co mi pomogło/pomaga- ludzie, to się da wyleczyć! hurra! :-)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez pokonana 12 maja 2006, 21:12
a ja bardzo boej sie zazywac jakiekolwiek leki musze sobie radzic bez nich lecz w 100% jestem pewna ze Zomiren nie nalezy do dobrej jakosci lekow jest to bowiem lek ktory nie moze byc stosowany dluzej niz miesiac ale dokladnie nie pamietam prowadzi takze do uzlaeznienia ja zawsze musze wiedziec co biore dlatego zasiegam opini farmaceuty ulotki nigdy nie daja sie do konca zrozumiec
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 19:54
Lokalizacja
zielona Gora

co mi pomogło/pomaga

przez Renata Nowak 23 maja 2006, 00:19
Cieszę się z tego co napisałaś.Ja borykam się z lękami od 15 lat.Były okresy,ze podobnie sobie radziłam, ale ostatnio mam problem z wyjściem samej na działkę (ok.400metrów)od domu.Mam lęk przed lękiem, apteczkę nosze zawsze.Wesprzyj mnie.Mój adres:
rennow@wp.pl
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 maja 2006, 17:58

przez jaxek 27 maja 2006, 11:45
nie wiem czemu ale po zjedzeniu czekolady czułem sie lepiej od dwóch lat pracuje z coraz większymi sukcesami już wcześniej przepisano mi magnez i potas bo mialem trzesienia z rana ale żadnych niepokojów być może moja nerwica nie jest nerwicą a brakiem magnezu choć przeraża mnie coś jak jestem poza domem moja wyobraźnia zaczyna działać jak nigdy jednak próbuje to pokonac
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 maja 2006, 11:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Magda-27 27 maja 2006, 15:14
Czekolada zawiera magnez, więc może dlatego lepiej się poczułeś ;)
A może po poprostu cukru potrzebowałeś :lol:
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez kochajacy 27 maja 2006, 15:56
Czekolada zawiera magnez, więc może dlatego lepiej się poczułeś


czekolada czasowo podnosi poziom wydzielania serotoniny w mozgu , stad lepsze samopoczucie po jej zjedzeniu
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez Virginia 27 maja 2006, 15:59
kochajacy napisał(a):czekolada czasowo podnosi poziom wydzielania serotoniny w mozgu , stad lepsze samopoczucie po jej zjedzeniu


jednak najlepszy efekt zdrowotny mozna uzyskac, jedzac czekolade zawierajaca min 70% kakao, nie powoduje nadmiernego wydzielania sie insuliny, jest bezpieczna jezeli chodzi o cukier.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez runa 27 maja 2006, 22:35
anoolka mogę tylko napisać DZIĘKUJE!!!!!!!


już mi ciut lepiej.

czy może ktoś mi podpowie jak przełamać strach przed jazdą samemu autobusem? dla mnie już samo stanie na przystanku to stres jak cholera :cry:
DONIEŚ NA SWÓJ LĘK. JEST TO JEDYNY POŻYTEK Z DONOSÓW.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 maja 2006, 16:32
Lokalizacja
gdansk

przez 0nova0 07 cze 2006, 22:40
ja nie moge nigdzie sama wyjść, bo nawet jak wysiąde z autobusu to ta myśl, że jestem sama, że wokół mnie są jacyś obcy ludzie, że mam daleko do domu strasznie mnie przeraża i często wtedy miewam atak.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 cze 2006, 13:52

przez Aga1 08 cze 2006, 19:56
Ja też sie balam PKSu od kilku lat nigdy nie jechałam sama tylko z meżem.Nawet czasem jak z nim jechałam to byłam spięta, z bólem głowy i wogóle najlepiej jak on do mnie nic mówił bo bol głowy się nasilał. Od marca biorę Paxitn Do lekarza jeżdziłam z mężem, musiał brać wolny dzień, aby mi towarzyszyć. Niedawno 29 maja odważyłam się sama jechać , co prawda umówiłam sie z mężem w centrum handlowym i potem poszliśmy razem.Pomogło mi wsparcie dwóch osób z forum, bo tylko one odezwały się na moją prośbe o wsparcie i udało się .Jeszcze pochodziłam sobie sama po sklepach , jak czekałam na męża. To cudowne uczucie że jesteś człowiekiem niezależnym , utkwiło mi w głowie.Nie mam już strachu przed wyjściem z domu i jazdą autobusem.W przyszłym tygodniu znów będe próbowała zmierzyć się z autobusem i myśle że już sobie poradze na stałe. Pa
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez feniks 11 cze 2006, 22:16
Dzięki anoolka za to wszystko! Podpisuje się pod tym,co napisałaś. Mam dokładnie takie same odczucia.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 13:41

CAŁA PRAWDA O NERWICY - DOŚWIADCZENIE NIEZAPOMNIANEGO

Avatar użytkownika
przez littleprince 21 cze 2006, 21:41
Powiem krótko i na temat - jak myślę.
Mam objawy nerwicowe (czyli zespół różnego rodzaju zaburzeń związanych z przeżywaniem ( lęk, napady paniki, i tysiące innych dolegliwości)od około 6 lat. Przerobiłem już leki, psychiatrów, wróżki, metodykę, ćwiczenia, autoterapię, przeczytałem ze 100 książek etc. - Na podstawie mojej drogi którą przeszedłem uważam że dużo zrobiłem w tym kierunku. Jedyną metodą jest prawidłowa psychoterapia z kompetentnym psychoterapeutą który posiada certyfikat Polskiego Towarzystwaw Psychiatrycznego. Nikogo nie będę prowadził za rękę, nie o to tu chodzi aby dawać dobre rady. Nie mówię że różne metody nie skutkują - bo skutkują - ale tylko w sytuacji "jak sobie radzić z objawami, trudnymi sytuacjami" Te sposoby nie leczą i nie zmieniają człowieka. Problem nerwicy leży w charakterze, osobowości oraz w nieuświadomionych konfliktach wewnętrznych (nieprzeżytych emocjach lub źle przeżywanych) Często nerwica powstaje już w dzieciństwie ze względu na różne czynniki takie jak brak miłości, złe wychowanie, brak wzorców wychowawczych, traumy z dzieciństwa, śmierć, chorba w rodzinie i tak można jeszcze dalej wymieniać... Chętnie odpowiem na pytania. Jednak moja rada jest taka - proponuję wam zająć się psychiką (terapia psychodynamiczna lub podobne - u psychologa kompetentnego uzyskacie wszystkie informacje na ten temat ) - a nie próbą życia z tym co was spotkało. To nie musi trwać... życie z nerwicą to nie życie - to droga przez piekło. Zaleczanie nerwicy odwracaniem od niej uwagi lub tłumienie jej lekami, alkoholem etc. nie ma sensu - bo wierzcie mi że to wcześniej czy później wraca. W wielu przypadkach pomaga na krótką metę. Nie jestem też przeciwnikiem leków - uważam że niekiedy są bardzo pomocne (ale to niech oceni lekarz, który będzie współpracował z psychoterapeutą ) ( ja mam lekarza, który jest psychiatrą oraz ma uprawnienia i certyfikat PTP - czyli jest też zarazem psychoterapeutą ) dla mnie takie rozwiązanie było najlepsze gdyż miałem z lekami duży problem i ciężko było mi je odstawić - a objawów była tona. Teraz nie biorę już nic - a czuję się różnie/lepiej niż kiedyś - ale dalej uczęszczam na psychoterapię oraz od 6 tygodni jestem we Wrocławiu na Odziale Leczenia Nerwic na ulicy Gdańskiej. Jest to ośrodek państwowy jednak - uważam że bardzo dobry i fachowy. Trzeba czekać aby tam się dostać - ale warto. Terapia grupowa trwa tam 3 miesiące i jest bezpłatna płaci NFZ. Szczegóły na miejscu. Takie ośrodki wiem że są również w Warszawie oraz w Krakowie. Zdam relację jak już będę po całej terapii.
Wiem że niektórym wam wydaje się że nerwica to choroba którą można wyleczyć prosto i tabletkami - bez łez, lęku, bólu i cierpienia - NIC BARDZIEJ MYLNEGO. Proces leczenia jest ciężki, trudny i wymaga wiele wytrwałości - i wiem że jest możliwy do osiągnięcia aby już nigdy to nie wracało. Też wspomnę że nie tylko choroba i wasza świadomość się zmieni - podczas uświadamiania - zmieni się wasze życie (tak jest w moim przypadku) zmienią się znajomi, otoczenie, zainteresowania - bardzo dużo się zmieni. U mnie zmieniło się niemal wszystko Praca, zostałem bez dziewczyny, środowisko, ludzie, zainteresowania, postrzeganie świata, ambicje - które miałem zawyżone - etc... (można o tym książkę by napisać)
Trudno było mi się z tym rozstać i zrozumieć że moje życie będzie inaczej wyglądać. To był mój przypadek - wy możecie mieć inaczej - ale z tego co patrzę po moich znajomych co borykają się z tym samym wiem że zmiany w życiu są potrzebne. I kiedyś zauważycie że były konieczne - a nawet wskazane. Życie z nerwicą to nie tylko same cierpienie, lęk, krew, łzy, depresja, objawy, uczucie umierania etc... ( to przeważa) - - - jednak to również drugie życie, dążenie do prawdy i szukanie prawdy o sobie i o tym co się czuje - jak się to przeżywa. Nie jestem wstanie opisać wszyskiego, bo dużo mógłbym w tej sprawie powiedzieć. Proponuję abyście to przemyśleli to co piszę i sami zdecydujecie czy wykorzystacie moje doświadczenie. Nerwica nie wybiera - spotyka ładnych i brzydkich, normalnych i nienormalnych, bogatych i biednych - problem tkwi w rozwoju, budowie charakteru, złym wychowaniu przez rodziców, braku opieki, miłości, złe wzorce ( choć wiem że tego nie widać i niektóreym może się wydawać że w tych sprawach u was jest wszystko na miejscu - ja też tak myślałem dopóki ktoś nie wskazał mi prawdy - okłamywałem siebie) (najczęściej w dzieciństwie) ale żeby to odkopać zrozumieć i przeżyć jeszcze raz czasami trzeba lat. Jeżeli ktoś będzie miał pytanie - postaram się odpowiedzieć: littleprince@o2.pl

Żaden lekarz ani terapeuta nie powie wam jak wyjść z nerwicy - oni mogą was tylko wspierać, doradzać i prowadzić - - - jednak całą tą drogę będziecie musieli odbyć sami. Będziecie mieli do wykonania, ciężkie zadania, przeżywanie ciężkich emocji. Jest to ciężka droga - ale miewa też swoje zalety... teraz ich nie dostrzegacie - ale jak to minie - zauważycie to czego wcześniej nie było widać. . . Życzę szybkiego przepracowania i przeżywania - bo wiedza i pieniądze w tym przypadku mało działają. Tego nie da się kupić ani nauczyc !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 cze 2006, 21:11
Lokalizacja
Wrocław

malyksiąże

przez runa 21 cze 2006, 23:11
witaj

bardzo ciekawe to co napisaleś tylko mam jedno pytanie jak sprawdze czy psychoterapeuta który ma papiery PTP jest naprawdę odpowiedni ?przejechalam się już na jednej psycholozce z papierami a nawet doktoratem i nie mogę/umiem znaleźć własciwego.
skoro posiadasz dobrą wiedzę może wiesz gdzie szukać kogos odpowiedniego w gdansku?

pozdrawiam i życzę .....
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 maja 2006, 16:32
Lokalizacja
gdansk

przez Marha 23 cze 2006, 17:02
Przeczytałam bardzo uważnie to co napisałeś i sama nie wiem czy dodało mi to otuchy, czy raczej jeszcze bardziej przeraziło. Cierpię na nerwicę od ponad roku. Miewam napady żadko ale jak już są to bardzo intensywne. Przez 8 miesięcy miałam spokój, myślałam że minęło ale potem okazało sie, że jednak nie... już teraz wiem,że to tak łatwo nie mija i napewno nie samo z siebie. Piszesz o pobycie w szpitalu, to jest rzecz, której boje się najbardziej. Nawet nie wiem czy słusznie. To co najbardziej podtrzymuje mnie na duchu, to opinie ludzi, którzy się z tego wyleczyli, bo skoro innym się udało to mi też musi!!!!!
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
23 cze 2006, 16:37
Lokalizacja
Koszalin

Nie napisałem tego dla otuchy

Avatar użytkownika
przez littleprince 01 lip 2006, 22:01
Nie napisałem tego dla otuchy - pisałem wszystko z mojego doświadczenia - aby ktoś kto to przeczyta miał wiedzę z czym się zmaga. Aby pomogło mu to w szybszym zrozumieniu niektórych rzeczy do których ja dochodziłem dosłownie latami. Wiem co czujecie - przykro mi - ale tylko wy sami możecie sobie pomóc. I będzie ciężko... ale warto. Ja nadal wierzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 cze 2006, 21:11
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do