Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez beladin 11 kwi 2013, 20:15
zmienny, No pięknie wyciąłeś :D To ja może wkleję linjkę przed, żeby nadać temu wycinkowi sens..

"Oświecenie nie jest doświadczeniem. Jest to stan w którym odnajdujesz samego siebie, w którym nie ma już nic więcej do poznania, nie istnieje żaden obiekt. Tylko w takiej chwili Twoja świadomość przez nic nie blokowana może zwrócić się z powrotem do swojego źródła."

W skrócie: jesteś w pełni świadomy, żaden obiekt zewnętrzny nie absorbuje Twojej świadomej uwagi, doświadczasz życia dokładnie takim jakie ono jest. Oczywiście mowa jest o stanie oświecenia, o stanie którego prawdopodobnie nie będzie nam dane zaznać ..ale który jest nierozerwalnie związany z sensem medytacji bo każdy poważnie medytujący do niego dąży.

Jak widzisz nie można praktykować medytacji nie znając ideologii, nie wiedząc jak działa i po co w ogóle się to robi. Medytacja nie jest zwykłym stanem relaksu ..i o tym jest ta książka. Wyjaśnia czemu ma służyć medytacja, jak oddziałuje na człowieka i jaki jest w tym sens. Jeśli byś zgłębił lepiej ten temat te słowa zawarte w cytacie, który wkleiłeś były by jasne dla Ciebie. Inaczej nie jestem w stanie tego wytłumaczyć.
Jeśli chcesz medytować wyłącznie by się zrelaksować to jest wiele lepszych i łatwiejszych technik relaksacyjnych.
Po prostu medytacja to nie tylko technika ale coś co wpływa na nasze wnętrze, styl życia ..prowadzi do przebudzenia świadomosci.

Co do cytatu z poradnika to nawet się nie wypowiem. Może przeczytaj cały tekst źródłowy z którego został sklecony ten poradnik, liźnij filozofii zen a potem na ten temat pogadamy ;)
beladin
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez zmienny 11 kwi 2013, 20:55
beladin napisał(a):zmienny, No pięknie wyciąłeś :D To ja może wkleję linjkę przed, żeby nadać temu wycinkowi sens..

"Oświecenie nie jest doświadczeniem. Jest to stan w którym odnajdujesz samego siebie, w którym nie ma już nic więcej do poznania, nie istnieje żaden obiekt. Tylko w takiej chwili Twoja świadomość przez nic nie blokowana może zwrócić się z powrotem do swojego źródła."


:lol: jak wycialem? pierwszy lepszy fragment przepisalem i ta linijka wcale nie odstaje od tego co mowie, wystarczy porownac, z fragmentem ktory wkleilem, od goscia ktory nie kreuje sie na wielkiego guru.

W skrócie: jesteś w pełni świadomy, żaden obiekt zewnętrzny nie absorbuje Twojej świadomej uwagi, doświadczasz życia dokładnie takim jakie ono jest. Oczywiście mowa jest o stanie oświecenia, o stanie którego prawdopodobnie nie będzie nam dane zaznać ..ale który jest nierozerwalnie związany z sensem medytacji bo każdy poważnie medytujący do niego dąży.


Jak widzisz nie można praktykować medytacji nie znając ideologii, nie wiedząc jak działa i po co w ogóle się to robi. Medytacja nie jest zwykłym stanem relaksu ..i o tym jest ta książka.


niczego takiego nie widze, widze tylko fragment ktory neci zagubionych ludzi idyllyczna wizja stanu gdzie znikna ich wszelkie problemy.
zreszta przekaz Osho, to nie jest nawet ideologia, a luzno zaczerpniete motywy z roznych tradycji, taka newageowska papka. :D

Wyjaśnia czemu ma służyć medytacja, jak oddziałuje na człowieka i jaki jest w tym sens.


sek w tym, ze tam nic sie nie wyjasnia, a raczej dodaje dodatkowe niejasne elementy ktore wymagaja wyjasnienia, czyli zaciemnia.
bo co niby wyjasnia slowo zrodlo siebie, albo, egzystencja kreci sie po okregu.
nic, taki adept, podjarany, podjarany mzonkami sugerujacymi mu cos cudownego, wyobraza sobie jakies zrodlo siebie i sie roztapiasz w tym idyllycznym wyobrazeniu, myslac sie posiadl jakas wiedze i jest wielce duchowy, a jak ktos to kwestionuje, to unosi sie duchowa arogancja.

dlatego wlasnie lubie jak ktos za duzo nie gada, tylko jasno, rzeczowo i uczciwie. jak autor cytatu ktory zamiescilem.

Jeśli chcesz medytować wyłącznie by się zrelaksować to jest wiele lepszych i łatwiejszych technik relaksacyjnych.
Po prostu medytacja to nie tylko technika ale coś co wpływa na nasze wnętrze, styl życia ..prowadzi do przebudzenia świadomosci.


przebudzenia swiadomosci, kolejna obietnica, ja nie zamierzam gonic zludzen.
nie widze powodu by sie tak nastawiac, ze cos osiagne i szczerze watpie by takie podejscie bylo przeszkoda by nad soba pracowac, jak sie przebudzi swiaodmosc to sie przebudzi i nie potrzebuje do tego mzonek od Osho. zreszta sam pisales o orientacji na proces, a nie cel, przeczysz sam sobie.

Co do cytatu z poradnika to nawet się nie wypowiem. Może przeczytaj cały tekst źródłowy z którego został sklecony ten poradnik, liźnij filozofii zen a potem na ten temat pogadamy ;)



i znowu zero argumentow tylko duchowa arogancja w stylu: "co ty mozesz wiedziec, ja to jestem ten wiedzacy, a nie ty".

ktos tu cos mowil o karmieniu ego? :mrgreen:
zmienny
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez beladin 11 kwi 2013, 21:42
:lol: jak wycialem? pierwszy lepszy fragment przepisalem i ta linijka wcale nie odstaje od tego co mowie, wystarczy porownac, z fragmentem ktory wkleilem, od goscia ktory nie kreuje sie na wielkiego guru.

Ten guru istnieje jedynie w twojej głowie.

niczego takiego nie widze, widze tylko fragment ktory neci zagubionych ludzi idyllyczna wizja stanu gdzie znikna ich wszelkie problemy.
zreszta przekaz Osho, to nie jest nawet ideologia, a luzno zaczerpniete motywy z roznych tradycji, taka newageowska papka. :D

Rozumiem, że zaliczasz się do tych niezagubionych, więc po co medytować?

sek w tym, ze tam nic sie nie wyjasnia, a raczej dodaje dodatkowe niejasne elementy ktore wymagaja wyjasnienia, czyli zaciemnia.
Według mnie dla kogoś kto siedzi w temacie medytacji nie ma tam nic co by trzeba było wyjaśniać. Duchowość?? Wyłącznie proste wizualizacje wewnętrznego procesu ułatwiające zrozumienie czemu służy medytacja.

przebudzenia swiadomosci, kolejna obietnica, ja nie zamierzam gonic zludzen.
nie widze powodu by sie tak nastawiac, ze cos osiagne i szczerze watpie by takie podejscie bylo przeszkoda by nad soba pracowac, jak sie przebudzi swiaodmosc to sie przebudzi i nie potrzebuje do tego mzonek od Osho. zreszta sam pisales o orientacji na proces, a nie cel przeczysz sam sobie.
.Jesteś mistrzem wycinania z kontekstu. Po prostu nie zamierzam orientować się na proces, który sam w sobie nawet niczemu nie służy.

i znowu zero argumentow tylko duchowa arogancja w stylu: "co ty mozesz wiedziec, ja to jestem ten wiedzacy, a nie ty".

Według mnie poradnik jest tylko wycinkiem z całej publikacji. Przeczytasz to pogadamy o zen. To wszystko.
beladin
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez zmienny 11 kwi 2013, 22:25
Ten guru istnieje jedynie w twojej głowie.


ok, masz swoja ocene, ja swoja, a widzialem filmy jak sie zachowuje, jak ubiera, jego dzialalnosc i dla mnie sprawa jest jasna.

Rozumiem, że zaliczasz się do tych niezagubionych, więc po co medytować?


ale ja od poczatku twierdze, ze medytacja sluzy mi tylko do zwyklej pracy z umyslem, np. poglebianiu koncentracji, uspokojeniu gonitwy mysli, a niekoniecznie odnajdywaniu sensu zycia, oswiecaniu sie itp.
tyle w kwestii celu medytacji.

zagubiony w sensie, ze nie mialem wiekszego pojecia nawet w jakim kierunku isc by zaspokoic brak satysfakcji codziennoscia to mialem kiedys i rowniez sie zachlysnalem idyllyczna wizja ktora roztaczal Osho. mialem taki epizod. :D

szczerze mozesz powiedziec, ze cos sie fundamentalnie zmienilo, jak on sugeruje, odnalazles sie na jakims wyzszym planie? jakas ukryta obietnica z ksiazek Osho sie spelnila?

z tego co zauwazylem ludzie rozpuszczaja sie w tych fantazjach, traca kontakt ze soba i zyja wyobrazeniem o spokojnym ja, o obserwatorze, o 'swiadku ktory sie nie angazuje', 'o wewnetrznym oceanie ciszy' staja sie monotematyczni, wyjalowieni, nie pije tu do nikogo, ale serio naogladalem sie tego w zyciu.


Jesteś mistrzem wycinania z kontekstu. Po prostu nie zamierzam orientować się na proces, który sam w sobie nawet niczemu nie służy.


aha no ok.

Według mnie poradnik jest tylko wycinkiem z całej publikacji. Przeczytasz to pogadamy o zen. To wszystko.



ten poradnik jak to nazwales, jest calym opisem medytacji, samej medytacji, ja tu nie mowie o filozofii ktora stanowi dla niej kontekst, i ta medytacja, przedstawiona jest zwiezle, bez ozdobnikow.
Przeczytasz to pogadamy o zen. To wszystko.

tamten fragment nie byl o zen tylko o samym zazen, jako przyklad zwiezlego ujecia praktyki, bez zbednego gadania. ja sie nie interesuje zenem wiec nie ma potrzeby go omawiac.
zmienny
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez beladin 12 kwi 2013, 13:28
szczerze mozesz powiedziec, ze cos sie fundamentalnie zmienilo, jak on sugeruje, odnalazles sie na jakims wyzszym planie? jakas ukryta obietnica z ksiazek Osho sie spelnila?


Szczerze to nie doszukałem się tam jakiś ukrytych obietnic. Kolejna książka o medytacji. Nawet mi przez myśl nie przeszło by szukać książki dzięki której znajdę się na wyższym planie. Ideą jaka mi przyświecała kiedy zacząłem interesować się medytacją była potrzeba zatamowania strumienia myśli, który płynie w mojej głowie odcinając mnie skutecznie od rzeczywistości, doświadczania życia i przeżyć duchowych jakie mogą się wiązać z poszerzaniem świadomości. Rozumiem, że nikt za mnie tego nie zrobi ..jedyne co może zrobić to zachęcić mnie do dalszych poszukiwań, rozbudzić we mnie wiarę, że mam dość siły by osiągnąć ten stan lub uspokoić na tyle, że nie będę jej potrzebował tylko po prostu popłynę z nurtem rzeki. I ta książka tak właśnie na mnie działa. Poleciłem bo dla mnie jest wartościową i przystępną lekturą która fajnie symuluje umysł dla osób, które chcą poznać medytację od tej fajniejszej, nie koniecznie polegającej na zdyscyplinowanym rytuale strony. Jeśli chodzi o wiadomości to nie znalazłem tam nic co by było jakieś wyjątkowe w tym temacie no może poza trafnymi uwagami dotyczącymi technik, wizualizacjami ułatwiającymi wejście w ten stan. Jest również sporo opisów technik zarówno tradycyjnych jak i nowoczesnych, można znaleźć coś odpowiedniego dla siebie, dzięki czemu człowiek ma zwyczajnie szansę by medytację polubić.
beladin
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 12 kwi 2013, 14:03
beladin napisał(a):które chcą poznać medytację od tej fajniejszej, nie koniecznie polegającej na zdyscyplinowanym rytuale strony.

- Medytacja nie posiada żadnej zdyscyplinowanej ani rytualnej formy. Chyba, że ktoś potrzebuje takiej, by móc medytować. Wiec nie trzeba jej "pokazywać od fajniejszej strony".

No chyba, że Osho pokazuje medytację jako zabawę a nie pracę nad umysłem, wtedy spoko - tylko to wtedy nic z medytacją ma wspólnego, raczej z relaksem :)
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez zmienny 12 kwi 2013, 14:21
beladin, to odnalezienie sie na wyzszym planie wzialem wprost z jego ksiazki, bylo tam napisane, ze medytujacy bedzie sie czul zupelnie inaczej po krotkim czasie medytacji, bedzie nieprzystosowany do swiata, wszystko wyda mu sie inne, po to by odnalezc sie na wyzszym planie.

podsumowujac, jak ktos bedzie traktowal lightowo, a po prostu zajrzy do ksiazki, zeby wybrac sobie jakas technike to ok, gorzej jak sie odetnie w swoich fantazjach o jakichs wyzszych planach itp., wykreowanych przy pomocy tego typu opisow.

takie moje zdanie i nie chce sie juz spierac o to, co chcialem to napisalem.
zmienny
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez beladin 12 kwi 2013, 14:25
jestę_redaktorę, Ta książka zawiera opisy większości znanych tradycyjnych technik, m.in vipassana, zazen, techniki związane z oddechem, mantrą, wizualizacją i wiele mniej znanych technik medytacyjnych np. zawierających elementy ruchu. Nie mnie oceniać czy np. autorska medytacja kundalini jest medytacją na miarę cudzych oczekiwań. W moim umyśle panuje cisza przez pełną godzinę, przychodzi bardzo swobodnie i naturalnie, więc chyba spełnia swoje zadanie.
beladin
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 12 kwi 2013, 14:30
beladin, czyli taki mix, czyli nic. W buddyzmie wiele można, ale jednego nie można: mieszać tradycji.
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez beladin 12 kwi 2013, 14:40
zmienny, Wizualizacje czemuś służą, zresztą stosuje się je w medytacjach buddyjskich, medytacjach światła, oddechu a nawet w klasycznej terapii. Co do metaforycznego języka to niewątpliwie może znaleźć się jakiś idiota, który będzie szukał samorodków z czarnego złota.

-- 12 kwi 2013, 14:44 --

jestę_redaktorę, Wszystkie medytacje, które wymieniłem są medytacjami buddyjskimi, poza medytacją zawierającą elementy ruchu.
beladin
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez zmienny 12 kwi 2013, 15:04
beladin, nie chodzilo mi o wizualizacje, bo takie medytacje tez ma zeby sobie cos wyobrazac, to ich nie komentowalem, choc podobnie jak Strzyga nie lubie ich.

odnioslem sie do opisywania jakie cuda sie nie stana w umysle, po stosowaniu medytacji, momentami nawet Osho oblicza, ze za 3 tygodnie bedzie sie czlowiek czul tak po 3 miesiacach tak. :shock:


ludziom z problemami psychologicznymi chcacym medytowac polecilbym taka ksiazke: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/155302/k ... szczesciem

autor jest psychoanalitykiem i terapeuta, z kilkudziesiecioletnim stazem medytacyjnym i ladnie wyluszcza bledne mechanizmy, ktore czesto towarzysza medytacji.
zmienny
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez beladin 12 kwi 2013, 15:31
odnioslem sie do opisywania jakie cuda sie nie stana w umysle, po stosowaniu medytacji, momentami nawet Osho oblicza, ze za 3 tygodnie bedzie sie czlowiek czul tak po 3 miesiacach tak. :shock:


Pewnie zależy od tego jak bardzo człowiek utożsamia się ze swoim umysłem i jak mocno zaangażuje się w praktykę medytacji. Kto wie. "Nie myślę a nadal jestem" może być dla niektórych z gatunku homo sapiens doświadczeniem przypominającym nowe narodziny. Zresztą jest okazja by sprawdzić to na własnej skórze. Na razie mam za sobą tylko dwie medytacje kundalini made by osho. Zdam raport po 21 dniach 8)
beladin
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 12 kwi 2013, 20:16
beladin, zmienny, przeczytałem całą waszą dyskusję. Wniosek wyciągnąłem taki: beladin ma fajne romantyczne podejście do sprawy, natomiast zmienny podchodzi bardziej sceptycznie i z ostrożnością.

Czyja wizja jest mi bardziej bliska? Od początku medytację traktowałem jako eksperyment, zajmuję się sprawą już od prawie dwóch lat. Mimo to nie wypowiadam się o tym tak jakbym rozumiał o co chodzi w medytacji. Dlatego właśnie, że nie zauważyłem wielu pozytywnych efektów, a piękne wizje obiecywane przez różnych guru nie spełniły się ani w 1%. Przeżyłem pewne rozczarowanie a nawet frustrację. Popieram zmiennego, bo poczynił słuszną uwagę, że guru biorą się stąd, że ludzie lubią się łudzić wizją osiągnięcia łatwego szczęścia. Też przez to przechodziłem :D
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez buka 12 kwi 2013, 20:37
ale medytacja nie jest zadną religią,Osho,Tole czy inni nie sa żadnymi guru-raczej nauczycielami
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do