Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 15 wrz 2013, 19:46
NieznanySprawca, jak się ma dużo negatywnych myśli to jest większa motywacja pewnie. Jakby się przyjrzeć to wiele myśli polega na wyobrażaniu sobie możliwych wydarzeń, rozpamiętywaniu tego co było. Pokłóciłeś się z kimś i przez całą drogę myślisz, jaką ciętą ripostę mogłeś użyć, albo przeprowadzasz wywiad sam ze sobą. W sumie to można się czegoś o sobie dowiedzieć obserwując te myśli. Ja doszedłem do wniosku, że mam duża potrzebę, żeby zaistnieć uzewnętrzniając własne przemyślenia, przeżycia. A że nikt poza psychologiem tego nie będzie słuchał, to nadrabiałem rozmowami w głowie. Wiele kwestii to były takie bzdety, co by było gdyby. Gdybym miał milion dolarów co bym kupił, albo co bym powiedział u Kuby Wojewódzkiego, gdybym był sławny i dostał zaproszenie do programu (np. po emisji programu takie myśli się pojawiały).
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez buka 25 wrz 2013, 03:57
Kurde,też myślałem co bym powiedział do Wojewódzkiego jakbym był sławny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 25 wrz 2013, 04:10
Szkoda, że wątek słabo się rozwija. Dla jednych medytacja jest synonimem życia, dla innych jakąś orientalną praktyką. Od dłuższego czasu uważałem, że prawdziwa religijność to taka, która zaczyna się w człowieku. Czyli jeśli ktoś kroczy jakąś duchową ścieżką, dlatego że rodzice chcieli, żeby został księdzem, a ktoś inny przez długą część życia poszukuje jakiejś głębi to są to dwa odległe przypadki. Jeden bierze wszystko jak mu podyktują, drugi natomiast rozważa każdą możliwość, bardziej niż to jaką taryfę telefoniczną wybierze, ma to dla niego kluczowe znaczenie.

Tak samo podchodzę do medytacji. Mógłbym czytać o buddyzmie, ale by to nie było to samo, bo wiele otoczki wokół medytacji jest typowo codziennej. Po prostu z tej niezwykłej metody urządzono czy to sposób na spędzanie czasu, czy metodę na ubłaganie bóstw. Dlatego korzystam tylko ze sprawdzonych przeze mnie źródeł. Ostatnio są to E.Tolle (ze względu między innymi na jego życiorys, mogę się utożsamić z nim), Allan Watts (mało materiałów jest w pl, ale te co są pokazują wgląd w różne sprawy tego człowieka i elastyczność jego umysłu, jest religioznawcą). Do tego mniejsze materiały pochodzące z tradycji, tyle że z o wiele większym filtrem. Książki o buddyzmie, notki religioznawcze. Ciekawym źródłem są też informacje czysto naukowe, a także filozoficzne. Czym jest świadomość, próby nawiązania dialogu wschód-zachód.

A czemu akurat teraz o tym piszę, pomijając bukę, który podbił temat? Pierwszym znaczącym krokiem było dla mnie oddzielenie się od strumienia myśli, potrafiłem po jakimś czasie nie myśleć na zawołanie. Teraz nadszedł czas na krok drugi, gdzie zmienił się upływ czasu i cały czas jest chwila teraźniejsza. Na prawdę dziwne, czas jakby nie płynął, jest wiele elementów niezmiennych. Ale nadal jestem nieszczęśliwy. Ostatnim krokiem za pewne byłoby na nowo poczuć szczęście w sobie. A przez chwilę miałem tego smak dzisiaj, czym własnie pragnę się pochwalić. :great:
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez Reiben 25 wrz 2013, 05:11
monk.2000, ja to Cię podziwiam, tyle myśleć 8)
Reiben
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 25 wrz 2013, 05:18
Reiben, to część choroby, kiedyś byłem bardziej wyluzowany. Dobrze się uczyłem, ale raczej żyłem grami komputerowymi i kontaktami z kolegami.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Trzyzet 13 paź 2013, 21:58
Sam od czasu do czasu klapnę sobie lub się położę i medytuję :) Jestem na etapie oczyszczania się z myśli bo niestety w moim przypadku to jeden z najcięższych do wykonania kroków. Aczkolwiek jest coraz lepiej :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
28 lut 2011, 21:35
Lokalizacja
OkoliceWwy

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 13 paź 2013, 22:27
Trzyzet, ponoć nawet kilka minut dziennie pozwala wprowadzić zmianę. Tak się składa, że efekty niekoniecznie są związane z intensywnością. U mnie okazuje się, że lepiej czasem mniej medytować i wychodzi to na plus. Lepiej kilkakrotnie wchodzić w wir życia, a potem się wyciszać, niż utrzymywać ten stan na siłę, przez dłuższy czas. Tak zauważyłem, a to dość pozytywna wieść, bo oznacza, że nie trzeba rezygnować z codziennych przyjemności, żeby mieć korzyści z medytacji.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Trzyzet 13 paź 2013, 22:42
O to, że są zmiany to swoją drogą :D

Medytuję od grudnia i wiecie czym się to zaczęło? Krwotokami z nosa! w ciągu trzech dni straciłem prawie półtora litra krwi przez nos, nawet nie wiadomo czemu, w szpitalu byłem. Przyczyny nie znają :bezradny: Od tego momentu zaczęły się właśnie zmiany. To, co było tylko kilkoma strzępami psychiki posłużyło za kawałki pod nową bazę samego siebie. Inaczej tego nie potrafię opisać, ponieważ nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
28 lut 2011, 21:35
Lokalizacja
OkoliceWwy

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 13 paź 2013, 22:55
Trzyzet, jak ci idzie wyciszanie? Dla mnie przełom w tym się zaczął, gdy potrafiłem skapnąć się, że właśnie coś pomyślałem, ale potem nie winić się za to. Bo wpadałem w pułapkę, zaczynałem myśleć o tym, żeby nie myśleć. Absurd.

To przychodzi samo, po prostu trzeba się pogodzić, że na myśli nie ma się wpływu, a zdecydowanie nie można myśli zatrzymać myśleniem o tym. Wg. mnie E. Tolle jest znawcą tematu, a mimo to wspomina, że pojawiają się u niego wolne myśli. Tutaj chodzi o relacje z nimi. Potraktuj myśli jak hantle do ćwiczeń, każda myśl to okazja, żeby zmienić tę relację i nie być niewolnikiem każdej z nich.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Trzyzet 13 paź 2013, 23:01
Teraz zostają tylko te moje natręty, które mam od zawsze. Nie zwracam na nie uwagi, daję im płynąć bo nic z nimi nie zrobię, niestety. A na razie wystarczy, nie wiem jak to określić, po medytacji czuję się jakbym wszystko i wszystkich miłował : d
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
28 lut 2011, 21:35
Lokalizacja
OkoliceWwy

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez lulu.onthebridge 18 gru 2013, 03:15
A co uważacie o ośrodkach medytacji? Może coś polecicie dla początkującej osoby? Czytam o tym i czytam i każdy uważa, ze jego metoda jest najlepsza. Może jest coś szzcegolnie dobrego dla osób zaburzonych? Pozdrawiam ciepło
Posty
94
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 22:01

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez szeretet 03 kwi 2014, 14:06
to może przeniosę się tutaj, bo to wszystko krąży wokół medytacji,
Perplessa napisał(a):a coz tak Cie zdolowalo po Potedze Terazniejszosci? A moze wlasnie Swiadomosc sie odezwala i nie daje Ci teraz spokoju? Mnie ta ksiazka uratowala zycie, wyjasnila wiele mechanizmow. Wracam do niej jak do Biblii-za kazdym razem doczytuje cos nowego. Moze nie tak zinterpretowalas niektore rzeczy? Podziel sie, mozesz na piva. Chyba,ze zalozymy watek o Tolle'u :)

właściwie, mi też uratowała i też ją czytałam jak Biblię, nosiłam przy sobie i hm. Nie wiem, może to właśnie świadomość, tak czułam, że pewnych rzeczy nie chcę dźwigać, nie chcę myśleć,
jakiś rodzaj medytacji tak działa, że się dopuszcza do siebie po prostu rzeczywistość, widać ta rzeczywistość mnie przygniotła. czuję się właśnie ciągle słaba, nie wiem czy to moja wrodzona cecha czy tak się "nauczyłam", ale łatwiej się żyje zakrzywiając pewne rzeczy, zniekształcając rzeczywistość. Łatwiej choć głupiej, ja bym tak chyba żyła gdyby nie te wahania przez które nie mogę wytrwać w niczym, nic nie jest stabilne, żadne moje podejście, przekonanie, żaden "plan na mnie". Tylko sobą prawdziwą być nie umiem, bo boję się chyba no. nie wiem
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
01 kwi 2014, 11:40

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez Perplessa 03 kwi 2014, 14:20
Czyli widze,ze przekaz Tolle'a zrobil swoje :smile: Prawda wali Ci w twarz a Ty uciekasz ale nie do konca bo ciezko. Swiadomosc zaczyna zyc, wychodzic na swiatlo. Wiesz,ze tylko w ten sposob mozesz osiagnac spokoj i dlatego masz caly ten mlyn. Minie i to. Pozwol temu chaosowi istniec , obserwuj go i nie komentuj. Po prostu pozwol. Moze to co robilas do tej pory nie bylo tym co TY chcialas. Teraz obawiasz sie wziac odpowiedzialnosci w swoje rece. To jest super sprawa, jak skok na bangee :D
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
31 mar 2014, 13:42

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez szeretet 03 kwi 2014, 16:42
Heh ;D mówisz, że zrobił swoje? Tak, uciekam, uciekam aż się potykam o swoje nogi. Wali mi w twarz, chyba owszem, ja zamykam oczy. Ojejku, nie komentować, prawda? strasznie komentuję wszystko cały czas i oceniam tak, że aż mi słabo. Pozwolić. Pozwól. Tak, to nie było to co ja chciałam (nawet kilkanaście minut temu pomyślałam, że skoro myślę o zakończeniu całej sprawy to przez ostatnie tygodnie czy co, niech przynajmniej spróbuję żyć dla siebie... nie krzywdząc innych oczywiście, ale nie dostosowując się. wedle tego co ja chcę). Poczekaj, teraz obawiam się wziąć odpowiedzialność w moje ręce, znaczy odpowiedzialność za to życie dla siebie? Hej, tak tak mówisz, tak lubię ekstremalne doświadczenia, chcę bungee, ;___; dodałaś mi siły
dobrze, zobaczymy, <3
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
01 kwi 2014, 11:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do