ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez louven 30 mar 2010, 16:55
eldruto - wielkie, wielkie dzięki za napisanie tego posta i podzielenie się ze wszystkimi swoimi przemyśleniami.
Ja też powolutku wychodzę z nerwicy, mam wciąż upadki i wzloty - ale widzę światełko w tunelu. Po przeczytaniu Twojego tekstu jeszcze silniej zmobilizowałam się do walki o WOLNOŚĆ, bo o to przecież właśnie chodzi. O możliwość bycia sobą, życia bez ograniczeń, jakie stawia przed nami nerwica.
W kilkudziesięciu zdaniach, prosto i zwięźle przedstawiłeś "kroki do wolności" nerwicowca, które jak myślę każdemu się przydadzą - tak samo, jak mi. To duża otucha czytać, że ktoś inny również doszedł do podobnych wniosków, co ja i - co najtrudniejsze - wciela je w życie (w dodatku, jak widzę, z dużym powodzeniem). Ta garść przemyśleń naprawdę działa - jeszcze raz ogromne dzięki za podzielenie się z nami wszystkimi swoimi przemyśleniami.

:)
Świat widzieć w jednym ziarnku piasku.
Niebo w przydrożnej koniczynie,
Dłonią ogarnąć nieskończoność.
A wieczność zamknąć w godzinie.
- William Blake
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
16 lut 2009, 14:31

Re: ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

przez greenbook 30 mar 2010, 18:35
eldruto, dziękuję Ci bardzo za to co napisałeś:* Będę czytała tego posta kilka razy dziennie jeśli zwątpie ( a wątpie co 2 min). Mam nadzieje, że tez sobie jakoś poradzę bo narazie jestem na początku drogi do szczęścia ze samą sobą. Także jeszcze raz Ci dziękuję. Może pogadamy na gg??
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Re: ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

przez Wombwell00 10 kwi 2010, 01:44
Heh, odwaliłeś kawał dobrej roboty. Nie sądziłem, że takich rzeczy się tu dowiem. Można powiedzieć - wyłożyłeś nam recepte na szczęście. Zabawne, nawet u wujka Google czegoś takiego bym sie nie spodziewał. Można to porównać do pisanego 'I Am A Champion' kultuwego filmiku motywującego z youtuba (http://www.youtube.com/watch?v=Hwzx66HsONc).
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez soulfly89 10 kwi 2010, 01:55
Nie podoba mi się ten film WojuBoju -> agresja, agresja, agresja, pranie mózgu. Siła nie powinna płynąć z agresji ale ze spokoju i pewności siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez the grove unlimited 10 kwi 2010, 09:59
Lista życzeniowa, z rzeczywistością nie mająca nic wspólnego, bo to choroba i już. Gdyby jej nie było, nie było by problemu. Leczeniem jest farmakologia, która albo zaskoczy wraz z otworzeniem się na lęki albo nie. Albo leki pomogą zrobić redukcję choroby albo nie. Najczęściej leki pomagają, bierze się je do końca życia w nerwicy i jest ok. Dorabianie teorii do tej choroby mija się z celem, każda choroba ma jakieś podstawy, nieważne czy genetyczne czy nabyte w trakcie dorastania w domu rodzinnym. Czasu się nie wróci, a genów nie zmieni, przynajmniej na razie.

Do jednego się ustosunkuję. Nerwicę faktycznie często wynosi się z domu, na skutek działania rodziców, lub/i ze szkoły, na skutek działania nauczycieli/rówieśników. Nie widzę jednak powodu, żeby im przebaczać w dorosłym życiu i się nie rewanżować za doznane krzywdy z dzieciństwa.
Proszę na moje posty odpowiedać merytorycznie, na osobiste złośiwe, itp uwagi nie odpowiadam i nie reaguję.
Jak ktoś chce, to zapraszam na maila, ale nie na pw. Nie odpowiadam na pw w ogóle!!!
medicine@op.pl
Posty
28
Dołączył(a)
10 kwi 2010, 01:23
Lokalizacja
UK Warrington Birchwood

Re: ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 10 kwi 2010, 15:57
the grove unlimited napisał(a):Do jednego się ustosunkuję. Nerwicę faktycznie często wynosi się z domu, na skutek działania rodziców, lub/i ze szkoły, na skutek działania nauczycieli/rówieśników.


Osobiście, podejrzewam, że nerwicę wynosi się nie często, tylko ZAWSZE z domu (czy jak tam sobie nazwać miejsce wychowania), i nie ma od tego najmniejszych wyjątków. Z tego co wiem, u źródeł wszystkich nerwic zawsze leży niska samoocena, brak akceptacji siebie, a kto niby ma cię tego nauczyć, jeśli nie opiekunowie?

the grove unlimited napisał(a):Nie widzę jednak powodu, żeby im przebaczać w dorosłym życiu i się nie rewanżować za doznane krzywdy z dzieciństwa.


Ja podobnie. Nie ma przebaczenia za nic. Można o tym ewentualnie pomyśleć, kiedy opiekun zrozumie co zrobił, i wyrazi szczerą skruchę. Inaczej nawet mowy nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

przez eldruto 12 kwi 2010, 23:05
Lista życzeniowa, z rzeczywistością nie mająca nic wspólnego, bo to choroba i już. Gdyby jej nie było, nie było by problemu. Leczeniem jest farmakologia, która albo zaskoczy wraz z otworzeniem się na lęki albo nie. Albo leki pomogą zrobić redukcję choroby albo nie. Najczęściej leki pomagają, bierze się je do końca życia w nerwicy i jest ok. Dorabianie teorii do tej choroby mija się z celem, każda choroba ma jakieś podstawy, nieważne czy genetyczne czy nabyte w trakcie dorastania w domu rodzinnym. Czasu się nie wróci, a genów nie zmieni, przynajmniej na razie.


-BZDURA. A przykladem na bzduronsc tej "wiedzy" jest moja osoba. Poradzilem sobie z nerwica bez lekow. Leki pomagaja, uciszaja, nie rozwiazuja problemow. Nerwica to nie choroba, to nadmiar problemow z ktorymi sobie nie radzimy. Nic wiecej. A jeszcze nikt nie wymyslil magicznej pigulki na problemy.

W ramach swoich zainteresowań pomogę wiedzą i doświadczeniem związanym z lekami, tylko osobom na terenie UK, możliwy kontakt telefoniczny w wyjątkowych przypadkach. Zapraszam na profil, maila, pw.
Valefax xl75, Anafranil, Baclofen, Clonazepam, Cipralex.


- Widac dlaczego piszesz takie bzdury. O nerwicy nie masz zielonego pojecia. Zbijasz tylko kase na idiotach, ktorzy kupuja leki bez recepty, ktore ty bierzesz skadstam na lewo. Fajnie, pewnie duzo zarabiasz.


Nie widzę jednak powodu, żeby im przebaczać w dorosłym życiu i się nie rewanżować za doznane krzywdy z dzieciństwa.


Ja podobnie. Nie ma przebaczenia za nic. Można o tym ewentualnie pomyśleć, kiedy opiekun zrozumie co zrobił, i wyrazi szczerą skruchę. Inaczej nawet mowy nie ma.


Wystarczy ze widze ze, jak go nazywacie - opiekun, charuje caly dzien, przychodzi zmeczony, wsciekly przynoszac problemu do domu, z ktorymi nie radzi sobie w pracy. I wcale sie nie dziwie, ze pare lat temu nie mial ochoty na zabawe, relaks, ze ciagle krytykowal, wsciekal sie o wszystko. Rozumiem to. Gdy czlowiek cierpi, potrafi zrozumiec cierpienie innych.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 13 kwi 2010, 01:13
eldruto napisał(a):Wystarczy ze widze ze, jak go nazywacie - opiekun, charuje caly dzien, przychodzi zmeczony, wsciekly przynoszac problemu do domu, z ktorymi nie radzi sobie w pracy. I wcale sie nie dziwie, ze pare lat temu nie mial ochoty na zabawe, relaks, ze ciagle krytykowal, wsciekal sie o wszystko. Rozumiem to. Gdy czlowiek cierpi, potrafi zrozumiec cierpienie innych.


Czy mam rozumieć, że ot tak, po prostu, przebaczyłeś wszelkie przewinienia swoim rodzicom ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

przez Piotr Krzyworączka 13 kwi 2010, 04:53
-Podejmuj ryzyko. Kto nie ryzykuje ten nie ma. Ale nie wymagaj od siebie za duzo, zwlaszcza na poczatku.


Z tym ryzykiem to bym był ostrożny. Dlatego ponieważ osoba znerwicowana potrzebuje stabilizacji emocjonalnej - że tak to ujmę.
Więc jednak położyłbym spory nacisk na słowa " ...ale nie wymagaj od siebie za dużo..." Gdy juz wszystko poustawiasz sobie w głowie, to nagle znowu przychodzi coś nowego - i nerwica się budzi - bo trzeba się oswoić z nowymi emocjami, nową sytuacją.
Więc niestety trzeba sobie zmiany w zyciu dawkować powoli i rozważnie.
Napisałem "niestety" bo zycie bez zmian to życie jednostajne i bez rozwoju. Ale lepsze takie, niż z bólem głowy, kołataniem serca, i czym tam jeszcze.
Stres powoduje nerwicę. Spróbuj temu zaradzić za darmo!
http://Jak-Pokonac-Stres.pl
Posty
38
Dołączył(a)
09 sie 2009, 00:23

Re: ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

przez Matt FX 01 sty 2011, 21:26
Popłakałem się czytając ten post. Oby więcej takich. Ostatnio jak mnie wali po łbie to mówię do siebie "coś jest nie tak, dlaczego ja tak mam, moje życie powinno wyglądać inaczej, co się KUR^^ ze mną dzieje". Niby rozumiem mechanizm choroby u siebie ale ciężko mi do cholery :|
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Denial 23 lut 2011, 15:00
Tak sobie przeglądam forum po raz pierwszy (gubiąc się totalnie w wątkach :D) i natrafiłam na to. Naprawdę - aż się uśmiechnęłam! Dziękuję autorowi!
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez inny 13 kwi 2011, 11:48
to nie jest takie łatwe, bo nerwica to tylko skutek czegoś innego :/ no ale trzeba działać
Człowiek nikt....no dobra, człowiek drewno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
27 maja 2008, 19:11
Lokalizacja
bezsens

ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Badziak 13 kwi 2011, 22:29
eldruto, świetny tekst, naprawdę. :D
Na początku pomyślałam, że to jedna z kolejnych, motywujących pseudo-porad jak żyć, ale kiedy przeczytałam, że nie ze wszystkim jeszcze sobie poradziłeś to nagle stałeś się dla mnie wiarygodny. Co prawda nie mam nerwicy, ale zapalasz światełko wszystkim zaburzonym. :brawo: Kroczek po kroczku, a będziemy jak nowi.
W jakim nurcie miałeś terapię?

-- 13 kwi 2011, 22:30 --

Teraz się zorientowałam, że to posty sprzed roku. Wygląda na to, że autor już nas nie odwiedza. I dobrze, pewnie wyzdrowiał.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

ODEZWA NA APEL O BRAK WSPARCIA

przez eldruto 18 lip 2011, 20:57
:)
Dziękuję wszystkim za tak miłe słowa;)
Odwiedza, ale trzeba przyznać, że żadko (wiem, powinno mi być wstyd:D)
Czy wyzdrowiałem? Hmm... Nie jest łatwo poradzić sobie z czym, co miało się w głowie od gimnazjum do wizyty u psychologa po szkole średniej. Ale jest o niebo lepiej. Porównując siebie sprzed powiedzmy 3 lat a teraz, widze sam ile udało mi się zmienić w swoim życiu. Pomimo socjofobi (i szczególnie lęku przed wymiotowaniem w miejscach publ) w zeszłym roku byłem na woodstocku, zrobiłem licencjat, wiele razy byłem na imprezach z przyjaciółmi, mam za soba zwiazek (co prawda krótki, ale to był duży krok dla mnie), aktualnie pracuje, wybieram sie na studia mgr do duzego miasta zdala od domu, w planach mam wyjazd na erazmus gdzieś za granice.
Nie powiem że jest różowo. Wiele razy na tych imprezach kiepsko się bawiłem, wiele razy nerwy psuły wszystko. Ale krok za krokiem - jak to z nerwica - 2 do przodu, 1 do tyłu (jak ktoś to raz fajnie napisał na tym forum).

Bardzo chciałbym dodać wszystkim otuchy i zapewnić że wszystko się ułoży. Sam mam już za soba takie okresy czasu, gdzie nerwica zupełnie mnie nie dotyczyła (oprócz pojedyńczych lęków/fobii) i gdzie przestała ona być zupełnie jakimkolwiek tematem mojego życia, przez co nie odwiedzałem tego forum zupełnie bo albo nie miałem czasu, albo ochoty i zwyczajnie nie potrzebowałem tego. Teraz mam nieco gorszy okres, związany z nadchodzącymi zmianami, najpierw rekrutacja na mgr, pozniej studiowanie, być może wyjazd za granicę (poza tym dziś miałem swój 1, nieco nerwowy aczkolwiek bardzo udany dzien w pracy i dlatego wszedłem zobaczyć na forum, bo szukam wsparcia i motywacji - zobaczyć jak inni robią postępy). Ostatnio na warsztat wziąłem swoja jeszcze niestety niskawą samoocene i podejmuje się różnych rzeczy by bardziej uwieżyć w siebie i stać się bardziej wygadanym i mniej liczącym się z tym czy ktoś się na mnie popatrzy zle czy nie. Nie jest mi może jakoś łatwo i jeszcze troche rzeczy do rozwiązania przede mną, ale postęp, rozwój i poszerzanie własnych granic zawsze wiąże się z pewnym niepokojem i lękiem. Nie nauczono mnie w dziecinstwie/młodości radzić sobie z takimi rzeczami, więc mam prawo się bać i być nerwowym tam, gdzie inni nie dostrzegają nawet zagrożenia. Wierze, że przyjdzie dzień gdzie pokonam swoje socjofobie, a wtedy będe już zupełnie wolny:)

Trzymam kciuki za siebie i za wszystkich was;)
buzki:)
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do