Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

przez sebek_śląsk 22 cze 2009, 21:31
Czy są osoby na tym forum co wyszły z derealizacji lub depersonalizacji? Jakie leki brały, co robiły? Proszę o odpowiedź.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 maja 2009, 12:15

Re: Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

przez koniusz 24 cze 2009, 12:12
Jasne z tego się wychodzi... Jest to meczące ale idzie wyjść... Ja zawsze to miałem gdy choroba mocno atakowała i w wraz z wychodzeniem z choroby znikały dereale i depersony. To nic strasznego o poprostu wyzsza forma lęku (próba ucieczki)
Potem już o nich nawet nie bedziesz pamiętał... Choć ostatnio mimo że wszystko było świetnie i ok ,dostałem mocnego ataku lęku i na to wjechał od razu dereal i deperon. Byłem bardzo wystraszony szok. :shock:

Musisz brać dereale w miarę możliwości na spokojnie, prowadź leko-terapie i psychoterapie jak możesz no ja polecam sport do maksymalnego wyczerpania raz dziennie i traktowanie siebie jak osoby chorej (czyli dużo dużo łagodność i ciepłą do samego siebie) ... To daje taki odjazd jak kilogram xanaxu na raz. Polecam i pozdrawiam i życzę spokojnego i szybkiego wyjścia z nerwówki...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
17 wrz 2008, 18:41

Re: Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

przez sebek_śląsk 24 cze 2009, 19:13
A ile trwało twoje leczenie??
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 maja 2009, 12:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

przez koniusz 26 cze 2009, 12:59
Nie ograniczaj się czasowo nie licz czasu nie warto. Bo dla kogoś rok to nie jest długo a dla kogoś tydzień będzie ciągnącym się koszmarem... Ja miałem tak koło 4 miesiećy mocno i zaczęło słabnąć... Na pewno przejdzie bądź dobrej wiary i nie ograniczaj się do czasu.

Bądź zdrów...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
17 wrz 2008, 18:41

Re: Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

przez wojtala 26 cze 2009, 13:33
Witam,

Dawno się tu nie pojawialem, ale już dość długo walczę z tym. Moje rady i obserwacje są takie:

1. Nie można czytać i bezkrytycznie przyjmować tego co się wyczyta na tym forum. Najlepiej wchodzić jak najrzadziej. Wtedy nie wkręcamy sobie kolejnych rzeczy i nie mamy kolejnych powodów do stresu i lęku. Jak to mówili w jednym filmie : "Nie daj sobie wciśnąć na głowę całego g... tego świata".
2. D/D ustają jak przestajesz się skupiać na wychodzeniu z nich i mysleniu o ich istnieniu. Powiedz sobie, że są, przyznaj sie, ale to tyle. Najlepiej sie z nich wychodzi mając to w d... że się je ma :)
3. Zajmij się czymkolwiek poza myśleniem o swoim stanie. Jeśli nie masz hobby, wyjdz na spacer, uprawiaj sport, spotkaj się ze znajomymi, z rodziną, posprzątaj, pomaluj pokój idz na rower, zrób pranie, wyśpij się, idz do pracy, zapisz się do wolontariaty. Zrób coś dla siebie, co powdpowiada Ci Twoje JA (może to być pomoc innym).
4. Nie zmieniaj podjętych decyzji zbyt często i działaj zgodnie z nimi. Lepiej mniej decyzji ale razem z ich realizacją. Uzyskuje się wtedy spokój i poczucie kontroli nad sobą samym, widzi się cel a to klucz do wyjścia z poczucia lęku, niepewności, strachu i stresu życiowego, czyli powodów D/D. Jednym słowem stawiaj na jakość a nie na ilość :)

To tyle. Nie piszę więcej. To co napisałęm potraktujcie również filtrem samych siebie. Każdy ma inne powody i objawy. Ja mówię co mi pomogło. Pozdrawiam i życzę powodzenia w wychodzeniu z D/D.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
27 mar 2008, 13:27

Re: Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

przez sebek_śląsk 26 cze 2009, 19:22
Świetne wskazówki, masz racje najlepiej się nie skupiać na tym, że się ma d/d.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 maja 2009, 12:15

Re: Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

Avatar użytkownika
przez carlos 27 cze 2009, 16:46
Sebek wejdź sobie tu na forum w dział "Nerwica lękowa" i znajdź tam temat derealizacja/depersonalizacja - masz tam aż około 150 stron na temat tej przypadłości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

przez staram się 04 lip 2009, 08:48
Ja wyszedłem to samo sie stało bez jakiej kolwiek terapi
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Re: Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

przez anihilator 24 wrz 2009, 11:18
Temat już stary ale może komuś się przyda :D - otóż ja wyszedłem z d/d dzięki rozmowom z przyjaciółmi. Częsty kontakt z ludźmi na prawdę pomaga. A tak na serio to znalazłem sobie większy lęk :D.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 sie 2009, 17:16

Re: Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

Avatar użytkownika
przez linka 24 wrz 2009, 13:10
Ja wyszłam z d/d pomogły mi leki :)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

przez 19_latek 26 wrz 2009, 13:50
Ja wyszedłem z silnej derealizacji. Pomogly mi leki takie jak Paromerck i Fluanxol. Po prostu staralem sie przebywac jak najdluzej w miejscach w ktorych derealizacja byla najsilniejsza, niekiedy czulem sie jakbym caly czas spal i chodzil we snie.
19_latek
Offline

Re: Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

Avatar użytkownika
przez secretgirl 27 wrz 2009, 12:14
19 latek mam pytanie,
jak dlugo i w jakich dawkach brales Fluanxol?wydaje sie, ze wlasnie ten lek pomaga mi troche na dd chociaz narazie jestem na pocztaku leczenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Czy wyszedł ktoś z derealizacjilub depersonalizacji?

przez joanna5 11 paź 2009, 05:26
mnie pomogly leki i dluga erapia indywidualna ,z tym,ze zawdzieczam to sobie,bo chcialam wspolpracowacz terapeuta.to wazne,zadnego bicia piany tylko harowa nad sposobem na zycie,wyjscie z zakletego kregu objawow.uznanie siebie jako jednostke,ktora ma prawo tu byc,polubic siebie,wybaczyc zloczyncom.
joanna5
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do