Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Prometeus 07 lut 2010, 21:11
Rozmawiając z różnymi użytkownikami forum
i czytając forum okazało się, że dużo osób medytuje
lub chciałoby medytować. Ten post jest właśnie dla tych osób,
abyśmy mogli tu się nawzajem wspierać w praktyce, wymieniać spostrzeżeniami,
wspólnie dochodzić tą drogą do celu jakim jest świadomość, zdrowie i radość. :D

Tych których zaciekawił pomysł medytacji, zachęcam do praktyki i poszerzenia naszego grona.
Ja praktykuję medytacje Vipassana, lecz chciałbym, aby wypowiadały się osoby praktykujące różne
odmiany medytacji, relaksacji, czy treningu umysłu.

Oto moje artykuły, które umieściłem na swoim portalu, będzie mi niezmiernie miło jeśli kogoś zaciekawią i zainspirują do poszukiwań.
http://www.rozwojduchowy.net/artykuly-kategoria-10.html

Pewien autor (Leszek Żądło) powiedział, że jak ktoś chce się wyleczyć z nerwicy tak, aby być zwykłym zjadaczem chleba kierowanym przez siły społeczne, to niech pójdzie tylko na psychoterapie, weźmie jakieś proszki. Lecz jak ktoś chce sam decydować o swoim życiu, realizować swój wewnętrzny potencjał, to powinien kierować się ku rozwojowi świadomości, za co odpowiedzialne jest podążanie DROGĄ.

Umieszczony w medytacyjnej przestrzeni spokojnego umysłu oczekuję pełen pozytywnych emocji waszych wypowiedzi. :smile:
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez BB1 07 lut 2010, 22:35
Medytację vipassana praktykuję od miesiąca. Nie zaczęłem od podstaw więc od wczoraj zaczęłem podstawy. Tu jest link jak zacząć medytację od podstaw: http://polski.wildmind.org/mindfulness/przygotowanie Zrelaksujcie się niech medytacja nie będzie dla was przymusem ale zabawą.
Z tego co czytałem pierwsze efekty są zauważlne już po paru sesjach medytacji, tak właśnie ja to odczułem jestem spokojniejszy, mniej myślę o tym co będzie, co było medytacja dała mi poczucie tego co jest teraz i co robie w danym momencie. I co najważniejsze cieszę się każdą czynnością. Medytacja pozwala zrozumieć siebie i życie. Co medytacje utrwalam sobie to co od niej dostałem i będę odkrywał jej nowe fascynujące możliwości :mrgreen:
Warto praktykować medytację :!: Zacznijcie :!: Macie podstawy jak zacząć. Nawet jak nie potraficie wytrzymać 5min w medytacji to medytujcie ile możecie kilka razy dziennie. Jeżeli macie jakieś pytania to śmiało w tym temacie :mrgreen:
Im więcej pytań tym lepiej 8)
Chciałbym żeby osoby praktykujące już medytację udzielały się w tym temacie.
Medytacja jest dla każdego nie ma osoby która nie mogłaby zacząć jej praktykować.
Do medytacji jesteś potrzbny tylko Ty nic więcej.
Prometeus; bym był wdzięczny jakbyś napisał co Ci dała na dzień dzisiejszy medytacja z czego dzięki niej wyszedłeś....
Jak to ktoś kiedyś powiedział "dostałeś wętkę nie rybę nauczyć się łowić" ;)

http://www.astraldynamics.pl/upload/Vipassana.pdf Medytacja Vipassana w prostych słowach
Ostatnio edytowano 07 lut 2010, 22:38 przez BB1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez montechristo 07 lut 2010, 22:38
Ja kiedyś próbowałem....
Ile czasu uważasz na początku będzie ok ? jakaś muzyka?
inne rekwizyty? kadzidełka? świece?
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez BB1 07 lut 2010, 22:44
Ja znam się tylko na vipassanie i jest to dobra medytacja. Tam nie trzeba żadnych rekwizytów. Siedzisz i medytujesz, skupiasz uwagę na oddechu. 30min dziennie będzie ok a lepiej 2x20min rano i wieczorm. Jeżeli tyle nie możesz wytrzymać medytuj tyle ile możesz 2min ,5min ,10min. Liczy się tak naprawdę jakość a nie czas ale ona przychodzi wraz z czasem. Przeczytaj pierwszy link który podałem jest tam wszystko krótko opisane co do podstaw. A po medytacji napisz odczucia i pytania. A teraz sory bo spadam medytować i bo jutro jeszcze chce o 6 wstac zeby tez medytować 2x dziennie :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

Z medytacją jest tak jak z siłownią czy odchudzaniem. Pójdziesz raz na siłownie i powiesz ee to nie dla mnie bo po jednym dniu nie urosły mi mięśnie. Albo raz nie zjesz obiadu i myślisz że już schudłaś a jak nie to znaczy że nie możesz się odchudzić.... Trzeba poprostu konsekwencji i wiedzy jak to robić. Medytacja daje także kontrole nad swoją podświadomością.

[Dodane po edycji:]

CO DAJE REGULARNE MEDYTOWANIE?

EFEKTY FIZJOLOGICZNE:
-Obniżenie wartości ciśnienia tętniczego,
-Spowolnienie akcji serca,
-Obniżenie poziomu przemian metabolicznych,
-Zmniejszenie częstotliwości fal mózgowych,
-Podwyższenie poziomu serotoniny w mózgu.
EFEKTY PSYCHOLOGICZNE:
-Większa harmonia umysłu,
-Akceptacja samego siebie,
-Większa pewność,
-Koncentracja,
-Życie w teraźniejszości,
-Większa odporność na stres,
-Zmniejszenie psychologicznych mechanizmów obronnych tzn. mniej zakłamany obraz świata,
-Większa ekspresyjność emocji,
-Zdolność empatii,
-Mniejszy lęk,
-Zmniejszenie zaburzeń psychosomatycznych,
-Większa spontaniczność.

Dowodem na to wszystko są wyniki badań na więźniach, których uczono medytacji Vipassana. Zaobserwowano u nich wyżej wymienione efekty. Ponadto więźniowie byli bardziej łagodni, częściej szli na współpracę z wymiarem sprawiedliwości oraz notowano zmniejszoną chęć ulegania nałogom, a także narkomani. Efekty medytacji utrzymywały się też po opuszczeniu przez nich więzienia. Ostatecznie ludzie ci na wolności zmieniali się i nie wchodzili powrotem na ścieżkę przestępczą.
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Prometeus 08 lut 2010, 12:06
montechristo, Najważniejsze by się wkręcić, dlatego z początku jak medytujesz 5 minut jest dobrze, jak medytujesz 10 min jest świetnie, jak medytujesz 15 min jest rewelacyjnie :). Potem po jakimś czasie sobie wydłużasz ja medytowałem 20min 2xdziennie teraz wydłużyłem sesje do 25 min. Zamierzam dojść po roku czasu do godziny na sesje, ale daje sobie na to czas. :smile:

Jeszcze półtora miesiąca temu byłem w depresji, wstawałem o 9 rano, nic mi się nie chciało, nic mis ie nie udawało, zawalałem swoje sprawy, nie mogłem się ogarnąć, miałem zwalony humor. Tak niewiele, a sprawiło, że teraz tryskam energią, załatwiam sprawy, radzę sobie, mam dobry humor, jestem na co dzień zrelaksowany, zaczynam wierzyć w siebie, planuje, marze. Udało zmienić mi się dietę i ruszyć tyłek do aktywności. Jestem bardziej zdecydowany.

Medytacja jest dla każdego nie ma osoby która nie mogłaby zacząć jej praktykować.


Może nie dla każdego, ale dla większości. ;)

jakaś muzyka? inne rekwizyty? kadzidełka? świece?


To już wedle gustów. Choć najlepsza jest cisza i półmrok. Jaśmin oczyszcza i rozjaśnia umysł. Jest dużo muzyki do medytacji: dźwieki natury, muzyka zen, kryształowa, barokowa, jest w czym wybierać.

Ja nagrałem sobie płytę podaną niżej i sobie ją od czasu do czasu słuchałem, raz zostawiłem ją na dłuższy czas w domowej wieży i pewnego dnia słyszę, że gra, co się okazało, moja mama sobie puszczała tą płytę codziennie bo ją uspokajała ^^.
Hickey David - Echoes of Atlantis - with Cristal Bowls
http://chomikuj.pl/AlisWitch/Relaks+i+medytacje/kryszta*c5*82owe+misy
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez BB1 08 lut 2010, 15:11
Postanowiłem streścić książke "Medytacja Vipassana w prostych słowach" aby zawierała najważniejsze info,jednak i tak polecami przeczytanie całej książki. Dziś strściłem połowę książki
następną część streszczę w tygodniu jak będę miał czas i uważność :)


"Medytacja Vipassana w prostych słowach"
autor: Czcigodny Henepola Gunaratana

Z własnego doświadczenia wiem, że najskuteczniejszym sposobem przekazania czegoś,tak, aby inni to zrozumieli, jest używanie prostego języka.
Ludzie potrzebują prostej instrukcji po to, bymogli medytować sami, kiedy nie mają nauczyciela. Celem tego systemu jest
uzyskanie przez medytującego wglądu w naturę rzeczywistości oraz dokładne zrozumienie jak wszystko działa.
Medytacja to żywa czynność, eksperymentalna w swej naturze. Nie można jej nauczać jak przedmiotu wyłącznie szkolnego. Bijące serce tego procesu musi pochodzić z własnego
osobistego doświadczenia nauczyciela. Książka ta oferuje sposobność by, po raz pierwszy spróbować medytacji.Od Ciebie zależy, czy zrobisz pierwsze kroki na drodze do
odkrycia, kim jesteś i jaki jest sens życia.

Medytacja - dlaczego warto?

Medytacja nie jest łatwa. Wymaga czasu i wysiłku, a także wytrwałości, zdecydowania i dyscypliny. Wymaga mnóstwa cech, które zwykle uważamy za nieprzyjemne i których
wolelibyśmy uniknąć za wszelką cenę. Można to określić słowem "determinacja". Zpewnością o wiele łatwiej jest nie przejmować się i oglądać telewizję.
Dlaczego więc warto? Ponieważ jesteś człowiekiem. I właśnie z tego prostego powodu, że jesteś człowiekiem, twoim dziedzictwem jest wrodzone niezadowolenie z życia, którego nie można
się pozbyć. Można je usunąć ze świadomości na jakiś czas. Można je ignorować przezdłuższy czas, lecz i tak zawsze powróci - zwykle, gdy się tego najmniej spodziewasz. Nagle,
pozornie bez powodu, zatrzymujesz się, robisz podsumowanie, i zdajesz sobie sprawę z tego jak naprawdę wygląda twoje życie.
Zaczynasz nagle rozumieć, że życie przecieka ci między palcami. Robisz dobrą minę do złej gry. Jakoś wiążesz koniec z końcem i na pozór wszystko jest w porządku. Ale momenty
rozpaczy, czas, kiedy czujesz, że wszystko ci się wali, tkwią w tobie, mimo że nie pokazujesz tego na zewnątrz. Czujesz się zagubiony i zdajesz sobie z tego sprawę. Lecz wspaniale to
ukrywasz. Tymczasem w głębi duszy jesteś przekonany, że musi być jakiś inny sposób życia,lepszy sposób patrzenia na świat, sposób, aby żyć pełnią życia. Czasem, przez przypadek,
udaje ci się do niego dotrzeć. Dostajesz dobrą pracę, zakochujesz się, wygrywasz. I przez chwilę wszystko jest inne. Życie staje się bogatsze i jaśniejsze, a dzięki temu złe czasy i
szarzyzna odchodzą w niepamięć. Doświadczenia zmieniają się i mówisz sobie: "OK, udało mi się. Teraz już będę szczęśliwy". Lecz i to rozwiewa się jak dym na wietrze. Pozostają ci
tylko wspomnienia. Wspomnienia i niewyraźne przeczucie, że coś jest nie tak.Szczęście i spokój umysłu. To są podstawowe kwestie w życiu człowieka. To jest to, czego
wszyscy szukamy. Czasem trudno to dostrzec, ponieważ zakrywamy te najważniejsze celewarstwami powierzchownych celów. Chcemy jedzenia, pieniędzy, seksu, rzeczy materialnych i szacunku.
Nie możesz mieć wszystkiego co chcesz, to niemożliwe.Możesz nauczyć się kontrolować swój umysł, wyrwać się z tego zamkniętego kręgu pożądania i nienawiści.
Pragniesz czegoś, ale nie musisz gonić za tym. Boisz się czegoś,ale nie musisz stać, trzęsąc się ze strachu. Zastanów się jednak przez chwilę. Spokój umysłu i szczęście! Czyż właśnie
nie o to chodzi w cywilizacji?Zaczynamy pojmować, że materialna strona życia rozwinęła się nadmiernie kosztem głębszego, emocjonalnego aspektu, i płacimy za ten błąd. Jedna rzecz to mówić o
degeneracji duchowego i moralnego życia współczesnej Ameryki, inna rzecz, to coś z tym zrobić. Trzeba zacząć od siebie. Spójrzmy uważnie w głąb siebie, szczerze i obiektywnie, a
każdy z nas dostrzeże momenty, kiedy może o sobie powiedzieć: "Jestem do niczego" oraz "Zwariowałem". Nauczymy się dostrzegać te momenty jasno i wyraźnie, ale bez poczucia
winy i będziemy się dalej rozwijać, wychodząc z tych stanów.Nie możesz wprowadzić radykalnych zmian w sposobie życia, dopóki nie zobaczysz siebie dokładnie takim, jakim jesteś naprawdę.
Gdy tylko to nastąpi, zmiany zaczną zachodzić wsposób naturalny. Nie musisz walczyć ze sobą lub innymi.Po prostu zmiany w tobie zachodzą automatycznie.
Dhammapada to starożytny tekst buddyjski, który wyprzedził Freuda o tysiące lat. Czytamy w nim: "To, kim jesteś obecnie wynika z tego, kim byłeś. To, kim będziesz jutro, wyniknie z
tego, kim jesteś dziś. Skutki zła będą wlec się za tobą, tak jak wóz podąża za wołem, który go ciągnie. Skutki działań oczyszczonego umysłu pójdą za tobą jak cień. Nikt nie może zrobić
dla ciebie więcej niż twój oczyszczony umysł - ani rodzice, ani krewni, ani przyjaciele, nikt.Zdyscyplinowany umysł przynosi szczęście."Celem medytacji jest oczyszczenie umysłu.Oczyszcza
ona proces myślowy z czegoś, co można by nazwać psychicznymi czynnikami drażniącymitj. chciwości,nienawiści i zazdrości, z pęt, które trzymają nas w niewoli emocjonalnej. Wprowadza umysł
w stan spokoju i świadomości, w stan koncentracji i wglądu (zrozumienia).W naszym społeczeństwie wierzy się w wykształcenie. Uważamy, że dzięki wiedzy osoba
oczytana jest cywilizowana.Jednak cywilizacja daje powierzchowną ogładę.Cywilizacja zmienia człowieka na zewnątrz. Medytacja całkowicie łagodzi jego wnętrze.Doświadczony medytujący to
osoba, która dogłębnie rozumie życie i wcześniej czy później zaczyna je kochać głęboko i bezwarunkowo.Celem medytacji jest osobista transformacja. Po doświadczeniach
medytacyjnych nie jesteś ta samą osobą, którą byłeś wcześniej. Medytacja zmienia twój charakter, czyniąc cię wrażliwszym oraz głęboko świadomym swoich własnych myśli, słów i
uczynków. Twoja arogancja znika, podobnie jak i antagonizmy. Umysł staje się spokojny i niezmącony. Życie zaczyna płynąć bez zakłóceń. Prawidłowa medytacja przygotowuje cię na
porażki i sukcesy życiowe. Zmniejsza napięcie, lęki i obawy. Niepokój słabnie, a gwałtowne uczucia zostają poskromione. Rzeczy wracają na swoje miejsce i życie staje jest lotem a nie
walką. A wszystko to dzieje się poprzez zrozumienie.Czy to wystarczające powody by zawracać sobie głowę medytacją? Niezupełnie.
To tylko obietnice na papierze. Jest tylko jeden sposób, by się przekonać, czy medytacjawarta jest wysiłku. Naucz się medytować prawidłowo i medytuj. Sam się przekonaj.


Czym medytacja nie jest

Medytacja jest niebezpieczna i rozsądne osoby powinny jej unikać ? Jeśli zaczniesz medytować, to prawdopodobnie różne niemiłe sprawy z przeszłości powrócą do ciebie. Wszystko, co stłumiłeś
w sobie idawno temu pogrzebałeś może być przerażające. Lecz jest to również korzystne.Vipassana to rozwój świadomości.
Samo w sobie nie jest to niebezpieczne, wprost przeciwnie. Zwiększona świadomość to ochrona przed niebezpieczeństwem. Medytacja prawidłowo przeprowadzana jest delikatnym i
stopniowym procesem. Nie spiesz się, a rozwój nastąpi naturalnie.
Medytacja jest tylko dla świętych a nie dla przeciętnych ludzi ? Oczekujemy, że medytujący będzie jakąś niezwykłą, pobożną osobą. Bezpośredni, choćby krótki, kontakt z takimi ludźmi
szybko rozwiewa te iluzje. Zwykle są to ludzie bardzo energiczni i pełni zapału, ludzie,których życie jest bardzo aktywne.Wielu uczniów najwyraźniej uważa, że należy postępować moralnie
zanim można zacząć medytować. To podejście, które nie ma szans powodzenia. Moralność wymaga częściowej kontroli umysłu. To warunek wstępny. Nie można przestrzegać jakichkolwiek zasad
moralnych bez minimalnej choćby samokontroli, a jeśli myśli nieustannie kotłują się w umyśle, samokontrola jest mało prawdopodobna.
Wystarczy kilka tygodni medytacji a wszystkie problemy znikną ? Przykro mi, medytacja nie jest cudownym lekiem, który wszystko wyleczy natychmiast.
Pierwsze zmiany zaczniesz zauważać od razu, ale na naprawdę głębokie efekty trzeba czekać latami. Tak już jest na świecie. Niczego, co naprawdę wartościowe, nie można zdobyć z dnia
na dzień. Za każdym razem, kiedy medytujesz, są jakieś rezultaty, ale często są one bardzo subtelne. Są głęboko w umyśle i uwidaczniają się dużo
później. A jeżeli po każdej medytacji będziesz spodziewał się jakichś wielkich,natychmiastowych zmian, to zupełnie przegapisz te mniejsze. Zniechęcisz się, poddasz się i
będziesz się zarzekał, że nie ma żadnych zmian. Cierpliwość jest kluczem.Nawet, jeśli medytacja niczego innego cię nie nauczy, to z pewnością nauczy cię cierpliwości.
A to najcenniejsza lekcja, której można się nauczyć.

Czym jest medytacja

Vipassana To starożytny,skodyfikowany system treningu wrażliwości, zestaw ćwiczeń służących temu, byśmy stawalisię bardziej otwarci na to, czego doświadczamy w życiu. Oznacza to uważne
słuchanie,baczne obserwowanie i ostrożne testowanie. Uczymy się intensywnie odczuwać zapach, w pełni czuć dotyk i naprawdę zwracać uwagę na to, co czujemy. Uczymy się słuchać własnych
myśli, bez wikłania się w nie.Celem praktyki Vipassany jest nauczyć się jak być uważnym. Wydaje nam się, że już to umiemy, lecz to tylko złudzenie.Nie jesteśmy wystarczająco uważni, by
zauważyć, że nie jesteśmy uważni.Przez to, że stajemy się bardziej uważni, powoli uświadamiamy sobie, kim naprawdęjesteśmy pod maską ego. Uświadamiamy sobie, czym naprawdę jest życie.
To nie tylko sukcesy i porażki, lizaki i dostawanie po łapach. To złudzenie. Dla tych, którym zależy natym, by coś widzieć i potrafią patrzeć we właściwy sposób, życie jest o wiele bogatsze.
"Pragnę zrozumieć prawdziwą naturę życia. Chcę wiedzieć jak to jest żyć naprawdę. Chcę pojąć prawdziwe i najgłębsze znaczenia życia, a nie po prostu przyjąć wyjaśnienia innej
osoby. Chcę się sam przekonać."Jeśli podejdziesz do medytacji w ten sposób, osiągniesz sukces.Życie staje się wówczas tak bogate, żenie da się tego bogactwa opisać. Tego trzeba doświadczyć.
Jak na ironię, spokój przychodzi tylko wtedy, kiedy przestajemy desperacko próbować go osiągnąć.Prawdziwe spełnienie pojawia się wtedy, gdy znika paląca potrzeba podążania za
przyjemnością. Kiedy porzucimy gorączkową pogoń za zaspokojeniem, życie naprawdę stajesię piękne.Budda Gautama zapraszał wszystkich słowami: "Chodźi przekonaj się sam". Do swoich uczniów
mówił między innymi: "Niczyjej głowy nie cen wyżej swojej". Miał przez to na myśli, by nie przyjmować niczyich słów na wiarę. Trzeba sprawdzić samemu.Chcemy, abyś właśnie z takim podejściem
czytał każde słowo w tym podręczniku.Medytujący, który do końca podąża tą ścieżką,osiąga doskonałe zdrowie umysłowe, odczuwa czystą miłość do wszystkich żyjących istot, awszystkie jego
cierpienia ustają. Nie jest to błahy cel.Zyski pojawiają się natychmiast i w ciągu lat kumulują się. Imczęściej medytujesz, tym więcej dowiadujesz się o prawdziwej naturze swojej egzystencji.
Nie ma nad tobą kija poza twoim własnym pragnieniem, by przekonać się, jakie naprawdę jest życie, aby nadać sens egzystencji własnej oraz innych.
Medytacja Vipassana to przede wszystkim nauka jak żyć.

Postawa

Poniższe zasady mają wielkie znaczenie dla sukcesu w praktyce.
1. Niczego nie oczekuj: po prostu siedź i obserwuj, co się dzieje.Nie pozwól, by twoje oczekiwania względem rezultatów rozproszyły cię.Świadomość medytacyjna dąży do postrzegania
rzeczywistości dokładnie takiej, jaką ona jest. Bez względu na to czy to jest zgodne z naszymi oczekiwaniami, czy nie.W przeciwnym przypadku będą nam one przeszkadzać.
2. Nie napinaj się: nie przyspieszaj niczego, ani nie staraj się za bardzo. Medytacja nie jest agresywna. Nie można niczego gwałtownie robić na siłę. Działaj systematycznie i bez napięcia.
3. Nie spiesz się: nie ma pośpiechu, działaj powoli.Należy usiąść i siedzieć jakby miało się cały dzień wolny. Wszystko co cenne, wymaga czasu.Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość.
4. Niczego nie trzymaj się kurczowo i niczego nie odrzucaj: niech się dzieje, co się dzieje, przystosuj się do tego, cokolwiek by to było. Jeśli pojawią się pozytywne
wyobrażenia, to dobrze. Jeśli pojawią się negatywne wyobrażenia, to też dobrze.Potraktuj je wszystkie równo i cokolwiek się zdarzy przyjmij to ze spokojem. Nie
walcz z tym, czego doświadczasz, po prostu obserwuj to uważnie.
5. Odpuść sobie: naucz się płynąc z nurtem zachodzących zmian. Rozluźnij się i zrelaksuj.
6. Zaakceptuj wszystko, co się pojawi: zaakceptuj swoje uczucia, nawet te, których wolałbyś nie mieć. Zaakceptuj swoje doświadczenia, nawet te, których nienawidzisz.Nie potępiaj się za to, że
masz wady i słabości. Naucz się postrzegać wszystkie zjawiska zachodzące w twoim umyśle jako absolutnie naturalne i zrozumiałe. Spróbuj wyrobić w sobie nieustającą, bezstronną akceptację
wobec wszystkiego, czego doświadczasz.
7. Bądź dla siebie łagodny: bądź dla siebie miły. Być może nie jesteś ideałem, ale jesteś wszystkim, z czym będziesz pracował. Proces stawania się tym, kim będziesz, zaczyna się od całkowitej
samoakceptacji.
8. Obserwuj siebie: kwestionuj wszystko. Niczego nie przesądzaj z góry. Nie wierz w coś tylko dlatego, że brzmi to mądrze i pobożnie, bo powiedział to ktoś, kto jest święty. Sam się przekonaj.
To nie znaczy, że masz być cyniczny, zuchwały lub odnosić się do innych z lekceważeniem. To znaczy, że powinieneś opierać się na własnym doświadczeniu.
9. Potraktuj problemy jak wyzwania: potraktuj negatywne doświadczenia jak okazję, by się czegoś nauczyć i rozwinąć. Nie uciekaj od nich, nie potępiaj siebie ani nie cierp wmilczeniu. Masz
problem? Świetnie. To woda na twój młyn. Ciesz się, zagłęb się w nim i badaj go.
10. Nie rozmyślaj: nie musisz wszystkiego rozumieć. Dyskursywne myślenie nie uwolni cię z pułapki. W medytacji umysł oczyszcza się w naturalny sposób poprzez uważność, poprzez samą uwagę, bez
słów.
11. Nie zastanawiaj się nad kontrastami: ludzie są różni.Porównujemy się z innymi, jeśli chodzi o: wygląd, sukces,osiągnięcia, bogactwo, stan posiadania, iloraz inteligencji, a wszystko to
prowadzi do tego samego miejsca - wyobcowania, barier pomiędzy ludźmi, negatywnych uczuć.

Praktyka

Choć tematów medytacji jest wiele, zdecydowanie zalecamy, by zacząć od całkowitego skupienia uwagi na oddechu, po to by wejść w stan niezbyt głębokiej koncentracji.
Pamiętaj,to nie jest praktyka techniki koncentracji. Praktykujesz uważność, do której potrzebna jest ci tylko częściowa, niezbyt głęboka koncentracja.Celem jest pozbycie się psychicznych zadr,
po to by uczynić swoje życie prawdziwie spokojnym i szczęśliwym. Umysłu nie można oczyścić, jeśli nie będziemy postrzegać rzeczy takimi, jakie są. Kiedy indziej z kolei możemy doświadczać
emocji takich jak: rozżlaenie, strach lub pożądanie. Powinniśmy obserwować doznanie dokładnie takim, jakim jest, starając się nie mylić go z niczym innym. Kiedy naszą formę, emocje,
spostrzeżenia, wytwory umysłu i świadomość wrzucamy do jednego worka i próbujemy je traktować jak uczucie, tracimy orientację, ponieważ nie zobaczymy źródła uczucia.Jeśli w sytuacji, w której
czujemy oburzenie, uważnie zbadamy własny umysł, to odkryjemy wiele gorzkich prawd. To znaczy odkryjemy, że jesteśmy samolubni; jesteśmy egocentryczni; jesteśmy przywiązani do naszego ego;
kurczowo trzymamy się naszych poglądów; uważamy, że mamy rację, a wszyscy inni się mylą; jesteśmy pełni przesądów; uprzedzeń; a u podstaw tego tkwi brak miłości do siebie. Uważność to praktyka
stuprocentowej szczerości wobec siebie samego. Kiedy chciwość, nienawiść i ignorancja ujawniają się w naszym codziennym życiu, używamy naszej uważności, aby je wytropić i zrozumieć ich
korzenie.
Praktyka
Kiedy już usiądziesz, nie zmieniaj pozycji. Aby uniknąć zmiany pozycji określ od razu na początku, jak długo będziesz medytować. Jeśli nigdy wcześniej nie medytowałeś, siedź bez ruchu najwyżej
20 minut.Kiedy będziesz już siedział bez ruchu, zamknij oczy. Nasz umysł przypomina filiżankę z mętną wodą. Im dłużej jej nie poruszamy, tym więcej mułu się osadzi, a woda stanie się
przeźroczysta. Aby przygotować się na to, powinniśmy koncentrować umysł na chwili obecnej.Umysłowi trudno się skupić bez obiektu. Wobec tego musimy dać umysłowi obiekt, któryzawsze i wszędzie
będzie pod ręką. Czymś takim jest oddech.zacznij oddychać normalnie, pozwalając, by oddech wpływał i wypływał swobodnie, bez wysiłku i zacznij koncentrować się na brzegu nozdrzy.
Po prostu zwróć uwagę na wdech i wydech. Między wdechem a wydechem, jest krótka przerwa. Zwróć na nią uwagę.Przerwy są tak krótkie, że być może nie zdajesz sobie z nich sprawy. Lecz jeśli
jesteś uważny, zauważysz je.Nie próbuj niczego ubierać w słowa ani obejmować rozumem. Po prostu zauważaj wdech i wydech bez mówienia sobie.Zwróć uwagę na odczucie krótkiego wdechu i krótkiego
wydechu. Kiedy tak obserwujesz odczucie krótkiego wdechu i krótkiego wydechu, twoje ciało i umysł stają się stosunkowo spokojne.
Co robić kiedy rozpraszamy się?
Kiedy tylko zauważysz, że twój umysł nie jest skupiony na oddechu, przywróć go z uważnością do teraźniejszości.Nie czuj się rozczarowany, myśląc, że straciłeś kontakt z oddechem lub że nic nie
dzieje się w twojej praktyce medytacyjnej. Nie martw się.Bądź uważny i zdeterminowany, by przywrócić odczucie oddechu na brzegu nozdrzy.Ten wgląd wskaże ci drogę do spokoju i szczęścia oraz da
ci mądrość,potrzebną by radzić sobie z codziennymi problemami w życiu.

[Dodane po edycji:]

Jednak nie będzie mojej 2 części ;) właśnie się dowiedziałem że jest streszczenie tej książki. Jak dostanę link to wkleję :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

No wiec postanowiłem od czasu do czasu pisać o swoim przebiegu medytacji :mrgreen:

Dziś medytowałem rano "medytacją w czterech etapach" (podałem do niej wcześniej link). 10min medytowałem etapem zerowym, który ma na celu rozluźnić wszystkie mięśnie i poczuć je. Następnie przeszedłem do drugiego etapu, którym medtowałem 30min. Ok 20min tego etapu byłem dobrze skoncentrowany na oddechu później zacząłem odpływać w myśli ale powracałem do oddechu. Sesję zaliczam do udanej :mrgreen: Powtarzam to wieczorem. I tak przez 3 dni. Następnie będę robił przez 3 dni trzeci etap: 10min etap zerowy + 35min etap trzeci.
Traktuję to w formie zabawy nic na siłę dlatego pozwala mi to ograniczyć w znacznym stopniu myśli "kiedy wreszcie koniec itp." a także pozwala mi to się " nie spinać".
Gdy mam problem podczas medytacji aby skoncentrować się na oddechu to przypominam sobie zdanie z książki: "patrz i czuj oddech w każdej sekundzie jakby był jedną rzeczą na świecie"
Medtacją dotychczas wypracowałem sobie:
- poczucie chwili obecnej i koncentrację na tej chwili (nie myślenie o przeszłości, przyszłości)
- zaczynam rozumieć rzeczy takimi jakie one są bez zbędnych uprzedzeń i skojarzeń
Wedłu teori tak właśnie działa medytacja. Wypracowujemy sobie te rzeczy najpierw małe a wraz z praktyką przychodzą nowe i utrawla się to co wypracowaliśmy dotychczas. :D
pozdrawiam i zachęcam do rozpoczęcia medytacji. A także chciałbym żeby ktoś napisał dlaczego nie chce tego robić i jakie ma wątpliwości ?? 8)
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez BB1 11 lut 2010, 18:38
http://www.budzinski.info/ebooki/vipassana.pdf vipassana w streszczeniu :smile: link da tych którym nie chce się czytać "medytacji vipassana w prostych słowach" :P
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez BB1 19 lut 2010, 14:59
Nową rzeczą która pojawia się u mnie w tej chwili dzięki medytacji jest to że zauważam swoje irracjonalne zachowania nie znaczy to że z nimi wygrywam ale wiem kiedy są a to jest b.ważne. Zobaczymy co będzie dalej... Na razie jestem zadowolony że zacząłem medytować :mrgreen:
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Prometeus 19 lut 2010, 21:06
Ja też z każdą medytacją czuję, że posuwam się do przodu! :mrgreen:
Dostrzegam zakłócenia kiedy się pojawiają i potrafię na nie konstruktywnie odpowiedzieć.
Nie ma ludzi w 100% zdrowych psychicznie, każdy ma jakąś swoją neurozę, tak się z nią zżyliśmy, że nawet jej nie zauważamy, to co mówi BB1 to super sprawa dostrzegamy pewne kwestie by je naprawić lub udoskonalić, stajemy się lepszymi ludźmi.

Co jest najlepsze - pozytywne zmiany same przychodzą. Wystarczy, że obserwujemy, sama obserwacja zmienia wszystko wokół nas. Są trzy kroki:

1. Dostrzegamy coś w sobie co jest jakąś blokadą, irracjonalnością, zakłóceniem.
2. Obserwujemy to "nie wchodząc do środka"
3. Zostawiamy to, wypuszczamy z pola naszej świadomości.

Nic więcej nie trzeba, zmiana sama się dokonuje, nie ma walki, nie ma oporów, nie ma nieprzyjemnych stanów. Jest Wolność, która uzdrawia i daje radość. A na koniec przychodzi Miłość do siebie samego i wszystkich wokół. Lecz trzeba to przeżyć, same słowa nie wystarczą....

Pozdrawiam. :D
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez BB1 28 lut 2010, 11:59
ZANIM KTOŚ SIĘ ZDECYDUJE NA VIPASSANE POLECAM PRZECZYTANIE TEGO WYWIADU KTÓRY UDZIELIŁA MI OSOBA PRAKTYKUJĄCA TĘ MEDYTACJĘ PONAD 15 LAT.
Na pytania odpowiadał Tomek z forum: http://forum.vipassana.prv.pl/

Tomek

Zanim zacznę odpowiadać, muszę zaznaczyć, że nie jestem zwolennikiem
traktowania medytacji buddyjskiej (a konkretnie techniki vipassany czy
samatha-vipassany) jako środka na schorzenia psychiczne. Uważam, że
najpierw należy skorzystać z terapii lub leków konwencjonalnych.
Medytacja wglądu (vipassana) prowadzi do głębokiego wejrzenia w siebie i

zmierzenia się z naprawdę trudnymi rzeczami i sprawami. Podjęcie takiej
podroży wgłąb siebie i konfrontacja z siedzącymi w nas podstawowymi
problemami egzystencjalnymi w stanie rozchwianej równowagi psychicznej
czy nerwowej może spowodować wiele niepożądanych skutków. Można to
zaobserwować na ludziach uczestniczących w intensywnych odosobnieniach
medytacyjnych, którzy przyjeżdżają na na nie z nadzieją rozwiązania
różnych swoich problemów psychicznych - nie bardzo zdają sobie sprawę,
z
czym przyjdzie im się mierzyć, są na to zupełnie nieprzygotowani i w
efekcie często wyjeżdżają z takich intensywnych kursów medytacyjnych
rozbici i zdołowani, w gorszym nawet stanie mentalnym niż przed kursem.
Dlatego w przypadku tego typu problemów lepiej zacząć od technik
medytacyjnych w stylu medytacji dobrego życzenia - metta oraz od dość
dobrego poznania podstaw teoretycznych vipassany, zanim będzie sie
gotowym zmierzyć z tym wyzwaniem.

Znam psychoterapeutkę - dobrego fachowca, która pojechała na 10-dniowy
intensywny kurs vipassany m.in. dlatego, żeby osobiście sprawdzić, czy
może tę technikę polecać swoim pacjentom. Jej konkluzja po kursie była

taka, że to mocna i głęboka technika - sama na pewno będzie ją
kontynuować, ale współczuje komuś, kto nie był na to przygotowany i
będzie wracał po tym kursie do domu samotnie. Na pewno też nie będzie
polecać tych kursów swoim pacjentom.


> 1.Od kiedy medytujesz ?

Od ponad 15 lat.


> 2.Dlaczego zacząłeś medytować ?

Poszukując odpowiedzi na istotne egzystencjalne pytania w religiach,
filozofiach i ideologiach, trafiłem na buddyzm, a raczej na samą osobę
Buddy i jego nauki. Miałem już doświadczenie zetknięcia się z
buddyjską
medytacją Chan (chiński zen) za pośrednictwem mnichów kultywujących
tradycję sztuk walki Shaolin - większe wrażenie zrobiła na mnie ich
duchowość, niż akrobatyczne techniki kung-fu:)


> 3.Co Ci dała medytacja ?

Łatwiej powiedzieć, co mi zabrała. Przede wszystkim całą tę
płytkość,
chłam i blichtr, jakimi jest przepełniona konsumpcyjna i zakłamana
rzeczywistość bijąca z mediów. Zabrała mi fanatyzm, poleganie w życiu
na
ideologiach, religiach i innych bezmyślnie łykanych poglądach. Zabrała
mi porównywanie się z innymi, wiązanie własnej wartości z pozycją
społeczną i zawodową. Zabrała mi mnóstwo złudzeń i napięć
emocjonalnych.
Zabrała mi też kilka innych rzeczy, co dość trudno opisać słowami,
zwłaszcza w formie pisanej.


> 4.Jak medytacja wpłynęła na Twój światopogląd ?

Chyba odpowiedziałem już na to powyżej w dużej mierze.

Nie uważam się za buddystę. Buddyzm to religia, jak inne. Mnie
interesuje tylko kontemplacyjne poznanie rzeczywistości i samego siebie.


> 5.Jak wysoko ją cenisz ?

Najwyżej na świecie. Obok kochającej żony i cudownej córki to najlepsza

rzecz, jaka mi się przytrafiła w życiu:)


> 6.Gdzie się jej uczyłeś ?

Najpierw sam próbowałem, z książek. Potem uczestniczyłem w spotkaniach

grupy zen. A w końcu spotkałem byłego mnicha buddyjskiego, z pochodzenia

Słowaka, który wiele lat spędził w leśnych pustelniach na Cejlonie, a
wcześniej w Tajlandii. Dopiero on mi wyjaśnij prawdziwą istotę
kontemplacji buddyjskiej w jej pierwotnej, niezmodyfikowanej formie -
techniki medytacyjnej zwanej potocznie samatha-vipassana (medytacja
spokoju i wglądu).


> 7.Czy osoba która nie może nawet minuty wytrzymać w skupieniu może
nauczyć się medytacji ?


Może. Krok po kroku. Nie należy oczekiwać zbyt szybkich efektów, nie
należy oczekiwać stałego progresu (bo chwile regresu - zazwyczaj tylko
pozornego - też się zdarzają), nie należy się zbytnio napinać.
Systematycznie (przede wszystkim systematycznie!), krok po kroku, dobrze
traktując siebie, a nie katując się - celem jest zrozumienie umysłu, a
nie wtłoczenie go w założoną z góry formę i poddanie całkowitej
kontroli.


> 8.Czy stwierdza się że osoby chorujące na nerwice,depresje itp.
przestały na nie chorować dzięki medytacji ?


Nie badałem takich przypadków. Uważam, że podjęcie praktyki vipassany
przez takie osoby zamiast konwencjonalnych terapii i leków może być
bardzo niebezpieczne. Vipassana nie leczy chorób psychicznych, lecz
pozwala się zmierzyć z podstawowymi kwestiami egzystencjalnymi, poznać
naturę rzeczy i znaleźć spokój w obliczu problemów śmierci, bólu,
przemijania itp. Na tę konfrontację trzeba jednak być gotowym i jej
chcieć. Proszę przeczytać moje uwagi na wstępie.


> 9.Od czego to zależy ?

Nie wiem.


Domyślam się, że moje odpowiedzi niekoniecznie spełniły Twoje
oczekiwania, ale byłem szczery i odpowiadałem zgodnie ze swoją najlepszą

wiedzą i doświadczeniem. Jeśli chcesz moje zeznania zamieścić na forum,

zrób to proszę w całości, nic nie wycinając, bo mają sens taki, jaki
zamierzyłem, w całości właśnie.
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez bunny_wrrr 28 lut 2010, 20:55
ciekawy wywiad
sam pomysl jego powstania rowniez :smile:
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Pasman 28 lut 2010, 22:39
Wnikalem w temat. Ta medytacja nie pomaga jezeli ktos ma niedobre korzenie tzn zaburzenie osobowosci. I w uzaleznieniach.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez BB1 01 mar 2010, 15:18
Według mnie ona pomaga jeśli ktoś nie ma bardzo zaawansowanej nerwicy itp. :? Co do uzależnień to między innymi dzięki medytacji jestem w trakcie rzucania palenia :smile:
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Prometeus 01 mar 2010, 16:54
Pasman napisał(a):Wnikalem w temat. Ta medytacja nie pomaga jezeli ktos ma niedobre korzenie tzn zaburzenie osobowosci. I w uzaleznieniach.


Terapia też jest bez gwarancji. Medytacja rozluźnia nasze obwody że się tak wyrażę, łatwiej jest wtedy nam zmieniać się, jeśli mamy przy sobie dobry wzorzec, zdrowe środowisko, wtedy jest duże prawdopodobieństwo że wyjdziemy z nerwicy. Nerwica jest wywołana napięciami w ciele i psychice które sami stworzyliśmy reagując na jakieś sytuacje. Medytacja powoduje, że nie tworzymy następnych, a te które są rozluźniamy dzięki czemu mogą się ujawnić nasze spontaniczne zdrowe relacje. Nie ma gwarancji, że pomoże osobie z nerwicą, ale jest jedną z dróg.

Jeśli chodzi o uzależnienia to bardzo pomaga. Było mnóstwo przypadków , którzy po odbyciu kursu nie tknęli już kieliszka, albo innych dragów.

Ja próbowałem medytacji i rozwoju osobistego oddzielnie dlatego ponosiłem porażki, teraz stosuje te dwa elementy razem i czuję się z tym świetnie. "Odmienione spojrzenie odmienia wszystko" W. Blake. < Ciężko to opisać, nic się nie zmieniło, a zarazem wszystko. Najważniejsze, ze cieszę się z tego co robię. Wychodzę ku przyszłości, pracuje nad nią i czerpie z tego radość.

We wszystkim można szukać dziury, ale czy nie warto włożyć trochę wysiłku w kierunku lepszego samopoczucia?

BB1 Gratuluję! Bardzo mi się podoba ten wywiad :D
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do