Konie i nerwica

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Konie i nerwica

Avatar użytkownika
przez serek87 06 sty 2010, 13:45
Czy ktos z was myslal kiedys o wspomaganiu leczenia jazdą konną?Powiem szczerze ze udalo mi sie spedzic 2 miesiace w duzym osrodku jezdzieckim i w czasie pobytu tam ataki nie wystepowaly.Konie bardzo otwieraja na ludzi dają poczucie pewnosci siebie w koncu jest cos takiego jak hipoterapia prawda?Czy ktos z was kiedy myslal o tym?
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: Konie i nerwica

przez magdalenabmw 06 sty 2010, 14:44
Ja jeżdziłam konno pare ładnych lat, nawet brałam udział w zawodach jeżdzieckich. Konie to sprawa indywidualna. Jednego relaksują i 'leczą' konie, innego seks, innego papierosy a jeszcze innego mecze w telewizji.
Konie mogą być wspomagaczem w leczeniu jeśli to Cie uspokaja, ale napewno nie zastąpią psychoterapii i farmakoterapii bo w nerwicy trzeba uleczyć duszę, a z tego co wiem to koń takiej mocy nie ma ;) Pozdrawiam.
magdalenabmw
Offline

Re: Konie i nerwica

Avatar użytkownika
przez serek87 06 sty 2010, 14:50
hhmm ja jestem innego zdania uleczają duszę ale ze wsparciem terapii i leków:D
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Konie i nerwica

przez magdalenabmw 06 sty 2010, 14:59
Gdyby konie leczyły duszę to już była bym zdrowa, a nie jestem.
magdalenabmw
Offline

Re: Konie i nerwica

przez polakita 06 sty 2010, 15:42
serek87, ja o tym nie myślałam bo mieszkam w dużym mieście, choć w sumie jest tu trochę miejsc z końmi ale jakoś mam inne zajęcia. Myślę że każde z nas ma inne zainteresowania, hobby, i właśnie dobrze jest je rozwijać wg własnych zainteresowań (pod warunkiem że nie są to gry komputerowe i oglądanie tv!!) choć myślę że kontakt z naturą w ogóle, ze zwierzętami może być szczególnie kojący (ja bardzo lubię przebywać na łonie natury, zdecydowanie mnie to uspokaja). A o leczniczych właściwościach koni wiadomo od dawna. Koń ma swój charakter, temperament, można go pogłaskać, nakarmić, oczyścić. W ogóle nawet czytałam gdzieś że ludzie którzy mają w domu zwierzaka np. psa są zdrowsi i dłużej żyją. Jestem za!
polakita
Offline

Re: Konie i nerwica

Avatar użytkownika
przez serek87 06 sty 2010, 15:47
konie maja w sobie jakas taka magie...to nawet nie jest hobby...to milosc ktora laczy czlowiek ai te zwierzeta.to wspaniale kiedy mozna sie przytulic do ciebiego ciala konia...pomagam prowadzic hipoterapie z dziecmi.naprawde im to pomaga wiec moze i doroslym pomaga tez:)
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: Konie i nerwica

przez polakita 06 sty 2010, 15:52
Serek to brzmi super! Ja nigdy zbyt wiele nie miałam do czynienia z końmi ale mój dziadek miał wielki sentyment do koni, nawet przed wojną miał konia ale zdechł bo zjadł pióro :( zgadzam się że konie mają w sobie jakąś magię, są piękne, dostojne, budzą podziw! A stado koni to już w ogóle ;)
polakita
Offline

Re: Konie i nerwica

przez magdalenabmw 06 sty 2010, 16:31
Słuchajcie. Owszem konie jak i ogólnie zwierzęta, łono natury uspokaja. Ja też uwielbiam przytulić sie do brzucha konia, wycisza mnie to. Nigdy nie miałam ataku nerwicy 'w terenie' kiedy obcowałam z naturą. Natura, zwierzęta- to wycisza człowieka ale nie leczy przyczyn. To tak jak leki - tłumią objawy, potrafią uspokoić, ale nie leczą przyczyn nerwicy.
Serek, wiem że chorujesz od niedawna. Sporo jeszcze musisz zrozumieć kochana, poznajesz dopiero swoją przypadłosć jaką jest nerwica, wiem że szukasz złotego sposobu na cudowne wyleczenie i wydaje Ci sie że konie Cie leczą bo czujesz sie przy nich spokojna. Ale to jest troszkę błędne myślenie- wiem bo już to przerobiłam. Świetnie, że konie Cie uspokajają , przy nich nie czujesz sie chora- super i korzystaj z tego jak czesto tylko mozesz! Ale pamiętaj że to nie wszystko. Koń Cie nie wyleczy. Podstawa to psychoterapia i leki jeśli są konieczne. A konie to wpsomagacze. Dla Ciebie konie, dla kogoś innego psy, dla innego oglądanie tv, rozumiesz- każdy ma inny 'uzdrawiacz, hobby', coś co nas odciąga od choroby- ale nie wyleczy przyczyn Twojej nerwicy. Przyczyny nerwicy są zakopane głęboko w Twojej głowie i musisz do nich dotrzeć na terapii z lekarzem, koń nie ma takich zdolności.
magdalenabmw
Offline

Re: Konie i nerwica

Avatar użytkownika
przez serek87 06 sty 2010, 16:41
wiem,bo jak wracam do domu do realnego swiata to zas sie dzieje to samo.musialabym z koniem na plechach chodzic(a moze odwrotnie?!):D lub na smyczy...(kantarek) .a to nie realne.ciekawa jestem jednak czy gdybym wyniosla sie na wies tam gdzi eczuje sie naj naj naj lepiej to czy nerwica usnela by we mnie...
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: Konie i nerwica

przez magdalenabmw 06 sty 2010, 16:51
serek87 napisał(a):wiem,bo jak wracam do domu do realnego swiata to zas sie dzieje to samo.musialabym z koniem na plechach chodzic(a moze odwrotnie?!):D lub na smyczy...(kantarek) .a to nie realne.ciekawa jestem jednak czy gdybym wyniosla sie na wies tam gdzi eczuje sie naj naj naj lepiej to czy nerwica usnela by we mnie...


Nie.

Ja tak samo mam z morzem. Czuję sie tam świetnie, po prostu świetnie- morze tak samo mnie uspokaja jak Ciebie konie (chociaż mnie konie też uspokajają bo jak sama wspomniałam mam z nimi doczynienia).
Mimo wszystko jak zamieszkałam nad morzem na ponad pół roku to pod koniec pobytu już jakieś objawy nerwicy sie pojawiały i nawet jeden mini atak sie pojawił.
Niektórzy twierdzą że zmiana otoczenia może pomóc w nerwicy. Nie prawda, bo to ucieczka. Ja po pół roku trwania w nerwicy przeprowadziłam sie, zmieniłam towarzystwo, szkołę. Wszysto. Nerwica odeszła- na pół roku. I wróciła ze zdwojoną siłą.

Serek- bierz leki, idz na terapię, wspomagaj sie tym co lubisz czyli końmi i będzie dobrze. Ale same konie Cie nie wyleczą chociaż tak Ci sie może wydawać.
magdalenabmw
Offline

Re: Konie i nerwica

przez beatrix 06 sty 2010, 17:06
serek87 napisał(a):Czy ktos z was myslal kiedys o wspomaganiu leczenia jazdą konną?Powiem szczerze ze udalo mi sie spedzic 2 miesiace w duzym osrodku jezdzieckim i w czasie pobytu tam ataki nie wystepowaly.Konie bardzo otwieraja na ludzi dają poczucie pewnosci siebie w koncu jest cos takiego jak hipoterapia prawda?Czy ktos z was kiedy myslal o tym?


jestem za tym żeby wspomagać leczenie kontaktem z końmi, zdecydowanie tak ! jeśli ktoś lubi konie i miał już z nimi styczność to jest duża szansa, że będzie czuł się lepiej kiedy zacznie spędzać z nimi więcej czasu ;) niestety dużo osób boi się koni na tyle, że nie są w stanie do nich podejść, a co dopiero dotknąć.. a szkoda
mi konie bardzo pomagają, mam z nimi bliski kontakt od dzieciństwa. są moją największą radością w życiu :D
gdyby nie one to pewnie depresja by mnie pokonała już dawno - a dzięki nim nauczyłam się z nią żyć, radzę sobie całkiem nieźle, nie biorę już żadnych leków i nie chodzę na terapię bo zwyczajnie daję radę ! pozostał mi smutek w sercu, który ujawnia się coraz rzadziej i nie przeszkadza mi absolutnie w niczym.
polecam wszystkim konie jako wspomagacz i jako najwierniejszego przyjaciela ;)
beatrix
Offline

Re: Konie i nerwica

Avatar użytkownika
przez sanjanka 12 sty 2010, 22:29
ja jezdze konno od zawsze mimo to nie uchroniło mnei to przed nerwica
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 sty 2010, 20:35

Re: Konie i nerwica

przez beatrix 13 sty 2010, 22:05
mnie też nie, bo konie nie chronią przed chorobami ;) są mega pomocne razem z terapią, ale wiadomo, że nie w każdym przypadku
beatrix
Offline

Re: Konie i nerwica

Avatar użytkownika
przez Qkardka 17 sty 2010, 22:32
A mnie chroni mój pies.
Kiedy widzi, że płaczę, podchodzi i wtyka mi swój wielki piękny nochal w oczy, bierze delikatnie moją dłoń w pysk i trzyma...
To niesamowite :
Zwierzęta są wielką pomocą! :)
Kiedy wreszcie znajdziesz klucz do szczęścia, to ci ktoś zamki zmieni...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 sty 2010, 23:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do