz rację, trzeba stawić im czoło choć nie jest to takie proste, no ale trzeba próbować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez kaczanov 27 lip 2012, 23:14
Medytacja to nie hop siup.. Konfrontacja z ciemną stroną umysłu i lękami może prowadzić nawet do desperacji, wielu ludzi wymięka, bo to droga długa i niełatwa. Dobrze mieć nauczyciela, albo chociaż dobre książki. Polecam kanał "Ask a Monk" na youtube http://www.youtube.com/user/yuttadhammo. Niestety po angielsku. Ale i tak najważniejsza jest determinacja i samozaparcie. Jak we wszystkim, bez tego ani rusz. Ale nie ma nic lepszego do zrobienia na tym świecie niż poznanie samego siebie. Co do "chodzenia po wodzie itd.", różne rzeczy mogą się pojawić, jakieś wizje, fajerwerki nie mają żadnego znaczenia, nie o to chodzi w medytacji.
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 27 lip 2012, 23:28
Hop siup na pewno nie. Człowiek chciałby żeby coś przyniosło od razu rezultaty. Mi w wyrabianiu cierpliwości pomogła gra w szachy. Żeby polepszyć swoją grę trzeba nie raz przegrać, popełnić wiele błędów. Żeby osiągnąć poziom arcymistrza, trzeba wiele lat treningu i to po wiele godzin dziennie. Podobnie jak w innych sportach, tylko że akurat tym jednym się interesuję, więc mam rozeznanie w temacie.

Teraz wystarczy to doświadczenie z szachów, przenieść na medytację. Tam gdzie pozornie nic się nie dzieje dostrzec jakąś zmianę. Podobnie jak w "królewskiej grze" próbuję raz podejść z lewej strony, raz się zaczaić, innym zaatakować prosto hetmanem. :)
Do tej pory najlepsze rezultaty w poprawie samopoczucia przynosi łagodne skupienie się na oddechu oraz "tylko siedzenie"

Konfrontacja z ciemną stroną psychiki: no właśnie. Myślę że najłatwiej medytować w depresji a najtrudniej w zaleczonej schizofrenii i nerwicy lękowej. Człowiek próbuje ćwiczyć skupienie, a tu nagle przychodzą niepokojące myśli które trzeba dopuścić do świadomości. Zauważyłem że najczęściej przychodzą kiedy ćwiczyłem wymuszone skupienie. Z tego powodu staram się raczej lekko zrelaksować niż napinać niczym samuraj.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez kaczanov 27 lip 2012, 23:31
http://sasana.wikidot.com/czytelnia świetne teksty, polecam bardzo mi pomogły

-- 27 lip 2012, 22:50 --

Najlepiej się medytuje jak człowiek cierpi :) Jak wszystko idzie super, jesteśmy bogaci, jest fajnie i przyjemnie to uważność jest uśpiona i właśnie wtedy nadchodzi wróg znienacka :D hehehe
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez villah 28 lip 2012, 18:53
To prawda, człowiekowi, który cierpi emocjonalnie łatwiej odwrócić od świata i skierować ku "bogu", jednak żeby niektórzy nie myśleli czasem, że to jakiś przepis, często ludzie bogaci i zadowoleni z życia wchodzą w ścieżkę duchową, gdyż nawet gdy już uzyskali wszystko w świecie nadal czują jakąś pustkę, coś im nie pasuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do